utworzone przez Doradca Sprzedawcy | kwi 20, 2014 | Klauzule Niedozwolone, Obowiązki Informacyjne Sprzedawcy, Regulamin Sklepu Internetowego, Reklamacja Towaru, Ustawa o prawach konsumenta |
W dniu 2 kwietnia 2014 r. Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o prawach konsumenta udostępniła najnowszy projekt ustawy o prawach konsumenta, który zostanie przedstawiony posłom do dalszych prac. W dzisiejszym wpisie omówimy ważniejsze zmiany, dokonane w trakcie prac nad projektem. Poza doprecyzowaniem niektórych kwestii posłowie wprowadzili kilka naprawdę ważnych zmian, np. zaniechano zmiany definicji konsumenta, która budziła bardzo wiele kontrowersji.
Wszystkich Sprzedawców Internetowych zapraszamy również na bezpłatny kurs e-mailowy z nadchodzących zmian na PrawoEcommerce.pl – kurs, przygotowany również przez naszych prawników, szczegółowo omawia kwestie zawarte w nowej ustawie o prawach konsumenta.
Nowa ustawa o prawach konsumenta dopiero we wrześniu?
Przypomnijmy, że prace nad nową ustawą o prawach konsumenta wciąż trwają i jest już pewne, że nowe przepisy nie wejdą w życie 13 czerwca 2014 r. jak pierwotnie zakładano. Obecnie jako realny termin wskazuje się grudzień 2014 r., choć może on jeszcze ulec przesunięciu (UOKiK chciałby nawet odsunąć termin wejścia w życie nowych przepisów do 1 stycznia 2015 r.). Ustawa musi przejść jeszcze drugie i trzecie czytanie w Sejmie, następnie trafić do Senatu, a po podpisaniu przez Prezydenta pozostanie jeszcze jej ogłoszenie. Dopiero od tego momentu musi minąć sześć miesięcy zanim wejdzie ona w życie.
Jak przebiegały prace nad projektem ustawy
Podkomisja nadzwyczajna rozpatrywała szczegółowo rządowy projekt ustawy o prawach konsumenta (druk nr 2076) na posiedzeniach w dniach: 6 i 19 lutego, 12 i 20 marca oraz 2 kwietnia 2014 r. Efektem tych prac jest sprawozdanie o projekcie ustawy.
Co uległo zmianie w projekcie ustawy o prawach konsumenta trakcie prac w podkomisji
Pierwotna wersja projektu ustawy o prawach konsumenta nie uległa większym zmianom. Podczas prac podkomisja doprecyzowała niektóre zapisy. Dotychczasowy art. 9 (dotyczący obowiązków informacyjnych w przypadku treści cyfrowych) został przeniesiony do art. 8 – stąd numeracja kolejnych artykułów w całym projekcie uległa zmianie.
Wśród ważniejszych zmian wprowadzonych podczas prac podkomisji należy wymienić:
1) wycofanie się z rozszerzenia definicji konsumenta o przedsiębiorców
Zaproponowana w projekcie nowa definicja konsumenta budziła kontrowersje od samego początku. Wskazywano przede wszystkim, że przysporzy ona trudności interpretacyjnych i w zasadzie sprzedawca nie będzie mógł ustalić, czy stroną umowy jest konsument, czy też osoba niebędąca konsumentem. Jest to o tyle ważne, że niespełnienie obowiązków informacyjnych wobec konsumenta będzie mogło nie tylko skutkować wydłużeniem terminu na odstąpienie od umowy do roku, ale będzie również zagrożone karą grzywny.
Przyjrzymy się zatem dokonanej zmianie:
a) Pierwotna definicja konsumenta w projekcie ustawa o prawach konsumenta
„Art. 22[1] § 1. Za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej z jej działalnością gospodarczą lub zawodową.
§ 2. Przepisy o ochronie konsumentów stosuje się również do osoby fizycznej, która dokonując czynności związanej z prowadzoną działalnością gospodarczą lub zawodową, działa także w celu niezwiązanym z tą działalnością i cel ten przeważa.”
b) Aktualna definicja konsumenta w projekcie ustawy o prawach konsumenta
„Art. 22[1]. Za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową.”
c) Dla porównania podamy poniżej aktualnie obowiązującą definicję konsumenta zawartą w kodeksie cywilnym:
„Art. 22[1]. Za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową.”
Jak widać posłowie odrzucili rozszerzenie definicji konsumenta, a jednocześnie w porównaniu do obecnie obowiązującej definicji doprecyzowali, że drugą stroną czynności prawnej konsumenta musi być przedsiębiorca. Budziło to dotychczas niekiedy wątpliwości, stąd zdecydowano się przy tej okazji to doprecyzować.
Zmianę tę oceniamy bardzo korzystnie. Unikniemy dzięki temu sporych wątpliwości, co do statusu stron umowy.
