Czy sprzedawca musi udostępnić płatność za pobraniem?

Czy sprzedawca musi udostępnić płatność za pobraniem?

Obecnie mamy szeroki wachlarz sposobów płatności, które możemy wykorzystać przy sprzedaży produktu w sklepie internetowym. Płatności online, za pobraniem, przelew są dostępne zarówno dla firm jak i dla osób fizycznych, które prowadzą własny biznes w sieci. Fakt ten znacznie ułatwia prowadzenie własnego biznesu w sieci oraz zapewnia kupującemu możliwość wybrania dogodnych warunków zapłaty. Za pośrednictwem różnych witryn można zrealizować płatności kartą kredytową, usługi oparte na kodach dostępu, sprzedaż usług i towarów. Sklepy internetowe coraz częściej oferują obsługę płatności w walutach obcych, dzięki czemu możliwa jest sprzedaż towarów i usług na całym świecie a co za tym idzie mamy dostęp do rynku znacznie większego niż lokalny rynek polski.

Jak do tego wszystkiego mają się jednak przepisy, których celem jest ochrona praw konsumentów? O tym piszemy poniżej.

Aktualizacja w związku z nową ustawą o prawach konsumenta

Informujemy, iż od 25 grudnia 2014 r., czyli od dnia wejścia w życie nowej ustawy o prawach konsumenta, nie ma już obowiązku udostępniać płatność za pobraniem. Ustawa ta uchyliła poprzednio obowiązująca ustawę o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności wyrządzonej przez produkt niebezpieczny (Dz. U. Nr 22, poz. 271 ze zm.), która nakładała taki obowiązek.

Dalsza część wpisu dotyczy umów sprzedaży zawieranych do dna 24 grudnia 2014 r.

Sprzedawca internetowy ma obowiązek udostępniać płatność za pobraniem

Konsument obok innych form płatności w każdym wypadku powinien mieć możliwość zapłaty za produkt w sposób tradycyjny, czyli przy odbiorze – w przypadku sklepów internetowych, których działalność nieodłącznie wiąże się z wysyłką towaru do klienta powinna to być płatność za pobraniem przy odbiorze przesyłki. W przypadku produktów elektronicznych, których wysyłka jest często powiązana z dokonaniem płatności sprawa nie jest już taka prosta – jak się jednak wydaje obecne przepisy „wymuszają” również w takim wypadku umożliwienie płatności po otrzymaniu świadczenia.

Ważne! Jeżeli sprzedawca sprzedaje jedynie na rzecz innych przedsiębiorców (z wyłączeniem konsumentów) to ma możliwość wymagania przedpłaty lub zaliczki w każdym wypadku.

Skąd wynika obowiązek udostępnienia płatności za pobraniem

Powyższy obowiązek wynika z art. 11 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności wyrządzonej przez produkt niebezpieczny (Dz. U. Nr 22, poz. 271 ze zm.). Przepis ten stanowi, że umowa zawarta pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem nie może nakładać na konsumenta obowiązku zapłaty ceny lub wynagrodzenia przed otrzymaniem świadczenia. Wobec powyższego zapis w regulaminie sklepu internetowego nie może zmuszać konsumenta do dokonania zapłaty w formie elektronicznej tzw. przedpłaty. Kupujący powinien mieć zawsze możliwość dokonania płatności przy odbiorze – nie można ograniczać tego prawa przez sztuczne zawyżanie kosztów tego rodzaju przesyłki, czy też wymaganie częściowej zaliczki. Od razu należy dodać, że nie ma tutaj znaczenia, czy sprzedajemy obuwie, czy meble robione na indywidualne zamówienia – powyższy zapis ustawy nie rozróżnia rodzaju asortymentu, istotne jest jedynie że dana umowa jest zawierana na odległość.

