utworzone przez Doradca Sprzedawcy | cze 24, 2014 | Klauzule Niedozwolone, Obowiązki Informacyjne Sprzedawcy, Regulamin Sklepu Internetowego, Ustawa o prawach konsumenta |
Już wiadomo kiedy dokładnie wejdzie w życie nowa ustawa o prawach konsumenta. Ustawa konsumencka została w dniu dzisiejszym ogłoszona w Dzienniku Ustaw. O pracach nad ustawą pisaliśmy już wielokrotnie (m.in: Nowa ustawa o prawach konsumenta, czyli o czym sprzedawca internetowy wiedzieć powinien). Teraz możemy już wskazać dokładną datę wejścia w życie ustawy konsumenckiej.
25 grudnia 2014 roku – Sprzedawco pamiętaj o tej dacie!
Ustawa została ogłoszona dokładnie w dniu dzisiejszym w Dzienniku Ustaw pod pozycją 827. Zgodnie z art. 55 ustawy wejdzie ona w życie po upływie 6 miesięcy od dnia ogłoszenia. Oznacza to, że ustawa o prawach konsumenta wejdzie w życie dokładnie 25 grudnia 2014 r. Od tego dnia zarówno sprzedawcy, jak i konsumenci obowiązani będą do jej przestrzegania.
Zgodnie z art. 6 ust. 2 ustawy o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych terminy wejścia w życie aktu normatywnego określone w tygodniach, miesiącach lub latach kończą się z upływem dnia, który nazwą lub datą odpowiada dniu ogłoszenia, a gdyby takiego dnia w ostatnim miesiącu nie było – w ostatnim dniu tego miesiąca.
Wygląda na to, że szykują się pracowite Święta w tym roku. Jednak obiecujemy, że każdy przedsiębiorca szukający pomocy w tym zakresie bądź potrzebujący wyjaśnienia nie zostanie sam. Jesteśmy gotowi na nowe zmiany prawne i nasza linia telefoniczna jest otwarta na wszelkie zapytania. Zajmujemy się prawem konsumenckim o 2010 roku, dlatego też posiadamy wieloletnie doświadczenie w tym zakresie. Pomogliśmy już wielu przedsiębiorcom, którzy utknęli w przepisach prawnych. Już teraz zapraszamy Sprzedawców Internetowych do zapisu na przygotowany także przez naszych prawników bezpłatny kurs e-mailowy z nadchodzących zmian: PrawoEcommerce.pl
Z ostateczną wersją ustawy o prawach konsumenta zapoznasz się tutaj: ustawa o prawach konsumenta
Zachęcamy wszystkich przedsiębiorców do poszerzania swojej wiedzy z zakresu prawa, aby ich przedsiębiorstwo było w pełni bezpieczne. Warto pogłębiać każdy aspekt prowadzenia firmy, może regulaminy i dokumentacje nie należą do najłatwiejszych, ale zapewniamy, że jest to przydatne.
utworzone przez Doradca Sprzedawcy | maj 23, 2014 | Klauzule Niedozwolone, Obowiązki Informacyjne Sprzedawcy, Słowniczek, UOKiK |
Najczęściej wykorzystywanym przez Prezesa UOKiK, choć nie jedynym, sposobem zdobywania materiału dowodowego na potrzeby prowadzonych postępowań jest kierowanie bezpośrednio do przedsiębiorców wezwań z żądaniem przekazania w określonym terminie znajdujących się w ich posiadaniu dokumentów i informacji. Czy takich wezwań należy się obawiać? Jednoznacznie na to pytania nie można odpowiedzieć, na pewno przed popadnięciem w panikę najpierw należy takie pismo z uwagą przeczytać. Wśród straszących przedsiębiorcę pouczeń odnaleźć bowiem w nich można między innymi informacje o celu i podstawie wystosowanego do przedsiębiorcy żądania.
Wezwanie z UOKiK = zarzut stosowania niedozwolonej praktyki?
Należy podkreślić, iż otrzymanie wezwania nie jest równoznaczne z postawieniem komukolwiek zarzutu stosowania niedozwolonych praktyk. Zasadą jest, że właściwe postępowanie w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów poprzedzone jest często bardzo drobiazgowym postępowaniem wyjaśniającym i to od wyników tego postępowania zależy, czy komukolwiek zostaną postawione konkretne zarzuty.
