utworzone przez Doradca Sprzedawcy | sie 16, 2025 | Europejski Trybunał Sprawiedliwości (TSUE) |
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wydał wyrok mający istotne znaczenie w kontekście przetwarzania danych osobowych przez przedsiębiorców działających w branży e-commerce. Odnosi się on do przepisów RODO, w szczególności do konieczności uzyskania zgody na przetwarzanie danych osobowych oraz rozszerzenia definicji danych dotyczących zdrowia. Wyrok ten umożliwia także szerszy udział konkurencyjnych w stosunku do siebie przedsiębiorców w egzekwowaniu przepisów RODO.
TSUE uznał, że informacje o zakupie leków (nawet bez recepty) mogą być uznane za dane dotyczące zdrowia, a więc dane wrażliwe podlegające szczególnej ochronie na gruncie przepisów RODO. Dodatkowo, wyrok ten umożliwia szerszy udział konkurentów w egzekwowaniu przepisów RODO.
Przebieg sprawy
Jedna z niemieckich aptek pod nazwą handlową „Lindenapotheke” sprzedawała produkty lecznicze na platformie internetowej Amazon. Zamawiając produkty przez internet klienci musieli podać swoje dane takie jak – nazwisko, adres dostawy i informacje związane z produktami leczniczymi. Konkurent tej apteki uznał, że taki sposób sprzedaży narusza przepisy o ochronie danych osobowych. Wniósł powództwo o zaniechanie, pod rygorem grzywny, wprowadzania do obrotu na tej platformie produktów leczniczych zastrzeżonych dla aptek do momentu zagwarantowania, że klient będzie mógł wyrazić zgodę na przetwarzanie danych dotyczących zdrowia. Sprawa trafiła do niemieckiego sądu, a ten poprosił TSUE o odpowiedź na dwa pytania prejudycjalne.
Jakie pytania prejudycjalne zadał sąd?
- „Czy przepisy rozdziału VIII [RODO] stoją na przeszkodzie uregulowaniom krajowym, które – poza uprawnieniami interwencyjnymi organów nadzorczych właściwych w zakresie monitorowania i wykonywania tego rozporządzenia oraz możliwościami ochrony osób, których dane dotyczą – przyznają konkurentom prawo do występowania przeciwko sprawcy w drodze powództwa do sądu cywilnego z powodu naruszenia wspomnianego rozporządzenia w aspekcie zakazu stosowania nieuczciwych praktyk handlowych?”
- „Czy dane, które klienci farmaceuty występującego jako sprzedawca na platformie sprzedaży internetowej wprowadzają na stronie tej platformy przy zamawianiu leków wydawanych wprawdzie jedynie w aptekach, ale niebędących lekami na receptę (nazwisko klienta, adres dostawy oraz informacje niezbędne do indywidualizacji zamawianego leku wydawanego jedynie w aptekach), są danymi dotyczącymi zdrowia w rozumieniu art. 9 ust. 1 [RODO] oraz art. 8 ust. 1 dyrektywy 95/46?”
Dlaczego zadano takie pytania prejudycjalne?
Przez pytanie pierwsze sąd odsyłający chce ustalić czy oprócz osób, których dane dotyczą, także podmiot konkurencyjny może wnieść pozew cywilny w związku z nieuczciwymi praktykami dotyczącymi danych osobowych.
Zadając pytanie drugie sąd dąży do ustalenia czy dane, które podaje klient zamawiając lek, są danymi wrażliwymi podlegającymi szczególnej ochronie zgodnie z RODO.
Odpowiedź TSUE na pytania prejudycjalne
Na pytanie pierwsze TSUE odpowiedziało, że rozdział VIII RODO nie stoi na przeszkodzie, aby przyznać konkurentom domniemanego sprawcy naruszenia ochrony danych osobowych prawa do występowania przeciwko niemu z powodu naruszenia rozporządzenia i w aspekcie zakazu stosowania nieuczciwych praktyk handlowych. Argumentem za tą decyzją są cele RODO, który (jak wynika z motywu 10) zmierza do zapewnienia spójnego i wysokiego stopnia poziomu ochrony osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych oraz do usunięcia przeszkód w przepływie tych danych w Unii.
Odpowiadając na pytanie drugie TSUE postanowił, że zgodnie z art. 8 ust. 1 dyrektywy 95/46 i art. 9 ust. 1 RODO, w sytuacji, gdy prowadzący aptekę wprowadza do obrotu, za pośrednictwem platformy internetowej, produkty lecznicze, których sprzedaż jest zastrzeżona dla aptek, informacje podawane przez klientów przy zamówieniu produktów leczniczych przez Internet (takie jak ich nazwisko, adres dostawy i elementy niezbędne do indywidualizacji produktów leczniczych) stanowią dane dotyczące zdrowia w rozumieniu tych przepisów, nawet jeśli sprzedaż tych produktów leczniczych nie wymaga recepty. Taką decyzję TSUE uzasadnia tym, że wykaz szczególnej kategorii danych osobowych zamieszczono właśnie w tych artykułach i znajdują się w nich dane dotyczące zdrowia. Obejmują one zgodnie z art. 4 pkt 15 RODO:
„„dane dotyczące zdrowia” oznaczają dane osobowe o zdrowiu fizycznym lub psychicznym osoby fizycznej – w tym o korzystaniu z usług opieki zdrowotnej – ujawniające informacje o stanie jej zdrowia”
Mogą one ujawniać informacje o przeszłym, obecnym lub przyszłym stanie zdrowia osoby fizycznej, co potwierdza motyw 35 RODO:
„Do danych osobowych dotyczących zdrowia należy zaliczyć wszystkie dane o stanie zdrowia osoby, której dane dotyczą, ujawniające informacje o przeszłym, obecnym lub przyszłym stanie fizycznego lub psychicznego zdrowia osoby, której dane dotyczą.”