2) przesunięcie chwili spełnienia obowiązków informacyjnych przez przedsiębiorcę
Drugą ważniejszą zmianą jest przesunięcie chwili spełnienia obowiązków informacyjnych przez przedsiębiorcę (np. sprzedawcę internetowego). Jest to również ważna i korzystna zmiana, w szczególności jeżeli weźmiemy pod uwagę bardzo dużą liczbę obowiązków informacyjnych oraz konsekwencję ich niespełnienia (m.in. brak możliwości pobrania opłaty lub nawet niezawarcie umowy).
Chwila ta pojawia się w projekcie w kilku miejscach, ale z uwagi na identyczne zmiany w tym zakresie przyjrzymy się poniżej tej zmianie na przykładzie art. 8 projektu ustawa o prawach konsumenta.
a) Pierwotna chwila spełnienia obowiązków informacyjnych w projekcie ustawy o prawach konsumenta
„Art. 8. Najpóźniej w chwili złożenia propozycji zawarcia umowy przedsiębiorca ma obowiązek poinformować konsumenta, o ile informacje te nie wynikają już z okoliczności, w sposób jasny i zrozumiały o: […]”
b) Aktualna chwila spełnienia obowiązków informacyjnych w projekcie ustawa o prawach konsumenta
„Art. 8. Najpóźniej w chwili wyrażenia przez konsumenta woli związania się umową przedsiębiorca ma obowiązek poinformować konsumenta, o ile informacje te nie wynikają już z okoliczności, w sposób jasny i zrozumiały o: […]”
Jak widać chwila spełnienia obowiązków informacyjnych została przesunięta na moment późniejszy niż dotychczas. Dotychczas te informacje np. w przypadku sklepu internetowego teoretycznie powinny być podane konsumentowi już w momencie wejścia na stronę sklepu.
Zmiana w praktyce oznacza, że np. sprzedawca internetowy będzie mógł spełnić obowiązki informacyjne do momentu kliknięcia przez konsumenta ostatniego pola na stronie sklepu internetowego skutkującego złożeniem zamówienia (przypomnijmy, że po zmianach powinno się ono nazywać „Zamówienie z obowiązkiem zapłaty”). Jest to bardzo korzystna zmiana dla przedsiębiorców.
Podsumowanie
Ustawa o prawach konsumenta ma projekt ze zmianami, dlatego powyżej wskazaliśmy dwie ważniejsze. Obie zmiany należy ocenić bardzo korzystnie i to zarówno dla przedsiębiorców, jak i konsumentów. Prace nad projektem ustawy nadal trwają i będzie je tutaj na bieżąco omawiać. Zapraszamy również na bezpłatny kurs e-mailowy z nadchodzących zmian na PrawoEcommerce.pl
utworzone przez Doradca Sprzedawcy | mar 14, 2014 | Klauzule Niedozwolone, Reklamacja Towaru |
W przypadku kwestionowania przez sprzedawcę istnienia wady (niezgodności towaru z umową) często jedynym rozwiązaniem jest konieczność uzyskania przez klienta opinii niezależnego rzeczoznawcy. Uzyskanie takiej opinii stanowi określony koszty (w przypadku reklamacji obuwia będzie to koszt rzędu 20-30 zł, natomiast w przypadku laptopa może to być koszt już nawet 1000 zł). W związku z tym powstaje pytanie, kto ponosi koszty takiej opinii sporządzonej na zlecenie kupującego?
Kiedy opinia rzeczoznawcy jest niezbędna i kto obowiązany jest ją uzyskać
Tak jak wskazaliśmy wyżej, w przypadku gdy kupujący składa reklamację towaru obowiązany jest wykazać istnienia wady. Co prawda przepisy dotyczące niezgodności towaru z umową tworzą domniemanie, że jeżeli wada ujawni się w ciągu pierwszych 6 miesięcy (po zmianie przepisów od czerwca 2014 r. będzie to 12 miesięcy), to przyjmuje się, że istniała już w chwili wydania. Niemniej domniemanie to dotyczy nie faktu istnienia wady, a czasu jej powstania. Dlatego także w tym wypadku, to na kupującym ciąży obowiązek wykazania wady.
Zazwyczaj klient nie posiada specjalistycznej wiedzy i dlatego w razie odrzucenia przez sprzedawcę reklamacji (uznania jej za niezasadną z powodu braku istnienia wady – niezgodności towaru z umową) pozostaje mu skorzystanie z pomocy rzeczoznawcy. Zadaniem rzeczoznawcy jest w tym wypadku ustalenie, czy mamy do czynienia z wadą (niezgodnością towaru z umową). Od razu dodajmy, że kontakt do takiego rzeczoznawcy najłatwiej uzyskać w najbliższej Inspekcji Handlowej. Sporządzenie opinii rzeczoznawcy, przed wszczęciem sporu sądowego, służy przede wszystkim upewnieniu się kupującego o słuszności swoich roszczeń.
