utworzone przez Doradca Sprzedawcy | sie 2, 2016 | Reklamacja Towaru |
Towar jest niedostępny – Korzystając z udogodnień sklepu internetowego, klient dokonuje zakupu. Gdy wszystko przebiega zgodnie z planem, można zacząć mówić o dokonaniu pomyślnej transakcji. Niestety, nie każdy zakup można pomyślnie sfinalizować. Często mamy do czynienia ze sporami związanymi z zawieraną transakcją. Jednym z powodów takich nieporozumień jest brak towaru u sprzedawcy, która uniemożliwia jego wysyłkę, a co za tym idzie finalizację umowy.
Co powinniśmy zrobić , kiedy okaże się, że zakupiony przez konsumenta towar jest niedostępny?
Na gruncie obecnych przepisów sprawy takie stały się kwestią dość skomplikowaną dla przedsiębiorców. Z dniem 25 grudnia 2014 t. uchylona została bowiem ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów i odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny – zgodnie z art. 12 ust. 2 wymienionej ustawy o następującym brzmieniu:
”Jeżeli przedsiębiorca nie może spełnić świadczenia z tego powodu, że przedmiot świadczenia nie jest dostępny, powinien niezwłocznie, najpóźniej jednak w terminie trzydziestu dni od zawarcia umowy, zawiadomić o tym konsumenta i zwrócić całą otrzymaną od niego sumę pieniężną.”
W miejsce tego przepisu nie stworzono niestety innych przepisów, które dawałyby jasną wskazówkę przedsiębiorcom jakie działania należy podjąć w przypadku niedostępności towaru zakupionego przez konsumenta. W dalszej części wpisu wskazujemy szczegółowe podstawy prawne oraz możliwe rozwiązania takiej sytuacji.
Możliwe żądania klienta w przypadku braku towaru w sklepie internetowym
Aktualnie, w przypadku wystąpienia tytułowej sytuacji możemy odnosić się jedynie do ogólnych przepisów kodeksu cywilnego, a dokładniej przepisów: art. 475 ,493 oraz art 5431 §1 i 2 k.c.,
W zależności od tego czy braki towaru związane są z niedostępnością towaru na rynku czy w magazynie, sytuacja przedsiębiorców może kształtować się różnie.
Również orzecznictwo nie pozostaje jednoznaczne, rozróżniając przywołane sytuacje. Sądy często zobowiązują sprzedawców do zapłaty określonej kwoty, celem zwrotu ceny za niedotrzymaną umowę sprzedaży. Dla przykładu można tutaj przywołać wyrok Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumenta z dnia 8 czerwca 2015 r. ( XVII AmC 31/15).
Zważył on co następuje:
„Powinności przedsiębiorcy w razie zawarcia umowy sprzedaży w aktualnym stanie prawnym określa więc między innymi art. 5431§ 1 k.c., w świetle, którego podobnie jak uprzednio sprzedawca zobowiązany jest do niezwłocznego wydania rzeczy kupującemu, jednakże nie później niż w terminie 30 dni od zawarcia umowy (o ile jednak umowa nie stanowi inaczej). Skutki niedochowania tego terminu precyzuje natomiast § 2 tego przepisu wskazujący, że w razie opóźnienia sprzedawcy kupujący może wyznaczyć dodatkowy termin do wydania rzeczy, a po jego bezskutecznym upływie może od umowy odstąpić. Cytowana norma różni się, więc w sposób zasadniczy od poprzednio obowiązującego art. 12 ust. 1 i 2 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów, w szczególności w zakresie, w jakim przyznaje nie przedsiębiorcy, lecz konsumentowi prawo do odstąpienia od umowy w razie opóźnienia w wydaniu rzeczy będącej przedmiotem sprzedaży”
Tym samym przedsiębiorca nie ma jednej, prostej podstawy prawnej umożliwiającej mu odstąpienia od umowy w razie braku dostępności sprzedanego towaru.
Dalej w uzasadnieniu czytamy:
„Skutkiem powyższego art. 5431 k.c., uprawniając konsumenta do złożenia oświadczenia o odstąpieniu, w sposób skuteczniejszy zabezpiecza jego prawa i interesy, w szczególności wskazując na niego, jako na gestora czynności zmierzających do rozwiązania stosunku prawnego, bądź podtrzymywania żądania wykonania umowy. Co zaś tyczy się zastrzeżonego w treści zapisu obowiązku zawiadomienia o braku dostępności towaru w terminie 30 dni od zawarcia umowy, w świetle przepisów k.c., należy poczytywać go, jako korzystny względem konsumenta, bowiem jak stanowi art . 4921 k.c., którego stosowanie jak wprost stanowi art. 5431 §2 k.c., nie zostało wyłączone, jeżeli strona obowiązana do spełnienia świadczenia oświadczy, że świadczenia tego nie spełni, druga strona może odstąpić od umowy bez wyznaczenia terminu dodatkowego, także przed nadejściem oznaczonego terminu spełnienia świadczenia. W rezultacie w razie złożenia oświadczenia o takiej treści, konsument zyskuje prawo do odstąpienia od umowy bez wyznaczania terminu dodatkowego, o którym mowa w art. 5431 §2 k.c.”
A zatem konsument ma wybór – może odstąpić od umowy, ale może również domagać się jej wykonania od przedsiębiorcy.
W tym pierwszym wypadku sprawa zazwyczaj kończy się na zwrocie klientowi zapłaconej ceny oraz dodatkowo ewentualnie odsetek za opóźnienie. Natomiast w drugim wypadku sytuacja sprzedawcy nie wygląda już tak dobrze – aby uwolnić się od spełnienia żądania klienta musi wykazać, że spełnienia tego świadczenia nie jest możliwe. W dalszej części piszemy, co to oznacza.
Towar jest niedostępny – co to oznacza?
Niemożność świadczenia przez sprzedawcę, może być związana zarówno z brakiem dostępności towaru na całym rynku lub z chwilowymi brakami magazynowymi Sprzedawcy. W zależności od rodzaju niedostępności, koniecznym będzie zastosowanie podjęcie różnych działań przez przedsiębiorcę. Gdy towar jest niedostępny w magazynie, a klient nie chce odstąpić od zawartej umowy, przedsiębiorca powinien zakupić towar od innego podmiotu i wysłać go konsumentowi.
Nawet konieczność poniesienia dodatkowych kosztów nie zwalnia Sprzedawców z takiego obowiązku. Za takim rozwiązaniem przemawia m.in. przytoczony niżej wyrok Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Skład orzekający, w swym orzeczeniu z dnia 25 kwietnia 2014r.(sygn. akt XVII AmC17809/13) stwierdził co następuje:
”Równocześnie – ze względu na specyfikę sprzedaży wysyłkowej – dane o produktach zamieszczone przez sprzedawcę stanowią dla konsumentów jedyne źródło informacji o nich. Konsument, zatem może nie wiedzieć czy podana cena na stronie internetowej jest prawidłowa lub czy dostępność danego produktu jest błędnie wyświetlana. Tym bardziej, zatem ważnym jest, aby informacje te były rzetelne. Odpowiedzialność za prawdziwość tych informacji musi spoczywać na sprzedawcy, gdyż zależy ona tylko od jego staranności zgodnie z art.472 k.c. Dlatego też, przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność za informacje prezentowane na prowadzonej przez niego stronie internetowej. Ponadto, biorąc pod uwagę treść art. 471 k.c. oraz 472 k.c. należy zważyć na fakt, iż w sytuacji, gdy dłużnik nie wykona lub nienależycie wykona świadczenie- jest on wtedy zobowiązany do naprawienia wynikłej z tego tytułu szkody (chyba, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi).”