Czy muszę informować klienta o sposobach płatności

Sprzedawca powinien podać informacje dot. płatności w sposób wyraźny, jednoznaczny i bezpośredni podstawowe. To właśnie na sprzedawcy internetowym ciążą obowiązki informacyjne. W przypadku braku określonych prawem informacji o płatności na stronie sklepu, przedsiębiorca naraża się na kary finansowe ze strony UOKiK.

Przede wszystkim klient powinien mieć wybór

Pamiętajmy – umowa nie może nakładać na konsumenta obowiązku zapłaty ceny lub wynagrodzenia przed otrzymaniem świadczenia. Przedsiębiorca nie może sprzedawać przez Internet tylko z opcją płatności przelewem. Jednakże przedsiębiorcy mogą sprzedawać z opcją przelewu lub płatności elektronicznych, jeśli konsument ma prawo wyboru także innych form płatności, w tym za pobraniem. W przypadku zastrzeżenia wyłącznie formy przelewu, sprzedawca postępuje niezgodnie z prawem – taki zapis o płatnościach w regulaminie może być uznany za klauzulę niedozwoloną.

Ustawa o prawach konsumenta – czekają nas duże zmiany m.in. w regulaminach sklepów internetowych

Ustawa o prawach konsumenta – czekają nas duże zmiany m.in. w regulaminach sklepów internetowych

Ustawa o prawach konsument a- Na stronach Rządowego Centrum Legislacji został własnie opublikowany projekt założeń projektu ustawy o prawach konsumentów oraz o zmianie ustaw – Kodeks cywilny i innych ustaw. Jest to jedna z ważniejszych zmian w zakresie prawa konsumenckiego w ostatnich latach, dlatego też będziemy się na bieżąco przyglądać kierunkowi planowanych zmian.

Poniżej opiszemy najważniejszy kierunek zmian, sposób ich wdrożenia oraz konsekwencje jakie się z tym wiążą m.in. dla sprzedawców internetowych i regulaminów ich sklepów.

Jaki problem ma rozwiązać planowana zmiana, dlaczego i kiedy najpóźniej zostanie wprowadzona?

Jak czytamy w samym projekcie założeń podstawowym celem projektowanej regulacji jest transpozycja dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2011/83/UE z dnia 25 października 2011 r. w sprawie praw konsumentów (dalej: dyrektywa w sprawie praw konsumentów). Zgodnie z art. 28 tej dyrektywy państwa członkowskie zobowiązane są do przyjęcia i opublikowania przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych niezbędnych do wykonania dyrektywy do dnia 13 grudnia 2013 r., przy czym przepisy te powinny wejść w życie najpóźniej z dniem 13 czerwca 2014 r. Należy jednak zaznaczyć, że nowa regulacja stosowana będzie do umów zawartych dopiero po dniu wejścia w życie ustawa o prawach konsumenta.

Zmiana ma na celu przede wszystkim ujednolicenie i doprecyzowanie regulacji dotyczącej umów o charakterze konsumenckim, w tym zawieranych przez internet (np. w sklepach internetowych), w zakresie

  • obowiązków informacyjnych,
  • wymogów formalnych takich umów oraz
  • prawa odstąpienia od nich.

Zmiana porządkuje również regulacje dotyczące odpowiedzialności za jakość rzeczy sprzedanej – zgodnie z wymogami stosownych przepisów prawa UE.

Sposób wprowadzenia zmian – mała „rewolucja”

Zgodnie z planami opisanymi w projekcie założeń uchylone zostaną dwie główne ustawy regulujące podstawowe kwestie związane z dokonywaniem zakupów na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa oraz związane z reklamacją towaru przez konsumenta, tj. planowane jest:

  • uchylenie ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz. U. z 2000, Nr 22, poz. 271)
  • uchylenie ustawy z dnia z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz. U z 2002, Nr 141, poz.1176);

W miejsce powyższych ustaw miałaby zostać przyjęta nowa ustawa – ustawa o prawach konsumenta, a zapisy dotyczące ustawowej reklamacji towaru przez konsumenta (obecna niezgodność towaru z umową) miałyby zostać wprowadzone do kodeksu cywilnego i zintegrowane z kodeksowymi przepisami dotyczącymi rękojmi i gwarancji. Od tej pory mielibyśmy do czynienia tylko z dwoma trybami reklamacji – na podstawie rękojmi oraz na podstawie gwarancji, z tym że w wypadku konsumentów kodeks przewidywałby dodatkowe obowiązki informacyjne lub odpowiednio poszerzał uprawnienia konsumentów.

