Reklamacja towaru: istotne wady produktu

Reklamacja towaru: istotne wady produktu

Każdy z nas, kto dokonuje zakupu w sklepie internetowym, liczy, że otrzyma produkt bez wad, a jego stan będzie zgodny ze stanem, o którym przeczytaliśmy w opisie produktu. Rzeczywistość jest niekiedy taka, że nasz nowy nabytek po pewnym czasie przestaje działać lub też pojawiają się trudności z pełnym wykorzystaniem jego funkcjonalności. Wtedy pierwszą myślą kupującego jest bezwarunkowy zwrot towaru za jednoczesnym zwrotem należności finansowych. Czy w każdym przypadku jest to możliwe?

Jeżeli istnieją wady produktu (fizyczne lub prawne), możliwe jest skorzystanie z uprawnień przysługujących kupującemu na podstawie obowiązujących przepisów prawa dotyczących odpowiedzialności sprzedawcy za niezgodność produktu z zawartą umową sprzedaży (rękojmia za wady).

Tak, jak już to wielokrotnie podkreślaliśmy, na mocy artykułu 560 § 1 kodeku cywilnego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę, kupujący może, już w pierwszej sekwencji,  złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy, chyba że sprzedawca niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymieni rzecz wadliwą na wolną od wad albo wadę usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona lub naprawiana przez sprzedawcę albo sprzedawca nie uczynił zadość obowiązkowi wymiany rzeczy na wolną od wad lub usunięcia wady. Jednakże ustawodawca w tym samym artykule, z tym że w §4 stanowi, że kupujący nie może odstąpić od umowy, jeżeli wada jest nieistotna. Zatem, ustalenie, czy wada produktu jest istotna ma bardzo duże znaczenie praktyczne, ponieważ może determinować wybór kupującego w zakresie przysługujących mu roszczeń.

Istotność a nieistotność wady

Stosownie do wspomnianego już  art. 560 § 4 kodeksu cywilnego, kupujący nie może odstąpić od umowy, jeżeli wada jest nieistotna i to niezależnie od tego, czy przedmiot umowy był już w ramach uprawnień przysługujących kupującemu kiedykolwiek wymieniany czy naprawiany. Istotność wady zakupionego produktu jest zatem wystarczającą przesłanką do złożenia przez kupującego oświadczenia o odstąpieniu od umowy w ramach reklamacji z tytułu rękojmi.

Poniżej infografika, która przedstawia zakres uprawnień w zależności od istotności wady:

reklamacja towaru

reklamacja towaru

Rozgraniczenie pojęcia „wady istotne” i „wady nieistotne” może mieć miejsce w umowie pomiędzy stronami. Jeżeli strony w umowie pojęć tych nie określą, to przyjąć należy argumentację zgodnie z którą przy ocenie, czy mamy do czynienia z wadą istotną, czy też nie, należy wziąć pod uwagę kryteria subiektywne, do granic zakreślonych przez art. 5 kodeksu cywilnego.

Za bezzasadne uznaje się takie postrzeganie wady istotnej, w świetle którego wadę tę miałyby stanowić jedynie takie usterki, które czyniłyby rzecz niezdatną do zwykłego użytku bądź bezwartościową. Fakt, iż rzecz dotknięta jest jedynie wadami o charakterze nieistotnym skutkuje tym, że wadliwa rzecz może być wymieniana lub naprawiana dowolną ilość razy, co z kolei będzie prowadziło do wyłączenia uprawnienia kupującego do odstąpienia od umowy (Uliasz R., Komentarz do art. 556-581 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny, LEX/el., 2013).

W doktrynie podkreśla się, iż wadą istotną jest taka, która wyłącza normalne korzystanie z rzeczy zgodnie z celem umowy, odbiega w sposób zasadniczy od cech funkcjonalnych oraz estetycznych, znacznie obniża wartość, albo polega na znacznym odstępstwie od złożonego zamówienia.

