Zaznacz stronę

W tym wpisie omówimy przypadek sprzedawcy internetowego, któremu Prezes UOKiK wymierzył karę w wysokości 3,5 tysięcy złotych za stosowanie klauzul niedozwolonych nie tylko w treści regulaminu, ale również w zakładkach informacyjnych na stronie sklepu internetowego dot. zwrotów i wymian. 

UOKiK w wydanych przez siebie dwóch decyzjach (nr RŁO 2/2019 oraz nr RŁO 3/2019) zarzucił sprzedającemu stosowanie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów poprzez umieszczanie niedozwolonych postanowień umownych w regulaminie sklepu internetowego oraz w zakładkach informacyjnych znajdujących się na stronie tego sklepu. W związku z powyższymi naruszeniami Prezes UOKiK-u postanowił nałożyć na sprzedawcę karę pieniężną w wysokości 500 złotych za każde niedozwolone postanowienie oraz obciążyć go kosztami przeprowadzonego postępowania. Sprzedawca został więc łącznie zobowiązany do zapłaty kwoty 3,5 tysiąca złotych.

Aby być precyzyjnym pod kątem prawnym musimy wskazać, że Prezes UOKiK w stosunku do zakwestionowanych zapisów wskazał, że ich stosowanie stanowi nieuczciwe praktyki rynkowe w rozumieniu ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Z prawnego punktu widzenia jest to odrębne naruszenie niż postępowanie w sprawie uznania danego postanowienia za niedozwolone. Oba jednak naruszenia stanowią praktykę naruszajacą zbiorowe interesy konsumentów, za które może zostać nałożona kara finansowa do 10% przychodów za poprzedni rok rozliczeniowy. Na potrzeby artykułu i uproszczenia tematu korzystamy jednak z pojęcia klauzul niedozwoloncyh z uwagi na to, że wprowadzają one w błąd lub są sprzeczne z przepisami.

Na początek stan faktyczny, czyli jakie klauzule niedozwolone stosował sprzedawca

Poniżej przedstawimy Państwu zapisy, które w decyzjach zostały uznane za postanowienia niedozwolone wraz z uzasadnieniem UOKiK-u.

Zapisy znajdujące się w regulaminie sklepu internetowego sprzedawcy:

 „W przypadku bezpodstawnego uchylania się przez Klienta od odbioru przesyłki. Klient jest zobowiązany zwrócić Sklepowi wszelkie koszty, które sklep poniósł w związku z realizacją zamówienia

W ocenie Prezesa Urzędu kwestionowane postanowienie naruszało dobre obyczaje poprzez nieuzasadnione obciążanie konsumentów kosztami wielokrotnej przesyłki w sytuacji, gdy towar nie został odebrany. Stosując to postanowienie przedsiębiorca z góry zakładał bowiem odpowiedzialność konsumenta za nieodebranie przesyłki. Wykluczało to sytuację w której to odpowiedzialność za nie odebranie przesyłki mógł ponosić przewoźnik, a nie konsument. Ponadto sprzedawca posługując się wyrażeniem „wszelkie koszty” niedostatecznie informował konsumentów o tym w jakich sytuacjach i  w jakiej wysokości będzie obciążał ich kosztami.

„Koszty dostarczenia zamówionego towaru pokrywa klient. Koszty są uzależnione od wagi zamówionych towarów oraz wielokrotności wysyłki (ponowne nadanie) i wynoszą odpowiednio: 14pln i więcej (wielokrotna wysyłka w przypadku nieskutecznego trzykrotnego doręczenia plus koszt zwrotu i dodatkowego doręczenia na życzenie Klienta)”

W przedmiotowym przypadku rażące naruszenie interesów konsumentów polegało m.in. na tym, że stosując to postanowienie sprzedawca dążył, tak jak powyżej, do przerzucenia na konsumentów odpowiedzialności za nieodebranie przesyłki, a co za tym idzie kosztów jej ponownej (i wielokrotnej) wysyłki. Sprzedawca użył również sformułowania, że koszty „wynoszą odpowiednio 14 pln i więcej” oraz „Koszty są uzależnione od wagi zamówionych towarów oraz wielokrotności wysyłki”, które to nie dawały wiedzy konsumentowi co do rzeczywistej wysokości kosztów, a ponadto pozostawiało sprzedawcy uprawnienie do interpretacji zapisów na swoją korzyść.

