Prowadzenie sklepu podczas pandemii. O czym należy pamiętać?

Prowadzenie sklepu podczas pandemii. O czym należy pamiętać?

Prowadzenie sklepu podczas koronawirusa-Chcemy w miarę naszych możliwości wesprzeć Sprzedawców w tym trudnym dla wszystkich czasie i pomóc zminimalizować negatywne skutki pandemii koronawirusa dla ich biznesu. Rozsądne i odpowiedzialne podejście do tej sytuacji pozwoli wszystkim zaoszczędzić dodatkowych kosztów i stresu. Przekazujemy poniżej ważne informacje dla naszych wszystkich Klientów w związku z pandemią koronawirusa. Artykuł będziemy się starali na bieżąco aktualizować tak aby zawierał możliwe aktualne informacje i wytyczne oraz nasze rekomendacje – celem wszystkich naszych działań jest minimalizacja negatywnych skutków pandemii dla naszych Sprzedawców. 

Zapraszamy do lektury wszystkich Sprzedawców i zadawania pytań w komentarzach – nasi prawnicy są do Waszej dyspozycji.


# 1 Wsparcie prawne Sprzedawcy, monitoring i aktualizacja regulaminów naszych Klientów, bezpłatny dostęp do platformy szkoleniowej Prawo w Sklepie 

Wszystkie nasze usługi są realizowane bez zmian. Nasi Sprzedawcy objęci aktywnym wsparciem prawnym mogą z niego w pełni korzystać. Podobnie stale monitorujemy regulaminy objęte naszym monitoringiem. Wszyscy nasi pracownicy są dla Was dostępni tak jak dotychczas, ograniczamy jedynie spotkania osobiste. Wdrożyliśmy system pracy zdalnej, aby zminimalizować ryzyko związane z ewentualnymi zachorowaniami. Już teraz możemy wspomnieć, że w najbliższym czasie będziemy przekazywać naszym Sprzedawcom informację o wymaganej aktualizacji regulaminów i innych dokumentów z uwagi na zmiany w prawie dotyczące rozszerzenia praw konsumentów na niektóre jednoosobowe firmy (zmiany wejdą w życie 1 czerwca 2020 r.).

Szerzej piszemy o tym tutaj: https://prokonsumencki.pl/blog/wazne-zmiany-w-prawie-dotyczace-poszerzenia-ochrony-konsumenckiej-na-jednoosobowe-firmy-i-wymog-aktualizacji-regulaminow-oraz-ows-przed-1-czerwca-2020-r/

Przypominamy także o działaniu naszej Platformy Szkoleniowej Prawo w Sklepie z prawnymi szkoleniami online dla Sprzedawców: http://szkolenia.prokonsumencki.pl/wszyscy nasi Sprzedawcy z aktywną opieką prawną nad regulaminem mogą skorzystać z bezpłatnego dostępu do platformy (dostęp do końca kwietnia 2020 r.). Chcemy w miarę możliwości Was wesprzeć w tym trudnym czasie i pomóc wykorzystać go m.in. na poszerzenie swojej wiedzy z aspektów prawnych prowadzenia sklepu. 

Jeżeli będziecie mieli jakiekolwiek pytania w tym zakresie, bądź będziecie zainteresowani dostępem do platformy szkoleniowej, to jesteśmy do dyspozycji i czekamy na kontakt. 

 

# 2 Siła wyższa i pilna prośba o weryfikację swoich umów handlowych pod kątem siły wyższej

Pandemia koronawirusa z pewnością ma lub będzie miała wpływ także na Wasz biznes. Działania w zasadzie każdej firmy wymagają udziału pracowników, współpracowników, czy też dostawców, którzy nagle, niejednokrotnie wręcz z dnia na dzień, mogą okazać się niedostępni z powodu choroby, kwarantanny czy też innych okoliczności, musimy mieć rękę na pulsie. Jedną z okoliczności, która może uwolnić Was od potencjalnej odpowiedzialności za niewykonanie czy też nienależyte wykonanie umowy jest tzw. siła wyższa. Siła wyższa jest to wydarzenie o charakterze zewnętrznym, którego prawdopodobieństwo wystąpienia jest bardzo niewielkie (wręcz jego przewidzenie było praktycznie niemożliwe), i któremu nie można było zapobiec przy dochowaniu należytej staranności. Wszystkie te cechy winny być spełnione łącznie. 

Można zatem przyjąć, iż w wielu przypadkach pandemia koronawirusa będzie stanowiła tzw. siłę wyższą, jednakże co do zasady każdy przypadek wymaga odrębnej analizy. Trzeba bowiem pamiętać, że strona umowy będzie mogła wyłączyć swoją odpowiedzialność za niewykonanie bądź nienależyte wykonanie konkretnej umowy, jeżeli przyczyną tego stanu rzeczy nie będzie brak dołożenia należytej staranności, ale właśnie okoliczności siły wyższej związane z konkretnym zobowiązaniem umownym. Sam fakt epidemii nie oznacza bowiem, że na siłę wyższą można automatycznie powołać się w stosunku do każdej umowy. Prowadzenie sklepu choć teraz dość utrudnione jest możliwe do przebrnięcia.

Bardzo prosimy o przejrzenie podpisanych przez Was umów – np. kluczowymi dostawcami, kontrahentami itd. Bardzo często zawarte umowy zawierają w swojej treści klauzule, które definiują pojęcie siły wyższej oraz wskazują na specjalną procedurę postępowania w przypadku jej wystąpienia. Zdecydowanie rekomendujemy zatem, aby czym prędzej dokonać przeglądu swoich głównych kontraktów pod kątem okoliczności wyłączającej odpowiedzialność za niewykonanie bądź nienależyte wykonanie umowy. Może się bowiem okazać, że umowy wymagają od nas wykonania określonych działań aby móc później powołać się na siłę wyższą. Powyższe uwagi tak samo odnoszą się do Państwa kontrahentów, dostawców i wykonawców – oni także mogą próbować powoływać się na siłę wyższą. Natomiast proszę pamiętać, że każdy taki przypadek wymaga analizy i nie ma tutaj automatyzmu. 