Istotność wady należy zatem analizować z uwzględnieniem przeznaczenia i celu, z myślą o których kupujący nabył produkt. Charakter istotności bada się w zależności od ustalonego stanu faktycznego. Mając na uwadze powyższe, można wysnuć wniosek, że kupujący nie może odstąpić od umowy, jeżeli wada co najmniej nie jest istotna, a tym bardziej, jeżeli wada jest nieistotna, czyli nie godzi w podstawowy cel i przeznaczenie nabytego produktu.

Istotność wady w praktyce

Sąd Okręgowy we Wrocławiu w sprawie toczącej się pod sygnaturą akt: II Ca 1425/12 zmierzył się z problemem istotności wady, podważając przy tym ustalenia sądu I instancji. Przedmiotem sporu były buty zakupione przez powódkę na specjalną okazję.

Jak słusznie Sąd zauważył, rozważania dotyczące rozłożenia ciężaru dowodu odnieść należy także do ujawnionych wad obuwia .W szczególności nie ma podstaw do twierdzenia, iż występowanie różnic w fakturze skóry i załamania skóry wpływają jedynie na walor estetyczny i tym samym – skoro nie wpływają na użyteczność obuwia czy komfort chodzenia – to niezgodność towaru z umową jest nieistotna. Wskazać należy, iż zgodnie z utrwalonym orzecznictwem SN oraz poglądami doktryny wypracowanymi na gruncie rękojmi przy dokonywaniu oceny czy zachodzi istotna niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową należy brać pod uwagę nie tylko funkcjonalność i użyteczność towaru, lecz także walory estetyczne w kontekście uzasadnionych oczekiwań konsumenta. O istotności lub nieistotności wady powinien decydować punkt widzenia kupującego, a zatem jego subiektywna ocena niezgodności z umową, oczywiście do granic nadużycia prawa.

Warto przy tym wskazać na zasadę, która obowiązuje przy dochodzeniu roszczeń z tytułu rękojmi za wady określone w kodeksie cywilnym. Stosownie bowiem do treści przepisu art. 6 kodeksu cywilnego, ciężar udowodnienia danego faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. To sprzedawca wywodzi skutki prawne z faktu, że wada jest nieistotna, zatem to na nim co do zasady spoczywa ciężar wykazania faktu, iż kupującemu nie przysługuje prawo odstąpienia od umowy, bowiem niezgodność towaru z umową jest nieistotna. Jak podkreślono m.in. w orzeczeniu Sądu Okręgowego w Szczecinie, sygn. akt: II Ca 106/14 „(….) na gruncie polskiej procedury cywilnej, ciężar dowodu spoczywa na tym, kto twierdzi, a nie na tym, kto zaprzecza”.

Przy tym należy jednak mieć na uwadze sentencję Sądu Najwyższego, który w wyroku z dnia 20 kwietnia 1982r./ I CR 79/82/ wskazał, że reguła dotycząca ciężaru dowodu nie może być rozumiana w ten sposób, że zawsze spoczywa on na powodzie, bez względu na okoliczności sprawy. Jeżeli strona powodowa udowodniła fakty przemawiające za zasadnością powództwa, to na stronie pozwanej spoczywa ciężar udowodnienia ekscepcji i faktów uzasadniających jej zdaniem, oddalenie powództwa. Zatem, w procesie cywilnym na stronach spoczywa obowiązek twierdzenia i dowodzenia tych wszystkich okoliczności/ faktów/, które stosownie do art. 227 kpc mogą być przedmiotem dowodu.

Zatem na podstawie powyższego stanowiska można wysnuć wniosek, że co do zasady ciężar wykazania nieistotności wady spoczywa na sprzedawcy, aczkolwiek jeżeli sprzedawca wystarczająco wykazał zasadność swojego twierdzenia (tj. tezę dot. nieistotności wady), to wówczas na kupującym będzie spoczywał obowiązek obrony własnego stanowiska dotyczącego istotności wady konkretnego produktu.