Dane dotyczące zdrowia są szczególną kategorią danych, które podlegają szczególnej ochronie zgodnie z motywem 51 RODO, który wskazuje, że:
„Dane osobowe, które z racji swego charakteru są szczególnie wrażliwe w świetle podstawowych praw i wolności, wymagają szczególnej ochrony, gdyż kontekst ich przetwarzania może powodować poważne ryzyko dla podstawowych praw i wolności.”
Komunikat Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego (GIF)
Zdaniem GIF wyrok ten może istotnie wpłynąć na branżę e-commerce. Mając na uwadze „rozszerzenie definicji” danych dotyczących zdrowia przez TSUE, apteki prowadzące sprzedaż wysyłkową powinny rozważyć dokonanie ewaluacji stosowanych dotychczas procedur w tym obszarze.
Dodatkowo, GIF podkreśla, że może być konieczna zmiana przez tego typu przedsiębiorców m.in. w zakresie:
- treści klauzul niedozwolonych (wyświetlanych na stronie sklepu przy składaniu zamówienia)
- uzyskanie zgody klienta zamawiającego leki, na przetwarzanie danych osobowych
- dokumentacji dotyczącej ochrony danych osobowych
Wyrok TSUE oznacza większe ryzyko dotyczące przetwarzania danych osobowych i może mieć wpływ na przedsiębiorców, dlatego warto być świadomym tego ryzyka w zakresie prowadzenia działalności.
Podsumowanie
TSUE uznał, że informacje o zakupie leków (nawet bez recepty) mogą być uznane za dane dotyczące zdrowia, a więc dane wrażliwe podlegające szczególnej ochronie na gruncie przepisów RODO. Dodatkowo, wyrok ten umożliwia szerszy udział konkurentów w egzekwowaniu przepisów RODO.
GIF wskazał, że apteki prowadzące sprzedaż wysyłkową powinny przeanalizować i dostosować procedury przetwarzania danych osobowych.
W związku z orzeczeniem TSUE oraz komentarzem GIF, apteki internetowe znalazły się w sytuacji wymagającej natychmiastowej analizy swoich praktyk przetwarzania danych. Brak działania w tym zakresie może wiązać się z ryzykiem naruszenia przepisów RODO i potencjalnymi konsekwencjami finansowymi i prawnymi.
Apteki internetowe powinny:
- przeprowadzić audyt strony internetowej pod kątem klauzul niedozwolonych (wyświetlanych podczas składania zamówienia)
- zapewnić mechanizm uzyskiwania wyraźnej zgody klienta zamawiającego leki, na przetwarzanie danych osobowych (np. w formie checkboxa)
- zaktualizować dokumentację dotyczącą ochrony danych osobowych (np. politykę prywatności)
Sankcje finansowe za naruszanie przepisów RODO
Naruszenia przepisów dotyczących kwestii RODO podlegają karze pieniężnej w wysokości do 20 milionów euro, a w przypadku przedsiębiorstwa – do 4% całkowitego rocznego światowego obrotu z poprzedniego roku obrotowego, przy czym zastosowanie ma kwota wyższa.
Kontrole UODO w 2025 r.
Podmioty przetwarzające dane o stanie zdrowia są objęte planem kontroli sektorowych Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) w 2025 r.
utworzone przez Doradca Sprzedawcy | gru 22, 2017 | Inne Regulaminy, Ochrona Danych Osobowych (GIODO), RODO, RODO sklep internetowy |
Kilka dni temu przygotowaliśmy dla naszych Sprzedawców Internetowych podsumowanie roku 2017 (dostępne tutaj: Podsumowanie zmian w prawie ecommerce w 2017 r.) i obiecaliśmy, że wkrótce opiszemy zmiany jakie czekają nas w roku 2018. Nowy rok to przede wszystkim rok zmian w dziedzinie ochrony danych osobowych. Już w maju 2018 r. zacznie obowiązywać nowe rozporządzenie dotyczące danych osobowych (RODO), które znacznie zmieni obecny kształt przepisów. Z pewnością przygotowanie do tych zmian będzie kluczowe dla Sprzedawców Internetowych w zbliżającym się roku.
Chociaż wszyscy skupiamy się na tych zmianach, to warto również wspomnieć o innej zmianie, która może mieć niezwykle istotne znaczenie dla sprzedawców i to nie tylko tych internetowych. Prace nad tą zmianą są jeszcze w Sejmie, ale najprawdopodobniej zmiana zacznie obowiązywać już w przyszłym roku – zmienią się zasady dotyczące rękojmi. O ile sam termin na złożenie reklamacji czy jej rozpatrzenie pozostaje bez zmian, o tyle zmianie ma ulec sposób liczenia terminu na złożenie reklamacji w przypadku wymiany produktu na nowy, wolny od wad. Po zmianach, przy każdej wymianie produktu na nowy, 2 letni termin rękojmi zacznie biec od nowa. Warto dodać, że wracamy tutaj do stanu prawnego sprzed wprowadzenia ustawy o prawach konsumenta.
Powyższe zmiany omówimy w dalszej części naszego artykułu.
Na ten moment nie są planowane istotne zmiany w ustawie o prawach konsumenta, czy też w ustawie o świadczeniu usług drogą elektroniczną – dwóch istotnych aktach prawnych dla Sprzedawców Internetowych.
Cały czas należy jednak obserwować orzecznictwo Sądów oraz decyzja Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – mimo, że nowe przepisy obowiązują już od 2014 r., to nadal jest sporo wątpliwości związanych ze stosowaniem przepisów.