Główne zmiany w zakresie umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa oraz na odległość

Dyrektywa w sprawie praw konsumenta wprowadza harmonizację zupełną. Jest to sposób harmonizacji, który nie pozwala Państwom Członkowskim na swobodę we wprowadzeniu jej postanowień – tworzone na tej podstawie przepisy muszą co do zasady ściśle korespondować z rozwiązaniami przyjętymi w dyrektywie – rozwiązania te objęte zostaną osobnym wpisem, a poniżej prezentujemy jedynie zasady uregulowania opcji regulacyjnych przewidzianych w dyrektywie (tj. niewielkich luzów, które pozostawia się Państwom Członkowskim) – w zakresie umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa oraz na odległość:

  • Proponuje się pozostanie przy istniejącym obecnie wyłączeniu stosowania przepisów dot. umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa dla umów, których wartość nie przekracza równowartości 10 EURO. Przepis powinien jasno wskazywać, że nie chodzi o wartość pojedynczej zakupionej rzeczy, ale o wartość całości umowy.
  • W przypadku gdy umowa na odległość ma być zawarta przez telefon przedsiębiorca musi potwierdzić ofertę złożoną konsumentowi, który staje się związany dopiero po podpisaniu oferty lub przesłaniu swojej pisemnej zgody. Państwa członkowskie mogą również postanowić, że takie potwierdzenia muszą być przekazywane na trwałym nośniku. Stosowny przepis powinien stosować się nie tylko do zawarcia umowy, ale również do jej zmiany.

Główne zmiany w zakresie reklamacji towaru przez konsumenta

Poniżej prezentujemy główne zmiany w zakresie reklamacji towaru przez konsumenta (dotychczasowa niezgodność towaru z umową):

  • Wprowadzona zostanie jednolita regulacja odpowiedzialności sprzedawcy za jakość rzeczy sprzedanej, przy przyjęciu pewnych odrębności dla umów, w których sprzedawcą jest przedsiębiorca a kupującym jest konsument – tutaj przede wszystkim zostanie uwzględniona obecna szersza definicja niezgodności towaru z umową.
  • Regulacja zostanie oparta na koncepcji wady rzeczy sprzedanej, z odpowiednim dostosowaniem definicji wady tak, aby objęła ona swoim zakresem niezgodność towaru z umową w rozumieniu dyrektywy o sprzedaży konsumenckiej.
  • Struktura środków ochrony prawnej będzie opierać się na dotychczasowej regulacji kodeksowej, przy usunięciu ograniczeń dotyczących dostępności środków ochrony prawnej ze względu na charakter rzeczy, przy jednoczesnym wprowadzeniu przesłanek z dyrektywy o sprzedaży konsumenckiej odnoszących się do możliwości realizacji poszczególnych środków ochrony prawnej.
  • Zakres stosowania przepisów transponujących dyrektywę o sprzedaży konsumenckiej rozszerzony zostanie na wszystkie umowy, w których sprzedawcą jest przedsiębiorca a kupującym jest konsument.
  • Zostaną ujednolicone okresy odpowiedzialności sprzedawcy za jakość rzeczy sprzedanej.
  • Stworzone zostaną bardziej efektywne mechanizmy dochodzenia roszczeń regresowych przez ostatecznego sprzedawcę od jego poprzedników w łańcuchu dystrybucji.
  • Przywrócone zostanie stosowanie do wszystkich umów sprzedaży konsumenckiej przepisów Kodeksu cywilnego dotyczących gwarancji, przy jednoczesnym doregulowaniu wzajemnego stosunku uprawnień z rękojmi i gwarancji.