Z przywołanego wyroku wynika, iż sprzedawca powinien ponosić odpowiedzialność za treści zamieszczane przez niego na stronie internetowej. Dotyczy to zarówno opisu produktu, jak i możliwości dokonania zakupu towaru, który został wystawiony na sprzedaż za pośrednictwem portalu internetowego.
W przypadku zaś, gdy towar jest niedostępny na rynku, przedsiębiorca może spróbować sam ustalić rozwiązanie zaistniałej sytuacji z konsumentem.
W wielu przypadkach będzie to możliwe i oszczędzi sprzedawcy nieprzyjemności, związanych z dochodzeniem przez klienta swoich praw przed sądem.
W ostateczności Klient może dochodzić odszkodowania na podstawie art. 471 k.c., gdyż brak dostępności towaru w magazynie, co do zasady nie uzasadnia twierdzenie, że spełnienie świadczenia jest niemożliwe. Nie zwalnia to również Sprzedawców z obowiązku dochowania należytej staranności wymaganej od profesjonalistów, co z pewnością pozwoliłoby na zminimalizowanie takich przypadków.
Co robić, aby uniknąć w/w sytuacji? – rozwiązania technologiczne
Najskuteczniejszym rozwiązaniem będzie wystawienia jedynie produktów, które mamy na stanie i nie ma problemu z ich dostępnością.
Przechodząc dalej – jednym z najprostszych rozwiązań, aby nie znaleźć się w żadnej z w/w sytuacji, jest brak możliwości zawarcia umowy przez klienta, za pomocą kliknięcia w odpowiedni przycisk znajdujący się na stronie internetowej. Aby więc odpowiedni się zabezpieczyć, strona internetowa powinna jedynie dawać możliwość złożenia zapytania lub dokonania rezerwacji. W dalszej kolejności klient składałby zamówienie elektronicznie poprzez e-mail i czekał na potwierdzenie dostępności towaru, a następnie realizację zamówienia. Cała ta procedura jest jednak trudna do zrealizowania, bo nie na tym polega działanie sklepu internetowego. Co więcej tego typu „sklep internetowy” mógłby być niezgodny z zapisami nowej ustawy o prawach konsumenta, która określa szczegółowe wymagania dotyczące nazwy przycisku skutkującego złożeniem zamówienia i zawarciem umowy.
Innym zabezpieczeniem byłoby wstawianie na stronę rzeczy o niskiej dostępności w opcji z przyciskiem, zamiast „dodaj do koszyka” to „zapytaj o dostępność”. W takim przypadku musielibyśmy potwierdzać dostępność danego produkt i wyrażać zgodę odnośnie dodania towaru do koszyka i możliwości jego zakupu przez konsumenta.
Istnieje jeszcze możliwość, która wydaje się być rozwiązaniem kompromisowym, kiedy to platforma nadal pozostaje typowym sklepem internetowym, z jednoczesnym brakiem możliwości zakupu towaru niedostępnego. Mianowicie, jest to określania dostępności towaru. W razie gdyby dany produkt był oznaczony jako niedostępny , konsument nie mógłby go dodać do koszyka. Wymaga to jednak dodatkowej staranności ze strony sprzedawców oraz odpowiedniego dopracowania kwestii informatycznych.
Wszystkie możliwe rozwiązania powinny być skorelowane z odpowiednimi zapisami regulaminu oraz komunikatami na stronie internetowej – całość powinna być spójna.
W tym miejscu warto wspomnieć o niedozwolonych zapisach znajdujących się w regulaminach i dotyczących właśnie ograniczenia skutków dokonania zakupu na stronie internetowej przez klienta .
Poniższe wskazujemy przykładowe postanowienia uznane za klauzule niedozwolone:
Numer wpisu 4598, data wpisu 07.05.2013:
„Potwierdzenie przyjęcia zamówienia nie oznacza w 100% jego realizacji. Zastrzegamy, iż z przyczyn od nas niezależnych (skończenie się towaru na magazynie, brak towaru u dostawców itp.) możemy zamówienie zrealizować częściowo lub odstąpić od jego realizacji. Jeśli pojawią się problemy z realizacją zamówienia, niezwłocznie powiadomimy o tym klienta.”
Numer wpisu 4170, data wpisu 10.01.2013:
„W przypadku wystąpienia okoliczności uniemożliwiających całkowicie lub czasowo realizację złożonego zamówienia, […] zastrzega sobie prawo do wstrzymania realizacji zamówienia (…)”
Tak jak wskazaliśmy powyżej – nie można problemu niedostępności towaru rozwiązać jednym zapisem w regulaminie. Wymaga to podjęcia łącznie kilku różnych działań, a i tak nie zawsze można całkowicie wyeliminować ryzyko sprzedaży towaru, który okaże się niedostępny.
Podsumowanie
Reasumując, jeśli towar jest niedostępny w sklepie internetowy, z pewnością nie jest to korzystne dla przedsiębiorcy. W razie wystąpienia takiej sytuacji, w pierwszej kolejności powinno się postarać o rozwiązanie tej sprawy polubownie z klientem. Najlepszym i najprostszym rozwiązaniem byłby zwrot gotówki klientowi za zakupiony towar. Mając jednak do czynienia z konsumentem, który domaga się sfinalizowania zawartej umowy, aby uniknąć niepotrzebnego konfliktu, sprzedawca, który nie jest w stanie wywiązać się z umowy, powinien zakupić dany towar od innego przedsiębiorcy i zrealizować w ten sposób złożone przez konsumenta zamówienie.
Aby jednak zapobiec takiej sytuacji, najlepiej byłoby aby sprzedawcy na bieżąco sprawdzali dostępność swoich produktów w magazynie po czym dokonywał aktualizacji na stronie internetowej.
Takie rozwiązanie pozwoli uniknąć wyżej wymienionych sytuacji. Przyczyni się to do osiągnięcia pełnej satysfakcji dla obu stron.
utworzone przez Doradca Sprzedawcy | sie 28, 2015 | Obowiązki Informacyjne Sprzedawcy, Regulamin Sklepu Internetowego |
W dzisiejszym wpisie dostarczymy informacji na temat sprzedaż żywności przez internet. Co istotne zasady te dotyczą także sprzedaży internetowej – w takim wypadku odpowiedzialność za przekazanie obowiązkowych informacji na temat żywności przed ostatecznym dokonaniem zakupu spoczywa na właścicielu sklepu internetowego.
Zasady te zostały wprowadzone Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1169/2011 z dnia 25 października 2011 r. w sprawie przekazywania konsumentom informacji na temat żywności. Celem wprowadzonych zmian jest udostępnienie konsumentom czytelnych i zrozumiałych informacji na temat kupowanych produktów żywnościowych. Ze względów związanych z ochroną zdrowia publicznego nowe zasady zwiększają także ochronę przed alergenami.