Podsumowanie

Warto pamiętać, że kupujący, który korzysta z uprawnień z tytułu rękojmi przyznanych mu na mocy ustawy, powinien liczyć się z pewnymi obostrzeniami. Na pozór nietrudne odstąpienie od umowy, w ramach reklamacji z tytułu wspomnianej już rękojmi, może przysporzyć kupującemu wiele trudności właśnie z uwagi na występowanie wady nieistotnej. Dlatego też, przedsiębiorca (sprzedawca internetowy) przy podejmowaniu decyzji co do istotności / nieistotności wady powinien rozważyć bardzo dokładnie zgromadzony w sprawie materiał, jak również wziąć pod uwagę wszelkie okoliczności, w szczególności dotyczące przeznaczenia i celu, z myślą o których kupujący nabył produkt. W przypadku wątpliwości z ustaleniem charakteru wady, zachęcamy sprzedawców internetowych do kontaktu z serwisem – nasi prawnicy pozostają do Państwa dyspozycji.

Karta Ochrony Praw Konsumenta, czy sprzedawca musi ją posiadać? UOKiK ostrzega

Karta Ochrony Praw Konsumenta, czy sprzedawca musi ją posiadać? UOKiK ostrzega

1500 zł – tyle ma kosztować sprzedawcę  Karta Ochrony Praw Konsumenta, która ma rzekomo potwierdzać dostosowanie się sprzedawcy do nowej ustawy o prawach konsumentów.  Czy posiadanie takiej karty jest obowiązkowe, czy też jest to kolejny sposób naciągania sprzedawców? O tym piszemy niżej. O tym, że sprawa jest poważna, świadczy to, że stanowisko zajął już sam Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – podmiot, który ma rzekomo takie karty wystawiać.

Promocyjna cena 1500 za Kartę Ochrony Praw Konsumentów

Z informacji przedstawionych przez UOKiK wynika, że przedsiębiorcy są informowani przez firmy oferujące przedsiębiorcom tzw. Karta Ochrony Praw Konsumenta, jakoby wystawienie Karty kosztowało 1500 zł, a cena im proponowana objęta jest promocją. Jednocześnie przedsiębiorcy wprowadzani są w błąd uzyskując informację, że wystawienie Karty w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów kosztuje więcej niż usługa oferowana w promocji.

Zdaniem przedsiębiorców, Karta jest przedstawiana jako obowiązkowy dokument wprowadzony na mocy przepisów ustawy o prawach konsumenta. Ponadto, przedsiębiorcy informowani są o rzekomych karach, które może nałożyć Urząd za brak Karty.

Stanowisko UOKIK w sprawie Karty Ochrony Praw Konsumentów

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ostrzega przed firmami, które oferują przedsiębiorcom i jednocześnie informuje, iż ustawa o prawach konsumenta nie nakłada obowiązku posiadania Karty Ochrony Praw Konsumenta, ani jakiegokolwiek innego dokumentu potwierdzającego dostosowanie się do przepisów, w szczególności wystawianego przez UOKiK.

Podsumowanie

Jak widać jest to kolejna próba naciągnięcia nieświadomych przedsiębiorców. Ustawa o prawach konsumenta rzeczywiście nakłada sporo obowiązków informacyjnych na sprzedawców, ale żaden z jej przepisów nie nakłada obowiązku uzyskania przez sprzedawcę Karty Ochrony Praw Konsumentów.

Sprzedawco, jeżeli otrzymałeś podobną ofertę, napisz do nas – sprawdzimy jej wiarygodność i doradzimy, w jaki sposób postąpić. 
270 tysięcy złotych kary za niewręczenie konsumentowi wzoru oświadczenia odstąpienia od umowy

270 tysięcy złotych kary za niewręczenie konsumentowi wzoru oświadczenia odstąpienia od umowy

W niniejszym artykule przeanalizujemy ciekawy i kontrowersyjny wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie – Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (dalej SOKiK) z dnia 16 lipca 2014 (sygnatura XVII AmA 106/12). 