Kto ponosi koszty opinii rzeczoznawcy zleconej przez kupującego
W tym miejscu zakładamy, że pozyskanie przez kupującego opinii rzeczoznawcy było niezbędne do udowodnienia przez niego swoich racji w kwestii wadliwości towaru i wykazania, że stanowisko sprzedawcy odrzucającego reklamację jest niezasadne. Tylko w takim wypadku ma sens ustalenie, kto obowiązany jest ponieść koszty takiej opinii. W razie uznania bowiem, że kupujący zlecił sporządzenie opinii mimo braku takiej potrzeby, to w takim wypadku jej koszty powinien ponieść zlecający (np. kupujący zlecił wykonanie opinii jeszcze przed uzyskaniem decyzji sprzedawcy, która była pozytywna dla kupującego).
Przejdźmy teraz do rozważenia dwóch sytuacji, w zależności od tego, czy opinia rzeczoznawcy jest korzystna dla kupującego, czy też nie:
- w przypadku, jeżeli wydana opinia rzeczoznawcy potwierdza istnienie wady, to w takim wypadku koszty jej sporządzenia obowiązany jest ponieść sprzedawca. Jako uzasadnienie podaje się tutaj fakt, iż konieczność sporządzenia ekspertyzy były spowodowana wyłącznie postawą sprzedawcy, który próbował uniknąć swojej odpowiedzialność za wady sprzedanego towaru (tak m.in. orzekł Sąd Rejonowy w Świdnicy w wyroku z dnia 22 stycznia 2014 r., sygn. akt IC 2079/13)
- w przypadku, jeżeli wydana opinia rzeczoznawcy nie potwierdza istnienia wady, to w takim wypadku ani przepisy, ani orzecznictwo nie dają jednoznacznej odpowiedzi, kto powinien ponieść koszty jej sporządzenia. Tutaj z pewnością rozstrzygnięcia w indywidualnych sprawach będą różne. Naszym zdaniem również sprzedawca może być obarczony kosztem sporządzenia takiej opinii, w szczególności jeżeli kupującym będzie konsument nie posiadający specjalistycznej wiedzy. Podobne argumenty stosowane już były m.in. przez UOKiK w przypadku przerzucania przez przedsiębiorcę kosztów nieuzasadnionej reklamacji na konsumenta: Kto ponosi koszty nieuzasadnionej reklamacji towaru
Powyżej omówiliśmy przypadki, kiedy to konsument zleca sporządzenie opinii. Natomiast nie ma wątpliwości, że w przypadku kiedy kupującym jest konsument, a sprzedawca zleca sporządzenie opinii, to niezależnie od jej wyniku (nawet jeżeli będzie niekorzystna dla klienta) koszty jej sporządzenia ponosi sprzedawca. Piszemy o tym również, w artykule powołanym powyżej: Kto ponosi koszty nieuzasadnionej reklamacji towar.
Podsumowanie
Omówiliśmy dzisiaj zasady ponoszenia kosztów sporządzonej na zlecenie kupującego opinii rzeczoznawcy. Podkreślamy, że jest to zasada i jak zwykle mogą się od niej zdarzyć wyjątki. Można bowiem sobie wyobrazić fakt, że w konkretnym przypadku możliwe będzie obarczenie kosztami takiej opinii (i to także sporządzanej na zlecenie sprzedawcy) kupującego.
W szczególności będzie to miało miejsce przy sprzedaży między przedsiębiorcami, gdzie zasadę taką można uregulować, czy to w umowie handlowej, czy to w regulaminie sprzedaży. Niewykluczone również, że konkretna gwarancja udzielona przez np. sprzedawcę będzie tak skonstruowana, że fakt poniesienia kosztów będzie mógł zostać przerzucony na kupującego – niemniej są to wypadki bardzo szczególne i w razie wątpliwości bezpieczniej posługiwać się zasadą wskazaną powyżej.
utworzone przez Doradca Sprzedawcy | gru 5, 2013 | Klauzule Niedozwolone, Obowiązki Informacyjne Sprzedawcy, Regulamin Sklepu Internetowego |
Pojęcie “zwykłego zarządu” to określenie stosowane w przepisach Kodeksu cywilnego oraz ustawach szczególnych do kodeksu cywilnego, m.in. ustawie z dnia 2 marca 2000 roku o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny. Pojęcie to choć niejednokrotnie używane przez ustawodawcę nie zostało przez ustawodawcę zdefiniowane. Wobec tego interpretacja pojęcia zwykłego zarządu jest niezwykle trudna – wymaga przyjrzenia się przepisom w których jest ono używane, orzecznictwu sądów jak również poglądom doktryny.
