Prawo regresu przed i po 25 grudnia 2014 roku, uznanie reklamacji konsumenta

Prawo regresu przed i po 25 grudnia 2014 roku, uznanie reklamacji konsumenta

Pan Jan Kowalski prowadzi sklep komputerowy. Niedawno kupił od swojego dostawcy partię nowoczesnych laptopów. Wszystkie sprzedał. Jednak ostatnio kupujący będący konsumentami masowo składają mu reklamację z tytułu rękojmi. Reklamacje te są zasadne, więc Pan Kowalski uznaje wszystkie reklamacje i ze względu na istotność wady, zwraca kupującym pieniądze. Zaczyna się martwić i obawiać, że może nie mieć środków na zakup kolejnego sprzętu. Zastanawia się czy ma możliwość odzyskania swoich pieniędzy od swojego dostawcy.

W niniejszym artykule wyjaśniamy instytucję prawa regresu sprzedawcy, w formie tabeli porównaliśmy przepisy dotyczące możliwości dochodzenia odszkodowania, a także staramy się odpowiedzieć na najważniejsze pytania z nim związane.

Początek historii prawa regresu

Możliwość dochodzenia przez sprzedawcę, który zaspokoił żądanie konsumenta w związku z niezgodnością, wada towaru (tzw. prawo do regresu) wynika z implementacji do polskiego porządku prawnego art. 4 Dyrektywy 1999/44/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 25 maja 1999 r. w sprawie niektórych aspektów sprzedaży towarów konsumpcyjnych i związanych z tym gwarancji, który stanowi, iż w przypadku gdy sprzedawca końcowy odpowiada przed konsumentem za brak zgodności wynikający z działania bądź zaniechania producenta, poprzedniego sprzedawcy w tym samym łańcuchu umów lub każdego innego pośrednika, sprzedawca końcowy ma prawo dochodzić naprawienia szkód od osoby lub osób odpowiedzialnych w łańcuchu umownym. Osoba lub osoby odpowiedzialne, od których sprzedawca końcowy może dochodzić naprawienia szkód wraz z istotnymi działaniami i warunkami ich egzekucji zostaną ustalone w prawie krajowym.

Czego i od kogo może żądać sprzedawca

W poniższej tabeli porównaliśmy dla Ciebie prawo regresu przed i po 25 grudnia 2015 roku. Jeżeli masz jakieś pytania lub wątpliwości, zapraszamy do kontaktu z nami.

Podstawa prawna dla umów zawartych przed 25 grudnia 2014 r. – ustawa z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U. 2002 nr 141 poz. 1176 z późn. zm.) dla umów zawartych od 25 grudnia 2014 r. – ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93 z późn. zm.)
Przesłanki, czyli kiedy stosujemy prawo regresu Sprzedawca finalny  rozpatruje reklamację złożoną z tytułu niezgodności towaru z umową/rękojmi. To on odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar konsumpcyjny w chwili jego wydania był niezgodny z umową lub jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę fizyczną lub prawną. Dlatego to on decyduje o uznaniu albo odrzuceniu roszczeń  kupującego-konsumenta.
Zaspokojenie roszczeń kupującego o naprawę lub wymianę towaru bądź wynikających z obniżenia ceny towaru, na warunkach określonych z art. 8 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, a także związanych z dokonanym przez kupującego odstąpieniem od umowy. [1] Wykonanie rękojmi z tytułu wady fizycznej, a więc, gdy:

  1. rzecz nie miała właściwości, które powinna mieć zgodnie ze swoim przeznaczeniem, lub
  2. zgodnie z publicznie składanymi zapewnieniami  producenta lub jego przedstawiciela, osoby, która wprowadza rzecz do obrotu w zakresie swojej działalności gospodarczej, oraz osoby, która przez umieszczenie na rzeczy sprzedanej swojej nazwy, znaku towarowego lub innego oznaczenia odróżniającego przedstawia się jako producent,
  3. została wydana w stanie niezupełnym.

Odpowiedzialność taką ponosi także poprzedni sprzedawca, który wiedząc o wadzie rzeczy, nie poinformował o niej kupującego lub sporządził instrukcję montażu i uruchomienia dołączoną do rzeczy, jeżeli wada powstała na skutek zamontowania i uruchomienia rzeczy przez konsumenta zgodnie z tą instrukcją.

 

Czego może żądać sprzedawca Ustawodawca przewidział odszkodowanie, a więc jak wskazywano w doktrynie finalnemu sprzedawcy przysługuje wobec jego poprzedników w łańcuchu umów roszczenie odszkodowawcze, a zatem jego przesłanką jest poniesienie szkody, wynikłej z zaspokojenia roszczeń kupującego. Skoro mają tu znaleźć zastosowanie zasady odpowiedzialności odszkodowawczej kontraktowej, to także i art. 361 § 2 KC, czyli dojść powinno do restytucji szkody w pełnym zakresie. Sprzedawca towaru konsumpcyjnego może żądać wyrównania nie tylko strat (związanych przykładowo z kosztami naprawy, czy wymiany rzeczy), ale też i utraconych korzyści, w szczególności w postaci nieosiągniętego zysku (jego części) w związku z koniecznością zwrotu ceny kupującemu.[2] Ustawodawca przewidział odszkodowanie, jakiego może dochodzić sprzedawca końcowy, obejmujące:1) zwrot wydatków niezbędnych w celu realizacji uprawnień konsumenta, w szczególności związanych z wymianą lub usunięciem wady rzeczy sprzedanej, jej demontażem, transportem i ponownym zamontowaniem, a ponadto2) kwotę, o którą została obniżona cena rzeczy, oraz3) tzw. utracone korzyści.
Do kogo sprzedawca może skierować swoje roszczenie Prawo to przysługuje w stosunku do tych podmiotów, z którymi końcowego sprzedawcę łączył łańcuch kolejnych umów sprzedaży, tj. producenta, importera, hurtownika, czy podmiotu, od którego bezpośrednio nabyta została rzecz ruchoma, zbyta następnie jako towar konsumpcyjny, jednakże w doktrynie wskazuje się, że prawo do regresu nie przysługuje sprzedawcy wobec pośrednika, przewoźnika, przedsiębiorstwa składowego, dostawcy surowców, materiałów, podzespołów, półfabrykatów itp., z których następnie dopiero towar konsumpcyjny został wytworzony.[3] Wszystkie podmioty, które uczestniczą w łańcuchu umów sprzedaży, w ramach którego rzecz zostaje nabyta przez kupującego-konsumenta.[4]
Termin przedawnienia Sześciomiesięczny termin przedawnienia,  początek biegu tego terminu przypada zasadniczo na dzień wymagalności roszczenia, rozumianą jako chwilę zaspokojenia kupującego. W doktrynie podnosiło się, że właściwie początkiem biegu terminu przedawnienia nie jest data rzeczywistego zaspokojenia roszczeń kupującego, a dzień, w którym sprzedawca obowiązany był to uczynić. Oznacza to zatem, iż roszczenie zwrotne sprzedawcy przedawnić może się zanim stanie się wymagalne, jeśli tylko będzie on spóźniony z zadośćuczynieniem żądaniom kupującego z tytułu niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową przez czas dłuższy niż sześć miesięcy od dnia, w którym powinien zaspokoić kupującego.[5] Sześciomiesięczny, a jego bieg rozpoczyna się z dniem poniesienia kosztów przez sprzedawcę w wyniku wykonania uprawnień z tytułu rękojmi przez konsumenta, nie później jednak niż w dniu, w którym sprzedawca powinien wykonać swoje obowiązki wobec konsumenta.[6]
Stosunek do innych reżimów odpowiedzialności W doktrynie przyjmowano, że możliwy jest zbieg przepisów dotyczących  prawa do regresu z przepisami normującymi odpowiedzialność z tytułu rękojmi, a także z odpowiedzialnością deliktową.[7] Zgodnie z art. 576[3]. KC przepisy niniejszego działu nie uchybiają innym przepisom o obowiązku naprawienia szkody.  Oznacza to, że ustawodawca przyjął konstrukcję zbiegu przepisów, co oznacza, że sprzedawca końcowy może wybrać odpowiadający mu reżimu odpowiedzialności odszkodowawczej, obejmujący, obok zasad wynikających z przepisów 576[1]-576[4], także odpowiedzialność kontraktową na zasadach ogólnych (art. 471 i nast. KC), jak i odpowiedzialność deliktową (art. 415 i nast. KC)[8]
Możliwość wyłączenia prawa regresu Ustawa nie wskazywała możliwości ograniczenia, wyłączenia, czy rozszerzenia odpowiedzialności uczestników. Zgodnie z art. 576[4] KC odpowiedzialności sprzedawcy wynikającego z prawa regresu nie można wyłączyć ani ograniczyć. W doktrynie przyjmuje się, że przepis ten daje możliwość modyfikacji rozszerzającej odpowiedzialność uczestników łańcucha wymiany wobec sprzedawcy realizującego swoje obowiązki z tytułu rękojmi wobec kupującego.[9]