Niezależnie od zmian w prawie ecommerce duże zmiany czekają nas również w prawie podatkowym, dlatego też warto jeszcze w tym roku zasięgnąć rady swojej księgowej lub księgowego celem ich wyjaśnienia i usystematyzowania. Do najważniejszych należy zaliczyć wprowadzenie tzw. JPK czyli Jednolitego Pliku Kontrolnego oraz wprowadzenie indywidualnego rachunku bankowego dla każdego płatnika składek ZUS.
Nowe zasady w ochronie danych osobowych, czyli słów kilka o RODO
Wszechobecne już od jakiegoś czasu RODO to nic innego jak unijne rozporządzenie o ochronie danych osobowych, uchwalone przez Parlament Europejski już 27 kwietnia 2016 r. Zadaniem RODO jest przede wszystkim ujednolicenie przepisów dotyczących ochrony danych osobowych na terenie całej Unii Europejskiej. Krok ten wydaje się być słuszny i potrzebny, bo obecnie każde państwo rządzi się swoimi prawami w zakresie danych osobowych, które często są dość mocno sprzeczne pomiędzy porządkami prawnymi różnych państw.
Zgodnie z RODO każde z państw członkowskich ma obowiązek wprowadzenia w swoim państwie aktów prawnych zgodnych z RODO. Rozporządzenia unijne mają jednak to do siebie, że obowiązują nawet bez konieczności ich implementacji, a zatem uszczegóławiania na etapie każdego państwa. Co to oznacza w praktyce? Nic innego jak tylko to, że nawet jeśli Polska nie sporządzi odpowiednich aktów prawnych to RODO i tak będzie obowiązywać, chociaż sam akt jest bardzo ogólny i dla wielu problemów nie precyzuje konkretnych rozwiązań.
Jakie są główne założenia RODO? Przede wszystkim ma ono wymusić, głównie np. na sprzedawcach internetowych, większą znajomość przepisów z zakresu ochrony danych osobowych i tym samym ich stosowanie wszędzie tam gdzie mamy do czynienia z przetwarzaniem danych osobowych. Nie ma wątpliwości, że przetwarzanie danych osobowych dotyczy niemal wszystkich, którzy działają w prawie e-commerce.
Przede wszystkim należy zwrócić uwagę, że przepisy dotyczące ochrony danych osobowych obowiązują w Polsce już od dawna i od dawna istnieją obowiązki z tym związane. Każdy kto przetwarza dane osobowe zobowiązany jest do tego, aby w należyty sposób zabezpieczać swoje systemy informatyczne, aby uniemożliwić wyciek pozyskanych danych osobowych. Oprócz tych obowiązków warto również wspomnieć o dwóch kwestiach formalnych: rejestracja bazy danych w GIODO (ten obowiązek istnieje aż do czasu wprowadzenia RODO. Sprzedawco – jeśli jeszcze nie zgłosiłeś swojej bazy danych nie czekaj do maja 2018 r., bo w przypadku ewentualnej kontroli będziesz rozliczany na podstawie tych przepisów, które obowiązują obecnie) bądź powołanie tzw. ABIego (Administratora Bezpieczeństwa Informacji).
Zarówno obecnie obowiązująca ustawa o ochronie danych osobowych jak i w przyszłości RODO zakładają, że nasze dane osobowe mają być bezpieczne i każdy, kto ma do nich dostęp ma to bezpieczeństwo zagwarantować. Zakres tego bezpieczeństwa zależy od tego jakie dane są przetwarzane przez dany podmiot. RODO w tym zakresie niewiele zmienia. Zupełnie inny poziom ochrony danych osobowych będzie dotyczył np. małego sprzedawcy internetowego, który uzyskuje jedynie dostęp do naszego imienia, nazwiska, adresu do doręczeń, a zupełnie inny w stosunku np. to szpitala, który przetwarza dane wrażliwe dotyczące np. stanu naszego zdrowia.
Nowością wynikającą z RODO będzie konieczność prowadzenia rejestru czynności przetwarzania danych osobowych, a więc udokumentowania kto, co i w jakim celu przetwarza w obrębie struktury naszej firmy
O zmianach wprowadzanych przez RODO pisaliśmy także tutaj: Ochrona danych osobowych w sklepie internetowym 2017/2018 – omawiamy zmiany
Wielu przedsiębiorców, w tym również wielu sprzedawców internetowych obawia się RODO i zastanawia się jakie działania podjąć, aby spełnić wymogi jakie stawia przed nami ustawodawca. Z racji tego, że na chwilę obecną brakuje jeszcze krajowych regulacji w zakresie RODO, niewiadomo jakie dokładnie obowiązki zostaną nałożone na przedsiębiorców. Poczekajmy zatem jak coś już będzie pewne i wówczas zastanawiajmy się jak wdrażać je do naszych działalności.
Pomimo tak wielkiej zmiany w zakresie ochrony danych osobowych, nie należy się jej obawiać. Zmiany te były potrzebne, aby w końcu usystematyzować przetwarzanie danych osobowych w różnych porządkach prawnych, tak, abyśmy nie musieli obawiać się, że nasze dane przetwarzane w Polsce są bezpieczne, ale już przy zakupach w sklepach internetowych z za granicy takiej pewności nie mieliśmy.
Nowe 2 lata rękojmi przy każdej wymianie produktu na nowy.
Najprawdopodobniej w 2018 r. zmienią się zasady dotyczące liczenia terminów w przypadku rękojmi. O ile terminy na złożenie reklamacji czy też terminy na jej rozpatrzenie pozostają bez zmian o tyle termin na złożenie reklamacji w przypadku wymianu produktu na nowy będzie z każdym razem liczony od nowa. Zmiana dotyczy jednak wyłącznie reklamacji składanej przez konsumenta! Planowane zmiany są jeszcze na etapie uchwalania ich w Sejmie, aczkolwiek możemy się spodziewać, że wejdzie ona w życie w roku 2018 r.