Powyższe nie oznacza, że otrzymane z UOKiK-u wezwanie można w jakimkolwiek stopniu lekceważyć. Często bowiem wyrażona przez Przedsiębiorcę na wstępie chęć współpracy w toku prowadzonego postępowania może sprawić, iż w przypadku ustalenia stosunkowo mało istotnych naruszeń, Urząd poprzestanie na wezwaniu do ich usunięcia, bez wszczynania właściwego postępowania w sprawie oraz bez wyciągania dotkliwych sankcji finansowych.
Oczywiście każde wezwanie z UOKiK należy traktować indywidualnie, a odpowiedź na nie winna być wyważona stosowanie do okoliczności. Poniżej zostanie przedstawionych kilka praktycznych wskazówek co do tego, jak rozumieć i jak postąpić w przypadku otrzymania przez przedsiębiorcę z UOKiK-u pisemnego żądania przekazania niezbędnych Prezesowi UOKiK dokumentów i informacji.
Podstawa i cel wezwania Prezesa UOKiK
Przed udzieleniem odpowiedzi na otrzymane wezwanie należy w pierwszej kolejności ustalić jego podstawę. Najczęściej w wezwaniach kierowanych do przedsiębiorców wskazana jest podstawa prawna i faktyczna oraz cel wezwania. W wezwaniu będzie wskazane, czy jest ono kierowane w związku z prowadzonym postępowaniem wyjaśniającym, postępowaniem w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów, czy też innym postępowaniem prowadzonym przez Prezesa UOKiK. Jeżeli w wezwaniu nie wskazano wprost, czy działalność przedsiębiorcy wzywanego jest przedmiotem prowadzonego przez Prezesa UOKiK postępowania, można to w łatwy sposób wywnioskować z treści zawartych w wezwaniu żądań. Jeżeli pytania i żądane dokumenty dotyczą wprost działalności prowadzonej przez Przedsiębiorcę wzywanego, to z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że działalność wzywanego przedsiębiorcy znajduje się w kręgu zainteresowań Prezesa UOKiK.
Postępowanie wyjaśniające przed UOKiK
Jeżeli jest to pierwsze wezwanie, jakie otrzymujemy z UOKiK-u, to dotyczy ono najczęściej prowadzonego przed Prezesem UOKiK postępowania wyjaśniającego. Należy jednak zaznaczyć, że postępowanie wyjaśniające nie musi być prowadzone w związku z podejrzeniem stosowania praktyk niedozwolonych przez przedsiębiorcę wzywanego. Prezes UOKiK w toku danego postępowania może wezwać do udzielenia informacji i przekazania dokumentów każdego przedsiębiorcę, o ile posiadane przez niego dane są mu konieczne dla wyjaśnienia sprawy. Zaznaczyć jednakże należy, że nawet jeżeli w wezwaniu wprost wskazano, że postępowanie wyjaśniające prowadzone jest w przedmiocie działalności prowadzonej przez przedsiębiorcę wzywanego do udzielenia informacji, nie jest to jednoznaczne ze stawieniem temu przedsiębiorcy jakichkolwiek zarzutów. Takie postępowanie często służy jedynie wyjaśnieniu okoliczności podnoszonych w otrzymanym zawiadomieniu, a uzyskanie przez urzędników korzystnej z punktu widzenia przedsiębiorcy odpowiedzi na wystosowane do niego wezwanie, może przesądzić o pozytywnym dla przedsiębiorcy zakończeniu wszczętego postępowanie.
Termin na odpowiedź na wezwanie UOKiK i 50.000.000 euro kary
W wezwaniu każdorazowo przedsiębiorcy wskazywany jest termin, w jakim winien on jest udzielić na nie odpowiedzi. Liczyć się go powinno od dnia doręczenia przedsiębiorcy wezwania.