W ocenie, czy mamy do czynienia z siłą wyższą pomocne może być ogłoszenie na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu zagrożenia epidemicznego od dnia 14 marca 2020 r. do odwołania. Ogłoszenie to zostało dokonane na podstawie Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu zagrożenia epidemicznego z dnia 13 marca 2020 r. (Dz.U. z 2020 r. poz. 433). Oczywiście nie możemy przełożyć tego faktu 1 do 1 na siłę wyższą, ale może to być przydatne w przyszłej argumentacji.

Aktualizacja 23.03.2020 r. 

20 marca 2020 r. ogłoszone zostało Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii – rozporządzenie stanowi, że w okresie od dnia 20 marca 2020 r. do odwołania na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej ogłasza się stan epidemii w związku z zakażeniami wirusem SARS-CoV-2. 

Rozporządzenie nakłada dalsze ograniczenia w stosunku do poprzedniego dotyczącego stanu zagrożenia epidemicznego. Pełny tekst rozporządzenia dostępny jest tutaj.

Z ważniejszych ograniczeń należy wskazać na rozszerzenie zakazu handlu w galeriach handlowych – zgodnie z rozporządzeniem w okresie od dnia 21 marca 2020 r. do odwołania w obiektach handlowych o powierzchni sprzedaży powyżej 2000 m2 ustanawia się czasowe ograniczenie:

1) handlu detalicznego najemcom powierzchni handlowej, z wyłączeniem najemców, których przeważająca działalność polega na sprzedaży:

a) żywności w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia (Dz. U. z 2019 r. poz. 1252 oraz z 2020 r. poz. 284 i 285),
b) produktów kosmetycznych w rozumieniu art. 2 pkt 9 ustawy z dnia 4 października 2018 r. o produktach kosmetycznych (Dz. U. poz. 2227) innych niż przeznaczone do perfumowania lub upiększania,
c) artykułów toaletowych,
d) środków czystości,
e) produktów leczniczych w rozumieniu art. 2 pkt 32 ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (Dz. U. z 2019 r. poz. 499, z późn. zm.3) ), w tym w aptekach lub punktach aptecznych,
f) wyrobów medycznych w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 38 ustawy z dnia 20 maja 2010 r. o wyrobach medycznych (Dz. U. z 2020 r. poz. 186),
g) środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego w rozumieniu art. 3 ust. 3 pkt 43 ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia,
h) gazet,
i) artykułów budowlanych lub remontowych,
j) artykułów dla zwierząt domowych lub
k) paliw;

2) prowadzenia działalności usługowej najemcom powierzchni usługowej, z wyłączeniem najemców, których przeważająca działalność polega na świadczeniu usług: medycznych, bankowych, ubezpieczeniowych, pocztowych, pralniczych lub gastronomicznych polegających jedynie na przygotowywaniu i dostarczaniu żywności;
3) prowadzenia handlu detalicznego lub prowadzenia działalności usługowej na wyspach handlowych

Jeżeli będziecie mieć jakiekolwiek pytania w tym zakresie, bądź będziecie potrzebowali pomocy prawnika w procesie oceny skutków koronawirusa na konkretne zobowiązania umowne, to jesteśmy oczywiście do Waszej dyspozycji.

 

# 3 Zawieszenie biegu terminów przedawnienia roszczeń z powodu siły wyższej

O sile wyższej w kontekście umów pisaliśmy wyżej, tutaj chcemy zwrócić na jeszcze jeden aspekt zastosowania siły wyższej – zgodnie z art. 121 Kodeksu cywilnego bieg przedawnienia nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu m.in. co do wszelkich roszczeń, gdy z powodu siły wyższej uprawniony nie może ich dochodzić przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw danego rodzaju – przez czas trwania przeszkody:

Art. 121 [Zawieszenie] Bieg przedawnienia nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu:
1) co do roszczeń, które przysługują dzieciom przeciwko rodzicom – przez czas trwania władzy rodzicielskiej;
2) co do roszczeń, które przysługują osobom niemającym pełnej zdolności do czynności prawnych przeciwko osobom sprawującym opiekę lub kuratelę – przez czas sprawowania przez te osoby opieki lub kurateli;
3) co do roszczeń, które przysługują jednemu z małżonków przeciwko drugiemu – przez czas trwania małżeństwa;
4) co do wszelkich roszczeń, gdy z powodu siły wyższej uprawniony nie może ich dochodzić przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw danego rodzaju – przez czas trwania przeszkody.

Istotne w tej sprawie będzie wykazanie od kiedy mamy do czynienia z siłą wyższą oraz czasu jej trwania. Trudno jednoznacznie ocenić, czy w konkretnym przypadku mamy już do czynienia z siłą wyższą (pisząc te słowa 19 marca 2020 r.), czy jeszcze nie. Wiadome jest, że każda taka sytuacja będzie badana indywidualnie i już teraz warto się na to przygotować – np. jeżeli nie możesz wrócić z zagranicy albo jesteś poddany przymusowej kwarantannie albo nie masz dostępu do dokumentacji z różnych powodów, to staraj się na tę okoliczność zabezpieczyć jakiekolwiek dodowy – za jakiś czas może to być bardzo przydatne. Prowadzenie sprzedaży wymaga od ciebie dodatkowych zabezpieczeń.