Zakres zwykłego zarządu przy odstąpieniu od umowy
Problem ten jest niezwykle ważny z punktu widzenia przedsiębiorców świadczących sprzedaż towarów na odległość konsumentom, gdyż zgodnie z art. 7 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, konsument, który zawarł umowę na odległość może od niej odstąpić bez podania przyczyn w terminie 10 dni. Wówczas umowa zawarta na odległość uważana jest za niezawartą a konsument jest zwolniony z wszelkich zobowiązań, natomiast to co strony świadczyły ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu.
Zatem przy umowie sprzedaży zawieranej na odległość sprzedawca zobowiązany jest zwrócić kosumentowi cenę uiszczoną za towar, natomiast konsument powinen zwrócić towar w stanie nie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu. Aby udzielić odpowiedzi na pytanie jakich zmian może dokonać konsument w granicach zwykłego zarządu konieczne jest ustalenie co należy rozumieć pod pojęciem zwykłego zarządu.
Pojęcie zwykłego zarządu w przepisach Kodeksu cywilnego
Przy interpretacji pojęcia zwykłego zarządu punktem wyjścia powinny być przepisy Kodeksu cywilnego. Tam zwykły zarząd pojawia się m.in. w przepisach o zarządzie rzeczą wspólną oraz przepisach ogólnych dotyczących zobowiązań umownych i prawie odstąpienia od umowy. W doktrynie zgodnie przyjmuje się, iż zwykły zarząd obejmuje wszelkiego rodzaju czynności konieczne w toku normalnej eksploatacji rzeczy, czyli mówiąc wprost używanie rzeczy. Szczegółowe ustalenie czynności mieszczących się w tym zakresie nie jest możliwe, gdyż uzależnione jest od rodzaju rzeczy i celu do jakiego przeznaczona jest rzecz. Przyjmując takie rozumienie określenia zwykłego zarządu można dojść do wniosków, iż kupujący w ramach zwykłego zarządu uprawniony jest do użwania rzeczy w sposób zgodny z jej przeznaczeniem.
Pojęcie zwykłego zarządu w przepisach ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny
Ustalając zakres zwykłego zarządu w kontekście uprawnienia konsumenta do zwrotu towaru w przypadku umów zawieranych na odległość warto wziąć pod uwagę również wydane dotychczas decyzje Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zawierające interpretacje zapisów ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny.
Tak m.in. w decyzji wydanej na rzecz spółki Matras S.A. Prezes UOKiK podkreśla, iż ustawodawca w przepisie ustawy przewidującym prawo zwrotu towaru w terminie 10 dni nie uzależnił prawa do odstąpienia od umowy od braku używania rzeczy przez kupującego. W decyzji tej Prezes UOKiK uznał, iż w ramach pojęcia zwykłego zarządu mieści się prawo do używania rzeczy obejmujące prawo od rozpakowania rzeczy, przymierzenia rzeczy bądź też innego jej użycia które pozwoli na zbadanie funkcjonalności rzeczy.
Z kolei uszkodzenie rzeczy przez konsumenta stanowi przekroczenie granicy zwykłego zarządu. Niemniej Prezes UOKiK uznał, iż nawet przekroczenie granic zwykłego zarządu nie pozbawia konsumenta prawa do odstąpienia a jedynie może wiązać się z koniecznością zapłaty na rzecz sprzedającego stosownego odszkodowania.
W nowszych decyzjach, m.in. wydanej na rzecz Vision Express SP sp. z o.o. Prezes UOKiK podtrzymuje dotychczasowe stanowisko precyzując, iż sprawdzenie funkcjonalności rzeczy, do którego uprawniony jest konsument obejmuje sprawdzenie jakości wyrobu poprzez jego dotyk, przymierzenie, sprawdzenie wytrzymałości na określone czynniki jak i zweryfikowanie stanu produktu poprzez stwierdzenie braku mechanicznego uszkodzenia czy usterki.
Reasumując konsument przed odstąpieniem od umowy ma prawo używać rzecz w granicach zwykłego zarządu które obejmuje następujące czynności:
- rozpakowanie rzeczy z oryginalnego opakowania,
- przymierzenie rzeczy,
- sprawdzenie jakości rzeczy poprzez jego dotyk, sprawdzenie wytrzymałości,
- stwierdzenie braku istnienia mechanicznego uszkodzenia czy usterki rzeczy.
Co więcej, jeżeli w następstwie używania rzeczy dojdzie do uszkodzenia rzeczy, które stanowi przekroczenie granicy zwykłego zarządu rzeczą, kupującemu w dalszym ciągu przysługiwać będzie prawo do odstąpienia od umowy, natomiast sprzedający będzie miał możliwość dochodzenia od kupującego stosownego odszkodowania.