Odpowiadamy na pytania sprzedawców

Poniżej odpowiadamy na najczęstsze pytania sprzedawców, które pozwolą także lepiej zrozumieć i stosować w praktyce prawo regresu.

Jestem sprzedawcą końcowym. Czy prawo do regresu będzie miało zastosowanie w sytuacji, gdy sprzedam konsumentowi teraz towar kupiony kilka lat wcześniej (np. 12 stycznia 2010) w hurtowni, który okaże się wadliwy i uznam żądanie konsumenta?

Niestety obecnie brak tutaj jednoznacznej odpowiedzi. Ogólny termin przedawnienia roszczeń wynikających z tytułu sprzedaży dokonanej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy wynosi dwa lata (por. art. 554 KC). Pamiętać jednak należy, że ustawodawca w stosunku do roszczenia z tytułu prawa regresu przewidział termin przedawnienia wynoszący 6 miesięcy, którego bieg rozpoczyna się od chwili zaspokojenia kupującego w wyniku wykonania uprawnień z tytułu niezgodności towaru z umową, czy też od dnia poniesienia kosztów przez sprzedawcę w wyniku wykonania uprawnień z tytułu rękojmi przez konsumenta, nie później jednak niż w dniu, w którym sprzedawca powinien wykonać swoje obowiązki wobec konsumenta. Jak widać to ten moment decyduje o powstaniu roszczenia regresowego sprzedawcy.

Pamiętać również trzeba, że zgodnie z art. 51 ustawy z dnia 30 maja 2014 roku o prawach konsumenta (Dz.U. 2014 poz. 827 ) do umów zawartych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe. A więc do umów zawartych do 25 grudnia 2014 roku zastosowanie będzie miała ustawa z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U. 2002 nr 141 poz. 1176 z późn. zm.), a od 25 grudnia Kodeks Cywilny. Brak jest jeszcze w tej sprawie wyroków sądów. Jednakże w doktrynie uznano, że za umowy zawarte przed dniem wejścia w życie wskazanej ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe traktuje się umowy zawierane między kupującym-konsumentem a sprzedawcą. Z powyższego można wywnioskować, że dla towaru, który został sprzedany, np. 12 listopada 2014 roku, a więc który można reklamować na podstawie niezgodności towaru z umową wg ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U. 2002 nr 141 poz. 1176 z późn. zm.), w przypadku jej uwzględnienia przez sprzedawcę, zastosowanie do niego będzie miał regres z art. 12 ww. ustawy. Odwrotnie, dla towaru zakupionego 28 grudnia 2014 roku, który można zareklamować z tytułu rękojmi z Kodeksu Cywilnego, w przypadku uwzględnienia reklamacji przez sprzedawcę, przysługiwać mu będzie regres z Kodeksu Cywilnego.

Można uznać, że do towaru kupionego wcześniej, a sprzedawanego dzisiaj zastosowanie będzie miało prawo regresu z Kodeksu Cywilnego.

Jestem hurtownikiem i spełniłem roszczenie sprzedawcy finalnego wynikające z jego prawa regresu. Czy mam jakieś uprawnienie w stosunku do swojego dystrybutora?

Tak, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 stycznia 1997 r., III CKN 29/96, OSP 1997/7-8/144, że każdy kolejny kupujący może dochodzić uprawnień z tytułu rękojmi od „swojego” sprzedawcy, nie zaś od poprzednich sprzedawców, w związku z czym sprzedawca, przeciwko któremu kupujący dochodzi swych roszczeń z tytułu rękojmi za wady fizyczne lub prawne przedmiotu sprzedaży, może ze swej strony na tych samych zasadach realizować w drodze regresu swoje uprawnienie w stosunku do swojego sprzedawcy, a ten z kolei do swego dostawcy.

Jestem sprzedawcą, co muszę zrobić, żeby mój dostawca nie uchylił się od wypłaty odszkodowania z tytułu prawa regresu?

Zgodnie z stanowiskiem doktryny ciężar dowodu na okoliczność istnienia i przyczyn obciąża sprzedawcę, wobec którego konsument realizuje swoje uprawnienia z tytułu niezgodności towaru z umową/rękojmi.[10]

Jako przykład należytej staranności sprzedawcy w tym zakresie, która umożliwiła wygraną przed sądem należy wskazać postępowanie sprzedawcy opisane w uzasadnieniu do wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie XXVI Wydziału Gospodarczego z dnia 29 maja 2013 roku (Sygn. akt XXVI GC 222/12). Wyrok ten, choć zapadł pod rządami ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U. 2002 nr 141 poz. 1176 z późn. zm.) w tym zakresie nie stracił na ważności.