W ocenie okresu trwania przeszkody pomocne może być ogłoszenie na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu zagrożenia epidemicznego od dnia 14 marca 2020 r. do odwołania. Ogłoszenie to zostało dokonane na podstawie Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu zagrożenia epidemicznego z dnia 13 marca 2020 r. (Dz.U. z 2020 r. poz. 433). Oczywiście nie możemy przełożyć tego okresu 1 do 1 na wskazany wyżej przepis Kodeksu Cywilnego, ale może to być przydatne w przyszłej argumentacji.

Aktualizacja 23.03.2020 r. – patrz wyżej na aktualizację dotyczącą ogłoszenia stanu epidemii. 

 

# 4 Zapisy zwiększające ochronę Sprzedawcy w regulaminie sklepu internetowego przygotowanym przez naszych prawników 

Tworząc regulaminy dla naszych Sprzedawców oczywiście nie przewidywaliśmy pandemii koronawirusa, natomiast w większości przygotowanych przez nas regulaminów znajdziecie dedykowane zapisy do umów B2B (to jest, gdy kupującym jest firma, a nie konsument), które mogą pozwolić Wam skorzystać z dodatkowych rozwiązań poza siłą wyższą. 

Zapisy, które mogą się Wam przydać, to m.in.:

  • zapisy umożliwiające na odstąpienie przez Sprzedawcę od umowy zawartej z klientem niebędącym konsumentem (w ciągu 14 dni na tej podstawie możecie odstąpić od umowy, jeżeli nie jesteście w stanie jej zrealizować) 
  • zapisy dot. zmiany sposobów płatności (np. wymóg uprzedniej przedpłaty zamiast pobrania) 
  • ogólne ograniczenie odpowiedzialności do ceny zakupionego towaru (np. w przypadku braku możliwości dostarczenia w terminie towaru, ryzyko szkody po stronie klienta itd.) 

Proszę jednak pamiętać, że są to zapisy, których nie możemy stosować do konsumentów – w ich wypadku pozostaje korzystanie z siły wyższej. Zalecamy w takim wypadku także spróbować ustalić z kupującym późniejszy termin realizacji lub inne warunki umowy – musimy tutaj jednak uzyskać zgodę kupujaćego, a w razie jej braku należy rozważyć skorzystanie z siły wyższej. 

Jeżeli będziecie mieć jakiekolwiek pytania w tym zakresie, bądź będziecie potrzebowali pomocy prawnika w procesie oceny skutków koronawirusa na konkretne zobowiązania umowne, to jesteśmy oczywiście do Waszej dyspozycji.

 

# 5 Klauzula rebus sic stantibus – nadzwyczajna zmiana stosunków – argument przy renegocjowaniu umów  

Mamy sytuację nadzwyczajną, więc konieczne może być także skorzystanie przez niektórych z Was z przepisów przygotowanych na szczególne sytuację – mamy tutaj na myśli tzw. klauzulę rebus sic stantibus – nadzwyczajna zmiana stosunków. Klauzula ta jest uregulowana w art. 357[1] Kodeksu cywilnego i brzmi:

Jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Rozwiązując umowę sąd może w miarę potrzeby orzec o rozliczeniach stron, kierując się zasadami określonymi w zdaniu poprzedzającym.

Tutaj zwracamy jednak uwagę, że to Sąd decyduje o zmianach lub rozwiązaniu umowy. Natomiast na pewno ten zapis może być pomocny przy prowadzeniu negocjacji z naszym kontrahentem – klasycznym przykładem może być tutaj renegocjacja warunków umowy najmu lokalu w galerii handlowej, która została aktualnie zamknięta z powodu epidemii koronawirusa. 

Jeżeli będziecie mieć jakiekolwiek pytania w tym zakresie, bądź będziecie potrzebowali pomocy prawnika w procesie oceny skutków koronawirusa na konkretne zobowiązania umowne, to jesteśmy oczywiście do Waszej dyspozycji.

 

# 6 Gwarancja stałej dostawy i odpowiedzialność za straty w przypadku niewywiązania się z umowy 

W tych niespokojnych czasach mimo wszystko część z Was i Waszych dostawców jest w stanie zapewnić ciągłość dostaw posiadając chociażby spore zapasy towaru. W takim wypadku aby uspokoić swoich kontrahentów warto pomyśleć nad zawarciem dodatkowej umowy gwarancji dostaw i współpracy – tak aby obie strony miały możliwe zabezpieczenie z jednej strony dostaw, z drugiej płatności. Umowa powinna także regulować odpowiedzialność za straty w przypadku niewywiązania się z umowy, co jeszcze mocniej uwiarygodni strony takiej umowy. Umowa może zawierać także dodatkowe zabezpieczenia stron, jak np. zastrzeżenie własności towaru, czy bardziej elastyczne warunku płatności. 

Jeżeli będziecie mieć jakiekolwiek pytania w tym zakresie, bądź będziecie potrzebowali pomocy prawnika w procesie przygotowania umowy gwarancji stalej dostawy lub oceny innych skutków koronawirusa na konkretne zobowiązania umowne, to jesteśmy oczywiście do Waszej dyspozycji.