Sprawdź, czy konsumenta ma prawo odstąpić od umowy
Zanim zaczniemy oceniać, czy dokonana zmiana mieścić się w granicach zwykłego zarządu, czy też nie, warto zbadać prawo konsumenta do odstąpienia od umowy. Obecna ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny przewiduje w następujące wyjątki od tego prawa – jeżeli strony nie umówiły się inaczej (oznacza, to że wyjątki dla uniknięcia wszelkich wątpliwości powinny być wyraźnie wskazane w regulaminie sklepu internetowego), prawo odstąpienia od umowy zawartej na odległość nie przysługuje konsumentowi w wypadkach:
- świadczenia usług rozpoczętego, za zgodą konsumenta, przed upływem terminu, o którym mowa w art. 7 ust. 1 ustawy (konsument, który zawarł umowę na odległość, może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne oświadczenie na piśmie w terminie dziesięciu dni);
- dotyczących nagrań audialnych i wizualnych oraz zapisanych na informatycznych nośnikach danych po usunięciu przez konsumenta ich oryginalnego opakowania;
- umów dotyczących świadczeń, za które cena lub wynagrodzenie zależy wyłącznie od ruchu cen na rynku finansowym;
- świadczeń o właściwościach określonych przez konsumenta w złożonym przez niego zamówieniu lub ściśle związanych z jego osobą;
- świadczeń, które z uwagi na ich charakter nie mogą zostać zwrócone lub których przedmiot ulega szybkiemu zepsuciu;
- dostarczania prasy;
- usług w zakresie gier hazardowych.
Poza tym wyjątkami warto również zwrócić uwagę, że nie tylko prawa odstąpienia, ale całej ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny nie stosuje się do umów zawieranych na odległość:
- z wykorzystaniem automatów sprzedających,
- z wykorzystaniem innych automatów umieszczonych w miejscach prowadzenia handlu;
- zawartych z operatorami telekomunikacji przy wykorzystaniu publicznych automatów telefonicznych;
- dotyczących nieruchomości, z wyjątkiem najmu;
- sprzedaży z licytacji.
Powyżej wskazaliśmy wyjątki od prawa odstąpienia od umowy oraz umowy, co do których nie stosuje się przepisów ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny. Pogrubiliśmy także przypadki, które będą miały najczęstsze zastosowanie w przypadku handlu internetowego. Zwracamy jednak uwagę, że każdy tego typu przypadek wymaga indywidualnej analizy i wyjątki należy interpretować zwężająco.
Projektowane zmiany przepisów w ustawie o prawach konsumenta
W nowym projekcie z dnia 20 września 2013 roku o prawach konsumenta, uregulowano uprawnienia konsumenta w przypadku odstąpienia od umowy zawartej na odległość w sposób odmienny. W art. 34 ust. 4 przewidziano wprost, że konsument będzie ponosił odpowiedzialność względem przedsiębiorcy za zmniejszenie wartości rzeczy powstałej w wyniku korzystania z niej w sposób inny niż konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy, chyba że przedsiębiorca nie poinformował konsumenta o prawie odstąpienia od umowy. Zmiana ta z pewnością będzie korzystna dla przedsiębiorców, gdyż jednoznacznie wskazuje na uprawnienie przedsiębiorcy do dochodzenia odszkodowania oraz jak się wydaje precyzyjniej oddaje uprawnienia konsumenta do sprawdzenia rzeczy niż obecny zwykły zarząd.
Zmianie ulegną również wyjątki od prawa odstąpienia od umowy, a przepisy nowej ustawy będą miały zastosowanie także do umów zawieranych z licytacji.
Zmian będzie sporo, dlatego też wszystkich Sprzedawców Internetowych zapraszamy na bezpłatny kurs e-mailowy z nadchodzących zmian na PrawoEcommerce.pl – kurs, przygotowany również przez naszych prawników, szczegółowo omawia kwestie zawarte w nowej ustawie o prawach konsumenta.
Zwykły zarząd a klauzule niedozwolone
W rejestrze klauzul niedozwolonych prowadzonym przez Prezesa UOKiK znajdziemy sporo wpisów, które zostały uznane za niedozwolone z uwagi na nałożenie na konsumentów obowiązków przekraczających zwykły zarząd. Przykładowo można tutaj wskazać poniższą klauzulę niedozwoloną:
Numer wpisu: 5624 Data wyroku: 2013-03-28 Paweł Grzeszczyk – „Sklep Internetowy skleposwietleniowy24.pl” „Zwroty akceptowane są tylko w przypadku towaru (…) oryginalnie opakowanego wraz ze stosownymi dokumentami (…). Każdy element musi być (…) fabrycznie zapakowany, towar dostarczony w oryginalnym opakowaniu w stanie niezmienionym. W przypadku niespełnienia powyższego warunku towar nie zostanie przyjęty.”