W przedmiotowej sprawie sprzedawca wykonał szereg czynności, które pozwoliły mu skorzystać z prawa regresu – warto o nich pamiętać i stosować w swojej działalności:

  1. skuteczna identyfikacja produktu – sprzedawca opatrywał faktury wystawiane klientom w kod i symbol produktu wskazujący na pochodzenie produktu od określonego dostawcy.
  2. rzetelne udokumentowanie wykonania i kosztów reklamacji – wymiana towaru bądź naprawa potwierdzana była również poprzez dokument określający sposób rozpatrzenia reklamacji oraz protokół reklamacyjny sporządzany przez serwis dokonujący naprawy lub wymiany, a w przypadku samej naprawy – fakturą VAT z serwisu, który dokonywał naprawy. Ponadto w ocenie sądu koszt dokonanych napraw odpowiadał wartości usługi wykonanej przez podmiot, któremu sprzedający zlecił wykonanie stosowanych napraw. Jest to ważne, ponieważ w doktrynie wskazuje się, że sprzedawca uprawniony do określonych roszczeń w związku z wadliwością rzeczy sprzedanej nie jest jednak uprawniony do ponoszenia niczym nieuzasadnionych wydatków z tytułu realizacji uprawnień konsumenta z tytułu rękojmi. Koszty i wydatki ponoszone z tego tytułu przez sprzedawcę nie powinny wykraczać ponad przeciętną miarę, jaka zwykle w takich okolicznościach jest ponoszona.[11] W sytuacji wymiany towaru lub zwrocie ceny także koszt ponoszony przez sprzedawcę odpowiadał kosztowi określonemu na fakturze VAT pierwotnej sprzedaży towaru klientowi. Dla każdej reklamacji będącej przedmiotem niniejszego postępowania załączono fakturę VAT wystawioną klientowi powódki uwzględniającą kwotę jaką klient uiścił na rzecz powódki, tj. odpowiadającą wartości towaru. Powódka dokonując zwrotu ceny danego towaru bądź dokonując jego całkowitej wymiany ponosiła koszt odpowiadający pierwotnej wartości towaru.

Sąd stwierdził, że zebrana w sprawie dokumentacja była kompletna i wyczerpująca co umożliwiło wykazanie wysokości poniesionych przez powódkę kosztów będących przedmiotem niniejszego postępowania.

Podsumowanie

Podsumowując, ustawodawca umożliwił sprzedającym dochodzenie odszkodowania od poprzednich podmiotów, które występowały w łańcuchu umów, którego ostatnim ogniwem była umowa sprzedaży między nim a konsumentem – prawo regresu sprzedawcy. Należy jednak pamiętać, że to na niego spada odpowiedzialność udowodnienia okoliczności od których ustawodawca uzależnia przyznania odszkodowania, powinien więc m.in. dokładnie udokumentować fakt pochodzenia reklamowanego towaru od danego dostawcy oraz fakt wykonania reklamacji i poniesionych w związku z tym kosztów.  Powinien pamiętać, że ustawodawca nie obciąża jedynie jego w przypadku uznanej reklamacji, a przyznane mu prawo do regresu motywowane jest właśnie troską o konsumenta. Pamiętajmy jednak, że prawo to ma zastosowanie jedynie w przypadku, gdy klientem sprzedawcy finalnego jest konsument. W przypadku sprzedaży B2B sprzedawca może dochodzić swoich praw jedynie na ogólnych zasadach.

Pisząc ten artykuł korzystaliśmy z:

[1] dr Wojciech Dubis w:Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Komentarz, red. dr Julian Jezioro, 2010, [2] Dubis W. w:Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Komentarz, red.  Jezioro J., 2010, [3]  Dubis W. w:Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Komentarz, red. Jezioro J., 2010, [4] Jezioro J. w: Kodeks cywilny. Komentarz, red. Gniewek E., 2014, [5]  Dubis W.  w:Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Komentarz, red. Jezioro J., 2010, [6] Jezioro J. w:Kodeks cywilny. Komentarz, red. Gniewek E., 2014, [7] Dubis W.  w:Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Komentarz, red. Jezioro J., 2010, [8] Jezioro J. w: Kodeks cywilny. Komentarz, red. Gniewek E., 2014, [9] Gawlik Z. w: Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna, red. Kidyba A., LEX, 2014, [10] Tak zarówno Pecyna M.M., Komentarz do ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego, LEX/el., 2003, jak i Gawlik Z. w: Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna., red. Kidyba A, LEX, 2014, [11] Gawlik Z. w: Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna., red. Kidyba A, LEX, 2014

Pomagamy Sprzedawcom – jeżeli masz pytania dotyczące prawa regresu lub inny problem związany z sprzedażą, to chętnie pomożemy. Napisz do nas w komentarzu lub bezpośrednio na kontakt@prokonsumencki.pl

Kilka słów o sprzedaży w modelu dropshipping w polskim wydaniu

Kilka słów o sprzedaży w modelu dropshipping w polskim wydaniu

Dropshipping to co raz bardziej popularny model prowadzenia sprzedaży internetowej. Na pierwszy rzut oka model ten wydaje się być dużo korzystniejszy dla sprzedawcy niż tradycyjny model sprzedaży. Sprzedawca nie jest sprzedawcą towaru, a jedynie usługi pośrednictwa w jego nabyciu. Sprzedawcą jest podmiot trzeci, który jako strona umowy sprzedaży ponosi odpowiedzialność wobec kupującego.

O regulaminie sklepu w modelu dropshipping można przeczytać tutaj: Regulamin sklepu internetowego w modelu dropshipping

Teoretycznie wszystko wygląda w porządku, ale jak praktyka pokazuje konsument o fakcie, iż zawarł umowę pośrednictwa, a nie sprzedaży dowiaduje się dopiero w momencie, gdy chce tak zakupiony towar zareklamować lub zwrócić. W dzisiejszym wpisie omówimy najczęstsze praktyki, które powodują, że konsumenci zostają wprowadzeni w błąd. Przykłady takich praktyk wskażemy na podstawie jednej z aukcji dostępnych w popularnym serwisie aukcyjnym.

Usługa jest oferowana w kategorii właściwej dla produktu

Skoro sprzedajemy usługę, to taka usługa winna być wystawiona w kategorii właściwej dla usług, a nie towaru. Niestety jeszcze nie spotkaliśmy takiej oferty pośrednictwa w zakupie towaru, która byłaby umieszczona w kategorii właściwej dla usług. Standardowym zabiegiem jest tutaj umieszczenie naszej usługi pośrednictwa w kategorii właściwej dla towaru, tak jakby przedmiotem oferty był towar, a nie usługa. Jest to bardzo częsta praktyka, która wprowadza konsumenta w błąd i może stanowić nieuczciwą praktykę rynkową.

Praktyka rynkowa stosowana przez przedsiębiorców wobec konsumentów jest nieuczciwa, jeżeli jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i w istotny sposób zniekształca lub może zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy dotyczącej produktu, w trakcie jej zawierania lub po jej zawarciu. Za nieuczciwą praktykę rynkową uznaje się w szczególności praktykę rynkową wprowadzającą w błąd.