Pamiętać jednakże należy, iż termin ten ma charakter instrukcyjny. Nie ma zatem przeszkód, w razie powstania obiektywnie uzasadnionych trudności w udzieleniu odpowiedzi na wezwanie w wyznaczonym terminie, aby zwrócić się do UOKiK z wnioskiem o jego wydłużenie. Pamiętać jednakże należy, iż wniosek o wydłużenie terminu musi zostać nadany na poczcie bądź złożony osobiście w Urzędzie najpóźniej ostatniego dnia wyznaczonego pierwotnie terminu. W przeciwnym razie wniosek taki nie zostanie uwzględniony, a przedsiębiorca, który uchybił terminowi, naraża się na karę finansową (za nieudzielanie żądanych informacji przedsiębiorcy grozi kara finansowa w wysokości stanowiącej równowartość do 50.000.000 euro, a osobom pełniącym funkcje kierownicze lub wchodzącym w skład organu zarządzającego przedsiębiorcy kara pieniężna w wysokości do pięćdziesięciokrotności przeciętnego wynagrodzenia za pracę).
Co powinna zawierać odpowiedź na wezwanie z UOKiK
Odpowiedź na wezwanie winna zawierać wszelkie żądane przez Prezesa UOKiK informacje. Odpowiadać należy precyzyjnie na zadane pytania, przy czy nie ma przeszkód w razie powstania wątpliwości, co do rzeczywistej treści zadanych pytań, aby zwrócić się do UOKiK o ich wyjaśnienie i sprecyzowanie. Pamiętać jednak należy, że zakres informacji, których UOKiK może żądać nie jest nieograniczony, istnieją bowiem szczególne regulacje prawne (np. prawo bankowe), które ograniczają zakres informacji, jakich Prezes UOKiK może się od przedsiębiorcy domagać.
Podkreślić należy, że powoływanie się, w celu uniknięcia odpowiedzi na drażliwe pytania, jedynie na tajemnice przedsiębiorstwa jest niewystarczające. W takiej sytuacji Przedsiębiorca może jednak wnosić do Prezesa UOKiK o ograniczenie prawa do wglądu do ujawnianych urzędnikom tajemnic.
Informacje przekazywane Prezesowi UOKiK winny być zgodne z prawdą oraz nie powinny wprowadzać w błąd. Nie zachowanie tych warunków przy udzielaniu odpowiedzi na wezwanie grozi przedsiębiorcy nałożeniem na niego kary finansowej w wysokości stanowiącej równowartość nawet do 50.000.000 euro. W takiej sytuacji na karę pieniężna narażona jest również osoba pełniąca u przedsiębiorcy wzywanego funkcje kierownicze lub wchodząca w skład organu zarządzającego przedsiębiorcy (np. członek zarządu spółki), która udziela odpowiedzi na wezwanie w jego imieniu (w wysokości do pięćdziesięciokrotności przeciętnego wynagrodzenia za pracę).
Zapoznanie się z aktami sprawy
Jeżeli wzywany przedsiębiorca jest stroną prowadzonego postępowania w sprawie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów, o ile tego wcześniej nie uczynił, przed udzieleniem odpowiedzi powinien zapoznać się z aktami sprawy. Pamiętać należy, iż takiej możliwości przedsiębiorca nie posiada, jeżeli wezwanie zostało do niego wystosowane w toku postępowania wyjaśniającego, nawet jeżeli przedmiotem postępowania wyjaśniającego są działania przedsiębiorcy, do którego kierowane jest wezwanie (przedsiębiorca nie jest stroną postępowania wyjaśniającego, a zatem nie przysługuje mu prawo do zapoznawania się z aktami sprawy na tym etapie postępowania).
Podsumowanie
Mając powyższe na uwadze należy się dobrze zastanowić, przed podjęciem decyzji o udzieleniu Prezesowi UOKiK nieprawdziwych, bądź wprowadzających w błąd informacji. Pamiętać należy, że wezwanie często jest skutkiem złożenia zawiadomienia o stosowaniu przez przedsiębiorcę niedozwolonych praktyk, a zatem Prezes UOKiK będzie w stanie zweryfikować uzyskane od przedsiębiorcy informacje.