„Klient ma prawo zgłosić reklamację w terminie 14 dni od dnia ujawnienia się wady towaru”

Postanowienie to zostało uznane za sprzeczne z art. 568 § 2 i 3 kodeksu cywilnego. Zgodnie art. 568 § 2 k.c  konsument może zgłosić roszczenie z tytułu rękojmi za wady rzeczy sprzedanej w terminie 1 roku od dnia stwierdzenia wady, a bieg wyżej wymienionego terminu nie może zakończyć się przed upływem okresu odpowiedzialności sprzedawcy, który wynosi 2 lata od dnia wydania rzeczy. Tymczasem w stosowanym postanowieniu Regulaminu termin złożenia reklamacji przez konsumenta został ograniczony do zaledwie 14 dni od dnia ujawnienia się wady towaru, co było sprzeczne z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa i tym samym zostało uznane za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów.

 „Administrator zobowiązuje się do rozpatrzenia każdej reklamacji w terminie 14 dni od dnia otrzymania reklamacji, a gdyby to nie było możliwe, do poinformowania w tym okresie klienta kiedy reklamacja zostanie rozpatrzona”

W ocenie Prezesa Urzędu niniejsze postanowienie jest niezgodne z art. 5615 kodeksu cywilnego, zgodnie z którym, jeżeli kupujący będący konsumentem zażądał wymiany rzeczy lub usunięcia wady albo złożył oświadczenie o obniżeniu ceny, określając kwotę, o którą cena ma być obniżona, a sprzedawca nie ustosunkował się do tego żądania w terminie czternastu dni, uważa się, że żądanie to uznał za uzasadnione.

UOKiK uznał również, że zamieszczone informacje w zakładce „Zwroty/Wymiana produktu” były również praktykami naruszającymi zbiorowe interesy konsumentów:

„Zgodnie z „Ustawą o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny” z dnia 2 marca 2000 r. masz prawo do odstąpienia od umowy sprzedaży zawartej na odległość”

Ten zapis budził zastrzeżenia Prezesa Urzędu ponieważ wprowadzał konsumentów w błąd co do ich uprawnień dotyczących prawa odstąpienia od umowy zawartej na odległość. Kwestionowane postanowienie powoływało się na nieobowiązującą już ustawę. Obecnie kwestie prawa odstąpienia od umowy zawartej na odległość reguluje ustawa o prawach konsumenta, która weszła w życie 25 grudnia 2014 r.. Zgodnie z art. 27 tej ustawy konsument, który zawarł umowę na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa, może w terminie 14 dni odstąpić od niej bez podawania przyczyny i bez ponoszenia kosztów, z wyjątkiem kosztów określonych w ustawie. Wskazać należy, że obecnie obowiązująca ustawa wprowadziła korzystniejsze przepisy dla konsumenta (m.in. wydłużyła termin na skorzystanie z prawa odstąpienia od umowy).  Działanie Przedsiębiorcy polegające na stosowaniu przy zawieraniu umów z konsumentami postanowienia powołującego się na nieobowiązującą i mniej korzystna dla konsumenta ustawę, zdaniem Prezesa Urzędu, ogranicza prawo konsumenta do odstąpienia od umowy zawartej na odległość.

„Napisz do nas, że odstępujesz od umowy, podaj numer konta, na które mamy przesłać zwracaną kwotę, zapakuj bezpiecznie rzeczy, odeślij scan pisma (wraz z paragonem) na adres sklepu w temacie wiadomości wpisz słowo „zwrot””

W ocenie Prezesa Urzędu kwestionowane postanowienie wprowadzało konsumentów w błąd poprzez sugerowanie, że dla skutecznego odstąpienia od umowy zawartej na odległość powinni spełnić dodatkowe wymogi formalne nieprzewidziane przez wyżej wymienioną ustawę. Wymóg przesyłania skanu pisma podobnie jak wymóg przesłania paragonu nie wynika z przepisów prawa. Wskazać również należy, że sformułowanie „zapakuj bezpiecznie rzeczy” sugeruje konsumentom, że do skutecznego odstąpienia od umowy konieczne jest jednoczesne – wraz z oświadczeniem o odstąpieniu od umowy – przesłanie rzeczy. Tymczasem zgodnie z art. 34 ust. 1 ustawy o prawach konsumenta konsument ma obowiązek zwrócić rzecz przedsiębiorcy lub przekazać ją osobie upoważnionej przez przedsiębiorcę do odbioru niezwłocznie, jednak nie później niż 14 dni od dnia, w którym odstąpił od umowy, chyba że przedsiębiorca zaproponował, że sam odbierze rzecz. Konsument nie ma więc obowiązku zwrotu rzeczy wraz z oświadczeniem o odstąpieniu od umowy. Podsumowując, postanowienie to określało dodatkowe wymogi formalne do złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy i tym samym stanowiło nieuczciwą praktykę rynkową.