Opis oferty dotyczy produktu, a nie usługi

Kolejną praktyką wprowadzającą w błąd jest konstruowanie opisu oferty tak jakbyśmy sprzedawali produkt, a nie usługę. Nie znajdziemy w takim opisie warunków świadczenia usługi, znajdziemy natomiast informacje dotyczące produktu oraz warunków umowy sprzedaży, jak np. termin, czy koszt dostawy. Co więcej z opisu możemy się zazwyczaj dowiedzieć, że na towar zostaje udzielona gwarancja, sam towar jest nowy i nieużywany, a nasz „sprzedawca” jest liderem w sprzedaży danego towaru.

Cena za towar, a nie za usługę

Sprzedawca zakłada, że jest pośrednikiem kupującego i jego usługa jest odpłatna. Jak możemy się domyślić w ofercie nie znajdziemy informacji o cenie usługi, a jedynie cenę całkowitą, którą kupujący musi uiścić aby otrzymać towar. Cena ta zawiera cenę nabycia towaru oraz wynagrodzenie przedsiębiorcy. Czasami dodatkowo dochodzą także koszty dostawy.

Z powyższych informacji nie sposób niestety wywnioskować, jaki jest koszt usługi pośrednictwa, co oczywiście stanowi brak informacyjny i naruszą ustawę o prawach konsumenta.

Odesłanie do „regulaminu”, w którym wszystko odwraca się  180 stopni

W tym momencie dochodzimy do zdania napisanego małą czcionką w ofercie, które odsyła nas do regulaminu „sprzedawcy”. W tym regulaminie zazwyczaj dowiadujemy się, że – poniżej przykładowe stosowane zapisy:

Na naszej aukcji kupujesz usługę zamówienia towaru w twoim imieniu, bezpośrednio u producenta. Cena na aukcji jest ceną całkowitą, zawierającą opłatę za usługę zamówienia oraz towar.

Niekiedy możemy się także dowiedzieć, że jako kupujący stajemy się importerem towaru, co oczywiście jest zgodne z rzeczywistością i z pewnością bardzo mało osób zdaje sobie z tego sprawę:

Kupując na na naszej aukcji dokonujesz importu wprowadzając towar na obszar wspólnoty.

Co może z kolei oznaczać konieczność zapłaty dodatkowo podatku VAT lub cła, o których wysokości oczywiście kupujący nie jest wcześniej informowany:

W przypadku naliczenia cła lub VAT przez UC ze względu na dużą objętość paczki, która wskazuje na przeznaczenie handlowe lub ze względu na ewentualną zmianę przepisów pocztowo celnych, jako osoba dokonująca importu jesteś zobowiązany do uregulowania tych opłat we własnym zakresie.

A zatem będąc przekonani, że kupujemy towar może się okazać, że kupujemy tak naprawdę usługę jego zakupu, a dodatkowo stajemy się importerami towaru i możemy się liczyć z kontaktem ze strony Urzędu Celnego oraz Skarbowego, które zażądają od nas zapłaty stosownego podatku VAT oraz cła.

Problem z reklamacją i zwrotem towaru

Tak jak wspomnieliśmy na wstępie kupujący dowiaduje się o tym, że zawarł umowę pośrednictwa, a nie sprzedaży najczęściej dopiero w momencie reklamacji towaru lub chęci odstąpienia od umowy. Okazuje się, że nasz „sprzedawca” odsyła go do faktycznego sprzedawcy i tutaj często zaczynają się problemy. Faktyczny sprzedawca często ma siedzibę poza granicami Polski i nierzadko jest to podmiot z tak odległych państw, jak np. Chiny. Już sam koszt odesłania towaru będzie w takim wypadku zniechęcał kupującego do skorzystania ze swoich uprawnień.

Podsumowanie

Ten wpis nie ma na celu zniechęcenia przedsiębiorców do prowadzenia sprzedaży w modelu dropshipping ani kupujących do korzystania z takiego pośrednictwa. Chcemy jednak zachęcić przedsiębiorców do rzetelnego informowania kupujących o tym, czego faktycznie dotyczy ich oferta. W ten sposób kupujący będzie mógł świadomie podjąć decyzję o zakupie takiej usługi. Niestety z naszej praktyki wynika, że przedsiębiorcy idą często na skróty i stosują praktyki, które mogą zostać uznane za nieuczciwe. W razie dokonania nieuczciwej praktyki rynkowej konsument, którego interes został zagrożony lub naruszony, może żądać:

  1. zaniechania tej praktyki;
  2. usunięcia skutków tej praktyki;
  3. złożenia jednokrotnego lub wielokrotnego oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie;
  4. naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych, w szczególności żądania unieważnienia umowy z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń oraz zwrotu przez przedsiębiorcę kosztów związanych z nabyciem produktu;
  5. zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na określony cel społeczny związany ze wspieraniem kultury polskiej, ochroną dziedzictwa narodowego lub ochroną konsumentów.

Należy także pamiętać, że stosowanie takiej praktyki stanowi praktykę naruszająca zbiorowe interesy konsumentów, które stosowanie zagrożone jest karą do 10 % przychodów za poprzedni rok rozliczeniowy.

Spotkaliście się już podobny dropshipping? Napiszcie o swoich wrażeniach w komentarzu poniżej.

 

„Zamówienie z obowiązkiem zapłaty” – alternatywne oznaczenia przycisku potwierdzania zamówienia

„Zamówienie z obowiązkiem zapłaty” – alternatywne oznaczenia przycisku potwierdzania zamówienia

Zgodnie z art. 17 ust. 3 nowej ustawy o prawach konsumenta, jeżeli do złożenia zamówienia używa się przycisku lub podobnej funkcji, to muszą być one oznaczone w łatwo czytelny sposób słowami „zamówienie z obowiązkiem zapłaty” lub innym równoważnym jednoznacznym sformułowaniem. Brak spełnienia tego obowiązku oznacza,  że umowa nie zostaje zawarta.

Świadomy konsument, słabsza sprzedaż

Wymóg ten dotyczy w zasadzie wszystkich sklepów internetowych oraz serwisów, w których dostępne są płatne funkcjonalności. Wprowadzenie tego wymogu ma na celu zapewnienie, że konsument w momencie składania zamówienia wyraźnie przyjął do wiadomości, że zamówienie pociąga za sobą obowiązek zapłaty. Idea oczywiście słuszna i z pewnością ochroni konsumentów przed nieświadomą decyzją, aczkolwiek zdaniem wielu specjalistów ds. sprzedaży oznaczenie „zamówienie z obowiązkiem zapłaty” może również odstraszyć potencjalnych kupujących od złożenia zamówienia. Stwierdzenie faktycznie brzmi dość obco w polskiej kulturze prawnej i zanim się upowszechni może spowodować czasowy spadek zamówień. Dlatego też w dzisiejszym wpisie poszukamy alternatywnych rozwiązań do sugerowanego w ustawie.