Kogo i czego dotyczą nowe zasady etykietowania żywności
Rozporządzenie stosuje się do podmiotów działających na rynku spożywczym na wszystkich etapach łańcucha żywnościowego. Ma ono zastosowanie do wszelkich środków spożywczych przeznaczonych dla konsumenta finalnego, w tym do środków spożywczych dostarczanych przez zakłady żywienia zbiorowego i do środków spożywczych przeznaczonych do dostarczenia do zakładów żywienia zbiorowego.
Zasady te dotyczą także sprzedaży internetowej – w takim wypadku odpowiedzialność za przekazanie obowiązkowych informacji na temat żywności przed ostatecznym dokonaniem zakupu spoczywa na właścicielu sklepu internetowego.
Zasady podstawowe dotyczące etykietowania
Etykietowanie, prezentacja i reklama środków spożywczych nie mogą:
- wprowadzać nabywcy w błąd co do charakteru środka spożywczego, jego właściwości i działania,
- przypisywać jakiemukolwiek środkowi spożywczemu właściwości zapobiegania lub leczenia chorób ludzi (z wyjątkiem naturalnych wód mineralnych i środków spożywczych specjalnego przeznaczenia , których dotyczą inne przepisy).
Informacje na temat żywności muszą być rzetelne, jasne i łatwe do zrozumienia dla konsumenta.
Zgodnie ze stanowiskiem Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych informacje zamieszczane w ofertach handlowych przeznaczonych dla konsumentów dostępnych na stronach internetowych lub przekazywanych konsumentowi w tradycyjnej formie (ulotki, gazetki itd.) powinny spełniać wymagania określone w niniejszym rozporządzeniu.
Kto odpowiada za spełnienie obowiązków dotyczących etykietowania
Podmiot, pod którego nazwą lub firmą jest wprowadzany na rynek dany środek spożywczy lub – jeżeli ten podmiot nie prowadzi działalności w Unii – importer danego środka jest odpowiedzialny za informację na temat żywności. Musi zapewnić obecność i rzetelność tych informacji zarówno zgodnie z prawem unijnym dotyczącym informacji na temat żywności, jak i z wymogami odpowiednich przepisów krajowych.
Ważne! Zgodnie ze stanowiskiem Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, w przypadku żywności oferowanej do sprzedaży na odległość (np. w sklepie internetowym), odpowiedzialność za przekazanie obowiązkowych informacji na temat żywności przed ostatecznym dokonaniem zakupu spoczywa na właścicielu stron internetowych.
W praktyce sprzedawca internetowy może na przykład zamieścić w opisie danego produktu na stronie swojego sklepu skan etykiety zawartej na opakowaniu danego produktu przez jego producenta lub importera. Należy jednak pamiętać o uprzedniej weryfikacji tej etykiety z przepisami rozporządzenia.
O danych szczegółowych, które są wymagane przy sprzedaż żywności przez internet.
Gdzie muszą być umieszczone informacje
W przypadku żywności opakowanej obowiązkowe informacje muszą się znajdować bezpośrednio na opakowaniu lub na załączonej do niego etykiecie.
W przypadku żywności nieopakowanej informacje na temat żywności muszą być przekazane podmiotowi otrzymującemu żywność, aby umożliwić, tam gdzie jest to wymagane, przekazywanie konsumentom finalnym obowiązkowych informacji na temat żywności.
Jakie dane szczegółowe należy podać obowiązkowo
Obowiązkowe informacje powinny być dobrze zrozumiałe i widoczne, wyraźnie czytelne oraz, w stosownych przypadkach, nieusuwalne. Wysokość czcionek musi wynosić co najmniej 1,2 mm (z wyjątkiem małych opakowań lub pojemników).
Zgodnie z rozporządzeniem obowiązkowe jest podanie następujących informacji:
- nazwa żywności,
- wykaz składników. Wszelkie składniki występujące w postaci wytworzonych nanomateriałów muszą być wyraźnie wskazane w wykazie składników, ponadto po nazwie tych składników należy umieścić w nawiasach wyraz nano,
- substancje powodujące alergie lub reakcje nietolerancji (takie jak orzeszki ziemne, mleko, gorczyca, ryby, zboża zawierające gluten itd.),
- ilość określonych składników lub kategorii składników,
- ilość netto żywności,
- data minimalnej trwałości lub termin przydatności do spożycia,
- wszelkie specjalne warunki przechowywania lub warunki użycia,
- nazwa lub firma i adres podmiotu działającego na rynku spożywczym lub importera,
- kraj lub miejsce pochodzenia w przypadku niektórych rodzajów mięsa, mleka lub gdy ich pominięcie może wprowadzać konsumenta w błąd,
- instrukcja użycia, w przypadku gdy w razie braku takiej instrukcji odpowiednie użycie danego środka spożywczego byłoby utrudnione,
- w odniesieniu do napojów o zawartości alkoholu większej niż 1,2% objętościowo, rzeczywista zawartość objętościowa alkoholu,
- informacja o wartości odżywczej.
Obowiązkowe dane dotyczące nazwy, ilości netto i rzeczywistej zawartości objętościowej alkoholu muszą znajdować się w tym samym polu widzenia. Obowiązkowe informacje muszą być podawane w języku łatwo zrozumiałym dla konsumentów, a jeśli to konieczne, w kilku językach.
Należy pamiętać, iż obok wymaganych rozporządzeniem informacji konieczne może być także podanie innych wymaganych prawem informacji, w tym np. wynikających z rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 23 grudnia 2014 r. w sprawie znakowania poszczególnych rodzajów środków spożywczych (treść dostępna tutaj).
Sprzedaż żywności przez internet
Rozporządzenie w artykule 14 szczegółowo reguluje kwestię – sprzedaż żywności przez internet. Rozporządzenie rozróżnia żywność opakowaną oraz nieopakowaną i w zależności od tego wyznacza różne obowiązki informacyjne.
Na marginesie wskazujemy, iż poza informacjami dotyczącymi samej żywności niezbędne jest podanie także innych informacji wymaganych prawem – np. w przypadku sprzedaży internetowej niezbędne jest spełnienie obowiązków informacyjnych wskazanych w ustawie o prawach konsumenta – bezpłatny poradnik dla sprzedawców w tym zakresie dostępny jest do pobrania tutaj (kliknij).
„żywność opakowana” oznacza każdą pojedynczą sztukę przeznaczoną do prezentacji konsumentowi finalnemu i zakładom żywienia zbiorowego, składającą się ze środka spożywczego i opakowania, w które został on zapakowany przed oferowaniem na sprzedaż, niezależnie od tego, czy takie opakowanie obejmuje dany środek spożywczy całkowicie czy też jedynie częściowo, ale w każdym razie w taki sposób, że zawartość nie może być zmieniona bez otwarcia lub zmiany opakowania; „żywność opakowana” nie obejmuje żywności pakowanej w miejscu sprzedaży na życzenie konsumenta lub pakowanej do bezpośredniej sprzedaży;
Żywność opakowana
W przypadku żywności opakowanej należy podać wszystkie wymagane informacje, w tym także dane szczegółowe podane powyżej, z wyjątkiem daty minimalnej trwałości lub terminu przydatności do spożycia (Ważne! Informacja o dacie minimalnej nie musi być dostępna przed ostatecznym dokonaniem zakupu w sklepie internetowym, ale musi być dostępna już w momencie dostawy towaru).