 

# 7 Prośba o śledzenie na bieżąco informacji dla przedsiębiorców o pandemii koronawirusa   

Bardzo prosimy o bieżące śledzenie ważnych dla Państwa informacji, polecamy szczególnie ogólną stronę informacja dla przedsiębiorców dot. koronawirusa (w tym m.in. informacje o planowanych zmianach w przepisach majacych na celu złagodzenie skutkow pandemii): https://www.biznes.gov.pl/pl/aktualnosci/koronawirus-najwazniejsze-informacje-dla-przedsiebiorcow oraz https://www.gov.pl/web/koronawirus/informacje-dla-przedsiebiorcow

Polecamy także zalecenia dla branż przygotowane we współpracy z Głównym Inspektoratem Sanitarnym

Poniżej najważniejsze zalecenia Ministerstwa Rozwoju opracowane we współpracy z Głównym Inspektorem Sanitarnym:

  1. Zachować bezpieczną odległość od rozmówcy (1-1,5 metra).
  2. Promować w miarę możliwości kontakt z klientami za pomocą urządzeń teleinformatycznych.
  3. Promować dokonywanie płatności bezgotówkowych.
  4. Promować regularne i dokładne mycie rąk wodą z mydłem lub ich dezynfekcję środkiem na bazie alkoholu (min. 60%).
  5. Upewnić się, że pracownicy oraz klienci mają dostęp do miejsc, w których mogą myć ręce mydłem i wodą.
  6. Umieścić dozowniki z mydłem lub innym płynem odkażającym w widocznych miejscach i upewnić się, że dozowniki te są regularnie napełniane.
  7. Wywiesić w widocznym miejscu informacje, jak skutecznie myć ręce.
  8. Upowszechniać wśród pracowników wiedzę z zakresu BHP.
  9. Zwrócić szczególną uwagę na rekomendacje, aby NIE dotykać dłońmi okolic twarzy zwłaszcza ust, nosa i oczu.
  10. Przestrzegać higieny kaszlu i oddychania. Podczas kaszlu i kichania należy zakryć usta i nos zgiętym łokciem lub chusteczką – jak najszybciej wyrzuć chusteczkę do zamkniętego kosza i umyć ręce, używając mydła i wody lub zdezynfekować je środkami na bazie alkoholu (min. 60%).
  11. Nie obawiać się zwracać uwagi współpracownikowi i klientom, aby nie kasłał i nie kichał w naszym kierunku.
  12. Zapewnić, aby pomieszczenia były czyste i higieniczne: powierzchnie dotykowe takie jak: biurka, stoły, klamki, włączniki światła, poręcze i inne przedmioty (np. telefony, klawiatury, terminale płatnicze), a także wyposażenia magazynów oraz urządzenia do przemieszczania wewnętrznego towarów muszą być regularnie wycierane środkiem dezynfekującym lub przecierane wodą z detergentem; wszystkie obszary często używane, takie jak toalety, pomieszczenia wspólne, powinny być regularnie i starannie sprzątane z użyciem wody z detergentem.

Przypominamy, że zgodnie z art. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, w celu przeciwdziałania COVID 19 pracodawca może polecić pracownikowi wykonywanie, przez czas oznaczony, pracy określonej w umowie o pracę, poza miejscem jej stałego wykonywania (praca zdalna).

 

# 8 Tarcza Antykryzysowa przesuwa termin wejścia zmian dot. poszerzenia praw konsumenta na niektóre firmy na 1 stycznia 2021 r.

Tarcza Antykryzysowa, która weszła w życie 31 marca 2020 r. wśród wielu zmian wprowadziła m.in. istotne dla Sprzedawców internetowych zmiany dotyczące wejścia w życie poszerzenia praw konsumenta na niektóre jednoosobowe firmy. Tarcza Antykryzysowa zmieniła dotychczasowy termin wejścia zmian z 1 czerwca 2020 r. na 1 styczcznia 2021 r.! Szczegółowo o samych zmianach piszemy tutaj:

WAŻNE! Zmiany w prawie dotyczące poszerzenia ochrony konsumenckiej na jednoosobowe firmy i wymóg aktualizacji regulaminów oraz OWS

W praktyce oznacza to, że Przedsiębiorcy zyskują dodatkowe 6 miesięcy na dostosowanie swoich biznesów, a szczegolnie regulaminów, OWS i innych umów do zmian. Zmianę należy ocenić pozytywnie – wprowadzenie tak rozbudowanych zmian w obecnej sytuacji byłoby niepotrzebnym dodatkowym obciążeniem przedsiębiorców, którzy muszą zmagać się ze skutkami epidemii na swoją działalność gospodarczą.

 

Prowadzenie sklepu podczas koronawirusa.

Wszyscy jesteśmy w trudnej sytuacji, liczymy że pandemia tak samo szybko jak się zaczęła, tak samo szybko się skończy. Rozsądne i odpowiedzialne podejście do tej sytuacji pozwoli wszystkim zaoszczędzić dodatkowych kosztów i stresu. Dlatego też jesteśmy do Waszej dyspozycji i w miarę naszych możliwości staramy się Wam pomóc. Artykuł będziemy się starali na bieżąco aktualizować tak aby zawierał możliwe aktualne informacje i wytyczne oraz nasze rekomendacje – celem wszystkich naszych działań jest minimalizacja negatywnych skutków pandemii dla naszych Sprzedawców.

Jeżeli będziecie mieli jakiekolwiek pytania w tym zakresie, bądź będziecie zainteresowani dostępem do platformy szkoleniowej, to jesteśmy do dyspozycji i czekamy na kontakt. 

Pozdrawiamy i życzymy dużo zdrowia!

 

Towar jest niedostępny – czy sprzedawca może odmówić sprzedaży

Towar jest niedostępny – czy sprzedawca może odmówić sprzedaży

Towar jest niedostępny –  Korzystając z udogodnień sklepu internetowego, klient dokonuje zakupu. Gdy wszystko przebiega zgodnie z planem, można zacząć mówić o dokonaniu pomyślnej transakcji. Niestety, nie każdy zakup można pomyślnie sfinalizować. Często mamy do czynienia ze sporami związanymi z zawieraną transakcją. Jednym z powodów takich nieporozumień jest brak towaru u sprzedawcy, która uniemożliwia jego wysyłkę, a co za tym idzie finalizację umowy.