„Zamówienie z obowiązkiem zapłaty”, „Potwierdź zakup”, „Zapłać teraz” i inne alternatywne rozwiązania

Ustawa o prawach konsumenta dopuszcza możliwość stosowania innego oznaczenia przycisku potwierdzania zamówienia pod warunkiem, że takie oznaczenie będzie równoważne „zamówieniu z obowiązkiem zapłaty” oraz jednoznacznie będzie wskazywało na zawarcie umowy oraz obowiązek zapłaty na rzecz przedsiębiorcy z tym związany.

zamówienie z obowiązkiem zapłaty

wizualizacja przycisku „zamówienie z obowiązkiem zapłaty”

Z naszej strony sugerujemy w pierwszej kolejności oprzeć się na wytycznych wydanych przez Komisję Europejską – w tym wypadku autorytet Komisji powinien być pomocny przedsiębiorcom, którzy się do nich zastosują.

Wytyczne zostały wydane przez Dyrekcję Generalną ds. Sprawiedliwości i mają na celu ułatwienie skutecznego stosowania dyrektywy 2011/83/UE w sprawie praw konsumentów, na podstawie której została wydana nasza ustawa o prawach konsumenta. KE zastrzega jednak, że dokument ten nie ma mocy prawnej i zawiera jedynie wskazówki. Wiążąca wykładnia prawa unijnego pozostaje wyłącznie w gestii Trybunału Sprawiedliwości (TSUE).

Komisja w zakresie „zamówienia  z obowiązkiem zapłaty” wskazuje, że oznaczenie to może przybierać różne formy, o ile w jasny sposób komunikuje ono obowiązek zapłaty i wymienia przykładowo:

  • komunikat wymagany na mocy tego przepisu jest przekazany na przykład w sytuacji wykorzystania zwrotów takich jak „kup teraz”, „zapłać teraz” lub „potwierdź zakup”;
  • z kolei prawdopodobieństwo spełnienia wskazanego wymogu przez zwroty takie jak „zarejestruj”, „potwierdź” lub „zamów teraz”, a także niepotrzebnie długie wyrażenia, które mogą doprowadzić do faktycznego ukrycia komunikatu o obowiązku zapłaty, jest mniejsze.

Podsumowują KE dopuszcza co najmniej trzy alternatywy do „zamówienia  z obowiązkiem zapłaty”:

  1. „kup teraz”
  2. „zapłać teraz”
  3. potwierdź zakup

Naszym zdaniem najodpowiedniejszym określeniem będzie tutaj „potwierdź zakup”, które dobrze komunikuje zarówno obowiązek zapłaty (słowo” zakup”), jak i odbiera potwierdzenie tego faktu od klienta (słowo: „potwierdź”). Dodatkowo określenie to jest jasne i zrozumiałe oraz pasuje do każdego sposobu płatności w sklepie internetowym wybranego przez klienta. Określenia „kup teraz” oraz „zapłać teraz” pasują do sytuacji, gdy klient od razu po złożeniu zamówienia przechodzi do płatności, natomiast w przypadku płatności za pobraniem ten moment ulega wydłużeniu w czasie.

potwierdź zakup

wizualizacja przycisku „potwierdź zakup”

Komisja Europejska wskazuje również drugą grupę rozwiązań („zarejestruj”, „potwierdź” lub „zamów teraz”), aczkolwiek w tym wypadku sama zaznacza, że mogą być one niewystarczające do spełnienia wymogu wynikającego z dyrektywy. Dlatego też odradzamy ich stosowanie.

Innym rozwiązaniem może być również dodanie do sugerowanego przez ustawę określenia „zamówienie z obowiązkiem zapłaty” dodatkowego słowa „potwierdzam”, w tym wypadku pole brzmiałoby „potwierdzam zamówienie z obowiązkiem zapłaty„. Stwierdzenie takie wydaje się być również bardziej jasne i zrozumiałe niż sugerowane przez ustawę.

Podsumowanie

Nowa ustawa wchodzi w życie 25 grudnia 2014 r. i ostatecznie praktyka pokaże, które alternatywne rozwiązania będą stosowane i które nie będą kwestionowane np. przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Z naszej strony sugerujemy w pierwszej kolejności oprzeć się na wytycznych wydanych przez Komisję Europejską – w tym wypadku autorytet Komisji powinien być pomocny przedsiębiorcom, którzy się do nich zastosują. Ostatecznie zadaniem KE jest między innymi strzeżenie wykonywania prawa wspólnotowego przez Państwa Członkowskie.

Reasumując alternatywą do „zamówienia  z obowiązkiem zapłaty” może być:

  • potwierdź zakup” – sklepy internetowe (zarówno z przedpłatą, jak i płatnością za pobraniem)
  • zapłać teraz” – serwisy internetowe oraz sklepy internetowe z przedpłatą

Masz problemy z dostosowaniem swojego regulaminu? Mamy dla Ciebie prezent!

Jest wiele aspektów prawnych niewidocznych na pierwszy rzut oka. Regulacje często się zmieniają i trzeba je śledzić na bieżąco – w końcu UOKiK często nakłada kary na przedsiębiorców. Nie rzadko skomplikowane sytuacje wymagają konsultacji z profesjonalnym prawnikiem. Jako portal Prokonsumencki.pl mamy tego świadomość, dlatego przygotowaliśmy specjalną 10% zniżkę na regulamin z monitoringiem dla twojego sklepu internetowego. Wystarczy, że w formularzu bezpłatnej wyceny zostanie wpisany kod zniżkowy “REG10”, a zniżka naliczy się automatycznie. Z promocji można oczywiście skorzystać później – wystarczy, że w odpowiednim miejscu zostanie podany powyższy kod.


Przeczytaj teraz także inne nasze wpisy dotyczące nowej ustawy o prawach konsumenta i dobrze przygotuj się na zmiany: nowa ustawa o prawach konsumenta od Prokonsumencki.pl.

Wyjątki w prawie odstąpienia od umowy

Wyjątki w prawie odstąpienia od umowy

Sprzedawców internetowych powinna ucieszyć informacja, że lista wyjątków od prawa odstąpienia od umowy od 25 grudnia 2014 r. zostanie wydłużona. I to prawie dwukrotnie – z obecnych 7 do 13. Zmiany te zostaną wprowadzone nową ustawą o prawach konsumenta. Poniżej wskażemy wszystkie możliwe wyjątki. Szczegółowo omówimy te, które mogą mieć zastosowanie w sklepach internetowych.

O samym zwrocie towaru zakupionego przez Internet szczegółowo przeczytasz tutaj: Zwrot towaru zakupionego przez Internet przez Konsumenta przed i po 25 grudnia 2014 roku, czyli co zmieni nowa ustawa o prawach konsumenta

Na wstępie zapraszamy również do obejrzenia poniższego nagrania video, w którym nasz prawnik omawia aspekty produktów nieprefabrykowanych i zwrotów takich produktów:

Wyjątki od prawa odstąpienia od umowy od 25 grudnia 2014

Zanim przejdziemy do wskazania poszczególnych wyjątków musimy uczulić na dwie kwestie:

  1. po pierwsze wszystkie wyjątki zawsze interpretujemy zwężająco („Exceptiones non sunt extendendae”). Oznacza to, że nie możemy rozszerzać danego wyjątku na inne sytuacje niż wskazane w ustawie. Takie postępowanie będzie uznane za stosowanie klauzul niedozwolonych.
  2. po drugie konsument nie może zrzec się praw przyznanych mu w ustawie. Postanowienia umów mniej korzystne dla konsumenta niż postanowienia ustawy są nieważne, a w ich miejsce stosuje się przepisy ustawy. Oznacza, to że nie możemy tworzyć innych wyjątków niż te wskazane w ustawie, nawet jeżeli konsument wyrazi na nie zgodę. Tak samo ryzykowne będzie podawanie np. w regulaminie sklepu internetowego kazuistycznych przykładów danych wyjątków.