Ryzyko posiadania chociażby jednej klauzuli niedozwolonej to koszt nawet 1000-1500 zł w przypadku wytoczenia pozwu o klauzule niedozwoloną. Aby uniknąć niekorzystnych konsekwencji posiadania klauzul niedozwolonych w regulaminie sklepu specjalnie dla Sprzedawców Internetowych przygotowaliśmy propozycję darmowego sprawdzenia regulaminu sklepu internetowego pod kątem klauzul niedozwolonych – bezpłatny audyt regulamin (kliknij). Dzięki temu szybko dowiesz się, czy Twój regulamin je zawiera.
utworzone przez Doradca Sprzedawcy | kwi 19, 2013 | Klauzule Niedozwolone, Obowiązki Informacyjne Sprzedawcy, Płatność za pobraniem, Regulamin Sklepu Internetowego |
Obecnie mamy szeroki wachlarz sposobów płatności, które możemy wykorzystać przy sprzedaży produktu w sklepie internetowym. Płatności online, za pobraniem, przelew są dostępne zarówno dla firm jak i dla osób fizycznych, które prowadzą własny biznes w sieci. Fakt ten znacznie ułatwia prowadzenie własnego biznesu w sieci oraz zapewnia kupującemu możliwość wybrania dogodnych warunków zapłaty. Za pośrednictwem różnych witryn można zrealizować płatności kartą kredytową, usługi oparte na kodach dostępu, sprzedaż usług i towarów. Sklepy internetowe coraz częściej oferują obsługę płatności w walutach obcych, dzięki czemu możliwa jest sprzedaż towarów i usług na całym świecie a co za tym idzie mamy dostęp do rynku znacznie większego niż lokalny rynek polski.
Jak do tego wszystkiego mają się jednak przepisy, których celem jest ochrona praw konsumentów? O tym piszemy poniżej.
Aktualizacja w związku z nową ustawą o prawach konsumenta
Informujemy, iż od 25 grudnia 2014 r., czyli od dnia wejścia w życie nowej ustawy o prawach konsumenta, nie ma już obowiązku udostępniać płatność za pobraniem. Ustawa ta uchyliła poprzednio obowiązująca ustawę o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności wyrządzonej przez produkt niebezpieczny (Dz. U. Nr 22, poz. 271 ze zm.), która nakładała taki obowiązek.
Dalsza część wpisu dotyczy umów sprzedaży zawieranych do dna 24 grudnia 2014 r.
Konsument obok innych form płatności w każdym wypadku powinien mieć możliwość zapłaty za produkt w sposób tradycyjny, czyli przy odbiorze – w przypadku sklepów internetowych, których działalność nieodłącznie wiąże się z wysyłką towaru do klienta powinna to być płatność za pobraniem przy odbiorze przesyłki. W przypadku produktów elektronicznych, których wysyłka jest często powiązana z dokonaniem płatności sprawa nie jest już taka prosta – jak się jednak wydaje obecne przepisy „wymuszają” również w takim wypadku umożliwienie płatności po otrzymaniu świadczenia.
Ważne! Jeżeli sprzedawca sprzedaje jedynie na rzecz innych przedsiębiorców (z wyłączeniem konsumentów) to ma możliwość wymagania przedpłaty lub zaliczki w każdym wypadku.
Skąd wynika obowiązek udostępnienia płatności za pobraniem
Powyższy obowiązek wynika z art. 11 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności wyrządzonej przez produkt niebezpieczny (Dz. U. Nr 22, poz. 271 ze zm.). Przepis ten stanowi, że umowa zawarta pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem nie może nakładać na konsumenta obowiązku zapłaty ceny lub wynagrodzenia przed otrzymaniem świadczenia. Wobec powyższego zapis w regulaminie sklepu internetowego nie może zmuszać konsumenta do dokonania zapłaty w formie elektronicznej tzw. przedpłaty. Kupujący powinien mieć zawsze możliwość dokonania płatności przy odbiorze – nie można ograniczać tego prawa przez sztuczne zawyżanie kosztów tego rodzaju przesyłki, czy też wymaganie częściowej zaliczki. Od razu należy dodać, że nie ma tutaj znaczenia, czy sprzedajemy obuwie, czy meble robione na indywidualne zamówienia – powyższy zapis ustawy nie rozróżnia rodzaju asortymentu, istotne jest jedynie że dana umowa jest zawierana na odległość.
Czy muszę informować klienta o sposobach płatności
Sprzedawca powinien podać informacje dot. płatności w sposób wyraźny, jednoznaczny i bezpośredni podstawowe. To właśnie na sprzedawcy internetowym ciążą obowiązki informacyjne. W przypadku braku określonych prawem informacji o płatności na stronie sklepu, przedsiębiorca naraża się na kary finansowe ze strony UOKiK.