Podsumowując, wezwań z UOKiK-u do udzielania informacji i przekazania dokumentów nie należy lekceważyć. Odpowiadać na nie trzeba precyzyjnie i z rozwagą, unikając przy tym nadgorliwości, która może w skrajnych przypadkach sprowadzić na przedsiębiorcę masę niepotrzebnych kłopotów.
utworzone przez Doradca Sprzedawcy | kwi 20, 2014 | Klauzule Niedozwolone, Obowiązki Informacyjne Sprzedawcy, Regulamin Sklepu Internetowego, Reklamacja Towaru, Ustawa o prawach konsumenta |
W dniu 2 kwietnia 2014 r. Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o prawach konsumenta udostępniła najnowszy projekt ustawy o prawach konsumenta, który zostanie przedstawiony posłom do dalszych prac. W dzisiejszym wpisie omówimy ważniejsze zmiany, dokonane w trakcie prac nad projektem. Poza doprecyzowaniem niektórych kwestii posłowie wprowadzili kilka naprawdę ważnych zmian, np. zaniechano zmiany definicji konsumenta, która budziła bardzo wiele kontrowersji.
Wszystkich Sprzedawców Internetowych zapraszamy również na bezpłatny kurs e-mailowy z nadchodzących zmian na PrawoEcommerce.pl – kurs, przygotowany również przez naszych prawników, szczegółowo omawia kwestie zawarte w nowej ustawie o prawach konsumenta.
Nowa ustawa o prawach konsumenta dopiero we wrześniu?
Przypomnijmy, że prace nad nową ustawą o prawach konsumenta wciąż trwają i jest już pewne, że nowe przepisy nie wejdą w życie 13 czerwca 2014 r. jak pierwotnie zakładano. Obecnie jako realny termin wskazuje się grudzień 2014 r., choć może on jeszcze ulec przesunięciu (UOKiK chciałby nawet odsunąć termin wejścia w życie nowych przepisów do 1 stycznia 2015 r.). Ustawa musi przejść jeszcze drugie i trzecie czytanie w Sejmie, następnie trafić do Senatu, a po podpisaniu przez Prezydenta pozostanie jeszcze jej ogłoszenie. Dopiero od tego momentu musi minąć sześć miesięcy zanim wejdzie ona w życie.
Jak przebiegały prace nad projektem ustawy
Podkomisja nadzwyczajna rozpatrywała szczegółowo rządowy projekt ustawy o prawach konsumenta (druk nr 2076) na posiedzeniach w dniach: 6 i 19 lutego, 12 i 20 marca oraz 2 kwietnia 2014 r. Efektem tych prac jest sprawozdanie o projekcie ustawy.
Co uległo zmianie w projekcie ustawy o prawach konsumenta trakcie prac w podkomisji
Pierwotna wersja projektu ustawy o prawach konsumenta nie uległa większym zmianom. Podczas prac podkomisja doprecyzowała niektóre zapisy. Dotychczasowy art. 9 (dotyczący obowiązków informacyjnych w przypadku treści cyfrowych) został przeniesiony do art. 8 – stąd numeracja kolejnych artykułów w całym projekcie uległa zmianie.
Wśród ważniejszych zmian wprowadzonych podczas prac podkomisji należy wymienić:
1) wycofanie się z rozszerzenia definicji konsumenta o przedsiębiorców
Zaproponowana w projekcie nowa definicja konsumenta budziła kontrowersje od samego początku. Wskazywano przede wszystkim, że przysporzy ona trudności interpretacyjnych i w zasadzie sprzedawca nie będzie mógł ustalić, czy stroną umowy jest konsument, czy też osoba niebędąca konsumentem. Jest to o tyle ważne, że niespełnienie obowiązków informacyjnych wobec konsumenta będzie mogło nie tylko skutkować wydłużeniem terminu na odstąpienie od umowy do roku, ale będzie również zagrożone karą grzywny.
Przyjrzymy się zatem dokonanej zmianie:
a) Pierwotna definicja konsumenta w projekcie ustawa o prawach konsumenta
„Art. 22[1] § 1. Za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej z jej działalnością gospodarczą lub zawodową.
§ 2. Przepisy o ochronie konsumentów stosuje się również do osoby fizycznej, która dokonując czynności związanej z prowadzoną działalnością gospodarczą lub zawodową, działa także w celu niezwiązanym z tą działalnością i cel ten przeważa.”
b) Aktualna definicja konsumenta w projekcie ustawy o prawach konsumenta
„Art. 22[1]. Za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową.”
c) Dla porównania podamy poniżej aktualnie obowiązującą definicję konsumenta zawartą w kodeksie cywilnym:
„Art. 22[1]. Za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową.”