Co powinniśmy zrobić , kiedy okaże się, że zakupiony przez  konsumenta towar jest niedostępny?

Na gruncie obecnych przepisów sprawy takie stały się kwestią dość skomplikowaną dla przedsiębiorców. Z dniem 25 grudnia 2014 t. uchylona została bowiem ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów i odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny – zgodnie z art. 12 ust. 2 wymienionej ustawy o następującym brzmieniu:

”Jeżeli przedsiębiorca nie może spełnić świadczenia z tego powodu, że przedmiot świadczenia nie jest dostępny, powinien niezwłocznie, najpóźniej jednak w terminie trzydziestu dni od zawarcia umowy, zawiadomić o tym konsumenta i zwrócić całą otrzymaną od niego sumę pieniężną.”

W miejsce tego przepisu nie stworzono niestety innych przepisów, które dawałyby jasną wskazówkę przedsiębiorcom jakie działania należy podjąć w przypadku niedostępności towaru zakupionego przez konsumenta. W dalszej części wpisu wskazujemy szczegółowe podstawy prawne oraz możliwe rozwiązania takiej sytuacji.

Możliwe żądania klienta w przypadku braku towaru w sklepie internetowym

Aktualnie, w przypadku wystąpienia tytułowej sytuacji możemy odnosić się jedynie do ogólnych przepisów kodeksu cywilnego, a dokładniej przepisów: art. 475 ,493 oraz art 5431 §1 i 2 k.c.,

W zależności od tego czy braki towaru związane są z niedostępnością towaru na rynku czy w magazynie, sytuacja przedsiębiorców może kształtować się różnie.

Również orzecznictwo nie pozostaje jednoznaczne, rozróżniając przywołane sytuacje. Sądy często zobowiązują sprzedawców do zapłaty określonej kwoty, celem zwrotu ceny za niedotrzymaną umowę sprzedaży. Dla przykładu można tutaj przywołać wyrok Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumenta z dnia 8 czerwca 2015 r. ( XVII AmC 31/15).

Zważył on co następuje:

„Powinności przedsiębiorcy w razie zawarcia umowy sprzedaży w aktualnym stanie prawnym określa więc między innymi art. 5431§ 1 k.c., w świetle, którego podobnie jak uprzednio sprzedawca zobowiązany jest do niezwłocznego wydania rzeczy kupującemu, jednakże nie później niż w terminie 30 dni od zawarcia umowy (o ile jednak umowa nie stanowi inaczej). Skutki niedochowania tego terminu precyzuje natomiast § 2 tego przepisu wskazujący, że w razie opóźnienia sprzedawcy kupujący może wyznaczyć dodatkowy termin do wydania rzeczy, a po jego bezskutecznym upływie może od umowy odstąpić. Cytowana norma różni się, więc w sposób zasadniczy od poprzednio obowiązującego art. 12 ust. 1 i 2 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów, w szczególności w zakresie, w jakim przyznaje nie przedsiębiorcy, lecz konsumentowi prawo do odstąpienia od umowy w razie opóźnienia w wydaniu rzeczy będącej przedmiotem sprzedaży”

Tym samym przedsiębiorca nie ma jednej, prostej podstawy prawnej umożliwiającej mu odstąpienia od umowy w razie braku dostępności sprzedanego towaru.

Dalej w uzasadnieniu czytamy:

„Skutkiem powyższego art. 5431 k.c., uprawniając konsumenta do złożenia oświadczenia o odstąpieniu, w sposób skuteczniejszy zabezpiecza jego prawa i interesy, w szczególności wskazując na niego, jako na gestora czynności zmierzających do rozwiązania stosunku prawnego, bądź podtrzymywania żądania wykonania umowy. Co zaś tyczy się zastrzeżonego w treści zapisu obowiązku zawiadomienia o braku dostępności towaru w terminie 30 dni od zawarcia umowy, w świetle przepisów k.c., należy poczytywać go, jako korzystny względem konsumenta, bowiem jak stanowi art . 4921 k.c., którego stosowanie jak wprost stanowi art. 5431 §2 k.c., nie zostało wyłączone, jeżeli strona obowiązana do spełnienia świadczenia oświadczy, że świadczenia tego nie spełni, druga strona może odstąpić od umowy bez wyznaczenia terminu dodatkowego, także przed nadejściem oznaczonego terminu spełnienia świadczenia. W rezultacie w razie złożenia oświadczenia o takiej treści, konsument zyskuje prawo do odstąpienia od umowy bez wyznaczania terminu dodatkowego, o którym mowa w art. 5431 §2 k.c.”

A zatem konsument ma wybór – może odstąpić od umowy, ale może również domagać się jej wykonania od przedsiębiorcy.

W tym pierwszym wypadku sprawa zazwyczaj kończy się na zwrocie klientowi zapłaconej ceny oraz dodatkowo ewentualnie odsetek za opóźnienie. Natomiast w drugim wypadku sytuacja sprzedawcy nie wygląda już tak dobrze – aby uwolnić się od spełnienia żądania klienta musi wykazać, że spełnienia tego świadczenia nie jest możliwe. W dalszej części piszemy, co to oznacza.

Towar jest niedostępny – co to oznacza?

Niemożność świadczenia przez sprzedawcę, może być związana zarówno z brakiem dostępności towaru na całym rynku lub z chwilowymi brakami magazynowymi Sprzedawcy. W zależności od rodzaju niedostępności, koniecznym będzie zastosowanie podjęcie różnych działań przez przedsiębiorcę. Gdy towar jest niedostępny w magazynie, a klient nie chce odstąpić od zawartej umowy, przedsiębiorca powinien zakupić towar od innego podmiotu i wysłać go konsumentowi.