Obowiązkowe informacje w takim wypadku:
- muszą być dostępne przed ostatecznym dokonaniem zakupu i muszą znajdować się w materiałach towarzyszących sprzedaży na odległość lub być dostarczane z użyciem innych właściwych środków wyraźnie określonych przez dany podmiot działający na rynku spożywczym. Kiedy używane są inne właściwe środki, obowiązkowe informacje na temat żywności dostarcza się bez obciążania konsumentów dodatkowymi kosztami przez podmiot działający na rynku spożywczym;
- wszystkie obowiązkowe dane szczegółowe muszą być dostępne w momencie dostawy.
Żywność nieopakowana
W przypadku żywności nieopakowanej oferowanej do sprzedaży za pośrednictwem środków porozumiewania się na odległość dane szczegółowe wymagane na mocy art. 44 rozporządzenia są udostępniane zgodnie z zasadami wskazanymi wyżej dla żywności opakowanej.
W tym wypadku wymagane dane szczegółowe obejmują:
- wszelkie składniki lub substancje pomocnicze w przetwórstwie wymienione w załączniku II lub uzyskane z substancji lub produktów wymienionych w załączniku II, powodujące alergie lub reakcje nietolerancji, użyte przy wytworzeniu lub przygotowywaniu żywności i nadal obecne w produkcie gotowym, nawet jeżeli ich forma uległa zmianie;
- przekazanie innych danych szczegółowych określonych w art. 9 i 10 rozporządzenia nie jest obowiązkowe, chyba że państwo członkowskie przyjmie przepisy krajowe zawierające wymóg przekazania części lub wszystkich tych danych szczegółowych, lub elementów tych danych szczegółowych.
W uzupełnieniu do drugiego punktu należy wskazać, iż zgodnie z § 19 ust. 1 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 23 grudnia 2014 r. w sprawie znakowania poszczególnych rodzajów środków spożywczych, w przypadku środków spożywczych oferowanych do sprzedaży konsumentowi finalnemu lub zakładom żywienia zbiorowego bez opakowania lub w przypadku pakowania środków spożywczych w pomieszczeniu sprzedaży na życzenie konsumenta finalnego lub ich pakowania do bezzwłocznej sprzedaży podaje się:
- nazwę środka spożywczego wskazaną w sposób określony w art. 17 rozporządzenia nr 1169/2011;
- nazwę albo imię i nazwisko producenta;
- wykaz składników – zgodnie z art. 18–20 rozporządzenia nr 1169/2011, z uwzględnieniem informacji, o których mowa w art. 21 tego rozporządzenia;
- klasę jakości handlowej albo inny wyróżnik jakości handlowej, jeżeli zostały one ustalone w przepisach w sprawie szczegółowych wymagań w zakresie jakości handlowej poszczególnych artykułów rolno-spożywczych lub ich grup albo jeżeli obowiązek podawania klasy jakości handlowej albo wyróżnika wynika z odrębnych przepisów;
- w przypadku produktów rybołówstwa w rozumieniu pkt 3.1 załącznika I do rozporządzenia (WE) nr 853/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004 r. ustanawiającego szczególne przepisy dotyczące higieny w odniesieniu do żywności pochodzenia zwierzęcego mrożonych glazurowanych – dodatkowo informację dotyczącą ilościowej zawartości glazury lub ryby albo owoców morza w tych produktach;
- w przypadku pieczywa – dodatkowo:
a) masę jednostkową,
b) informację „pieczywo produkowane z ciasta mrożonego” albo „pieczywo produkowane z ciasta głęboko mrożonego”
– gdy został zastosowany taki proces technologiczny.
Powyższe informacje należy zatem podać także w przypadku sprzedaży żywności nieopakowanej w sklepie internetowym.
Poniżej zamieszczamy przykłady podania powyższych informacji odnośnie sprzedaż żywności przez internet:

http://ezakupy.tesco.pl/

http://www.alma24.pl/
Przewodnik po nowych zasadach
Zdajemy sobie sprawę, że niniejszy wpis nie wyczerpuje tematu i Twoich pytań. Dlatego też zachęcamy do lektury przewodnika opracowanego przez Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Przewodnik ten został opracowany we współpracy z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Przewodnik jest do pobrania tutaj (kliknij)
Można również zapoznać się z samym rozporządzeniem – dostępne jest ono tutaj (kliknij).
W rozporządzeniu określono również, co należy rozumieć pod konkretnymi danymi szczegółowymi. Na przykład art. 17 rozporządzenia precyzuje, co należy rozumieć pod pojęciem nazwy środka spożywczego – nazwą środka spożywczego jest jego nazwa przewidziana w przepisach. W przypadku braku takiej nazwy nazwą środka spożywczego jest jego nazwa zwyczajowa, a jeśli nazwa zwyczajowa nie istnieje lub nie jest stosowana, przedstawia się nazwę opisową tego środka spożywczego.
Co grozi sprzedawcy za niepodanie wymaganych informacji lub za podanie nieprawdziwych informacji
Nie podanie przez przedsiębiorcę wymaganych informacji może być uznane przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów. Wydanie takiej decyzji może się wiązać z nałożeniem na przedsiębiorcę kary finansowej do 10 % przychodów.
Ponadto podanie nieprawdziwych informacji może być uznane za nieuczciwą praktykę rynkową. Taka praktyka również stanowi praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów i oprócz odpowiedzialności cywilnej rodzi także odpowiedzialność administracyjną, w tym możliwość nałożenia powyższej kary finansowej.
Podsumowanie
Powyższe zasady informowania o produktach obowiązują one od 13 grudnia 2014 r. z wyjątkiem przepisów dotyczących obowiązku udostępniania informacji o wartości odżywczej, które będą miały zastosowanie od dnia 13 grudnia 2016 r.
Nowe rozporządzenia uzupełnia de facto polskie przepisy, które również nakładały podobne obowiązki informacyjne. Rozporządzenia natomiast ujednolica te obowiązki w zakresie całej Unii Europejskiej. Z naszego punktu widzenia szczególnie ważne jest zwrócenie uwagi na sprzedaż żywności przez internet – tutaj wbrew powszechnej opinii również należy spełnić rozbudowane obowiązki informacyjne. Z jednej strony nakłada to dodatkowe obowiązki na sprzedawców, ale z drugie służy lepszej informacji nas wszystkich – konsumentów.
utworzone przez Rafał | sie 19, 2015 | Regulamin Sklepu Internetowego, Ustawa o prawach konsumenta |
Jeden z większych (jeśli nawet nie największy) w Polsce operator tzw. szybkich płatności w wydanym Przewodniku po elementach strony, skierowanym do sprzedawców internetowych stwierdził, że towary i usługi przez nich sprzedawane muszą być ich własnością lub muszą mieć prawo do ich odsprzedawania. To zdanie wywołało niemały popłoch wśród sprzedawców. Z praktyki wiemy bowiem, że istnieją sprzedawcy, którzy sprzedają towary, których nie mają na magazynie, co więcej istnieją też tacy, którzy w ogóle nie mają magazynów. Nierzadko towar jest nabywany przez sprzedawcę od swojego dostawcy dopiero po jego sprzedaży w sklepie internetowym.