Podsumowanie

Planowane zmiany należy ocenić korzystnie. Obecnie częściowe regulacje dot. praw konsumentów „porozrzucane” po różnych ustawach, których nazwy nie do końca odpowiadają ich treści powodują szereg problemów nie tylko dla konsumentów, ale także dla sprzedawców, w tym także sprzedawców internetowych. Bardzo pozytywnie należy ocenić plan wprowadzenia regulacji dotyczącej rękojmi za wady (obecnie niezgodności towaru z umową) do kodeksu cywilnego – z naszego doświadczenia wynika, że ok. 80 % konsumentów nie rozróżnia w ogóle rękojmi od niezgodności towaru z umową. U sprzedawców ten poziom jest niższy, aczkolwiek powoduje to szereg nieporozumień. Z ostateczną oceną planowanych zmian należy jednak poczekać do przedstawienia już samego projektu ustawa o prawach konsumenta. Należy mieć nadzieje, że ustawodawca prawidłowo i zgodnie z duchem dyrektywy wprowadzi jej zapisy do polskiej ustawy, z czym niestety bywa różnie. Ustawa o prawach konsumenta to ważna część prawa.

Poniżej prezentujemy jeszcze plusy i minusy planowanych zmian wskazane przez twórców założeń projektu:

Plusy planowanych zmian:

  • Ograniczenie kosztów (obsługi prawnej) związanych z koniecznością stosowania w obecnym stanie prawnym różnych reżimów odpowiedzialności w odniesieniu do umów zawieranych z konsumentami i niekonsumentami.
  • Konsumentom zagwarantowany zostanie szeroki dostęp do informacji w związku zawieraniem umów, zarówno w warunkach typowych, jak i nietypowych, co ułatwi im podejmowanie świadomych decyzji przy nawiązywaniu stsounków umownych oraz korzystanie z przysługujacyh im praw. Przedsiębiorcy skorzystają przede wszystkim na ujednoliceniu przepisów dotyczących ich odpowiedzialności za jakość rzeczy sprzedanej (obecnie istnieją dwa zupełnie oddzielne reżimy odpowiedzialności).

Minusy planowanych zmian:

  • Koszty związane z koniecznością wprowadzenia nowych wzorców umownych uwzględniających treść wprowadzanych przepisów.
Sprawdź, czy potrzebujesz regulamin sprzedaży na Allegro

Sprawdź, czy potrzebujesz regulamin sprzedaży na Allegro

Aktualizacja na rok 2019

najnowsze informacje dotyczące kwestii prawnych sprzedaży na Allegro znajdziesz tutaj: 

Jak legalnie prowadzić sprzedaż na Allegro – poradnik prawny na 2019 rok od prawników Prokonsumencki.pl

Zapraszamy do lektury! 

 

Platforma handlowa Allegro to największy „sklep internetowy” w Polsce. Za jego pośrednictwem tysiące sprzedawców internetowych sprzedaje swoje towary. Co raz częściej sprzedaż jest prowadzona równolegle w sklepie internetowym oraz na platformie Allegro. Każdy właściciel sklepu internetowego wie, że posiadanie regulaminu sklepu jest niezbędne, ale co w przypadku sprzedaży na Allegro – czy tutaj potrzebny jest regulamin sprzedaży na Allegro?

We wpisie odpowiemy na powyższe pytanie oraz omówimy obowiązki sprzedawcy sprzedającego swoje towary na Allegro.

Regulamin sprzedaży na Allegro? Charakter „Strony o Mnie”.

Po pierwsze trzeba się zastanowić, czy sprzedając na Allegro sprzedawca może stworzyć swój regulamin sprzedaży, tj. czy może skutecznie związać klientami swoim warunkami sprzedaży, np. w zakresie sposobu i miejsca składania reklamacji, czy też np. momentu zawarcia umowy sprzedaży. Poniżej omówimy możliwość uregulowania tych kwestii na „Stronie o Mnie” na Allegro oraz w opisie samej transakcji.