Nowa ustawa o prawach konsumenta przewiduje następujące wyjątki od prawa odstąpienia od umowy – prawo odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość nie przysługuje konsumentowi w odniesieniu do umów:

1) o świadczenie usług, jeżeli przedsiębiorca wykonał w pełni usługę za wyraźną zgodą konsumenta, który został poinformowany przed rozpoczęciem świadczenia, że po spełnieniu świadczenia przez przedsiębiorcę utraci prawo odstąpienia od umowy;

Prokonsumencki.pl – wyjątek ten dotyczy świadczenia usług i pokazuje jak istotne jest dostosowanie strony sklepu lub serwisu internetowego do nowej ustawy o prawach konsumenta. Aby wyjątek ten miał zastosowanie należy należy konsumenta wyraźnie poinformować, że rozpoczęcie i wykonanie świadczenia (usługi) będzie skutkowało utratą prawa odstąpienia od umowy i uzyskać jego wyraźną zgodę na rozpoczęcie świadczenia usługi.

Taką wyraźną zgodę można uzyskać np. za pomocą checkboxa w trakcie składania zamówienia. Sam zapis w regulaminie może być tutaj niewystarczający. Ciężar udowodnienia, że taka informacja została przekazana konsumentowi, obciąża przedsiębiorcę.

Wyjątek ten będzie miał zastosowanie do sprzedaży usług, a nie rzeczy ruchomych.

2) w której cena lub wynagrodzenie zależy od wahań na rynku finansowym, nad którymi przedsiębiorca nie sprawuje kontroli, i które mogą wystąpić przed upływem terminu do odstąpienia od umowy;

Prokonsumencki.pl – wyjątek ten będzie dotyczył nielicznej grupy sprzedawców sprzedających towary, których ceny są mocno uzależnione od wahań na rynku finansowych.  Przykładowo można tutaj wskazać np. sprzedaż surowców (gaz, złoto itd.)

3) w której przedmiotem świadczenia jest rzecz nieprefabrykowana, wyprodukowana według specyfikacji konsumenta lub służąca zaspokojeniu jego zindywidualizowanych potrzeb;

Prokonsumencki.pl – jest to jeden z ważniejszych wyjątków dla sprzedawców internetowych. Będzie on dotyczył sprzedaży rzeczy na specjalne zamówienie konsumenta lub służących zaspokojeniu jego zindywidualizowanych potrzeb. Istotne jest tutaj aby taka rzecz – tak jak mowa w przepisie – była nieprefabrykowana, wyprodukowana według konkretnej specyfikacji konsumenta lub służąca zaspokojeniu jego zindywidualizowanych potrzeb.

W skrócie mowa tutaj o rzeczach, których dalsza odsprzedaż będzie w zasadzie niemożliwa albo bardzo utrudniona z uwagi na ich wykonanie według specyfikacji klienta w sposób odróżniający się od rzeczy normalnie wykonywanych w toku procesu produkcyjnego, albo dopasowanych do indywidualnych potrzeb konsumenta.

Przykładowo można wskazać tutaj zakup biżuterii z wygrawerowanym napisem zaproponowanym przez konsumenta, zakup garnituru szytego na miarę lub zakup mebli do zabudowy przygotowanych pod konkretny wymiar podany przez klienta.

4) w której przedmiotem świadczenia jest rzecz ulegająca szybkiemu zepsuciu lub mająca krótki termin przydatności do użycia;

Prokonsumencki.pl – wyjątek ten dotyczy towarów, o których mowa w przepisie. Będą to w szczególności artykuły spożywcze, ale także inne towary, które mają krótki termin do użycia lub ulegające szybkiemu zepsuciu – np. zanęty wędkarskie.

Zwracamy uwagę, że ustawa nie precyzuje co oznacza „szybkie zepsucie” oraz „krótki termin”, dlatego też terminy te będą się zapewne jeszcze kształtowały w praktyce. Można przyjąć, że granicą będzie tutaj co najmniej 30 dni, gdyż przyjmując terminy ustawowe na odstąpienie od umowy i zwrot towaru, po takim terminie towar ponownie wróci do sprzedawcy i ponownie będzie mógł być przedmiotem sprzedaży.

Należy także wskazać, że sprzedawca powinien wyraźnie i przed zawarciem umowy informować konsumenta, że dany towaru cechuje się krótszym terminem ważności, odbiegającym od normalnego lub ulega szybkiemu zepsuciu. W ten sposób konsument będzie mógł świadomie podjąć decyzję o zakupie.

5) w której przedmiotem świadczenia jest rzecz dostarczana w zapieczętowanym opakowaniu, której po otwarciu opakowania nie można zwrócić ze względu na ochronę zdrowia lub ze względów higienicznych, jeżeli opakowanie zostało otwarte po dostarczeniu;

Prokonsumencki.pl – jest to bardzo oczekiwany wyjątek od prawa odstąpienia od umowy. Dotyczy on towarów, których zwrot i ponowna sprzedaż byłby ryzykowny z uwagi na ochronę zdrowia lub ze względów higienicznych. Co istotne jednak, to wyjątek ma zastosowanie jedynie w wypadku, gdy towar jest w zapieczętowanym opakowaniu i nie zostanie ono otwarte po dostarczeniu przez konsumenta.

Przykładowo można wskazać tutaj towary lecznicze, które po otwarciu mogą stracić swoje właściwości. Czy wyjątek ten znajdzie zastosowanie do np. do sprzedaży bielizny jeszcze trudno jednoznacznie rozstrzygnąć. Będziemy się tutaj na bieżąco przyglądać orzecznictwu i decyzjom UOKiK w tej sprawie.

6) w której przedmiotem świadczenia są rzeczy, które po dostarczeniu, ze względu na swój charakter, zostają nierozłącznie połączone z innymi rzeczami;

Prokonsumencki.pl – wyjątek ten dotyczy rzeczy, które są następnie łączone z innymi rzeczami i to nierozłącznie (nierozerwalnie). Przykładowo można tutaj wskazać pigmenty, które następnie zostaną zmieszane z farbą albo różnego rodzaju kleje, silikony itd. Istotny jest tutaj charakter połączenia – takie połączenie powinno być nierozerwalne, co oznacza rozłączenie tych rzeczy powinno być niemożliwe albo znacznie utrudnione.

