Odstąpienie od umowy- czy konsument może przetestować zakupiony motorower ?

Odstąpienie od umowy- czy konsument może przetestować zakupiony motorower ?

Odstąpienie od umowy- jak daleko rozciąga się zakres znaczeniowy pojęcia „korzystania z rzeczy w sposób konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy”? Czy zamówienie towaru w sklepie, ale zapłacenie za niego przy jego dostarczeniu przez sprzedawcę do domu klienta sprawia, że umowa jest umową zawartą poza lokalem przedsiębiorstwa?

Odpowiedź na pierwsze pytanie jest kluczowa w przypadku konsumenckiego odstąpienia od umowy i zwrotu przez klienta używanego przez niego produktu. Z kolei drugie zagadnienie dotyczy występujących niekiedy wątpliwości co do tego jakie dokładnie transakcje są objęte ustawą o prawach konsumenta, przyznającą konsumentowi szereg przywilejów. Oryginalną (chociaż nie bezdyskusyjną) odpowiedź na te pytania znajdziemy w uzasadnieniu wyroku Sądu Rejonowego w Łańcucie z dnia 5 lipca 2019 r. (I C 14/19).

 

Odstąpienie od umowy sprzedaży motoroweru

Sprawa zaczęła się od wizyty klienta będącego konsumentem w siedzibie sprzedawcy, gdzie klient oglądał motorower trójkołowy. Po odbyciu jazdy próbnej, klient złożył zamówienie na pojazd. Następnie pracownicy sprzedawcy dostarczyli klientowi pojazd w miejscu jego zamieszkania i wówczas również klient dokonał płatności za towar. Od sprzedawcy otrzymał fakturę, na której widniała adnotacja: „w przypadku kupującego będącego konsumentem przysługuje mu prawo do odstąpienia od umowy w ciągu 14 dni od otrzymania towaru”. Klient zdążył przejechać motorowerem 100-150 km, kiedy stwierdził, że pojazd nie odpowiada mu ze względu na dużo krótszy niż zapewniano go czas pracy na jednym ładowaniu akumulatora. Nie chciał jednak reklamować pojazdu, a zwrócił go w terminie 14 dni, wskazując na swoje prawo odstąpienia od umowy jako konsumenta. Z kolei sprzedawca nie chciał przyjąć zwrotu, stojąc na stanowisku, że umowa była zawarta w lokalu przedsiębiorstwa, a więc nie jest objęta prawem odstąpienia od umowy bez podania przyczyny, o którym mowa w ustawie o prawach konsumenta.

 

Kiedy umowa jest zawarta poza lokalem?

Główna cześć sporu dotyczyła zagadnienia, czy opisana tutaj transakcja kwalifikuje się jako „umowa zawarta poza lokalem przedsiębiorstwa”. Jest to pojęcie zdefiniowane w ustawie o prawach konsumenta. Zgodnie z art. 2 ust. 2 tej ustawy, za tego typu umowę należy uznać:

umowę z konsumentem zawartą:

  1. a) przy jednoczesnej fizycznej obecności stron w miejscu, które nie jest lokalem przedsiębiorstwa danego przedsiębiorcy,
  2. b) w wyniku przyjęcia oferty złożonej przez konsumenta w okolicznościach, o których mowa w lit. a,
  3. c) w lokalu przedsiębiorstwa danego przedsiębiorcy lub za pomocą środków porozumiewania się na odległość bezpośrednio po tym, jak nawiązano indywidualny i osobisty kontakt z konsumentem w miejscu, które nie jest lokalem przedsiębiorstwa danego przedsiębiorcy, przy jednoczesnej fizycznej obecności stron,
  4. d) podczas wycieczki zorganizowanej przez przedsiębiorcę, której celem lub skutkiem jest promocja oraz zawieranie umów z konsumentami.”

Kwalifikacja danej umowy jako zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa sprawia, że podobnie jak w przypadku umowy zawartej na odległość (np. w sklepie internetowym), klientowi będącemu konsumentem przysługuje ustawowe prawo odstąpienia od umowy w terminie 14 dni bez podania przyczyny. Wynika ono z art. 27 ustawy o prawach konsumenta, zgodnie z których: „Konsument, który zawarł umowę na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa, może w terminie 14 dni odstąpić od niej bez podawania przyczyny i bez ponoszenia kosztów (…)”. Sąd uznał, że zachodzi tutaj przypadek, o którym mowa w podpunkcie a) cytowanego przepisu.