Przede wszystkim klient powinien mieć wybór
Pamiętajmy – umowa nie może nakładać na konsumenta obowiązku zapłaty ceny lub wynagrodzenia przed otrzymaniem świadczenia. Przedsiębiorca nie może sprzedawać przez Internet tylko z opcją płatności przelewem. Jednakże przedsiębiorcy mogą sprzedawać z opcją przelewu lub płatności elektronicznych, jeśli konsument ma prawo wyboru także innych form płatności, w tym za pobraniem. W przypadku zastrzeżenia wyłącznie formy przelewu, sprzedawca postępuje niezgodnie z prawem – taki zapis o płatnościach w regulaminie może być uznany za klauzulę niedozwoloną.
utworzone przez Doradca Sprzedawcy | sty 28, 2013 | Obowiązki Informacyjne Sprzedawcy, Profesjonalny Regulamin Sklepu Internetowego od prawników Prokonsumencki.pl, Regulamin Sklepu Internetowego |
Ustawa o prawach konsument a- Na stronach Rządowego Centrum Legislacji został własnie opublikowany projekt założeń projektu ustawy o prawach konsumentów oraz o zmianie ustaw – Kodeks cywilny i innych ustaw. Jest to jedna z ważniejszych zmian w zakresie prawa konsumenckiego w ostatnich latach, dlatego też będziemy się na bieżąco przyglądać kierunkowi planowanych zmian.
Poniżej opiszemy najważniejszy kierunek zmian, sposób ich wdrożenia oraz konsekwencje jakie się z tym wiążą m.in. dla sprzedawców internetowych i regulaminów ich sklepów.
Jaki problem ma rozwiązać planowana zmiana, dlaczego i kiedy najpóźniej zostanie wprowadzona?
Jak czytamy w samym projekcie założeń podstawowym celem projektowanej regulacji jest transpozycja dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2011/83/UE z dnia 25 października 2011 r. w sprawie praw konsumentów (dalej: dyrektywa w sprawie praw konsumentów). Zgodnie z art. 28 tej dyrektywy państwa członkowskie zobowiązane są do przyjęcia i opublikowania przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych niezbędnych do wykonania dyrektywy do dnia 13 grudnia 2013 r., przy czym przepisy te powinny wejść w życie najpóźniej z dniem 13 czerwca 2014 r. Należy jednak zaznaczyć, że nowa regulacja stosowana będzie do umów zawartych dopiero po dniu wejścia w życie ustawa o prawach konsumenta.
Zmiana ma na celu przede wszystkim ujednolicenie i doprecyzowanie regulacji dotyczącej umów o charakterze konsumenckim, w tym zawieranych przez internet (np. w sklepach internetowych), w zakresie
- obowiązków informacyjnych,
- wymogów formalnych takich umów oraz
- prawa odstąpienia od nich.
Zmiana porządkuje również regulacje dotyczące odpowiedzialności za jakość rzeczy sprzedanej – zgodnie z wymogami stosownych przepisów prawa UE.
Sposób wprowadzenia zmian – mała „rewolucja”
Zgodnie z planami opisanymi w projekcie założeń uchylone zostaną dwie główne ustawy regulujące podstawowe kwestie związane z dokonywaniem zakupów na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa oraz związane z reklamacją towaru przez konsumenta, tj. planowane jest:
- uchylenie ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz. U. z 2000, Nr 22, poz. 271)
- uchylenie ustawy z dnia z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz. U z 2002, Nr 141, poz.1176);
W miejsce powyższych ustaw miałaby zostać przyjęta nowa ustawa – ustawa o prawach konsumenta, a zapisy dotyczące ustawowej reklamacji towaru przez konsumenta (obecna niezgodność towaru z umową) miałyby zostać wprowadzone do kodeksu cywilnego i zintegrowane z kodeksowymi przepisami dotyczącymi rękojmi i gwarancji. Od tej pory mielibyśmy do czynienia tylko z dwoma trybami reklamacji – na podstawie rękojmi oraz na podstawie gwarancji, z tym że w wypadku konsumentów kodeks przewidywałby dodatkowe obowiązki informacyjne lub odpowiednio poszerzał uprawnienia konsumentów.
Główne zmiany w zakresie umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa oraz na odległość
Dyrektywa w sprawie praw konsumenta wprowadza harmonizację zupełną. Jest to sposób harmonizacji, który nie pozwala Państwom Członkowskim na swobodę we wprowadzeniu jej postanowień – tworzone na tej podstawie przepisy muszą co do zasady ściśle korespondować z rozwiązaniami przyjętymi w dyrektywie – rozwiązania te objęte zostaną osobnym wpisem, a poniżej prezentujemy jedynie zasady uregulowania opcji regulacyjnych przewidzianych w dyrektywie (tj. niewielkich luzów, które pozostawia się Państwom Członkowskim) – w zakresie umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa oraz na odległość:
- Proponuje się pozostanie przy istniejącym obecnie wyłączeniu stosowania przepisów dot. umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa dla umów, których wartość nie przekracza równowartości 10 EURO. Przepis powinien jasno wskazywać, że nie chodzi o wartość pojedynczej zakupionej rzeczy, ale o wartość całości umowy.