Jak widać posłowie odrzucili rozszerzenie definicji konsumenta, a jednocześnie w porównaniu do obecnie obowiązującej definicji doprecyzowali, że drugą stroną czynności prawnej konsumenta musi być przedsiębiorca. Budziło to dotychczas niekiedy wątpliwości, stąd zdecydowano się przy tej okazji to doprecyzować.
Zmianę tę oceniamy bardzo korzystnie. Unikniemy dzięki temu sporych wątpliwości, co do statusu stron umowy.
2) przesunięcie chwili spełnienia obowiązków informacyjnych przez przedsiębiorcę
Drugą ważniejszą zmianą jest przesunięcie chwili spełnienia obowiązków informacyjnych przez przedsiębiorcę (np. sprzedawcę internetowego). Jest to również ważna i korzystna zmiana, w szczególności jeżeli weźmiemy pod uwagę bardzo dużą liczbę obowiązków informacyjnych oraz konsekwencję ich niespełnienia (m.in. brak możliwości pobrania opłaty lub nawet niezawarcie umowy).
Chwila ta pojawia się w projekcie w kilku miejscach, ale z uwagi na identyczne zmiany w tym zakresie przyjrzymy się poniżej tej zmianie na przykładzie art. 8 projektu ustawa o prawach konsumenta.
a) Pierwotna chwila spełnienia obowiązków informacyjnych w projekcie ustawy o prawach konsumenta
„Art. 8. Najpóźniej w chwili złożenia propozycji zawarcia umowy przedsiębiorca ma obowiązek poinformować konsumenta, o ile informacje te nie wynikają już z okoliczności, w sposób jasny i zrozumiały o: […]”
b) Aktualna chwila spełnienia obowiązków informacyjnych w projekcie ustawa o prawach konsumenta
„Art. 8. Najpóźniej w chwili wyrażenia przez konsumenta woli związania się umową przedsiębiorca ma obowiązek poinformować konsumenta, o ile informacje te nie wynikają już z okoliczności, w sposób jasny i zrozumiały o: […]”
Jak widać chwila spełnienia obowiązków informacyjnych została przesunięta na moment późniejszy niż dotychczas. Dotychczas te informacje np. w przypadku sklepu internetowego teoretycznie powinny być podane konsumentowi już w momencie wejścia na stronę sklepu.
Zmiana w praktyce oznacza, że np. sprzedawca internetowy będzie mógł spełnić obowiązki informacyjne do momentu kliknięcia przez konsumenta ostatniego pola na stronie sklepu internetowego skutkującego złożeniem zamówienia (przypomnijmy, że po zmianach powinno się ono nazywać „Zamówienie z obowiązkiem zapłaty”). Jest to bardzo korzystna zmiana dla przedsiębiorców.
Podsumowanie
Ustawa o prawach konsumenta ma projekt ze zmianami, dlatego powyżej wskazaliśmy dwie ważniejsze. Obie zmiany należy ocenić bardzo korzystnie i to zarówno dla przedsiębiorców, jak i konsumentów. Prace nad projektem ustawy nadal trwają i będzie je tutaj na bieżąco omawiać. Zapraszamy również na bezpłatny kurs e-mailowy z nadchodzących zmian na PrawoEcommerce.pl
utworzone przez Doradca Sprzedawcy | mar 14, 2014 | Klauzule Niedozwolone, Reklamacja Towaru |
W przypadku kwestionowania przez sprzedawcę istnienia wady (niezgodności towaru z umową) często jedynym rozwiązaniem jest konieczność uzyskania przez klienta opinii niezależnego rzeczoznawcy. Uzyskanie takiej opinii stanowi określony koszty (w przypadku reklamacji obuwia będzie to koszt rzędu 20-30 zł, natomiast w przypadku laptopa może to być koszt już nawet 1000 zł). W związku z tym powstaje pytanie, kto ponosi koszty takiej opinii sporządzonej na zlecenie kupującego?