Odnośnie Strony o Mnie to przede wszystkim należy się odnieść regulaminu samej platformy handlowej Allegro, który wiąże zarówno sprzedającego, jak i potencjalnego kupującego chcącego dokonać zakupu u za pośrednictwem platformy Allegro, w tym także konsumentów. Zgodnie z regulaminem Allegro: użytkownik, korzystając z opcji strona „O mnie”, może zamieścić w Allegro informacje o sobie (dane kontaktowe) oraz swojej działalności (w tym w postaci linka/odnośnika do swojej strony WWW, pod warunkiem, że za jej pośrednictwem nie jest prowadzona sprzedaż (artykuł 13.1 regulaminu Allegro). Oznacza to, że strona „O mnie” pełni jedynie rolę informacyjną i to jedynie w zakresie podstawowych danych kontaktowych sprzedającego na platformie handlowej Allegro oraz jego działalności. Żaden zapis regulaminu Allegro nie przyznaje stronie „O mnie” mocy wiążącej ani nie wymusza jej utworzenia, doręczenia bądź udostępnienia drugiej stronie transakcji zawieranej na platformie handlowej, co byłoby warunkiem niezbędnym do związania drugiej strony tak ustalonym wzorcem. Sam regulamin Allegro w artykule 7.2. in fine stwierdza, iż po zawarciu umowy dalszy tok postępowania kontrahentów wynika z obowiązujących przepisów prawa. Użytkownik platformy Allegro nie ma możliwości samowolnego ustalenia innego znaczenia strony „O mnie”, gdyż zawsze obie strony transakcji zawieranej za pośrednictwem platformy są w pierwszej kolejności związane regulaminem Allegro. Wątpliwości rozwiewa również artykuł 5.1. regulaminu Allegro, który stwierdza: aby wystawić Towar w Transakcji, Sprzedający powinien stworzyć jej opis. W tym celu Sprzedający powinien wypełnić dostępny na stosownej stronie Allegro formularz sprzedaży. Tworząc opis Transakcji, Sprzedający określa ogół warunków umowy zawartej pomiędzy użytkownikami.

Z powyższego wynika, iż strona „O mnie” na platformie handlowej Allegro ma jedynie charakter informacyjny, niewiążący i nie stanowi wzorca umowy. Całość praw i obowiązków sprzedający określa natomiast każdorazowo w opisie danej transakcji.

W tym momencie dochodzimy do drugiej możliwość zastosowania przez sprzedawcę regulaminu sprzedaży na Allegro, a mianowicie uregulowania ich wprost w opisie danej transakcji. Wydaje się, że tutaj nie ma problemu aby wprowadzić do opisu danej transakcji warunki sprzedaży, które będą wiążące dla klienta. A zatem jeżeli sprzedawca sprzedający na Allegro, chce związać kupującego określonymi przez siebie warunkami sprzedaży to winien to uczynić w opisie danej transakcji, w przeciwnym razie będzie to nieskuteczne i znajdą zastosowanie przepisy ogólne.

Obowiązki informacyjne sprzedawcy sprzedającego na Allegro

Od regulaminu, czy też warunków sprzedaży należy odróżnić obowiązki informacyjne, które obowiązany jest dochować sprzedawca internetowy dokonujący sprzedaży swoich towarów na Allegro. Zakres tych obowiązków nie różni się wiele od tych, które obowiązany jest spełnić „tradycyjny” sprzedawca internetowy dokonujący sprzedaży za pośrednictwem sklepu internetowego. Dlatego też w pełni aktualny jest tutaj nasz wpis: Obowiązki informacyjne sprzedawcy internetowego – o tym trzeba pamiętać. Uwzględnić należy jednak pewne odstępstwa, tj. niektóre kwestie jak np. moment zawarcia umowy, czy też usługi świadczone drogą elektroniczną są już uregulowane w regulaminie samej platformy Allegro i powinno tutaj wystarczy stosowne odesłanie.