Jak wskazuje sąd: „Z treści zeznań powoda oraz jego małżonki, ale też pracowników pozwanej wynika, iż powód oglądał tego typu pojazd, którego zakupem był zainteresowany, na terenie sklepu stacjonarnego należącego do pozwanej, ale do zapłaty ceny i wydania towaru doszło już na terenie posesji powoda, a więc poza lokalem pozwanej. W ocenie Sądu okoliczności zawarcia umowy wskazują, iż jest to umowa zawarta poza lokalem przedsiębiorstwa.”

 

Co to jest umowne prawo odstąpienia od umowy?

Sąd zwrócił uwagę, że dopisek na fakturze o możliwości odstąpienia od umowy należy uznać za umowne prawo odstąpienie od umowy przez klienta będącego konsumentem. Jest to odrębna instytucja niż ustawowe prawo odstąpienia, prowadząca jednak do bardzo podobnych skutków, a więc uznania umowy za niezawartą. Ustawową wersję tego prawa narzucają w tym przypadku przepisy o prawach konsumenta. Z kolei prawo umowne polega na tym, że umowa może je dodatkowo przyznawać jednej lub obu stronom.

Zgodnie z art. 395 § 1 kodeksu cywilnego: „Można zastrzec, że jednej lub obu stronom przysługiwać będzie w ciągu oznaczonego terminu prawo odstąpienia od umowy. Prawo to wykonywa się przez oświadczenie złożone drugiej stronie.” Zdaniem sądu sprzedawca dodając dopisek na fakturze właśnie w taki sposób ukształtował treść umowy.

Warto zwrócić uwagę, że sąd tak naprawdę sygnalizuje, że nawet jeżeli rozstrzygnąłby w inny sposób zagadnienie kwalifikacji umowy jako zawartej poza lokalem, to odstąpienie i tak by przysługiwało, tyle że na innej podstawie prawnej.

 

Jak daleko rozciągają się granice korzystania z rzeczy w sposób konieczny do sprawdzenia jej cech

Zgodnie z art. 34 ust. 4 ustawy o prawach konsumenta, w przypadku skorzystania z prawa odstąpienia od umowy bez podania przyczyny: „Konsument ponosi odpowiedzialność za zmniejszenie wartości rzeczy będące wynikiem korzystania z niej w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy”.

Ponieważ klient zdążył przed zwrotem motoroweru przejechać na nim bliżej nieustaloną odległość mieszczącą się w przedziale pomiędzy 100 a 150 km, powstała wątpliwość, czy nie przekroczył on zakresu korzystania z towaru określonego w powyższym przepisie. Jeżeli tak, sprzedawca mógłby odszkodowania za zmniejszenie wartości motoroweru (przy założeniu, że faktycznie jego wartość się zmniejszyła). Sąd uznał, że przejechania takiej odległości nie można uznać za działanie wykraczające poza zakres konieczny do stwierdzenia parametrów i funkcjonowania pojazdu. Klient próbował bowiem w ten sposób sprawdzić, jak daleko dojedzie na jednym ładowaniu akumulatora. W salonie sprzedawcy zapewniano go, że akumulator wytrzyma nawet 80 km. Tymczasem klient był wstanie przejechać na jednym ładowaniu jedynie kilkanaście kilometrów. Można się zatem domyślać (ponieważ uzasadnienie nie rozwodzi się nad powodami tej konkluzji), że sąd uznał za uzasadnione powtórzenie przez klienta tego manewru kilka razy w celu upewnienia się czy na pewno występuje aż tak rażąca rozbieżność pomiędzy wizją kreowaną w salonie a rzeczywistością.

 

Jakie wnioski wynikają z tego wyroku?

Przede wszystkim trzeba zauważyć, że wnioski przyjęte przez sąd nie są oczywistością. Sąd zastosował tutaj podejście bardzo mocno (a nawet skrajnie) prokonsumenckie. Co do kwalifikacji umowy, nie do końca jasne jest, dlaczego przyjęto, że kluczowa dla miejsca zawarcia umowy jest to, gdzie nastąpiła dostaw i płatność za towar. Zgodnie z art. 70 § 2 kodeksu cywilnego:

W razie wątpliwości umowę poczytuje się za zawartą w miejscu otrzymania przez składającego ofertę oświadczenia o jej przyjęciu, a jeżeli dojście do składającego ofertę oświadczenia o jej przyjęciu nie jest wymagane albo oferta jest składana w postaci elektronicznej – w miejscu zamieszkania albo w siedzibie składającego ofertę w chwili zawarcia umowy.”