7) w której przedmiotem świadczenia są napoje alkoholowe, których cena została uzgodniona przy zawarciu umowy sprzedaży, a których dostarczenie może nastąpić dopiero po upływie 30 dni i których wartość zależy od wahań na rynku, nad którymi przedsiębiorca nie ma kontroli;

Prokonsumencki.pl – z uwagi na obecny zakaz sprzedaży alkoholu przez Internet nie będziemy szerzej omawiać tego wyjątku. Odsyłamy do lektury naszego wpisu: Czy sprzedaż alkoholu przez Internet jest legalna?

8) w której konsument wyraźnie żądał, aby przedsiębiorca do niego przyjechał w celu dokonania pilnej naprawy lub konserwacji; jeżeli przedsiębiorca świadczy dodatkowo inne usługi niż te, których wykonania konsument żądał, lub dostarcza rzeczy inne niż części zamienne niezbędne do wykonania naprawy lub konserwacji, prawo odstąpienia od umowy przysługuje konsumentowi w odniesieniu do dodatkowych usług lub rzeczy;

Prokonsumencki.pl – tutaj w zasadzie wyjątek został szczegółowo omówiony w samym przepisie i nie ma potrzeby jego doprecyzowania. Wyjątek bardzo potrzebny, gdyż obniża koszty tego rodzaju działalności uniemożliwiając w tym wypadku konsumentowi odstąpienie od umowy.

9) w której przedmiotem świadczenia są nagrania dźwiękowe lub wizualne albo programy komputerowe dostarczane w zapieczętowanym opakowaniu, jeżeli opakowanie zostało otwarte po dostarczeniu;

Prokonsumencki.pl – jest to wyjątek, który uniemożliwia konsumentowi skorzystanie z nagrania lub programu komputerowego, a następnie odstąpienie od umowy. Istotne jest tutaj aby nagranie lub program został klientowi dostarczony w zapieczętowanym opakowaniu, a opakowanie została otwarte po dostarczeniu. W przeciwnym wypadku konsument będzie mógł odstąpić od umowy. Dlatego uczulamy na te dwie przesłanki.

Doprecyzujemy, że mowa tutaj o rzeczach ruchomych, a nie treściach cyfrowych niezapisanych na trwałym nośniku – w tym wypadku zastosowanie może znaleźć wyjątek numer 13 poniżej.

10) o dostarczanie dzienników, periodyków lub czasopism, z wyjątkiem umowy o prenumeratę;

Prokonsumencki.pl – wyjątek ten ma celu ochronę sprzedawcy przez np. skopiowaniem, skserowaniem danego dziennika, czasopisma i następnie odesłaniem w ramach odstąpienia od umowy. Nie dotyczy on jednak np. sprzedaży książek – tutaj konsument może odstąpić od umowy. W skrócie można stwierdzić, że wyjątek dotyczy nośników informacji o krótkim terminie przydatności (gazeta po przeczytaniu traci wartość dla kupującego).

Wyjątek nie dotyczy jednak umowy o prenumeratę – tutaj konsument ma prawo odstąpienia od umowy.

11) zawartej w drodze aukcji publicznej;

Prokonsumencki.pl – aukcja publiczna to sposób zawarcia umowy polegający na składaniu organizatorowi aukcji w ramach przejrzystej procedury konkurencyjnych ofert przez konsumentów, którzy w niej fizycznie uczestniczą lub mogą uczestniczyć, i w której zwycięski oferent jest zobowiązany do zawarcia umowy.

Zwracamy jednak uwagę, że wyjątek ten nie obejmuje serwisów aukcyjnych typu Allegro. Tutaj konsument ma pełne prawo odstąpić od umowy, chyba że dany towar będzie podpadał pod inny wyjątek wskazany w niniejszym wpisie.

12) o świadczenie usług w zakresie zakwaterowania, innych niż do celów mieszkalnych, przewozu rzeczy, najmu samochodów, gastronomii, usług związanych z wypoczynkiem, wydarzeniami rozrywkowymi, sportowymi lub kulturalnymi, jeżeli w umowie oznaczono dzień lub okres świadczenia usługi;

Prokonsumencki.pl – wyjątek ten dotyczy świadczenia usług (nie sprzedaże rzeczy ruchomych) wskazanych w przepisie, jeżeli w umowie oznaczono dzień lub okres świadczenia usługi. Uzasadnieniem wprowadzenia takiego wyjątku jest znaczna trudność, a czasami i niemożność ponownej sprzedaży tej usługi.

Przykładowo wyjątek ten będzie dotyczył zakupu biletów na koncert lub do teatru.

13) o dostarczanie treści cyfrowych, które nie są zapisane na nośniku materialnym, jeżeli spełnianie świadczenia rozpoczęło się za wyraźną zgodą konsumenta przed upływem terminu do odstąpienia od umowy i po poinformowaniu go przez przedsiębiorcę o utracie prawa odstąpienia od umowy.

Prokonsumencki.pl – ten wyjątek dotyczy treści cyfrowych niezapisanych na trwałym nośniku. W tym wypadku podobnie jak w przypadku pierwszego wyjątku konsument musi wyraźnie zgodzić się na rozpoczęcie świadczenia (dostarczania treści cyfrowych) przed upływem terminu do odstąpieniu od umowy oraz zostać poinformowany o tym skutku.

Taką wyraźną zgodę można uzyskać np. za pomocą checkboxa w trakcie składania zamówienia. Sam zapis w regulaminie może być tutaj niewystarczający. Ciężar udowodnienia, że taka informacja została przekazana konsumentowi, obciąża przedsiębiorcę.

Więcej o sprzedaży treści cyfrowych od 25 grudnia 2014 r. piszemy tutaj: Nowa ustawa o prawach konsumenta, a dostarczanie treści cyfrowych – brak wyraźnej zgody może skutkować darmowym 12 miesięcznym korzystaniem z aplikacji przez konsumenta

Podsumowanie

Nowa ustawa o prawach konsumenta wydłuża listę wyjątków od prawa odstąpienia od umowy. Z punktu widzenia sprzedawcy należy to ocenić zdecydowanie pozytywnie. Niektóre wyjątki były dość mocno wyczekiwane przez przedsiębiorców, niektóre zostały doprecyzowane. Należy to ocenić zdecydowanie pozytywnie.

Praktyka pokaże zakres obowiązywania tych wyjątków, dlatego będziemy się na bieżąco przyglądać orzecznictwu oraz decyzjom UOKiK w tym zakresie i informować na łamach naszego bloga.

Jeżeli masz jakieś pytania do wpisu to zostaw je w komentarzu poniżej albo napisz na kontakt@prokonsumencki.pl Na pewno odpowiemy!





Zawarcie umowy przez telefon zgodnie z nową ustawą o prawach konsumenta

Zawarcie umowy przez telefon zgodnie z nową ustawą o prawach konsumenta

25 grudnia 2014 wejdzie w życie nowa ustawa o prawach konsumenta, która zrewolucjonizuje zawieranie umów przez telefon. Właściwie już teraz można stwierdzić, że telefon będzie jedynie sposobem kontaktu między przedsiębiorcą, a konsumentem. Natomiast sama umowa do jej zawarcia będzie wymagała skorzystania np. z maila albo przesyłki listownej.  Poniżej przedstawiamy szczegółową procedurę zawarcia umowy przez telefon zgodnie z nową ustawą o prawach konsumenta. Obowiązki przedsiębiorcy zostały tutaj podzielone na dwa etapy – samo kontaktowanie się i następnie zawieranie umowy.