- W przypadku gdy umowa na odległość ma być zawarta przez telefon przedsiębiorca musi potwierdzić ofertę złożoną konsumentowi, który staje się związany dopiero po podpisaniu oferty lub przesłaniu swojej pisemnej zgody. Państwa członkowskie mogą również postanowić, że takie potwierdzenia muszą być przekazywane na trwałym nośniku. Stosowny przepis powinien stosować się nie tylko do zawarcia umowy, ale również do jej zmiany.
Główne zmiany w zakresie reklamacji towaru przez konsumenta
Poniżej prezentujemy główne zmiany w zakresie reklamacji towaru przez konsumenta (dotychczasowa niezgodność towaru z umową):
- Wprowadzona zostanie jednolita regulacja odpowiedzialności sprzedawcy za jakość rzeczy sprzedanej, przy przyjęciu pewnych odrębności dla umów, w których sprzedawcą jest przedsiębiorca a kupującym jest konsument – tutaj przede wszystkim zostanie uwzględniona obecna szersza definicja niezgodności towaru z umową.
- Regulacja zostanie oparta na koncepcji wady rzeczy sprzedanej, z odpowiednim dostosowaniem definicji wady tak, aby objęła ona swoim zakresem niezgodność towaru z umową w rozumieniu dyrektywy o sprzedaży konsumenckiej.
- Struktura środków ochrony prawnej będzie opierać się na dotychczasowej regulacji kodeksowej, przy usunięciu ograniczeń dotyczących dostępności środków ochrony prawnej ze względu na charakter rzeczy, przy jednoczesnym wprowadzeniu przesłanek z dyrektywy o sprzedaży konsumenckiej odnoszących się do możliwości realizacji poszczególnych środków ochrony prawnej.
- Zakres stosowania przepisów transponujących dyrektywę o sprzedaży konsumenckiej rozszerzony zostanie na wszystkie umowy, w których sprzedawcą jest przedsiębiorca a kupującym jest konsument.
- Zostaną ujednolicone okresy odpowiedzialności sprzedawcy za jakość rzeczy sprzedanej.
- Stworzone zostaną bardziej efektywne mechanizmy dochodzenia roszczeń regresowych przez ostatecznego sprzedawcę od jego poprzedników w łańcuchu dystrybucji.
- Przywrócone zostanie stosowanie do wszystkich umów sprzedaży konsumenckiej przepisów Kodeksu cywilnego dotyczących gwarancji, przy jednoczesnym doregulowaniu wzajemnego stosunku uprawnień z rękojmi i gwarancji.
Podsumowanie
Planowane zmiany należy ocenić korzystnie. Obecnie częściowe regulacje dot. praw konsumentów „porozrzucane” po różnych ustawach, których nazwy nie do końca odpowiadają ich treści powodują szereg problemów nie tylko dla konsumentów, ale także dla sprzedawców, w tym także sprzedawców internetowych. Bardzo pozytywnie należy ocenić plan wprowadzenia regulacji dotyczącej rękojmi za wady (obecnie niezgodności towaru z umową) do kodeksu cywilnego – z naszego doświadczenia wynika, że ok. 80 % konsumentów nie rozróżnia w ogóle rękojmi od niezgodności towaru z umową. U sprzedawców ten poziom jest niższy, aczkolwiek powoduje to szereg nieporozumień. Z ostateczną oceną planowanych zmian należy jednak poczekać do przedstawienia już samego projektu ustawa o prawach konsumenta. Należy mieć nadzieje, że ustawodawca prawidłowo i zgodnie z duchem dyrektywy wprowadzi jej zapisy do polskiej ustawy, z czym niestety bywa różnie. Ustawa o prawach konsumenta to ważna część prawa.
Poniżej prezentujemy jeszcze plusy i minusy planowanych zmian wskazane przez twórców założeń projektu:
Plusy planowanych zmian:
- Ograniczenie kosztów (obsługi prawnej) związanych z koniecznością stosowania w obecnym stanie prawnym różnych reżimów odpowiedzialności w odniesieniu do umów zawieranych z konsumentami i niekonsumentami.
- Konsumentom zagwarantowany zostanie szeroki dostęp do informacji w związku zawieraniem umów, zarówno w warunkach typowych, jak i nietypowych, co ułatwi im podejmowanie świadomych decyzji przy nawiązywaniu stsounków umownych oraz korzystanie z przysługujacyh im praw. Przedsiębiorcy skorzystają przede wszystkim na ujednoliceniu przepisów dotyczących ich odpowiedzialności za jakość rzeczy sprzedanej (obecnie istnieją dwa zupełnie oddzielne reżimy odpowiedzialności).
Minusy planowanych zmian:
- Koszty związane z koniecznością wprowadzenia nowych wzorców umownych uwzględniających treść wprowadzanych przepisów.