Zgodnie z planowanymi zmianami zostanie dodany nowy przepis w kodeksie cywilnym – art. 568[2]:
„Art. 568[2]. Jeżeli kupującym jest konsument, termin odpowiedzialności sprzedawcy z tytułu rękojmi biegnie na nowo od dnia wymiany rzeczy na wolną od wad.”
Co to tak naprawdę oznacza? Każdy kupujący ma prawo do złożenia reklamacji i w jej ramach może skorzystać z czterech możliwości. Jedną z nich jest wymiana wadliwego produktu na nowy,. Obecnie jednak wymiana taka nic nie zmienia, a termin rękojmi biegnie cały czas w sposób ciągły. Od wprowadzenia zmiany jednak każda wymiana produktu spowoduje, że termin rękojmi będzie liczony na nowy. Przykładowo jeśli klient zgłosi nam reklamacji po 1 roku od dnia zakupu produktu, my reklamację tą uznamy i wymienimy produkt na nowy, od dnia wymiany kupujący ma nowe 2 lata rękojmi. Różnicę wyraźnie widać na poniższej rycinie.
OBECNIE:

tak było dotychczas, a tak będzie OD WPROWADZENIA ZMIAN:

Jak zatem widać na powyższym przykładzie zmiana jest duża i może mieć duże konsekwencje w praktyce. Szczegółowo zmiany te omawialiśmy już w jednym z naszych artykułów, do którego lektury serdecznie zapraszamy: Zmiany zasad liczenia rękojmi przy wymianie produktu na nowy.
Ważne! Do umów sprzedaży zawartych przed dniem wejścia w życie zmian stosuje się przepisy dotychczasowe.
Podsumowanie
W 2018 r. czekają nas dwie duże zmiany, na które musi być przygotowany każdy przedsiębiorca, a w szczególności ten działający w ecommerce, bo jego zmiany te dotyczą w największym zakresie. Poza dwoma powyższymi zmianami niewątpliwie już w trakcie trwania roku pojawiają się kolejne, o których teraz jeszcze niewiadomo. Koniecznie trzeba zatem śledzić wszystko co dotyczy prawa ecommerce i tak aby nie zostać niemile zaskoczonym na wypadek ewentualnej kontroli.
utworzone przez Doradca Sprzedawcy | lut 7, 2014 | Klauzule Niedozwolone, Regulamin Sklepu Internetowego, Słowniczek |
Klauzule niedozwolone (inaczej klauzule abuzywne) – są to postanowienia wzorców umów (np. regulaminów sklepów internetowych, ogólnych warunków umowy itp.), które kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób niezgodny z powszechnie obowiązującym prawem. O abuzywności danych postanowień przesądza to, iż kształtują one prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, a nadto taki układ praw i obowiązków powoduje rażące naruszenie jego interesów.
Kim jest konsument i przedsiębiorca
Otóż, w myśl art. 22 [1] kodeksu cywilnego za konsumenta uważa się osobę fizyczną, dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową.
Natomiast, w świetle art. 43 [1] kodeksu cywilnego przedsiębiorcą jest osoba fizyczna, osoba prawna lub jednostka organizacyjna, nieposiadająca osobowości prawnej, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną – wykonująca we własnym imieniu działalność gospodarczą. Za przedsiębiorców uważa się także wspólników spółki cywilnej w zakresie wykonywanej przez nich działalności gospodarczej.
W jakich umowach możemy znaleźć klauzule niedozwolone
Podkreślenia wymaga fakt, iż regulacja zawarta w kodeksie cywilnym dotycząca klauzule niedozwolone i mająca na celu ochronę interesów konsumenta, znajduje zastosowanie jedynie w obrocie B2C, tj. między podmiotami profesjonalnymi (przedsiębiorcami), a podmiotami nieprofesjonalnym (konsumentami).
Pozostałe przesłanki uznania danej klauzuli za niedozwoloną
Aby dane postanowienie zostało uznane za niedozwolone, poza kształtowaniem praw i obowiązków w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażącym naruszeniem interesów konsumenta, niezbędne jest także spełnienie dwóch pozostałych warunków uznania danego postanowienia za niedozwolone:
- przesłanka braku indywidualnego uzgodnienia – w myśl art. 385[1] § 3 k.c. należy uznać za zapisy niedozwolone „te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu”.
Warto jednak zauważyć, iż to, czy określone zapisy regulaminu były czy też nie uzgodnione jednostkowo, zależy od tego, jak rzeczywiście przebiegał proces zawarcia umowy. Ciężar dowodu, tj. ciężar wykazania jednostkowych ustaleń spoczywa na tym, kto powołuje się na tę okoliczność (w myśl art. 7 k.c.) – co do zasady będzie to przedsiębiorca.
- aby dana klauzula mogła zyskać miano abuzywnej, należy pamiętać, iż nie może dotyczyć określenia głównych świadczeń stron. Wskazują one bowiem na to, co dla stron stosunku jest najistotniejsze: zachowanie konsumenta, które bezpośrednio zmierza do zaspokojenia interesu przedsiębiorcy. Przykładowo w przypadku umowy sprzedaży będzie to zapłata ceny.
Zagrożenia związane z posiadaniem klauzul niedozwolonych
Poniżej wskazujemy trzy podstawowe zagrożenia związane są z posiadaniem klauzul niedozwolonych, np. w regulaminie sklepu internetowego:
- uznanie braku mocy wiążącej danych postanowień, będących klauzulami niedozwolonymi,
- poddanie postanowień kontroli sądowej w ramach kontroli abstrakcyjnej (ocena postanowień umownych dokonywana przez Sąd w oderwaniu od łączącego strony stosunku prawnego oraz umowy) lub kontroli indywidualnej (ocena postanowień umownych dokonywana przez Sąd w określonym stosunku prawnym łączącym strony),
- uznanie postanowień umownych za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów.