W przypadku zamawiania w sklepie stacjonarnym (czy w salonie), który ma zostać dostarczony klientowi oferta jest akceptowana już w samym sklepie, nawet jeżeli strony nie podpisują pisemnej umowy. Stanowisko sądu idzie jednak w innym kierunku, co można interpretować jako rozstrzygnięcie niejasności co do sposobu, czasu i miejsca zawarcia umowy na konsumenta. Zatem wniosek jaki należy z tego wyciągnąć jest taki, że sprzedawca powinien wyraźnie uregulować tryb zawierania umowy, w tym czas i miejsce jej zawarcia w takich przypadkach, kiedy te kwestie nie sąd oczywiste. Przykładowo, w sklepie spożywczym nie takiej potrzeby, ponieważ wiadomo, że umowa jest zawierana przy kasie, klient też od razu dokonuje płatności. W momencie jednak, kiedy klient składa zamówienie w sklepie, ale towar jest dostarczany później i płatność też następuje poza sklepem, taka regulacja pełni już istotną rolę w uniknięciu bałaganu prawnego, jaki wystąpił w omawianej sprawie. Jak widać, sąd rozstrzygnął wątpliwości na korzyść konsumenta, co prowadzi do wniosku, że to w interesie sprzedawcy jest zadbanie odpowiednią regulację.

To samo dotyczy dopisku na fakturze. Argumentacja sprzedawcy, który w procesie przyjął stanowisku o braku możliwości odstąpienia od umowy ze względu na to, że była ona jego zdaniem zawarta w lokalu przedsiębiorcy świadczy o tym, że sprzedawca nie zdawał sobie sprawy ze znaczenia tego dopisku. Znaczenie to było jednak kluczowe, ponieważ sąd przyjął, że w ten sposób sprzedawca tak naprawdę przyznał klientowi dodatkowe prawo. Jest to kolejny argument przemawiający za tym, że transakcje, w których pojawia się jakikolwiek element komplikujący (jak kwestia miejsca zawarcia umowy) powinny być szczegółowo regulowane. Tego typu regulacja powinna znaleźć się np. w ogólnych warunkach sprzedaży, które sprzedawca mógłby wydawać klientowi w wraz z potwierdzeniem jego zamówienia.

Wreszcie, co do kwestii odległości, którą klient przejechał motorowerem przed jego zwrotem, można mieć wątpliwości, czy taki dystans był konieczny, skoro nawet zapewnienia sprzedawcy sięgały tylko 80 km możliwych do przejechania na jednym ładowaniu. Tutaj niestety żadna regulacja by nie pomogła, ponieważ reguły na których bazuje sąd wynikają bezpośrednio z ustawy. Co prawda interpretacja tego przepisu przez sąd jest tutaj dość swobodna, pokazuje to jednak, że nie zawsze jest prawidłowe przekonanie sprzedawcy, o tym w jaki sposób konsument ma prawo korzystać z towaru zanim zdecyduje się go zwrócić. Przed podjęciem decyzji o zmniejszeniu zwracanej konsumentowi kwoty, warto więc wczytać się w przepis, a jeżeli przepis nie dostarcza jednoznacznej odpowiedzi, także skonsultować sprawę z prawnikiem.

 

Podsumowanie

Jakkolwiek omawiany wyrok można uznać za dyskusyjny, dostarcza on istotnych informacji o tym, w jaki sposób sądy mogą interpretować w skrajnych przypadkach takie kwestie jak korzystanie z towaru w sposób w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia jego charakteru, cech i funkcjonowania czy też granice pojęcia umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa. Ta sprawa pokazuje też, jak ważna dla sprzedawcy jest właściwa regulacja zawieranych umów. Jeżeli będąc sprzedawcą nie jesteś pewny, czy we właściwy sposób uregulować swoje umowy albo chciałbyś przygotować dobrze napisaną umowę lub ogólne warunki sprzedaży, zapraszamy do kontaktu pod adresem: kontakt@prokonusmecki.pl.

Zwrot uszkodzonego towaru – jak sprzedawca powinien prawidłowo obciążyć konsumenta

Zwrot uszkodzonego towaru – jak sprzedawca powinien prawidłowo obciążyć konsumenta

W tym wpisie omówimy procedurę prawidłowego obciążenia konsumenta przez sprzedawcę odszkodowaniem za nadmierne użycie zwracanego przez niego produktu lub wręcz jego zniszczenie. Mowa w tym wypadku o zwrot uszkodzonego towaru towaru w ramach 14 dniowego prawa konsumenta do odstąpienia od umowy bez podania przyczyny. 