Jest to znaczna przewaga nad sklepem tradycyjnym. Rodzi się jednak pytanie, czy mogą oni skutecznie przenieść prawo własności rzeczy, której faktycznie nie są właścicielem.
Na początek trochę teorii i łaciny
Prawnicy, podobnie jak lekarze, lubują się w łacinie i… należy im to wybaczyć – współczesne systemy prawa prywatnego szeroko czerpią z instytucji i zasad wypracowanych jeszcze przez rzymskich prawników.
Tradycyjnie wyróżnia się 3 uprawnienia właściela (jest to tzw. triada uprawnień właściela):
- ius possidendi – posiadanie
- korzystanie z rzeczy (w tym używanie rzeczy (ius utendi), pobieranie pożytków (ius fruendi), a nawet do zużycie rzeczy czy też znieszczenie rzeczy (ius abutendi)
- i najbardziej nas interesujące ius disponendi, umożliwiające rozporządzanie rzeczą, w tym wyzbycie się jej własności.
Rzymianie powiadali również, że Nemo plus iuris in alium transferre potest quam ipse habet - nikt nie może przenieść na drugą osobowę więcej praw niż sam posiada.
Maksyma ta jest często powoływana w orzecznictwie sądów polskich, Sąd Najwyższy w uchwale z składzie 7 sędziów z dnia 30 marca 1992 roku (III CZP 18/92) wprost stwierdził, że jest niewątpliwe, że w polskim ustawodawstwie cywilnym obowiązuje, aczkolwiek tylko w formie nie pisanej, ogólna zasada, że nikt nie może przenieść na inną osobę więcej praw aniżeli jemu przysługuje, a to w myśl rzymskiej paremii: nemo plus iuris in alium transferre potest, quam ipse habet. W wypadku przeniesienia własności oznacza ona, że własność może skutecznie przenieść na nabywcę tylko właściciel. Takie stanowisko Sądu Najwyższego zostało zaaprobowane przez doktrynę (np. Szpunar A. Glosa do uchwały SN z dnia 30 marca 1992 r., III CZP 18/92.) Podkreślić należy, że uchwały SN w składzie 7 sędziów nabierają charakteru zasad prawa.
Trochę dziwi pewna „niekonsekwencja” Sądu Najwyższego – w wyroku z dnia 18 grudnia 1996 r. (I CKN 27/96) stwierdził, że nigdzie też nie została skodyfikowana zasada nemo plus iuris in alium transferre potest quam ipse habet (z tym należy się zgodzić), i jeśli ona funkcjonuje, to jako norma niepisana, wynikająca raczej z tradycji i ducha przyjętego porządku prawnego. Zwracam uwagę na słowo jeśli (które wprowadziło w tym zdaniu przypuszczenie, a można było zbudować je kategorycznie – czyżby SN wątpił w obowiązywanie tak ugruntowanej zasady w prawie polskim? Można bronić SN wskazując, że jest wiele przepisów, które wprost przewidują możliwość przeniesienia własności przez niewłaściela, np. art. 169 KC, o którym będzie mowa w dalszej części tego artykułu.
Czy brak własności pozwala na sprzedaż towaru?
Zgodnie z tym wyrokiem samo przeniesienie własności przez nieuprawnionego jest wadą prawną rzeczy (do której zastosowanie znajdą przepisy o rękojmi z KC). Istnienie wady prawnej nie powoduje jednak nieważności umowy z mocy prawa. Dlatego można kupić coś od nie właściciela, a sam brak prawa własności sprzedawcy, nabywca będzie mógł zareklamować.
Należy dodać, że ustawą z dnia 30 maja 2014 roku ustawodawca dodał do KC art. 556[3] zgodnie z którym sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana stanowi własność osoby trzeciej albo jeżeli jest obciążona prawem osoby trzeciej, a także jeżeli ograniczenie w korzystaniu lub rozporządzaniu rzeczą wynika z decyzji lub orzeczenia właściwego organu; w razie sprzedaży prawa sprzedawca jest odpowiedzialny także za istnienie prawa.
Jak widać sam ustawodawca przewidział taką sytuację i może właśnie dlatego operator szybkich płatności wskazywał na potrzebę bycia właścicielem sprzedawanej rzeczy. Więc już jasne, że w tym przypadku nie ma potrzeby zadawać sobie pytanie czy brak własności pozwala na sprzedaż towaru.
Wyjątki od zasady nemo plus iuris
Jak wcześniej wspomnieliśmy od zasady Nemo plus iuris in alium transferre potest quam ipse habet istnieje w polskim prawie cywilnym kilka wyjątków. Wskazywał już na to SN w cytowanej uchwale. Jednym z nich jest art. 169 Kodeksu Cywilnego, zgodnie z którym jeżeli osoba nieuprawniona do rozporządzania rzeczą ruchomą zbywa rzecz i wydaje ją nabywcy, nabywca uzyskuje własność z chwilą objęcia rzeczy w posiadanie, chyba że działa w złej wierze.
Odłóżmy na bok analizę pojęcia dobrej wiary, pamiętajmy o jej domniemaniu (wzruszalnym) z art. 7 KC (art. 7. Jeżeli ustawa uzależnia skutki prawne od dobrej lub złej wiary, domniemywa się istnienie dobrej wiary.) i skupmy się na zrozumieniu art. 169 KC.
W nauce prawa wskazuje się, że skuteczne przeniesienie własności przez nieuprawnionego wymaga spełnienia łącznie 3 przesłanek: (1) nabywca jest w dobrej wierze, a zbywca (2) włada rzeczą i (3) wyda ją nabywcy [Teresa A. Filipiak,w: Kodeks cywilny. Komentarz. Tom II.Własność i inne prawa rzeczowe, Kidyba A. (red.), LEX, 2012].
Intuicyjnie pojęcie władania rzeczą prawnik będzie łaczył z instytucja posiadania (z art. 336 – 352 KC). Dorobkiem doktryny jesy wyróżnienia dwóch elemetów posiadania: elementu fizycznego (corpus) oraz elementu psychicznego (animus).
W doktrynie tłumaczy się powyższe, najogólniej rzecz ujmując, corpus oznacza, że pewna osoba znajduje się w sytuacji, która daje jej możliwość władania rzeczą w taki sposób, jak mogą to czynić osoby, którym przysługuje do rzeczy określone prawo, przy czym nie jest konieczne efektywne wykonywanie tego władztwa (por. m.in. postanowienie SN z dnia 5 listopada 2009 r., I CSK 82/09, Lex nr 578034; postanowienie SN z dnia 30 września 2010 r., I CSK 586/09, Lex nr 630169).
Animus zaś oznacza wolę wykonywania względem rzeczy określonego prawa dla siebie. Wola ta wobec otoczenia wyraża się w takim postępowaniu posiadacza, które wskazuje na to, że uważa się on za osobę, której przysługuje do rzeczy określone prawo (por. J. Ignatowicz (w:) Komentarz, t. I, 1972, s. 768 i n.; A. Kunicki (w:) System prawa cywilnego, t. II, 1977, s. 830; postanowienie SN z dnia 25 marca 2011 r., IV CK 1/11, Lex nr 989138). [Teresa A. Filipiak,w: Kodeks cywilny. Komentarz. Tom II.Własność i inne prawa rzeczowe, Kidyba A. (red.), LEX, 2012].