Nawet konieczność poniesienia dodatkowych kosztów nie zwalnia Sprzedawców z takiego obowiązku. Za takim rozwiązaniem przemawia m.in. przytoczony niżej wyrok Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

 

Skład orzekający, w swym orzeczeniu z dnia 25 kwietnia 2014r.(sygn. akt XVII AmC17809/13) stwierdził co następuje:

”Równocześnie – ze względu na specyfikę sprzedaży wysyłkowej – dane o produktach zamieszczone przez sprzedawcę stanowią dla konsumentów jedyne źródło informacji o nich. Konsument, zatem może nie wiedzieć czy podana cena na stronie internetowej jest prawidłowa lub czy dostępność danego produktu jest błędnie wyświetlana. Tym bardziej, zatem ważnym jest, aby informacje te były rzetelne. Odpowiedzialność za prawdziwość tych informacji musi spoczywać na sprzedawcy, gdyż zależy ona tylko od jego staranności zgodnie z art.472 k.c. Dlatego też, przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność za informacje prezentowane na prowadzonej przez niego stronie internetowej. Ponadto, biorąc pod uwagę treść art. 471 k.c. oraz 472 k.c. należy zważyć na fakt, iż w sytuacji, gdy dłużnik nie wykona lub nienależycie wykona świadczenie- jest on wtedy zobowiązany do naprawienia wynikłej z tego tytułu szkody (chyba, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi).”

Z przywołanego wyroku wynika, iż sprzedawca powinien ponosić odpowiedzialność za treści zamieszczane przez niego na stronie internetowej. Dotyczy to zarówno opisu produktu, jak i możliwości dokonania zakupu towaru, który został wystawiony na sprzedaż za pośrednictwem portalu internetowego.

W przypadku zaś, gdy towar jest niedostępny na rynku, przedsiębiorca może spróbować sam ustalić rozwiązanie zaistniałej sytuacji z konsumentem.

W wielu przypadkach będzie to możliwe i oszczędzi sprzedawcy nieprzyjemności, związanych z dochodzeniem przez klienta swoich praw przed sądem.

W ostateczności Klient może dochodzić odszkodowania na podstawie art. 471 k.c., gdyż brak dostępności towaru w magazynie, co do zasady nie uzasadnia twierdzenie, że spełnienie świadczenia jest niemożliwe. Nie zwalnia to również Sprzedawców z obowiązku dochowania należytej staranności wymaganej od profesjonalistów, co z pewnością pozwoliłoby na zminimalizowanie takich przypadków.

Co robić, aby uniknąć w/w sytuacji? – rozwiązania technologiczne

Najskuteczniejszym rozwiązaniem będzie wystawienia jedynie produktów, które mamy na stanie i nie ma problemu z ich dostępnością.

Przechodząc dalej – jednym z najprostszych rozwiązań, aby nie znaleźć się w żadnej z w/w sytuacji, jest brak możliwości zawarcia umowy przez klienta, za pomocą kliknięcia w odpowiedni przycisk znajdujący się na stronie internetowej. Aby więc odpowiedni się zabezpieczyć, strona internetowa powinna jedynie dawać możliwość złożenia zapytania lub dokonania rezerwacji. W dalszej kolejności klient składałby zamówienie elektronicznie poprzez e-mail i czekał na potwierdzenie dostępności towaru, a następnie realizację zamówienia. Cała ta procedura jest jednak trudna do zrealizowania, bo nie na tym polega działanie sklepu internetowego. Co więcej tego typu „sklep internetowy” mógłby być niezgodny z zapisami nowej ustawy o prawach konsumenta, która określa szczegółowe wymagania dotyczące nazwy przycisku skutkującego złożeniem zamówienia i zawarciem umowy.

Innym zabezpieczeniem byłoby wstawianie na stronę rzeczy o niskiej dostępności w opcji z przyciskiem, zamiast „dodaj do koszyka” to „zapytaj o dostępność”. W takim przypadku musielibyśmy potwierdzać dostępność danego produkt i wyrażać zgodę odnośnie dodania towaru do koszyka i możliwości jego zakupu przez konsumenta.

Istnieje jeszcze możliwość, która wydaje się być rozwiązaniem kompromisowym, kiedy to platforma nadal pozostaje typowym sklepem internetowym, z jednoczesnym brakiem możliwości zakupu towaru niedostępnego. Mianowicie, jest to określania dostępności towaru. W razie gdyby dany produkt był oznaczony jako niedostępny , konsument nie mógłby go dodać do koszyka. Wymaga to jednak dodatkowej staranności ze strony sprzedawców oraz odpowiedniego dopracowania kwestii informatycznych.

Wszystkie możliwe rozwiązania powinny być skorelowane z odpowiednimi zapisami regulaminu oraz komunikatami na stronie internetowej – całość powinna być spójna.

W tym miejscu warto wspomnieć o niedozwolonych zapisach znajdujących się w regulaminach i dotyczących właśnie ograniczenia skutków dokonania zakupu na stronie internetowej przez klienta .
Poniższe wskazujemy przykładowe postanowienia uznane za klauzule niedozwolone:

Numer wpisu 4598, data wpisu 07.05.2013:

„Potwierdzenie przyjęcia zamówienia nie oznacza w 100% jego realizacji. Zastrzegamy, iż z przyczyn od nas niezależnych (skończenie się towaru na magazynie, brak towaru u dostawców itp.) możemy zamówienie zrealizować częściowo lub odstąpić od jego realizacji. Jeśli pojawią się problemy z realizacją zamówienia, niezwłocznie powiadomimy o tym klienta.”