Ostatnie dwa zagrożenia niosą dla przedsiębiorcy ryzyko poniesienia wymiernych kosztów finansowych w postaci np. konieczności zapłaty kosztów procesu albo zapłaty kary finansowej nałożonej przez Prezes UOKiK.
Podstawę prawną w zakresie klauzul niedozwolonych stanowią art. 385[1]-385[3] kodeksu cywilnego.
Jak ustrzec się przed klauzulami niedozwolonymi za darmo?
Najważniejszym czynnikiem jest oczywiście posiadanie świadomości o możliwości wystąpienia klauzul niedozwolonych – jest jeszcze wielu właścicieli sklepów internetowych, którzy nie zdają sobie sprawy z konsekwencji posiadania takich zapisów. Kolejnym ważnym krokiem jest posiadanie odpowiedniego regulaminu w swoim e-sklepie – bez braków informacyjnych. Dobrze mieć pewność, że taki dokument jest wolny od klauzul niedozwolonych. Możesz ją uzyskać korzystając z bezpłatnego audytu regulaminu w naszym serwisie. Profesjonalnie sprawdzimy Twój dokument i jeśli pojawi się zapis mogący nieść za sobą abuzywność, niezwłocznie zostaniesz o tym poinformowany. Wystarczy wypełnić krótki formularz poniżej, a przyjrzymy się Twojemu regulaminowi i pomożemy Ci uniknąć kar od UOKiK’u.
utworzone przez Doradca Sprzedawcy | wrz 20, 2013 | Klauzule Niedozwolone, Obowiązki Informacyjne Sprzedawcy, Regulamin Sklepu Internetowego, Reklamacja Towaru |
W dzisiejszym wpisie omawiamy jedną z najnowszych decyzji UOKiK, która powinna być lekturą obowiązkową dla sprzedawców internetowych. Porusza ona najczęstsze błędy sprzedawców internetowych popełniane przy tworzeniu regulaminu sklepu internetowego. Odpowiada na szereg najczęstszych pytań i wątpliwości sprzedawców, dlatego też zachęcamy do lektury.
Sama decyzja (sygnatura RBG-61-03/13/KL) została wydana przeciwko Vision Express SP Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów na Vision Express została nałożona kara ponad 360 tys. zł. Spółka zaprzestała stosowania kwestionowanych klauzul. Decyzja nie jest ostateczna, ponieważ przedsiębiorca ma możliwość odwołania się do sądu. Decyzję omówimy na zasadzie klauzula niedozwolona / brak informacyjny oraz uzasadnienie UOKIK.
Klauzula niedozwolona nr 1:
Sklep nie ponosi odpowiedzialności za niedostarczenie towaru lub opóźnienie w dostawie spowodowane błędnym lub niedokładnym adresem podanym przez Klienta lub błędem wynikającym z pracy Firmy Kurierskiej.
W ocenie Prezesa UOKiK kwestionowany zapis mieści się w hipotezie klauzula niedozwolona zamieszczona pod pod poz. 2484 o treści: „Sklep nie ponosi odpowiedzialności za nieterminowe dostarczanie przesyłek Pocztą Polską oraz firmy kurierskie” (wyrok SOKiK z dnia 1 kwietnia 2011 r. sygn. akt XVII AmC 751/10).
W powyższym wyroku Sąd uznał, iż kwestionowane postanowienie w sposób sprzeczny z prawem przewiduje wyłączenie odpowiedzialności przedsiębiorcy wobec konsumentów z tytułu działania lub zaniechania osób, z których pomocą przedsiębiorca zobowiązanie wykonuje, jak również osób, którym wykonanie zobowiązania powierza. Jako sprzeczne z dobrymi obyczajami należy bowiem uznać przerzucanie w treści kwestionowanej klauzuli na konsumenta ryzyka prowadzonej przez pozwanego działalności gospodarczej, w wykonywaniu której posługuje się on innymi podmiotami, w tym przypadku przewoźnikiem pocztowym bądź firmą kurierską.
Nie jest konieczna dokładna literalna identyczność klauzuli wpisanej do rejestru i klauzuli z nią porównywanej, stąd niedozwolone będą także takie postanowienia umów, które mieszczą się w hipotezie
klauzula niedozwolona wpisana do rejestru, której treść zostanie ustalona w oparciu o dokonaną jej wykładnię.
W myśl bowiem art. 474 k.c. „dłużnik odpowiedzialny jest jak za własne działanie lub zaniechanie za działania lub zaniechania osób, z których pomocą zobowiązanie wykonywa, jak również osób, którym wykonanie zobowiązania powierza”. Treść zakwestionowanego zapisu – wbrew cytowanemu przepisowi – umożliwia przedsiębiorcy uchylenie się od odpowiedzialności za nieterminowe dostarczanie przesyłek przez Pocztę Polską oraz firmy kurierskie. Działanie takie należy ocenić jako nieuczciwe wobec konsumenta i stawiające go w nierównorzędnym położeniu wobec kontrahenta – przedsiębiorcy.
Nadto, w ocenie Sądu, zakwestionowane postanowienie wzorca umowy spełnia przesłanki wskazane w art. 385[3] pkt 21 k.c., zgodnie z którym „w razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które w szczególności uzależniają odpowiedzialność kontrahenta konsumenta od wykonania zobowiązań przez osoby, za pośrednictwem których kontrahent konsumenta zawiera umowę lub przy których pomocy wykonuje swoje zobowiązanie„.
Klauzula niedozwolona nr 2:
Założenie konta w systemie Sklepu jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na przetwarzania danych osobowych Klienta w celach marketingowych, w tym na potrzeby przesyłania informacji handlowych administratora danych osobowych.