„W przypadku uszkodzenia wysłanej przez Ciebie paczki lub kiedy wyraźnie widać i czuć (!) że towar był używany, nie przyjmiemy zwrotu. Prosimy o solidne zapakowanie paczki. Po przyjęciu zwrotu towaru, środki przelewamy niezwłocznie na wskazany przez Ciebie numer rachunku bankowego. Po zwrocie towaru (kiedy fizycznie przesyłka jest już u nas i przeszła pozytywną weryfikację) przelewamy na Twoje konto kwotę jaką zapłaciłaś/łeś za towar plus koszty pierwotnej wysyłki. Zwroty dokonywane są na bieżąco tj. w dniu otrzymania przesyłki zwrotnej”

Analizując powyższe postanowienie Prezes Urzędu stwierdził, iż sprzedawca uzależniał przyjęcie „zwrotu towaru” w ramach odstąpienia od umowy zawartej na odległość od tego, czy rzecz sprzedana była używana. Tymczasem konsument nabywający rzecz w sklepie internetowym ma możliwość zbadania rzeczy w taki sposób, w jaki mógłby to zrobić w sklepie stacjonarnym. Dodatkowo należy zauważyć, że uszkodzona paczka, czy naruszone opakowanie, w celu sprawdzenia produktu nie powinno wpływać na prawo do odstąpienia od umowy zawartej na odległość, ani na odpowiedzialność konsumenta, bowiem ta odpowiedzialność może leżeć po stronie przewoźnika lub sprzedawcy. Dodatkowo podkreślenia wymaga fakt, iż w niniejszym postanowieniu sprzedawca stosował sformułowanie nieprecyzyjne „pozytywna weryfikacja”, które pozwalało mu na jego dowolną interpretację. Możliwa była bowiem taka sytuacja, w której sprzedawca uznał, że rzecz zwracana nie przeszła pozytywnej weryfikacji w jego rozumieniu i tym samym pozbawił konsumenta uprawnienia do odstąpienia od umowy.

 

Podsumowanie

 

Należy pamiętać, że postanowienia umowne uznane przez decyzje Prezesa UOKiK-u za niedozwolone w odróżnieniu od prawomocnych wyroków Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumenta nie są wpisywane do rejestru klauzul niedozwolonych. Jednakże niektóre postanowienia zakwestionowane przez decyzje Prezesa Urzędu znajdują się już w tym rejestrze. Dlatego jeżeli znalazłeś choć jeden podobny zapis w swoim regulaminie bądź w zakładkach na swojej stronie internetowej, to bezpieczniej będzie go usunąć. Nie warto ryzykować postępowania prowadzonego przez UOKIK, które może zakończyć się nałożeniem kary pieniężnej.

 

5.00 avg. rating (97% score) - 1 vote

Czy prowadzisz sklep internetowy?

 

Czy sprzedajesz produkty online lub na Allegro?

Zapisz się na newsletter prawny!

 

Otrzymasz bezpłatnie poradniki, porady prawne

i będziesz na bieżąco ze zmianami w prawie.

Dziękujemy :)

 

Sprawdź teraz swoją skrzynkę email

(również folder - spam)

 

 

Wysłaliśmy Tobie 3 bonusy:

1) voucher na bezpłatną 10 minutową konsultację prawną

2) kupon 100 zł na nasze usługi prawnika

2) profesjonalne wzory pism dla sprzedawcy

Szukasz pomocy

przy zwrocie lub reklamacji?

 

Kliknij i dołącz do naszej grupy wsparcia na Facebooku!

Przeczytaj poprzedni wpis:
kontakt telefoniczny
Czy sprzedawca musi udostępnić telefon kontaktowy? Omawiamy sprawę przeciwko Amazon (Aktualizacja: TSUE wydał wyrok)

Wystarczy, że zagwarantuje szeroki wybór innych kanałów porozumiewania się i szybki kontakt – takie stanowisko przedstawił Trybunałowi Sprawiedliwości w Luksemburgu...

Zamknij