Praktyczny wniosek dla sprzedawców i kupujących
Na koniec należy raz jeszcze odpowiedzieć na tytułowe pytanie – Czy brak własności pozwala na sprzedaż towaru?
Choć z wątpliwościami, należy uznać, zgodnie ze stanowiskiem doktryny, że rzecz lub też prawo będące przedmiotem sprzedaży nie musi stanowić własności sprzedawcy, może on bowiem sprzedać cudze rzeczy lub prawa, jeśli jest do tego upoważniony przez uprawnionego, bądź też liczy na uzyskanie w przyszłości praw, które zobowiązuje się przenieść na kupującego. Fakt, że także sprzedawca nieuprawniony do rozporządzania rzeczą może doprowadzić, po spełnieniu przesłanek wskazanych w ustawie, do nabycia własności przez kupującego (art. 169 k.c.), jest zagadnieniem odrębnym i nie wynika z regulacji umowy sprzedaży. [Zdzisław Gawlik, w: Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna, Kidyba A. (red.), LEX, 2014]
Jeżeli jednak okazałoby się, że wskutek takiej sprzedaży kupujący jednak nie nabędzie własności, to może on dochodzić swoich praw z tytułu rękojmi za wady prawne rzeczy.
utworzone przez Doradca Sprzedawcy | lip 14, 2015 | Obowiązki Informacyjne Sprzedawcy, Ustawa o prawach konsumenta |
Ustawodawca w art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 30 maja 2014 roku o prawach konsumenta (Dz.U. 2014 poz. 827) zobowiązał, że sprzedawca musi informować konsumenta w sposób jasny i zrozumiały, najpóźniej w chwili wyrażenia przez niego woli związania się umową na odległość lub poza lokalem, m.in. o łącznej cenie lub wynagrodzeniu za świadczenie wraz z podatkami, a gdy charakter przedmiotu świadczenia nie pozwala, rozsądnie oceniając, na wcześniejsze obliczenie ich wysokości – sposobie, w jaki będą one obliczane, a także opłatach za transport, dostarczenie, usługi pocztowe oraz innych kosztach, a gdy nie można ustalić wysokości tych opłat – o obowiązku ich uiszczenia. Sprzedawca musi informować swoich klientów, aby nie doszło do wszelkich nieporozumień.
Przepis ten jest wynikiem harmonizacji prawa konsumenckiego w państwach należących do Unii Europejskiej, wynikającej z Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/83/UE z dnia 25 października 2011r. w sprawie praw konsumentów, zmieniająca dyrektywę Rady 93/13/EWG i dyrektywę 1999/44/WE Parlamentu Europejskiego i Rady oraz uchylająca dyrektywę Rady 85/577/EWG i dyrektywę 97/7/WE Parlamentu Europejskiego i Rady.[1]
Co to jest cena
W art. 3 ustawy z dnia 9 maja 2014 r. o informowaniu o cenach towarów i usług (Dz.U. 2014 poz. 915) zdefiniowano cenę jako wartość wyrażoną w jednostkach pieniężnych, którą kupujący jest obowiązany zapłacić przedsiębiorcy za towar lub usługę.
W nauce prawa cywilnego uznaje się, że cena jest ustaloną sumą pieniężną określoną w stosunkach krajowych, której wysokość ma odpowiadać wartości przedmiotu sprzedaży.[2] Podkreślić należy, że wspomniana ustawa nakazuje uwzględnić w cenie towaru podatek od towarów i usług oraz podatek akcyzowy, jeśli na podstawie odrębnych przepisów sprzedaż towaru lub usługi podlega obciążeniu podatkiem od towarów i usług lub podatkiem akcyzowym.
Cena uwidaczniana przez sprzedawcę zgodnie z art. 4 ustawy[3] ma być zatem ceną całkowitą brutto. W doktrynie stwierdza się, że nie jest dopuszczalne oznaczanie ceny netto wraz z informacją, że należy do niej doliczyć określoną stawkę podatku. Takie oznaczenie ceny nie posiadałoby bowiem waloru jednoznaczności i ewidentności.[4]
Co to jest cło
Cło jest specyficzną daniną publiczną, pobieraną przez dane państwo (lub grupę państw tworzących unię celną) w przypadkach przywozu towaru do kraju (import) lub wywozu towarów za granicę (eksport), a także za sam przewóz towaru (tranzyt), np. na obszarze celnym Unii Europejskiej. W doktrynie stwierdza się, że cło jest daniną publiczną jedynie zbliżoną do podatku, a same przepisy prawa konsekwentnie rozróżniają pojęcie podatku i cła. Choć czasami w publicystyce używa się pojęcia „podatki graniczne” na zbiorcze określenie cła, różnych opłat celnych, a także podatku od towarów i usług oraz ewentualnie podatku akcyzowego[5] należy pamiętać, że o wspomnianym wyżej konsekwentnym rozróżniania cła od podatku.
Rodzaje opłat celnych
Opłaty celne związane są z załatwianiem formalności przez zgłaszających, mogą to być opłaty, np. za przechowywanie towarów w depozycie lub magazynie czasowego składowania przez organ celny, opłaty za analizy lub badania przeprowadzane przez laboratoria celne.[6]
Co z tym cłem – czy sprzedawca musi informować?
W związku z brakiem wskazówek interpretacyjnych w Wytycznych Komisji Europejskiej do wspomnianej dyrektywy, a także ze względu na nowość ustawy o prawach konsumenta brak jest także wykładni tego przepisu przez sądy. Swojego stanowiska nie wypracowała jeszcze doktryna. Należy więc spróbować dokonać wykładni art. 12 ust. 1 pkt. 5.
Na wstępie należy podkreślić, że ustawodawca posługuje się zwrotem ceny łącznej lub wynagrodzenia za świadczenie wraz z podatkami. Należy zastanowić się czym jest cena łączna? W Wielkim słowniku języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego słowo łączny znaczy tyle co powstały z połączenia, tworzący sumę, połączony, wspólny, więc cena łączna jest zsumowaniem jej części składowych.
Jak wyżej wskazano, w skład ceny wchodzi podatek od towarów i usług oraz podatek akcyzowy, jeśli na podstawie odrębnych przepisów sprzedaż towaru lub usługi podlega obciążeniu podatkiem od towarów i usług lub podatkiem akcyzowym. Zgodne jest to z obowiązkiem informacyjnym z art. 12 ustawy o prawach konsumenta. Ponadto w ustawie mowa jest o podatkach, a jest wskazaliśmy, cło nie jest podatkiem.
Z uwagi na powyższe należy zastanowić się czy cło oraz opłaty celne stanowią inne koszty, których jeśli nie można ustalić ich wartości, to sprzedawca musi informować kupującego o obowiązku ich uiszczenia. Ustawodawca wymienia inne koszty zaraz za opłatami za transport, dostarczenie, usługi pocztowe. Znaczy to, że obejmują one wszystko to co nie jest podatkiem i nie jest opłatą związaną z przesyłką danego towaru. Można wywnioskować, że właśnie w ich zakres wejdzie właśnie cło i opłaty celne.