W ocenie organu ochrony konsumentów kwestionowany zapis mieści się w hipotezie klauzuli zamieszczonej pod poz. 1752 o treści: „Zainteresowany wyraża zgodę na udostępnienie swoich danych osobowych oraz wyraża zgodę na przechowywanie, przetwarzanie, przekazywanie i wykorzystanie jego danych osobowych w celu przewidzianym umową, marketingowym i reklamowym przez pośrednika, wierzyciela i osoby trzecie. Pośrednik będzie postępować z danymi osobowymi zainteresowanego zgodnie z obowiązującymi przepisami a w szczególności zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych” (wyrok SOKiK z dnia 5 września 2008 r. sygn. akt XVII AmC 341/07) oraz pod poz. 3522 w brzmieniu: „Udostępnione dane osobowe będą przechowywane w bazie danych administratora i będą wykorzystywane w celu prawidłowej realizacji umowy sprzedaży oraz w celach marketingowych w szczególności w celu informowania o nowych produktach, usługach oraz promocjach oferowanych przez sklep www.sonyericsson-sklep.pl” (wyrok SOKiK z dnia 4 października 2011 r. sygn. akt XVII AmC 2722/10, potwierdzony wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 14 czerwca 2012 r. sygn. akt VI ACa 206/12).
W pierwszym z wyroków Sąd uznał, iż wymieniony zapis kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, gdyż zgoda na przetwarzanie danych osobowych (m.in. dla celów marketingowych) w postaci oświadczenia woli musi zostać złożona świadomie, wyraźnie oraz co najważniejsze swobodnie. Poprzez umieszczenie powyższej zgody we wzorcu umownym, konsument nie ma szansy na swobodne jej udzielenie. Konsument nie posiada bowiem możliwości, aby wyrazić sprzeciw co do przetwarzania jego danych osobowych lub ograniczenia jego zakresu.
W przypadku drugiej klauzuli znajdującej się już w rejestrze SOKiK wskazał, iż akceptacja Regulaminu sklepu prowadzi do akceptacji zakwestionowanego postanowienia, w którym jest mowa, iż udostępnione przez konsumenta dane osobowe będą wykorzystywane nie tylko w celu prawidłowej realizacji umowy sprzedaży, ale również w celach marketingowych. Przy czym pozwany miałby możliwość swobodnej interpretacji niesprecyzowanego bliżej pojęcia „celów marketingowych”, do których zaliczył w szczególności informowanie o nowych produktach, usługach oraz promocjach oferowanych przez sklep. Sąd podkreślił ponadto, że zakwestionowane postanowienie wymusza zgodę konsumenta na korzystanie z jego danych osobowych nie tylko w celu realizacji umowy jaką konsument zawarł z przedsiębiorcą, narzuca konsumentowi także wyrażenie zgody na możliwość wykorzystywania jego danych osobowych do nieokreślonych celów marketingowych, pozbawia go zatem swobody podjęcia decyzji w tej mierze, co jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interes konsumenta.
Zgodnie z brzmieniem postanowienia kwestionowanego w niniejszym postępowaniu, konsument poprzez założenie konta w systemie, którego celem jest nabycie na stronie internetowej przedsiębiorcy określonych produktów, wyraża jednocześnie zgodę na przetwarzanie swoich danych na potrzeby marketingowe, w tym przesyłanie ofert handlowych Spółki. Oznacza to, że przedsiębiorca wprowadza otwarty katalog ofert, które mogą zostać przesyłane w ramach ww. zgody. Konsument nie ma wiedzy, na jaki zakres przetwarzania danych osobowych się godzi, tj. nie wie, jakie i czyje oferty mogą być mu przesyłane. Mając powyższe na uwadze stwierdzić należy, iż przedmiotowa zgoda nie jest wyrażona w sposób swobodny, gdyż narzucona została we wzorcu i konsument nie ma możliwości odmowy jej udzielenia, w tym również ograniczenia jej zakresu.
Klauzula niedozwolona nr 3:
Klient będący konsumentem może zwrócić zakupiony towar w terminie 10 dni od dnia otrzymania towaru bez podania przyczyny. Dotyczy to towarów nieużywanych, w oryginalnym, nienaruszonym stanie. W przypadku stwierdzenia uszkodzeń towarów zwroty nie będą rozpatrywane.
Powyższe postanowienia stanowią naruszenie art. 7 ust. 1 oraz art. 7 ust. 3 w zw. z art. 17 ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz. U. 2012 poz. 1225 j.t) – dalej: u.o.n.p.k., bowiem wskazują, iż zwrot towaru nie jest możliwy w przypadku, gdyby towar został użyty czy też uszkodzony w jakikolwiek sposób, co w konsekwencji utrudnia konsumentom odstąpienie od umowy zawartej na odległość i wprowadza w błąd w zakresie ustawowych uprawnień.
Przez przeciętnego konsumenta rozumie się konsumenta, który jest dostatecznie dobrze poinformowany, uważny i ostrożny. Oceny tej powinno dokonać się z uwzględnieniem czynników społecznych, kulturowych, językowych i przynależności danego konsumenta do szczególnej grupy konsumentów, przez którą rozumie się dającą się jednoznacznie zidentyfikować grupę konsumentów, szczególnie podatną na oddziaływanie praktyki rynkowej lub na produkt, którego praktyka rynkowa dotyczy ze względu na szczególne cechy, takie jak m. in. wiek, wykształcenie, sprawność fizyczna czy umysłowa. Wzorzec przeciętnego konsumenta nie jest stały, zmienia się bowiem w zależności od okoliczności konkretnego przypadku.