Numer wpisu 4170, data wpisu 10.01.2013:

„W przypadku wystąpienia okoliczności uniemożliwiających całkowicie lub czasowo realizację złożonego zamówienia, […] zastrzega sobie prawo do wstrzymania realizacji zamówienia (…)”

Tak jak wskazaliśmy powyżej – nie można problemu niedostępności towaru rozwiązać jednym zapisem w regulaminie. Wymaga to podjęcia łącznie kilku różnych działań, a i tak nie zawsze można całkowicie wyeliminować ryzyko sprzedaży towaru, który okaże się niedostępny.

Podsumowanie

Reasumując, jeśli towar jest niedostępny w sklepie internetowy, z pewnością nie jest to korzystne dla przedsiębiorcy. W razie wystąpienia takiej sytuacji, w pierwszej kolejności powinno się postarać o rozwiązanie tej sprawy polubownie z  klientem. Najlepszym i najprostszym rozwiązaniem byłby zwrot gotówki klientowi za zakupiony towar. Mając jednak do czynienia z konsumentem, który domaga się sfinalizowania zawartej umowy, aby uniknąć niepotrzebnego konfliktu, sprzedawca, który nie jest w stanie wywiązać się z umowy, powinien zakupić dany towar od innego przedsiębiorcy i zrealizować w ten sposób złożone przez konsumenta zamówienie.

Aby jednak zapobiec takiej sytuacji, najlepiej byłoby aby sprzedawcy na bieżąco sprawdzali dostępność swoich produktów w magazynie po czym dokonywał aktualizacji na stronie internetowej.

Takie rozwiązanie pozwoli uniknąć wyżej wymienionych sytuacji. Przyczyni się to do osiągnięcia pełnej satysfakcji dla obu stron.

Czy brak własności pozwala na sprzedaż towaru?

Czy brak własności pozwala na sprzedaż towaru?

Jeden z większych (jeśli nawet nie największy) w Polsce operator tzw. szybkich płatności w wydanym Przewodniku po elementach strony, skierowanym do sprzedawców internetowych stwierdził, że towary i usługi przez nich sprzedawane muszą być ich własnością lub muszą mieć prawo do ich odsprzedawania. To zdanie wywołało niemały popłoch wśród sprzedawców. Z praktyki wiemy bowiem, że istnieją sprzedawcy, którzy sprzedają towary, których nie mają na magazynie, co więcej istnieją też tacy, którzy w ogóle nie mają magazynów. Nierzadko towar jest nabywany przez sprzedawcę od swojego dostawcy dopiero po jego sprzedaży w sklepie internetowym.

Jest to znaczna przewaga nad sklepem tradycyjnym. Rodzi się jednak pytanie, czy mogą oni skutecznie przenieść prawo własności rzeczy, której faktycznie nie są właścicielem.

Na początek trochę teorii i łaciny

Prawnicy, podobnie jak lekarze, lubują się w łacinie i… należy im to wybaczyć – współczesne systemy prawa prywatnego szeroko czerpią z instytucji i zasad wypracowanych jeszcze przez rzymskich prawników.

Tradycyjnie wyróżnia się 3 uprawnienia  właściela (jest to tzw. triada uprawnień właściela):

  • ius possidendi – posiadanie
  • korzystanie z rzeczy (w tym używanie rzeczy (ius utendi), pobieranie pożytków (ius fruendi), a nawet do zużycie rzeczy czy też znieszczenie rzeczy (ius abutendi)
  • i najbardziej nas interesujące ius disponendi, umożliwiające rozporządzanie rzeczą, w tym wyzbycie się jej własności.

Rzymianie powiadali również, że Nemo plus iuris in alium transferre potest quam ipse habet ­- nikt nie może przenieść na drugą osobowę więcej praw niż sam posiada.

Maksyma ta jest często powoływana w orzecznictwie sądów polskich, Sąd Najwyższy w uchwale z składzie 7 sędziów z dnia  30 marca 1992 roku (III CZP 18/92) wprost stwierdził, że jest niewątpliwe, że w polskim ustawodawstwie cywilnym obowiązuje, aczkolwiek tylko w formie nie pisanej, ogólna zasada, że nikt nie może przenieść na inną osobę więcej praw aniżeli jemu przysługuje, a to w myśl rzymskiej paremii: nemo plus iuris in alium transferre potest, quam ipse habet. W wypadku przeniesienia własności oznacza ona, że własność może skutecznie przenieść na nabywcę tylko właściciel. Takie stanowisko Sądu Najwyższego zostało zaaprobowane przez doktrynę (np. Szpunar A. Glosa do uchwały SN z dnia 30 marca 1992 r., III CZP 18/92.) Podkreślić należy, że uchwały SN w składzie  7 sędziów nabierają charakteru zasad prawa.

Trochę dziwi pewna „niekonsekwencja” Sądu Najwyższego – w wyroku z dnia 18 grudnia 1996 r. (I CKN 27/96) stwierdził, że nigdzie też nie została skodyfikowana zasada nemo plus iuris in alium transferre potest quam ipse habet (z tym należy się zgodzić), i jeśli ona funkcjonuje, to jako norma niepisana, wynikająca raczej z tradycji i ducha przyjętego porządku prawnego. Zwracam uwagę na słowo jeśli (które wprowadziło w tym zdaniu przypuszczenie, a można było zbudować je kategorycznie – czyżby SN wątpił w obowiązywanie tak ugruntowanej zasady w prawie polskim? Można bronić SN wskazując, że jest wiele przepisów, które wprost przewidują możliwość przeniesienia własności przez niewłaściela, np. art. 169 KC, o którym będzie mowa w dalszej części tego artykułu.

Czy brak własności pozwala na sprzedaż towaru?