Należy podkreślić, że w art. 6 wspomnianej Dyrektywy stwierdzono, że (…) przedsiębiorca w jasny i zrozumiały sposób udziela konsumentowi następujących informacji o: (…) lub jakiekolwiek inne koszty lub, w przypadku gdy nie można wcześniej w sposób racjonalny obliczyć tych opłat – informacja o możliwości powstania konieczności uiszczenia takich dodatkowych opłat.
Podsumowanie
Podsumowując, dla jednoznacznego zajęcia stanowiska w tej kwestii należy jeszcze poczekać na wskazówkę jak interpretować ten przepis, która może pojawić się w uzasadnieniu do wyroku sądu, czy w publikacjach przedstawicieli nauki prawa cywilnego. W tej sprawie skierowaliśmy też pytanie do Miejskich Powiatowych Rzeczników oraz do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, niestety nie uzyskaliśmy od nich opinii – tylko pracownicy Biura Rzecznika Konsumentów w Poznaniu zdawkowo odpowiedzieli, że cło Nie! Nie mieści się. Doceniamy jednak fakt znalezienia czasu i udzielenia nam choć tak krótkiej odpowiedzi.
Należy wskazać, że w celu zabezpieczenia się przed zarzutem nieprzestrzegania obowiązku informacyjnego wynikającego z art. 12 ust. 1 pkt. 5 ustawy o prawach konsumenta, zalecamy zamieścić informację, że w przypadku zamówienia złożonego spoza obszaru celnego Unii Europejskiej kupujący może ponieść inne, dodatkowe koszty związane z tzw. długiem celnym, a więc obowiązkiem uiszczenia należności przywozowych przez kupującego-konsumenta, który będzie też importerem danego towaru. [7] Dodatkowo jeżeli możliwe jest określenie z góry wysokości cła albo sposobu jego obliczenia, to sprzedawca musi informować klientów.

[1] Artykuł 6
Wymogi informacyjne dotyczące umów zawieranych na odległość i umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa
- Zanim konsument zostanie związany umową zawieraną na odległość lub umową zawieraną poza lokalem przedsiębiorstwa, lub jakąkolwiek ofertą w tym zakresie, przedsiębiorca w jasny i zrozumiały sposób udziela konsumentowi następujących informacji:
e) łączna cena towarów lub usług wraz z podatkami lub, w przypadku gdy charakter towarów lub usług nie pozwala w sposób racjonalny na wcześniejsze obliczenie ceny – sposób, w jaki ma być obliczana cena, jak również, w przypadku gdy ma to zastosowanie, wszystkie dodatkowe opłaty za transport, dostarczenie lub usługi pocztowe lub jakiekolwiek inne koszty lub, w przypadku gdy nie można wcześniej w sposób racjonalny obliczyć tych opłat – informacja o możliwości powstania konieczności uiszczenia takich dodatkowych opłat. W przypadku umowy zawartej na czas nieoznaczony lub umowy obejmującej prenumeratę łączna cena zawiera łączne koszty na dany okres objęty rozliczeniem. W przypadku gdy takie umowy przewidują stałą stawkę, łączna cena oznacza również łączne miesięczne W przypadku gdy nie można wcześniej w sposób racjonalny obliczyć łącznych kosztów, przedstawia się sposób, w jaki cena ma być obliczana;
[2] Gawlik Z., Komentarz do art.535 Kodeksu cywilnego w: Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna., red. Kidyba A., LEX, 2014
[3] Art. 4. 1. W miejscu sprzedaży detalicznej i świadczenia usług uwidacznia się cenę oraz cenę jednostkową towaru (usługi) w sposób jednoznaczny, niebudzący wątpliwości oraz umożliwiający porównanie cen. W przypadku obniżki ceny uwidacznia się także, informację o przyczynie wprowadzenia obniżki.
- Minister właściwy do spraw gospodarki, po zasięgnięciu opinii Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, określi, w drodze rozporządzenia:
1) sposób uwidaczniania cen towarów i usług, w tym cen jednostkowych towarów (usług),
2) wykaz towarów, w przypadku których nie jest wymagane uwidocznienie ceny jednostkowej towarów (usług)
– mając na uwadze potrzebę zapewnienia dostępności informacji o cenie, a także uwzględniając przypadki, gdy uwidocznienie ceny jednostkowej towaru (usługi) nie byłoby przydatne ze względu na rodzaj lub przeznaczenie towaru (usługi).
[4] Partyk A., Partyk T., Ustawa o informowaniu o cenach towarów i usług. Komentarz., LEX/el., 2014
[5] Kuś A., Podstawy prawa celnego w: Zarys finansów publicznych i prawa finansowego, red. Wójtowicz W., LEX, 2014
[6] Kuś A., Ibidem
[7] Kuś A., Ibidem
utworzone przez Doradca Sprzedawcy | lip 3, 2015 | Klauzule Niedozwolone, Obowiązki Informacyjne Sprzedawcy |
W sobotę 4 lipca mijają dwa miesiące od ciekawej z punktu widzenia zarówno sprzedawców, jak i konsumentów decyzji Prezesa Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sprawie Auchan Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.
Praktyką Auchan, która naruszała zbiorowe interesy konsumentów polegała na zamieszczaniu na paragonach fiskalnych wydawanych konsumentom po dokonaniu zakupów w sklepach stacjonarnych przedsiębiorcy informacji o następującej treści:
„PARAGON JEST NIEZBĘDNY REKLAMACJI”.
Informacja ta znajdowała się na drukowanych paragonach od początku rozpoczęcia działalności przez przedsiębiorcę, tj. od maja 1996 roku. Informacja taka mogła wprowadzać konsumentów w błąd co do przysługujących im uprawnień w zakresie możliwości złożenie reklamacji zarówno na podstawie ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej i zmianie kodeksu cywilnego (Dz. U. 2002 r. Nr 141, poz. 1176 ze zm.) – przy umowach zawartych do 24 grudnia 2014 r. i na podstawie ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2014 r. poz. 121 ze zm.) – przy umowach zawartych od 25 grudnia 2014 r.)
Szerzej o zmianach w reklamacji w grudniu 2014 roku pisaliśmy tu https://prokonsumencki.pl/blog/reklamacja-towaru-przez-konsumenta-przed-i-po-25-grudnia-2014-roku-czyli-co-zmieni-nowa-ustawa-o-prawach-konsumenta/
Obowiązki nałożone na Auchan.