Kiedy opinia rzeczoznawcy jest niezbędna i kto obowiązany jest ją uzyskać
Tak jak wskazaliśmy wyżej, w przypadku gdy kupujący składa reklamację towaru obowiązany jest wykazać istnienia wady. Co prawda przepisy dotyczące niezgodności towaru z umową tworzą domniemanie, że jeżeli wada ujawni się w ciągu pierwszych 6 miesięcy (po zmianie przepisów od czerwca 2014 r. będzie to 12 miesięcy), to przyjmuje się, że istniała już w chwili wydania. Niemniej domniemanie to dotyczy nie faktu istnienia wady, a czasu jej powstania. Dlatego także w tym wypadku, to na kupującym ciąży obowiązek wykazania wady.
Zazwyczaj klient nie posiada specjalistycznej wiedzy i dlatego w razie odrzucenia przez sprzedawcę reklamacji (uznania jej za niezasadną z powodu braku istnienia wady – niezgodności towaru z umową) pozostaje mu skorzystanie z pomocy rzeczoznawcy. Zadaniem rzeczoznawcy jest w tym wypadku ustalenie, czy mamy do czynienia z wadą (niezgodnością towaru z umową). Od razu dodajmy, że kontakt do takiego rzeczoznawcy najłatwiej uzyskać w najbliższej Inspekcji Handlowej. Sporządzenie opinii rzeczoznawcy, przed wszczęciem sporu sądowego, służy przede wszystkim upewnieniu się kupującego o słuszności swoich roszczeń.
Kto ponosi koszty opinii rzeczoznawcy zleconej przez kupującego
W tym miejscu zakładamy, że pozyskanie przez kupującego opinii rzeczoznawcy było niezbędne do udowodnienia przez niego swoich racji w kwestii wadliwości towaru i wykazania, że stanowisko sprzedawcy odrzucającego reklamację jest niezasadne. Tylko w takim wypadku ma sens ustalenie, kto obowiązany jest ponieść koszty takiej opinii. W razie uznania bowiem, że kupujący zlecił sporządzenie opinii mimo braku takiej potrzeby, to w takim wypadku jej koszty powinien ponieść zlecający (np. kupujący zlecił wykonanie opinii jeszcze przed uzyskaniem decyzji sprzedawcy, która była pozytywna dla kupującego).
Przejdźmy teraz do rozważenia dwóch sytuacji, w zależności od tego, czy opinia rzeczoznawcy jest korzystna dla kupującego, czy też nie:
- w przypadku, jeżeli wydana opinia rzeczoznawcy potwierdza istnienie wady, to w takim wypadku koszty jej sporządzenia obowiązany jest ponieść sprzedawca. Jako uzasadnienie podaje się tutaj fakt, iż konieczność sporządzenia ekspertyzy były spowodowana wyłącznie postawą sprzedawcy, który próbował uniknąć swojej odpowiedzialność za wady sprzedanego towaru (tak m.in. orzekł Sąd Rejonowy w Świdnicy w wyroku z dnia 22 stycznia 2014 r., sygn. akt IC 2079/13)
- w przypadku, jeżeli wydana opinia rzeczoznawcy nie potwierdza istnienia wady, to w takim wypadku ani przepisy, ani orzecznictwo nie dają jednoznacznej odpowiedzi, kto powinien ponieść koszty jej sporządzenia. Tutaj z pewnością rozstrzygnięcia w indywidualnych sprawach będą różne. Naszym zdaniem również sprzedawca może być obarczony kosztem sporządzenia takiej opinii, w szczególności jeżeli kupującym będzie konsument nie posiadający specjalistycznej wiedzy. Podobne argumenty stosowane już były m.in. przez UOKiK w przypadku przerzucania przez przedsiębiorcę kosztów nieuzasadnionej reklamacji na konsumenta: Kto ponosi koszty nieuzasadnionej reklamacji towaru
Powyżej omówiliśmy przypadki, kiedy to konsument zleca sporządzenie opinii. Natomiast nie ma wątpliwości, że w przypadku kiedy kupującym jest konsument, a sprzedawca zleca sporządzenie opinii, to niezależnie od jej wyniku (nawet jeżeli będzie niekorzystna dla klienta) koszty jej sporządzenia ponosi sprzedawca. Piszemy o tym również, w artykule powołanym powyżej: Kto ponosi koszty nieuzasadnionej reklamacji towar.