Postaramy się określić skutki tego orzeczenia oraz porównać go z aktualnie obowiązującą ustawa z dnia 30 maja o prawach konsumenta (Dz.U. 2014 poz. 827). Wyrażone w omawianym wyroku stanowisko SOKiK-u nie straciło bowiem na aktualności i może mieć one zastosowanie w podobnych sprawach. Nowa ustawa o prawach konsumenta nakłada na przedsiębiorcę także szereg obowiązków do spełnienia, których niewykonanie może rodzić ryzyko nałożenia na przedsiębiorcę kary finansowej. 

Orzeczenie prezentuje ogólny pogląd Sądu co do sposobu wywiązywania się ze swoich obowiązków przez profesjonalistę – przedsiębiorcę oraz zasadzie chronienia strony słabszej umowy – konsumenta. Należy pamiętać, że ustawa o prawach konsumenta także nakłada na sprzedawcę obowiązek poinformowania konsumenta, które musi wyrażać się w sposób czytelny i być wyrażone prostym językiem.

Na wstępie należy także podkreślić, że zapadł on w poprzednim stanie prawnym – za czasów obowiązywania ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz.U. 2000 nr 22 poz. 271). Pamiętać jednak należy, że wymieniona wyżej ustawa będzie miała zastosowanie do umów zawartych z konsumentami do 24 grudnia 2014 roku.

Co było przedmiotem postępowania przed UOKiK, a następnie SOKiK

Decyzją Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów  uznał, że w regulaminie Spółki Akcyjnej S.K.A. z siedzibą W. znajdują się klauzule naruszające zbiorowe interesy konsumentów.

Naruszenie to miało polegać na:

umieszczeniu we wzorcu umowy o nazwie „umowa kupna-sprzedaży” postanowienia wpisanego do rejestru postanowień umownych uznanych za niedozwolone informacji, że „Właściwym do rozstrzygania sporów mogących wyniknąć w wyniku realizacji niniejszej umowy jest Sąd właściwy dla Sprzedawcy” (pkt 17 Warunków Sprzedaży ww. wzorca).

Ponadto według Prezesa UOKiK naruszenie zbiorowych interesów konsumentów polegać miało

na niewyodrębnianiu i zamieszczaniu wzoru oświadczenia o odstąpieniu od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa w treści warunków sprzedaży (dokładniej Spółka w treści warunków sprzedaży będących integralną częścią umów zawieranych z konsumentami poza lokalem przedsiębiorstwa zawarła postanowienie, o treści: „Oświadczenie: Ja.. Niniejszym oświadczam, iż odstępuje od umowy kupna — sprzedaży, zawartej dnia z firmą (…) Spółka Akcyjna S.K.A., z siedzibą w W., ul. (…)”, które ma pełnić funkcję wzoru oświadczenia o odstąpieniu od umowy), co w konsekwencji prowadziło do naruszenia obowiązku wręczenia konsumentom wzoru ww. oświadczenia, określonego w art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny.

Kolejnym naruszeniem wskazanym przez Prezesa UOKiK było

działanie (…) Spółka Akcyjna S.K.A., polegające na udostępnianiu konsumentom dokonującym zakupu na odległość wzoru oświadczenia o odstąpieniu od umowy, umieszczonego w pkt 4 warunków sprzedaży, zawierającego wprowadzającą w błąd informację o podstawie prawnej skorzystania z ww. uprawnienia tj. art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, co może utrudniać konsumentom realizację uprawnień wynikających z art. 7 tej ustawy w zakresie sposobu i terminu skorzystania z nich.

Aby zrozumieć argumentację Prezesa UOKiK należy przypomnieć, że art. 2 ust. 1 wymienionej ustawy odnosi się umów zawartych przez konsumenta poza lokalem przedsiębiorstwa, np. podczas pokazu w hotelach. Podstawą do odstąpienia od umowy zawartej na odległość, np. zawartej przez telefon, w sklepie internetowym był art. 7 ust. 1 w związku z art. 10 ust. 1.