Kontaktowanie się z konsumentem przez telefon – obowiązki informacyjne

Jeżeli przedsiębiorca kontaktuje się z konsumentem przez telefon w celu zawarcia umowy na odległość, ma obowiązek na początku rozmowy poinformować konsumenta o:

  • celu kontaktowania się (celem będzie tutaj zawarcie umowy) oraz
  • podać identyfikujące go dane oraz dane identyfikujące osobę, w imieniu której telefonuje (dane te powinny pozwolić na identyfikację obu podmiotów).

Warto zauważyć, że obowiązek ten dotyczy jedynie sytuacji kiedy to przedsiębiorca kontaktuje się z konsumentem, w szczególności będzie to dotyczyło większości call center. Nie dotyczy to zatem sytuacji, kiedy to konsument z własnej woli komunikuje się z przedsiębiorcą ( w takim wypadku to konsument powinien dysponować danymi przedsiębiorcy oraz sam ustala cel rozmowy).

Nie należy zapominać jednak, że do umowy zawartej przez telefon mają zastosowanie wszystkie przepisy dotyczące umów zawieranych na odległość, w tym dotyczące obowiązków informacyjnych. Szerzej o tych obowiązkach można przeczytać tutaj: Nowa ustawa o prawach konsumenta, a obowiązki sprzedawcy związane z potwierdzeniem zawarcia umowy

Potwierdzenie treści proponowanej umowy  oraz utrwalenie oświadczenia konsumenta na trwałym nośniku

O ile obowiązek informacyjny, o którym mowa wyżej nie budzi większych wątpliwości (podobnie funkcjonował on dotychczas), to już kolejne obowiązki wymagane do skutecznego zawarcia umowy przez telefon wprowadzą zapewne spore zamieszanie wśród przedsiębiorców. Co istotne nie ma tutaj znaczenia, kto wychodzi z inicjatywą zawarcia umowy – przedsiębiorca, czy konsument. Obowiązki te dotyczą zatem zarówno rozbudowanego call center, jak i serwisu internetowego, czy też małego sklepu internetowego udostępniającego możliwość telefonicznego zawarcia umowy sprzedaży.

Zgodnie z nową ustawą o prawach konsumenta do skutecznego zawarcia umowy przez telefon z konsumentem niezbędne będzie podjęcie dwóch kroków:

  1. potwierdzenie treści proponowanej umowy – przedsiębiorca ma obowiązek potwierdzić konsumentowi treść proponowanej umowy utrwaloną na papierze lub innym trwałym nośniku (np. mailowo), potwierdzenie powinno nastąpić jeszcze przed zawarciem umowy,
  2. utrwalenie oświadczenia konsumenta – oświadczenie konsumenta o zawarciu umowy musi zostać utrwalone na papierze lub innym trwałym nośniku (np. mailowo) i to dopiero po otrzymaniu potwierdzenia od przedsiębiorcy, o którym mowa w pkt. 1 powyżej (przepisy nie precyzują niestety, kto ma dokonać takiego utrwalenia, dlatego warto aby takie utrwalenie nastąpiło zarówno po stronie konsumenta, jak i przedsiębiorcy – np. w przypadku przesłania wiadomości mailowej, oświadczenie zostanie utrwalone co do zasady na obu kontach pocztowych).

Oznacza to,  że do skutecznego zawarcia umowy przez telefon niezbędne jest uprzednie potwierdzenie treści proponowanej umowy na trwałym nośniku (np. mailowo) oraz utrwalenie oświadczenia konsumenta o zawarciu umowy (złożonego po otrzymaniu potwierdzenia) także na trwałym nośniku. Dopiero w tym momencie umowa zostanie skuteczne zawarta.

Co istotne za trwały nośnik uważa się również przesłanie wiadomości mailowej, więc może to nieco ułatwić i przyspieszyć zawarcie umowy przez telefon. O tym, czy także np. wiadomość SMS może zostać uznana za trwały nośnik szerzej piszemy tutaj: SMS, czyli proste rozwiązanie na zawarcie umowy przez telefon zgodnie z nową ustawą o prawach konsumenta

Poniżej przedstawiamy infografikę omawiająca graficznie zawarcie umowy przez telefon:

prawa autorskie w internecie, prawo autorskie, prawo autorskie ustawa

zawarcie umowy przez telefon

Sankcje nie wypełnienia obowiązków wynikających z ustawy o prawach konsumenta

Brak potwierdzenia konsumentowi treści proponowanej umowy na trwałym nośniku oraz brak utrwalenia oświadczenia konsumenta, o którym mowa powyżej skutkuje bezskutecznością złożonego przez konsumenta oświadczenia woli. Oznacza to w skrócie, że umowa nie została skutecznie zawarta (mimo nawet, że konsument w trakcie rozmowy telefonicznej zgodził się na zawarcie umowy)

W takim wypadku spełnienie świadczenia przez przedsiębiorcę (np. wysłanie towaru) będzie uznawane za spełnienie świadczenia niezamówionego przez konsumenta, o którym mowa w art. 9 pkt 6 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym i nastąpi na ryzyko przedsiębiorcy i nie nakłada na konsumenta żadnych zobowiązań (por. komentarz do art. 20, Ustawa o prawach konsumenta red. Kaczmarek-Templin 2014 wyd. 1 / B. Kaczmarek-Templin; D. Szostek).

Co istotne zgodnie z nową ustawą o prawach konsumenta brak odpowiedzi konsumenta na niezamówione świadczenie nie stanowi zgody na zawarcie umowy.

Podsumowanie

Umowy zawierane przez telefon od 25 grudnia 2014 r. czeka spora rewolucja. Zmiany te zostały podyktowane przede wszystkim chęcią zwiększenia ochrony konsumentów. Argumentem było tutaj wiele skarg konsumentów, którzy zawierali umowy przez telefon, a następnie byli zaskakiwani ich treścią, a z braku możliwych dowodowych nie byli w stanie wykazać faktycznej treści umowy.   Nowe przepisy mają temu skutecznie zapobiec.

Zmiany dotyczą jednak wszystkich przedsiębiorców, także tych uczciwych. Dlatego zachęcamy do dostosowania swoich procedur do regulacji zawartej w nowej ustawie o prawach konsumenta.

W razie pytań lub wątpliwości prosimy o pozostawienie komentarza poniżej – chętnie na nie odpowiemy.

Newsletter prawny dla Sprzedawców

Dowiesz się pierwszy o ważnych zmianach w prawie i otrzymasz specjalne zaproszenia na nasze webinary z prawnikiem!

SUKCES - zapisałeś się!

Napisz maila
*
*
*
Zamów rozmowę tel.
*
*