Zgodnie z brzmieniem art. 7 ust. 3 u.o.n.p.k. – „w razie odstąpienia od umowy umowa jest uważana za niezawartą, a konsument jest zwolniony z wszelkich zobowiązań. To, co strony świadczyły, ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu (…)”. Ustawodawca w wyżej przywołanym przepisie nie uzależnił prawa do zwrotu towaru (oraz co się z tym wiąże – do odstąpienia od umowy) od okoliczności braku używania zamówionego towaru. Prawo do odstąpienia od tak zawartej umowy ma charakter kształtujący. W następstwie złożenia przez konsumenta oświadczenia o odstąpieniu stosunek umowny wygasa ze skutkiem od momentu powstania – ex tunc (W. Kocot, Nowe zasady zawierania i wykonywania umów z udziałem konsumentów (I), Przegląd Prawa Handlowego 2000 nr 11, s. 50.). Konsument po odebraniu zamówionego towaru przy zakupie przez środki porozumiewania się na odległość ma prawo korzystania z przedmiotu w ramach zwykłego zarządu i nie spoczywa na nim obowiązek wynagrodzenia przedsiębiorcy za zgodne z przeznaczeniem używanie rzeczy. (M. Jagielska, Umowa zawierana poza lokalem przedsiębiorcy i na odległość, Monitor Prawniczy 2000 nr 9, s. 563.).
W polskim prawie nie ma legalnej definicji pojęcia „zwykłego zarządu”, niemniej należy wskazać na cel, jaki przyświecał wprowadzeniu możliwości dokonywania zakupów na odległość oraz uregulowaniu następczego prawa do odstąpienia od umowy. Konsument nie ma możliwości zbadania rzeczy tak jak mógłby to uczynić dokonując zakupu w stacjonarnym sklepie przedsiębiorcy. Zgodnie bowiem z art. 3 ust. 3 ustawy z dnia z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz. U. Nr 141 poz. 1176 ze zm.) – dalej: u.s.w.s.k. – „sprzedawca jest obowiązany zapewnić w miejscu sprzedaży odpowiednie warunki techniczno-organizacyjne umożliwiające dokonanie wyboru towaru konsumpcyjnego i sprawdzenie jego jakości, kompletności oraz funkcjonowania głównych mechanizmów i podstawowych podzespołów”. Tożsame uprawnianie w ramach zwykłego zarządu powinno więc przysługiwać konsumentom dokonującym zakupu produktu za pomocą środków porozumiewania się na odległość. Granice zmian w ramach zwykłego zarządu powinny być rozpatrywane każdorazowo w oparciu o konkretny stan faktyczny. W zakresie zwykłego zarządu mieści się zarówno sprawdzenie jakości wyrobu poprzez jego dotyk, przymierzenie, sprawdzenie wytrzymałości na określone czynniki jak i zweryfikowanie stanu produktu poprzez stwierdzenie braku mechanicznego uszkodzenia, usterki. Nie powoduje to bowiem zmiany stanu takiej rzeczy, a towar po ponownym zapakowaniu nadaje się do dalszej sprzedaży. Reasumując, użytkowanie przedmiotu zakupu w ramach zwykłego zarządu w ciągu 10 dni od momentu jego otrzymania nie powoduje po stronie przedsiębiorcy żadnych roszczeń w stosunku do konsumenta, a tym bardziej nie może oznaczać braku możliwości zwrotu towaru. Wyłączenie a priori możliwości zwrotu towaru z powodu „naruszonego stanu” towaru, stanowi próbę ograniczenia uprawnień konsumenta do odstąpienia od umowy zawartej na odległość.
Przedsiębiorca w kwestionowanych przez Prezesa UOKiK klauzulach wskazuje ponadto, iż zwrot towaru nie jest możliwy w przypadku uszkodzenia zakupionej rzeczy. Nie ulega wątpliwości, iż konsument powinien liczyć się z możliwością odstąpienia od umowy oraz ze zwrotem przedmiotu zakupu. Dlatego też możliwość dokonania przez niego zmian w rzeczy została ograniczona jedynie do podejmowania czynności zwykłego zarządu (E. Łętowska, Ochrona niektórych praw konsumentów, Warszawa 2001, s. 38.). W doktrynie w sposób jednoznaczny wskazuje się na możliwość odstąpienia od umowy nawet w przypadku uszkodzenia rzeczy (Tak m.in. M. Jagielska, Umowa zawierana… s. 563; M. Olczyk, SprzedaŜ konsumencka…; A. Kołodziej, Konsumenckie prawo do odstąpienia od umowy sprzedaży rzeczy, Warszawa 2006, el/LexPolonica; W. Kocot, Nowe zasady zawierania …, s.50; K. Szczygielska, Odstąpienie od umowy zawartej na odległość w prawie niemieckim i polskim, Kwartalnik Prawa Prywatnego 2003 nr 2, s.420; M. Jabczuga-Kurek, Przedsiębiorca nie powinien stracić, Rzeczpospolita z dnia 30.03.2011 dostęp: http://www.rp.pl/artykul/634053.html?print=tak). W związku z powyższym należy stwierdzić, iż prawo do odstąpienia od umowy oraz zwrot towaru przysługuje konsumentowi nawet w przypadku, gdy rzecz uległa uszkodzeniu.
Nie można także wykluczyć sytuacji, w której to produkt dostarczony do konsumenta będzie od początku w stanie wskazującym na jego użytkowanie lub też uszkodzenie. W takim wypadku na podstawie kwestionowanych postanowień zawartych w Regulaminie, konsument nie miałby możliwości zwrotu towaru w związku z odstąpieniem od umowy zwartej na odległość. Niewątpliwie takie ukształtowanie sytuacji prawnej konsumenta jest dla niego niekorzystne i stanowi ograniczenie jego ustawowych uprawnień.