Konsekwencje braków informacyjnych

Brak informacyjny to przede wszystkim ryzyko wszczęcia przez Prezesa UOKiK postępowania w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów – zagrożeniem jest tutaj kara finansowa sięgająca do 10 % przychodów za poprzedni rok rozliczeniowy. Co istotne uwzględnia się tutaj cały przychód przedsiębiorcy i nie ma znaczenia, że prowadzona sprzedaż internetowa to jedynie ułamek tego przychodu. Drugim zagrożeniem dla sprzedawcy internetowego związanym z brakiem informacyjnym albo nieprawidłowym, niewłaściwym zamieszczeniem informacji jest ryzyko posiadania klauzul niedozwolonych – przykładowo informując o sposobach zapłaty za towar sprzedawca uniemożliwia płatność za pobraniem albo wymaga w każdym wypadku zaliczki.

Jak tego uniknąć?

Najważniejsze jest sprawdzenie czy regulamin Twojego sklepu internetowego nie zawiera wspomnianych klauzul niedozwolonych. Jeśli chcesz mieć pewność, że w 100% działasz bezpiecznie, najlepiej zlecić to profesjonalnym prawnikom. Polecamy dokonać bezpłatnego audytu regulaminu (tutaj). Mamy również niespodziankę! Jeśli w formularzu bezpłatnego audytu wpiszecie kod promocyjny REG10, to przyznana zostanie zniżka w wysokości 10% na stworzenie regulaminu wolnego od klauzul niedozwolonych!

W tym temacie również: Klauzulowe BHP – dlaczego sprzedawcy internetowi wciąż popełniają te same błędy?

Podsumowując – sprzedawca internetowy rozpoczynający lub prowadzący już sprzedaż za pośrednictwem platformy Allegro powinien pamiętać o podstawowych obowiązkach informacyjnych. Informacje powinny być sformułowane jednoznacznie, w sposób zrozumiały i łatwy do odczytania. Pozwoli to uniknąć postępowania ze strony UOKiK, a dobrze sformułowane zapisy pozwolą uniknąć ryzyka posiadania klauzul niedozwolonych.

Czy warto iść na ugodę ze stowarzyszeniem? (pozew o klauzulę niedozwoloną)

Czy warto iść na ugodę ze stowarzyszeniem? (pozew o klauzulę niedozwoloną)

Rok 2012 był rekordowy pod względem ilości nowych klauzul niedozwolonych wpisanych do rejestru klauzul prowadzonego przez Prezesa UOKiK. Powstają co raz to nowe stowarzyszenia pozywające przedsiębiorców, w tym także stowarzyszenia zwykłe do których powstania wystarczą jedynie trzy osoby. Do tego wszystkiego należy dodać jeszcze fakt, iż najwięcej wpisanych klauzul w 2012 r. dotyczyło handlu elektronicznego. To wszystko oznacza, że sprzedawcy internetowi są ostatnio na celowniku i muszą się mieć na baczności.

Jest to kolejny wpis mający na celu zasygnalizowanie powyższego problemu oraz udzielenie pomocy w razie otrzymania pozwu z Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów od któregoś ze stowarzyszeń. Wydaje nam się to o tyle ważne, gdyż kilka postępowań może spowodować bankructwo nie jednego małego sklepu internetowego (koszt jednego postępowania to około 2000 zł). Pisaliśmy już o tym co zrobić, gdy otrzyma się pozew oraz w razie przegranej. Pisaliśmy także o klauzulowym BHP – czyli dlaczego sprzedawcy internetowi wciąż popełniają te same błędy.

W tym wpisie omówimy, czy warto zawrzeć ugodę ze stowarzyszeniem, które pozwało nas o stosowanie klauzuli niedozwolonej przed Sądem Ochronek Konkurencji i Konsumentów. Proponowanie zawarcia ugody przez stowarzyszenie to częsta praktyka przez nie stosowana – w ten sposób szybko uzyskują równowartość kosztów zastępstwa procesowego, czyli główny i najczęstszy powód ich działalności (a w zasadzie ich pełnomocników) zostaje osiągnięty.