Zgodnie z tym wyrokiem samo przeniesienie własności przez nieuprawnionego jest wadą prawną rzeczy (do której zastosowanie znajdą przepisy o rękojmi z KC). Istnienie wady prawnej nie powoduje jednak nieważności umowy z mocy prawa. Dlatego można kupić coś od nie właściciela, a sam brak prawa własności sprzedawcy, nabywca będzie mógł zareklamować.

Należy dodać, że ustawą z dnia 30 maja 2014 roku ustawodawca dodał do KC art. 556[3] zgodnie z którym sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana stanowi własność osoby trzeciej albo jeżeli jest obciążona prawem osoby trzeciej, a także jeżeli ograniczenie w korzystaniu lub rozporządzaniu rzeczą wynika z decyzji lub orzeczenia właściwego organu; w razie sprzedaży prawa sprzedawca jest odpowiedzialny także za istnienie prawa.

Jak widać sam ustawodawca przewidział taką sytuację i może właśnie dlatego operator szybkich płatności wskazywał na potrzebę bycia właścicielem sprzedawanej rzeczy. Więc już jasne, że w tym przypadku nie ma potrzeby zadawać sobie pytanie czy brak własności pozwala na sprzedaż towaru.

Wyjątki od zasady nemo plus iuris

Jak wcześniej wspomnieliśmy od zasady Nemo plus iuris in alium transferre potest quam ipse habet istnieje w polskim prawie cywilnym kilka wyjątków. Wskazywał już na to SN w cytowanej uchwale. Jednym z nich jest art. 169 Kodeksu Cywilnego, zgodnie z którym jeżeli osoba nieuprawniona do rozporządzania rzeczą ruchomą zbywa rzecz i wydaje ją nabywcy, nabywca uzyskuje własność z chwilą objęcia rzeczy w posiadanie, chyba że działa w złej wierze.

Odłóżmy na bok analizę pojęcia dobrej wiary, pamiętajmy o jej domniemaniu (wzruszalnym) z art. 7 KC (art. 7. Jeżeli ustawa uzależnia skutki prawne od dobrej lub złej wiary, domniemywa się istnienie dobrej wiary.) i skupmy się na zrozumieniu art. 169 KC.

W nauce prawa wskazuje się, że skuteczne przeniesienie własności przez nieuprawnionego wymaga spełnienia łącznie  3 przesłanek: (1) nabywca jest w dobrej wierze, a zbywca (2) włada rzeczą i (3) wyda ją nabywcy [Teresa A. Filipiak,w: Kodeks cywilny. Komentarz. Tom II.Własność i inne prawa rzeczowe, Kidyba A. (red.),  LEX, 2012].

Intuicyjnie pojęcie władania rzeczą prawnik będzie łaczył z instytucja posiadania (z art. 336 – 352 KC). Dorobkiem doktryny jesy wyróżnienia dwóch elemetów posiadania: elementu fizycznego (corpus) oraz elementu psychicznego (animus).

W doktrynie tłumaczy się powyższe, najogólniej rzecz ujmując, corpus oznacza, że pewna osoba znajduje się w sytuacji, która daje jej możliwość władania rzeczą w taki sposób, jak mogą to czynić osoby, którym przysługuje do rzeczy określone prawo, przy czym nie jest konieczne efektywne wykonywanie tego władztwa (por. m.in. postanowienie SN z dnia 5 listopada 2009 r., I CSK 82/09, Lex nr 578034; postanowienie SN z dnia 30 września 2010 r., I CSK 586/09, Lex nr 630169).

Animus zaś oznacza wolę wykonywania względem rzeczy określonego prawa dla siebie. Wola ta wobec otoczenia wyraża się w takim postępowaniu posiadacza, które wskazuje na to, że uważa się on za osobę, której przysługuje do rzeczy określone prawo (por. J. Ignatowicz (w:) Komentarz, t. I, 1972, s. 768 i n.; A. Kunicki (w:) System prawa cywilnego, t. II, 1977, s. 830; postanowienie SN z dnia 25 marca 2011 r., IV CK 1/11, Lex nr 989138). [Teresa A. Filipiak,w: Kodeks cywilny. Komentarz. Tom II.Własność i inne prawa rzeczowe, Kidyba A. (red.),  LEX, 2012].

Praktyczny wniosek dla sprzedawców i kupujących

Na koniec należy raz jeszcze odpowiedzieć na tytułowe pytanie – Czy brak własności pozwala na sprzedaż towaru?

Choć z wątpliwościami, należy uznać, zgodnie ze stanowiskiem doktryny, że rzecz lub też prawo będące przedmiotem sprzedaży nie musi stanowić własności sprzedawcy, może on bowiem sprzedać cudze rzeczy lub prawa, jeśli jest do tego upoważniony przez uprawnionego, bądź też liczy na uzyskanie w przyszłości praw, które zobowiązuje się przenieść na kupującego. Fakt, że także sprzedawca nieuprawniony do rozporządzania rzeczą może doprowadzić, po spełnieniu przesłanek wskazanych w ustawie, do nabycia własności przez kupującego (art. 169 k.c.), jest zagadnieniem odrębnym i nie wynika z regulacji umowy sprzedaży. [Zdzisław Gawlik, w: Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna, Kidyba A. (red.), LEX, 2014]

Jeżeli jednak okazałoby się, że wskutek takiej sprzedaży kupujący jednak nie nabędzie własności, to może on dochodzić swoich praw z tytułu rękojmi za wady prawne rzeczy.

 

Newsletter prawny dla Sprzedawców

Dowiesz się pierwszy o ważnych zmianach w prawie i otrzymasz specjalne zaproszenia na nasze webinary z prawnikiem!

SUKCES - zapisałeś się!

Napisz maila
*
*
*
Zamów rozmowę tel.
*
*