Klauzula niedozwolona nr 4:
Zgodnie z Ustawą z 2 marca 2000 roku o ochronie niektórych praw konsumentów oraz odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz. U. 2000 r., Nr 22, poz. 271 z poźn. zm.) Klient będący konsumentem może zwrócić zakupiony towar w terminie 10 dni od dnia otrzymania towaru bez podania przyczyny.
Postanowienie stanowi naruszenie art. 7 ust. 1 w zw. z art. 7 ust. 3 i w zw. z art. 10 ust. 1 oraz w zw. z art. 17 u.o.n.p.k – wprowadzając tym samym konsumentów w błąd w zakresie możliwości skorzystania z dodatkowego terminu na zwrot towaru przy odstąpieniu od umowy zawartej na odległość.
Kwestionowany zapis Regulaminu stwierdzić należy, iż przedsiębiorca ogranicza prawa konsumentów poprzez narzucenie im obowiązku zwrotu zakupionego towaru wraz z odstąpieniem od umowy w terminie 10 dni od wydania przedmiotu. Ustawa nie nakłada na konsumentów takiego obowiązku, ponieważ wyznacza im dodatkowy termin 14 dni na zwrot otrzymanego świadczenia.
Klauzula niedozwolona nr 5:
Sklep nie zwraca kosztów dostawy poniesionych przez Klienta przy zamówieniu towarów.
Powyższy zapis przeczy uregulowaniom zawartym w art. 7 ust. 3 w zw. z art. 17 u.o.n.p.k., gdyż przedsiębiorca pomniejsza świadczenie zwracane konsumentowi o wartość kosztów transportu zamówionego do konsumenta.
Przy analizie przepisów krajowych należy brać pod uwagę cel, jakim kierował się europejski ustawodawca. W tym względzie istotne znaczenie mają orzeczenia TSEU, którego jednym z zadań jest interpretacja prawa pochodnego Unii Europejskiej i badanie zgodności przepisów prawa krajowego z regulacjami unijnymi. Zgodnie z orzeczeniem tegoż Trybunału z dnia 15 kwietnia 2010 r. (C-511/08) przedsiębiorcy nie wolno obciążać konsumenta – w przypadku odstąpienia od umowy zawartej na odległość – dodatkowymi kosztami oprócz tych wynikających z bezpośrednich kosztów zwrotu towaru do przedsiębiorcy.
Zdaniem Prezesa UOKiK – niezgodne z prawem jest zastrzeżenie zatrzymywania przez przedsiębiorcę – w przypadku, gdy konsument skorzysta z prawa do odstąpienia od umowy zawartej przy wykorzystaniu środków porozumiewania się na odległość – kosztów przesyłki towaru do konsumenta w związku z dokonywanymi wzajemnymi rozliczeniami świadczeń.
Klauzula niedozwolona nr 6:
Pieniądze zostaną zwrócone w ciągu 21 dni przelewem bankowym na konto wskazane przez Klienta w formularzu „Zwrot”.
Zapis przeczy uregulowaniom zawartym w art. 7 ust. 3 w zw. z art. 17 u.o.n.p.k, ponieważ Spółka zobowiązuje się do zwrotu świadczenia konsumentowi w terminie powyżej czternastu dni.
Przedsiębiorca w sposób nieuprawniony wydłuża okres, w którym zobowiązany jest do zwrotu konsumentowi jego środków. W ocenie Prezesa UOKiK termin 21 dni nie można utożsamiać ze sformułowaniem „niezwłocznie” stosowanym na gruncie u.o.n.p.k. Rozporządzanie pieniędzmi konsumentów po okresie czternastodniowym i niezwrócenie ich w tym terminie konsumentom należy uznać za działanie naruszające ich interesy ekonomiczne.
Brak informacyjny nr 1:
Niezamieszczenie w Regulaminie Sklepu Internetowego Vision Express warunków świadczeń usług elektronicznych, tj. wymagań technicznych niezbędnych do współpracy z systemem teleinformatycznym, którym posługuje się usługodawca.
Ustawodawca zagwarantował konsumentom pewne minimum bezpieczeństwaw obrocie elektronicznym, wyrażające się m.in. w obowiązkach ciążących na przedsiębiorcy, o których mowa m.in. w art. 8 ust. 3 pkt 2 lit. a ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.) – dalej: u.s.u.d.e – spośród
których skarżony przedsiębiorca, w ocenie Prezesa UOKiK, nie dotrzymał obowiązków w zakresie poinformowania konsumentów o minimalnych parametrach (niezbędnych do współpracy z systemem teleinformatycznym, którym sam się posługuje), jakie musi posiadać sprzęt komputerowy konsumenta, aby bez problemów mógł on dokonać zamówienia. Zatem konsument, „otwierając” stronę internetową, powinien od razu uzyskać informację, czy przy użyciu posiadanego przez siebie komputera, bez żadnych przeszkód, będzie mógł „poruszać się” po ofertach oraz dokonywać zakupów. Będą to na przykład informacje dotyczące rodzajów przeglądarek internetowych prawidłowo współpracujących z daną witryną, konieczności posiadania dodatkowego oprogramowania obsługującego aplety Java, rozdzielczości, dla jakiej jest zoptymalizowana strona internetowa. Brak takich informacji uniemożliwia konsumentowi dostosowanie oprogramowania do optymalnej możliwości wyświetlania informacji na stronie, zgodnie z założeniem przedsiębiorcy.
Podsumowanie
Niniejsza decyzja UOKiK powinna stać się lekturą obowiązkową każdego sprzedawcy internetowego. Odpowiada ona na wiele pytań i wątpliwości oraz pozwala lepiej zrozumiem abuzywność wybranych postanowień niedozwolonych. Dodajmy, że są to jedne z częstszych postanowień niedozwolonych. Zachęcamy do konsultowania z prawnikami czy dana informacja w regulaminie to nie jest przypadkiem klauzula niedozwolona.