Sprzedawca internetowy teoretycznie również powinien być zadowolony – zamiast blisko 2000 zł ponosi jedynie koszt w wysokości 360 zł. Ale czy na pewno?

Po pierwsze zawarcie ugody wcale nie musi oznaczać, że sąd przychyli się do wniosku powoda o cofnięcie powództwa. W takiej sytuacji sprzedawca może zapłacić podwójnie, tj. kwotę wynikającą z ugody oraz normalne koszty zastępstwa w razie przegranej przed sądem.

Po drugie rynek stowarzyszeń konsumenckich pozywających sprzedawców internetowych rośnie w bardzo szybkim tempie. Co chwila słychać o kolejnym stowarzyszeniu, które powstało faktycznie w jednym celu – aby pozywać przedsiębiorców i egzekwować koszty zastępstwa procesowego dla swoich pełnomocników. Może się zatem okazać, że po „dogadaniu” się z jednym stowarzyszeniem, za chwilę odezwie się do nas kolejne, którego cel będzie identyczny. Stowarzyszenia często „zapisują” strony z regulaminami na zapas i potrafią nawet po kilku miesiącach złożyć pozew do SOKiKu – w tym wypadku nawet zmiana albo usunięcie regulaminu na nie wiele może się zdać. A zatem mimo zakończenia jednego postępowania możemy o tą samą klauzulę mieć kilka kolejnych. Dopiero prawomocny wyrok sądu dotyczący konkretnego postanowienia uniemożliwia wszczęcie kolejnego postępowania przed sądem.

Podsumowując – w razie otrzymania pozwu i propozycji ugody warto się dwa razy zastanowić, czy korzystniej jest poddać się wyrokowaniu sądu, czy też zawrzeć ugodę ze stowarzyszeniem. Oczywiście przed rozważeniem propozycji ugody warto dokładnie zbadać otrzymany pozew i załączniki pod kątem – czy faktycznie mamy do czynienia z klauzulą niedozwoloną, czy do pozwu został załączony nasz regulamin oraz czy nie występują inne braki merytoryczne lub formalne – w takim wypadku warto podjąć obronę i złożyć odpowiedź na pozew.

zdjęcie wpisu: Eric Saltzman (Joi Ito) / CC BY 2.0
Dostałeś pozew od stowarzyszenia o odnośnie klauzuli niedozwolonej?

Dostałeś pozew od stowarzyszenia o odnośnie klauzuli niedozwolonej?

Czytasz ten wpis, więc zapewne dostałeś pismo z sądu z odpisem pozwu w sprawie o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone. Sąd zobowiązał Cię do wniesienia w stosownym terminie (najczęściej 30 dni) odpowiedzi na pozew od stowarzyszenia. Najprawdopodobniej powodem jest jedno ze stowarzyszeń konsumenckich, takie jak na przykład:

  • Stowarzyszenie „Towarzystwo Lexus” w Poznaniu,
  • Ogólnopolskie Stowarzyszenie na rzecz ochrony praw konsumentów w Warszawie,
  • Stowarzyszenie Eterna w Warszawie,
  • Stowarzyszenie na rzecz ochrony praw konsumentów i uczciwej konkurencji Clarity.

Co dalej? Czy warto się bronić?

W pouczeniu do pisma przewodniego znajdziesz wszystkie niezbędne informacje, co do dalszych kroków postępowania. Z naszej strony radzimy Ci złożyć odpowiedź na pozew od stowarzyszenia. Szanse obrony kwestionowanego postanowienia nie są często zbyt duże, ponieważ stowarzyszenia pozywają najczęściej o stosowanie postanowień, które wielokrotnie zostały już uznane za niedozwolone. Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorca jest zupełnie pozbawiony szans na wygraną. Złożenie odpowiedzi na pozew ma swoje korzystne strony. Na pewno warto próbować chociażby zasiać wątpliwości, co do abuzywności danej klauzuli. Każda klauzula powinna być analizowana w kontekście całego wzorca umowy (regulaminu) i może się okazać po przeprowadzeniu tej analizy, że inne postanowienia regulaminu wyłączają jej abuzywność.