Decyzja nr RBG – 7/2015, bo o niej mowa nałożyła na Spółkę do usunięcia skutków naruszenia poprzez podjęcie następujących działań:
- umieszczenie na paragonach fiskalnych wydawanych konsumentom po dokonaniu zakupów w sklepach stacjonarnych Auchan informacji o treści: Paragon może ułatwić złożenie reklamacji, ale nie jest niezbędny do jej złożenia” przez okres dwóch lat od dnia zaniechania stosowania praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów, tj. od dnia 14 marca 2015 ,
- umieszczenia na stronie internetowej Auchan: www.auchan.pl , informacji o treści: Paragon może ułatwić złożenie reklamacji, ale nie jest niezbędny do jej złożenia. Podstawą reklamacji może być każdy wiarygodny dowód zawarcia umowy sprzedaży, np. wyciąg z rachunku bankowego.” na okres dwóch lat licząc od dnia zaniechania stosowania praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów, tj. od dnia 14 marca 2015 r.,
- umieszczenie w ogólnopolskich gazetkach ofertowych Auchan, informacji o treści: Paragon może ułatwić złożenie reklamacji, ale nie jest niezbędny do jej złożenia. Podstawą reklamacji może być każdy wiarygodny dowód zawarcia umowy sprzedaży, np. wyciąg z rachunku bankowego.” na okres dwóch lat licząc od dnia zaniechania stosowania praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów, tj. od dnia 14 marca 2015 r.,
- umieszczenie na ladzie w Punktach Obsługi Klienta oraz w punktach serwisowo-gwarancyjnych we wszystkich sklepach stacjonarnych Auchan, ogłoszenia o formacie A4 (21 cm x 29,7 cm), pogrubioną czcionką bezszeryfową nie mniejszą niż 0,5 cm wysokości, w kolorze czarnym na białym tle z widocznymi odstępami pomiędzy poszczególnymi wyrazami zawierającego oświadczenie o następującej treści: Auchan Polska Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie informuje, że dokument zakupu jakim jest paragon nie jest jedyną podstawą reklamacji towarów zakupionych w sklepach Auchan. Klient zgłaszając reklamację z tytułu rękojmi bądź niezgodności towaru z umową, może wykazać, że dokonał zakupu w danym sklepie, również za pomocą wiarygodnego dowodu dokonania takiej transakcji, np. za pomocą wyciągu z rachunku bankowego. Niniejsze oświadczenie zostało złożone w związku z prowadzonym przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów postępowaniem administracyjnym w sprawie podejrzenia stosowanie przez Spółkę praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów, o której mowa w art. 24 ust. 1i 2 pkt 3 Ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz. U. Nr 50, poz.331, ze zm.), która to praktyka mogła wprowadzać Klientów w błąd co do przysługujących Im uprawnień w zakresie możliwości składania przez Nich reklamacji na podstawie Ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej i zmianie kodeksu cywilnego (Dz. U. z 2002 r., Nr 141, poz. 1176, ze zm.), oraz Kodeksu cywilnego (Dz. U. z 2014 r., poz. 121), a polegała na zamieszczaniu na paragonach fiskalnych wydawanych w sklepach Auchan informacji, że paragon jest niezbędny do reklamacji.” na okres dwóch lat licząc od dnia zaniechania stosowania praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów, tj. od dnia 14 marca 2015 r.
Paragon nie jest niezbędny? Od kiedy?
Dyrektor UOKiK w uzasadnieniu do tej decyzji wielokrotnie podkreślał, że żaden z wymienionych powyżej reżimów odpowiedzialności sprzedawcy za oferowane produkty (a więc reklamacja na podstawie tzw. niezgodności towaru z umową z ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz zmianie kodeksu cywilnego, czy rękojmia z Kodeksu Cywilnego) nie wskazuje, iż do złożenia reklamacji niezbędne jest posiadanie przez konsumenta paragonu fiskalnego. Należy wskazać, iż oczywiście to na konsumencie ciąży obowiązek wykazania, że zakupu dokonał u tego sprzedawcy, od którego dochodzi roszczeń z tytułu niezgodności towaru z umową, niemniej jednak konsument może wykazywać, iż zakupił dany towar u konkretnego sprzedawcy za pomocą innych dostępnych środków dowodowych: zeznania świadków, wyciąg z rachunku bankowego, czy też wynika to z okoliczności danej sprawy. Żaden przepis powszechnie obowiązującego prawa nie stanowił, czy stanowi, że podstawą reklamacji jest paragon, który konsument otrzymuje od przedsiębiorcy. Sprzedawca, który przez UOKiK jest profesjonalistą ma dbać o czytelny i jednoznaczny przekaz dotyczący przyznanym konsumentom uprawnień, ponieważ każda niepełna informacja w zakresie dopuszczalnych środków dowodowych przy korzystaniu przez konsumenta z prawa do żądania doprowadzenia towaru do stanu zgodności z umową może być odczytywana jako próba ograniczenia ustawowych uprawnień konsumenta poprzez wprowadzenie dodatkowych elementów warunkujących możliwość wniesienia reklamacji, co stanowi zakazaną praktykę.
Sprzedawco, sprawdź czy i nie Ty wymagasz od konsumenta paragonu przy reklamacji. Jeśli tak, niezwłocznie usuń ten wymóg.
Dlaczego Auchan się upiekło?
Kolokwialnie i prosto ujmując, Auchan, dzięki dobrym prawnikom i dobrej woli UOKiK wymigał się od dotkliwej kary. Auchan w pierwszym piśmie po wszczęciu niniejszego postępowania, po przedstawieniu zarzutu w sprawie stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów oświadczył, że zaniechał stosowania kwestionowanej praktyki. Czynność ta miała miejsce w dniu 14 marca 2015 r. Mając na względzie regulacje z art. 28 ust. 1 zd. 2 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów zobowiązanie przedsiębiorcy powinno w takim przypadku dotyczyć usunięcia skutków powstałych w związku ze stosowaniem zarzucanej praktyki. W tym celu Auchan w swoim zobowiązaniu wskazał, że usunięcie skutków naruszenia zbiorowych interesów konsumentów m.in. wskazanej umieszczanej na paragonach fiskalnych wydawanych konsumentom po dokonaniu zakupów w sklepach stacjonarnych Auchan informacji o treści: Paragon może ułatwić złożenie reklamacji, ale nie jest niezbędny do jej złożenia” przez okres dwóch lat od dnia zaniechania stosowania praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów, tj. od dnia 14 marca 2015 r.
Prezes UOKiK zgodził się na zakres działań Spółki i nałożył na nią obowiązek wykonania przedmiotowego zobowiązania w terminie do dwóch tygodni od dnia uprawomocnienia się niniejszej decyzji.
Dlaczego więc uważamy, że Auchan się wymigał? Prezes UOKiK nie mógł nałożyć na Auchan kary z art. 106 ust. 1 pkt 4 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, która może wynieść nie więcej niż 10% obrotu osiągniętego w roku obrotowym poprzedzającym rok nałożenia kary. bowiem art. 28 ust. 4 ww. ustawy stanowi, iż w przypadku wydania decyzji, o której mowa w ust. 1 nie stosuje się art. 26 i 27 oraz właśnie art. 106 ust. 1 pkt 4 z zastrzeżeniem art. 28 ust. 7 tejże ustawy.
Czy Auchan realizuje nałożone na siebie obowiązki?
Zachęcamy do samodzielnego sprawdzenia. Należy dodać, że omawiana decyzja zobowiązała Spółkę do złożenia – w terminie 2 miesięcy od dnia uprawomocnienia się decyzji – sprawozdania z realizacji wykonania przyjętego zobowiązania.
Wnioski?
Jak widać, czasami lepiej nałożyć na siebie uciążliwy obowiązek przeorganizowania formy paragonu, ponieść m.in. koszt przygotowania wydruku odpowiednich oświadczeń, które jak podejrzewamy i tak były niższe od grożącej Spółce kary z art. 106 ust. 1 pkt 4 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów.
Zachęcamy także Cię Sprzedawco do przeprowadzenia audytu swojego sklepu. Pamiętaj, że zawsze możesz liczyć na naszą wiedzę i doświadczenie.