Podsumowanie
Omówiliśmy dzisiaj zasady ponoszenia kosztów sporządzonej na zlecenie kupującego opinii rzeczoznawcy. Podkreślamy, że jest to zasada i jak zwykle mogą się od niej zdarzyć wyjątki. Można bowiem sobie wyobrazić fakt, że w konkretnym przypadku możliwe będzie obarczenie kosztami takiej opinii (i to także sporządzanej na zlecenie sprzedawcy) kupującego.
W szczególności będzie to miało miejsce przy sprzedaży między przedsiębiorcami, gdzie zasadę taką można uregulować, czy to w umowie handlowej, czy to w regulaminie sprzedaży. Niewykluczone również, że konkretna gwarancja udzielona przez np. sprzedawcę będzie tak skonstruowana, że fakt poniesienia kosztów będzie mógł zostać przerzucony na kupującego – niemniej są to wypadki bardzo szczególne i w razie wątpliwości bezpieczniej posługiwać się zasadą wskazaną powyżej.
utworzone przez Doradca Sprzedawcy | sty 25, 2014 | Obowiązki Informacyjne Sprzedawcy, Regulamin Sklepu Internetowego, Reklamacja Towaru, Ustawa o prawach konsumenta |
To już pewne, 25 grudnia 2014 r. wejdzie w życie nowa Ustawa o prawach konsumentów, która będzie miała szczególne znaczenie dla sprzedawców (szczególnie internetowych) oraz ich klientów. Nowe przepisy wywołają niemałą rewolucję w funkcjonowaniu przede wszystkim sklepów internetowych, gdyż obok przygotowania nowego regulaminu sklepu internetowego niezbędne będzie spełnienie dodatkowych licznych obowiązków informacyjnych na stronie samego sklepu. Ich niespełnienie może skutkować nawet niezawarciem umowy sprzedaży.
Sprzedawcy pytają, my odpowiadamy
Wokół nowej ustawy jest co raz głośniej, dlatego postanowiliśmy w jednym miejscu usystematyzować najważniejsze informacje z nią związane i odpowiadamy na najczęstsze pytania sprzedawców internetowych. Jeżeli masz jakieś pytania do nowej ustawy to zadaj je proszę w komentarzu bezpośrednio pod wpisem – w ten sposób rozwiejemy wątpliwości także innych czytelników.
Wszystkich Sprzedawców Internetowych zapraszamy również na bezpłatny kurs e-mailowy z nadchodzących zmian na PrawoEcommerce.pl – kurs, przygotowany również przez naszych prawników, szczegółowo omawia kwestie zawarte w nowej ustawie o prawach konsumenta.
Cały tekst nowej ustawy o prawach konsumenta dostępny jest tutaj: Ustawa z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta
Skąd się wzięła nowa ustawa o prawach konsumenta i jaki jest jej cel
Ustawa ma na celu dostosowanie polskiego prawa do unijnej dyrektywy PE i Rady nr 2011/83/UE oraz ujednolicenie i doprecyzowanie przepisów dotyczących umów konsumenckich zawieranych w okolicznościach typowych (w lokalu przedsiębiorstwa) w zakresie obowiązków informacyjnych oraz ujednolicenie i doprecyzowanie przepisów dotyczących umów konsumenckich zawieranych w okolicznościach nietypowych (poza lokalem przedsiębiorstwa oraz na odległość) w zakresie obowiązków informacyjnych, wymogów formalnych związanych z zawieraniem takich umów oraz prawa odstąpienia od nich.
W skrócie po wejściu w życie nowej ustawy o prawach konsumenta przepisy dotyczące ochrony konsumenta kupującego towar np. w sklepie internetowym mają być co do zasady takie same dla klienta z Polski, Niemiec, czy Francji. Przykładowo zostanie ujednolicony termin na odstąpienie od umowy i w całej Unii Europejskiej będzie on wynosił 14 dni.
Czy nowa ustawa już obowiązuje, a jeżeli nie to kiedy wejdzie w życie
Nowa ustawa została już uchwalona przez Sejm. Obecnie czeka na wejście w życie, a stanie się to 25 grudnia 2014 r. Poniżej przedstawiamy początkowy przebieg prac nad nową ustawą o prawach konsumenta:

ustawa o prawach konsumenta
Ostatecznie ustawa wejdzie w życie 25 grudnia 2014 r.