Definicja klauzuli niedozwolonej została zawarta w kodeksie cywilnym (art. 385[1]). Jest to postanowienie umowy zawieranej z konsumentem, które:

1. Nie zostało z nim uzgodnione indywidualnie (w zasadzie dotyczy wszystkich postanowień zawartych w regulaminach);

2. Kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami; oraz

3. Rażąco narusza interesy konsumenta.

Powyższe warunki muszą być spełnione łącznie abyśmy mogli mówić o klauzuli niedozwolonej. Interesują nas szczególnie dwa ostatnie, gdyż to one mają podstawowe znaczenie dla abuzywności danego postanowienia.

Warto również zbadać sam pozew od stowarzyszenia i jego załączniki pod kątem formalnym – tutaj często zdarzają się braki, które warto wskazać. Samo wdanie się w spór pozwoli przedstawić własne racje, a ostatecznie z pewnością oddali w czasie wydanie wyroku. Wyrok niekorzystny wiąże się niestety z dość dużymi kosztami (1 sprawa to około 1500 zł kosztów), a praktyka stowarzyszeń jest najczęściej taka, że wytaczają osobne powództwa o każdą klauzulę.

Ważne! Złóż wniosek o uzasadnienie wyroku

Jeżeli mimo powyższych zabiegów sąd wydał wyrok niekorzystny (a jeżeli korzystny to tym bardziej) dla przedsiębiorcy, to warto pamiętać o jeszcze jednej czynności. Chodzi o złożenie do Sądu wniosku o sporządzenie i doręczenie uzasadnienia wyroku. To nic nie kosztuje, sam wniosek jest krótki i prosty. Należy jednak pamiętać, że na jego złożenie mamy tylko siedem dni od dnia ogłoszenia wyroku. Dlatego w razie wyznaczenia rozprawy warto, w razie nieobecności, zadzwonić następnego dnia i ustalić czy przypadkiem w naszej sprawie nie zapadł już wyrok. Jeżeli tak to możemy złożyć wniosek o sporządzenie uzasadnienia wyroku.

Dla ułatwienia zamieszczamy poniżej bezpłatnie przykładowy wniosek o sporządzenia uzasadnienia wyroku i jego doręczenie.

Dlaczego jest to tak istotne? W rejestrze klauzul niedozwolonych prowadzonym przez Prezesa UOKiK mamy już ponad 4000 klauzul niedozwolonych. Do większości wyroków nie zostały sporządzone uzasadnienia, a z treści samej klauzuli często trudno wywnioskować, dlaczego akurat została ona uznana za niedozwoloną. Ta niepewność nie służy nie tylko stronie danego postępowania, ale także wszystkim innym przedsiębiorcom – jak wiadomo stosowanie klauzuli wpisanej do rejestru może zostać uznane za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów. Brak uzasadnień Sądu utrudnia również sporządzanie regulaminów i wzorców umów. Niepewność prawa nie służy tutaj przedsiębiorcom. Otrzymanie uzasadnienie pozwoli podjąć stronie także decyzje, co do złożenia ewentualnej apelacji.

Podsumowując, w razie otrzymania pozwu w sprawie o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone warto podjąć obronę, a po wydaniu wyroku warto także złożyć wniosek o sporządzenie uzasadnienia wyroku.

Jeżeli masz jakieś pytania lub wątpliwości napisz do nas.

Newsletter prawny dla Sprzedawców

Dowiesz się pierwszy o ważnych zmianach w prawie i otrzymasz specjalne zaproszenia na nasze webinary z prawnikiem!

SUKCES - zapisałeś się!

Napisz maila
*
*
*
Zamów rozmowę tel.
*
*