Należy dodać, że w związku z powyższym Prezes UOKiK nałożył na spółkę kary pieniężne na łączną kwotę ponad 270 000 zł. Spółka Akcyjna S.K.A. wniosła o Sądu o zmianę decyzji i stwierdzenie, że jego działanie nie jest praktyką naruszającą zbiorowe interesy konsumentów oraz uchylenie nałożonych przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów kar pieniężnych.

Jakie stanowisko zajął SOKiK

W stosunku do pierwszego naruszenia interesów zbiorowych konsumentów Sąd uchylił decyzję Prezesa UOKiK-u w tej kwestii. SOKiK podzielił wyrażany zarówno w doktrynie jak i w orzecznictwie Sądu Najwyższego[1], zgodnie z którym wyrok uwzględniający powództwo o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone obejmuje swymi skutkami tylko pozwanego przedsiębiorcę oraz inne podmioty, którym przysługiwałaby legitymacja czynna do wytoczenia powództwa w sprawie o uznanie tego postanowienia w tym konkretnym wzorcu umowy za niedozwolone, a zatem tylko konsumentów związanych postanowieniami tego wzorca. Dlatego też uchylił nałożoną na podstawie tego naruszenia karę pieniężną. Na marginesie dodajmy, że powyższe stanowisko nie jest jednolite i jest obecnie przedmiotem zapytania i to zarówno przez Sądem Najwyższym, jak i Trybunałem Sprawiedliwości UE.

W kwestii niewyodrębnienia i zamieszczania wzoru oświadczenia o odstąpieniu od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa w treści warunków sprzedaży SOKiK wskazał, że

zawarte w przepisie stwierdzenia „poinformować konsumenta na piśmie … i „wręczyć wzór oświadczenia o odstąpieniu”, „konsument … został poinformowany … i otrzymał wzór oświadczenia” wskazują, iż przedsiębiorcy mają obowiązek wręczyć konsumentowi wzór oświadczenia o odstąpieniu od umowy w formie, odrębnego od wzorca umowy, dokumentu. Zawarcie zatem informacji o treści oświadczenia w jednym z punktów dokumentu pod nazwą „Warunki sprzedaży”, nie wyczerpują nałożonego na przedsiębiorcę obowiązku wręczenia konsumentowi wzoru oświadczenia o odstąpieniu od umowy.

Ponadto stwierdził, że

jeśli intencją ustawodawcy byłoby jedynie nałożenie na przedsiębiorcę obowiązku poinformowania konsumenta o prawie do odstąpienia od umowy w dowolnej formie, to nie ustalałby on ścisłych reguł dotyczących treści oświadczenia o odstąpieniu od umowy oraz nie nakładałby na przedsiębiorcę obowiązku wręczenia konsumentowi tego wzoru w postaci kolejnego (odrębnego od innych dokumentów dot. umowy sprzedaży towaru) dokumentu.

SOKiK ustosunkowując się do wskazanego naruszenia polegającego na udostępnianiu konsumentom dokonującym zakupu na odległość wzoru oświadczenia o odstąpieniu od umowy zawierającego błędną podstawę prawną do skorzystania z tego uprawnienia, uznał, że

konsument, który nabył towar na odległość otrzymuje od Spółki Akcyjnej S.K.A.  nieprawdziwą informację o możliwości odstąpienia od umowy od dnia jej zawarcia.

Wskazanie błędnej podstawy prawnej powodowało wprowadzenie w błąd co do momentu od którego należało liczyć początek biegu 10-dniowego terminu na odstąpienie od umowy – jak wyżej wspomniano do umów zawartych na odległość zastosowanie miał art. 7 ust. 1 w związku z art. 10 ust. 1. ustawy o ochronie niektórych p