Kogo dotyczy nowa ustawa o prawach konsumenta
Ustawa o prawach konsumentów będzie dotyczyła całej gamy stosunków B2C, tj. przedsiębiorców zawierających umowy z konsumentami. Przykładowo można tutaj wskazać sprzedawców internetowych oraz zawieranie umów sprzedaży za pośrednictwem sklepu internetowego.
Zgodnie z nową ustawą za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową.
Co właściwie reguluje nowa ustawa o prawach konsumenta
Ustawa określa prawa przysługujące konsumentowi, w szczególności:
- obowiązki przedsiębiorcy zawierającego umowę z konsumentem;
- zasady i tryb zawierania z konsumentem umowy na odległość i poza lokalem przedsiębiorstwa;
- zasady i tryb wykonania przysługującego konsumentowi prawa odstąpienia od umowy zawartej na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa;
- zasady i tryb zawierania z konsumentem umowy na odległość dotyczącej usług finansowych.
Nowe przepisy wprowadzą szereg zmian dot. obowiązków informacyjnych wobec konsumentów oraz zasad dotyczących umów zawieranych na odległość. Warto chociażby wskazać, że nowa ustawa uchyli dwie dotychczas podstawowe ustawy regulujące zasady sprzedaży przez internet. Wśród ważniejszych zmian należy wskazać:
- Obowiązki informacyjne przedsiębiorcy zawierającego umowę na odległość z konsumentem
- Potwierdzenie zawarcia umowy na odległość na trwałym nośniku przekazywane konsumentowi
- Zasady i tryb zawierania z konsumentem umowy na odległość
- zasady i tryb wykonania przysługującego konsumentowi prawa odstąpienia od umowy zawartej na odległość
- Zmiany w Kodeksie Cywilnym, w tym przede wszystkim wprowadzenie zmian w procedurze reklamacyjnej
Nowa ustawa o prawach konsumenta będzie regulowała także obowiązki informacyjne sprzedawców w sklepach tradycyjnych oraz umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa. Na łamach niniejszego bloga będziemy omawiać najważniejsze kwestie zawarte w nowej ustawie.
Jakie przepisy należy stosować do umów zawartych przed wejściem w życie nowej ustawy
Do umów zawartych przed wejściem w życie nowych przepisów zastosowanie będą miały przepisy dotychczasowe. W praktyce oznacza to, że sprzedawca obowiązany będzie udostępnić dwa regulaminy sklepu internetowego – jeden dostosowany już do nowych przepisów, a drugi dostosowany do przepisów dotychczasowych. Innym rozwiązaniem będzie przygotowanie regulaminu hybrydowego, który będzie dostosowany zarówno do dotychczasowych, jak i nowych przepisów.
Z jakimi konsekwencjami wiąże się niedostosowanie do nowych przepisów
Konsekwencje nie dostosowania się do nowych przepisów będą niestety bolesne i kosztowne dla sprzedawców – wystarczy wskazać, że w niektórych wypadkach zawarte umowy sprzedaży mogą się okazać nieważne, a w razie odstąpienia od umowy przez konsumenta sprzedawca będzie obowiązany zwrócić klientowi także koszty odesłania towaru. Pomijamy już kwestie, że w przypadku nie poinformowania konsumenta o prawie odstąpienia od umowy konsument będzie miał 12 miesięcy na odstąpienie od umowy.
Bądź na bieżąco z Prokonsumencki.pl
Powyżej omówiliśmy podstawowe kwestie związane z nową ustawą konsumencką. Na stronach naszego bloga będziemy na bieżąco informować o postępach prac nad ustawą oraz obowiązków sprzedawców związanych z jej wdrożeniem. Już teraz możesz przeczytać następujące wpisy dotyczące szczegółowych kwestii związanych z nową ustawą:
Przypominamy również o bezpłatnym kurs e-mailowym z nadchodzących zmian na PrawoEcommerce.pl
Jeżeli masz pytania lub wątpliwości związane z nową ustawą o prawach konsumenta, to napisz w komentarzu poniżej. Nasi prawnicy chętnie odpowiedzą na Twoje pytanie.