Dodatkowo zachęcamy do obejrzenia poniższego video, w którym jeden z prawników Prokonsumencki.pl omawia szerzej aspekty zwrot uszkodzonego towaru i tego jak powinien postąpić Sprzedawca:

 

 

Szukasz więcej przydatnej wiedzy na temat aspektów prawnych prowadzenia sklepu? Polecamy naszą platformę szkoleniowa dla Sprzedawców z prawnymi szkoleniami online dostępną tutaj: http://szkolenia.prokonsumencki.pl/ Platforma szkoleniowa PRAWO W SKLEPIE – szkolenia prawne online dla Sprzedwaców to 10 lat doświadczeń wsparcia prawnego dla 8000 Sprzedawców w jednym miejscu, dostępne online od ręki, w dowolnym czasie i dla każdego Sprzedawcy oraz jego pracowników.

Wstęp – podstawy dotyczące prawa odstąpienia od umowy

 

Na początek zacznijmy od wyjaśnienia kilku podstawowych kwestii, o których nie zawsze pamiętają sprzedawcy – pozwoli to nam lepiej zrozumieć i stosować dalej omówioną procedurę:

 

Zwrot uszkodzonego towaru – co może zrobić sprzedawca

 

Naszą instrukcję oprzemy o przepisy ustawy o prawach konsumenta, kodeksu cywilnego oraz skorzystamy z jednego z orzeczeń – w tym wypadku wyroku Sądu Rejonowego w Zawierciu z  14 września 2016 r. (sygnatura sprawy I C 994/15).

W tej konkretnej sprawie konsument zakupił gramofon. Sprzedawca wysłał go do konsumenta, który go odebrał, wystawił nawet pozytywny komentarz, a następnie odstąpił od umowy i dokonał jego zwrotu. Problem pojawił się po odebraniu przesyłki przez sprzedawcę – okazało się, że gramofon jest zniszczony i zdaniem sprzedawcy w takim stanie jest on bezwartościowy. Sprzedawca podjął w tym momencie próbę spisania protokołu z kurierem:

Przesyłka z gramofonem została odebrana 10 marca 2015 r. przez ojca pozwanej. Po otwarciu paczki A. S. stwierdził, że gramofon jest uszkodzony. Poinformował o tym pozwaną, która zatelefonowała do kuriera. Kurier oświadczył, że nie może przyjechać do nich jeszcze tego samego dnia. Protokół szkody został sporządzony przez kuriera następnego dnia. W protokole stwierdzono uszkodzenie obudowy gramofonu, uszkodzenie ramienia gramofonu w tylnej części. Stwierdzono brak uszkodzeń zewnętrznych opakowania. Sam gramofon był zaś owinięty folią bąbelkową.

Tutaj należy wskazać, że sprzedawca powinien ten towar sprawdzić od razu przy kurierze, a nie dopiero na następny dzień. Dodatkowo należy wskazać, że sprzedawca mógł samodzielnie spisać protokół i wezwać kuriera bez udziału konsumenta. Te braki nie zostały co prawda podniesione przez drugą stronę na etapie sądowym, ale należy o nich pamiętać – jest to bardzo ważne.

Sprzedawca odmówił zwrotu pieniędzy i postanowił postanowił odesłać towar do klienta, który nie odebrał przesłanej przesyłki.

Pozwana odmówiła jednak realizacji ciążącego na niej obowiązku, twierdząc, że odesłany jej gramofon jest uszkodzony, przez co nie nadaje się już do dalszego użytku i nie przedstawia żadnej wartości. W związku z czym odesłała gramofon powodowi, który jednak go nie przyjął. W ocenie Sądu takie postępowanie pozwanej nie było prawidłowe. W dniu 24 marca 2015 r. pozwana wysłała pismo do powoda informując go, że zwraca mu gramofon, albowiem przesłany przez niego sprzęt miał uszkodzenia, które czyniły go bezużytecznym i bezwartościowym. Jednocześnie oznajmiła mu, że do uszkodzeń doszło wskutek nieprawidłowego zabezpieczenia gramofonu przed jego wysłaniem, co obciąża pozwanego. Powód nie odebrał gramofonu, który został zwrócony pozwanej.

Takie postępowanie sprzedawcy także było nieprawidłowe – z chwilą odstąpienia od umowy sprzedawca staje się ponownie właścicielem towaru i jego odesłanie jest pozbawione skutków prawnych (por. uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z 27 lutego 2003 r., sygn. akt III CZP 80/02, OSNC 2003/11/141). Sprzedawcy w takim wypadku pozostaje jedynie roszczenie o odszkodowanie.

Następnie konsument wystąpił na drogę sądową celem odzyskania zapłaconej kwoty za towar i poniesione koszty. Sprzedawca nadal odmawiał spełnienia żądania konsumenta.

Pozwana uzasadniała swoją odmowę zwrotu powodowi zapłaconej przez niego ceny za gramofon wraz z kosztami przesyłki tym, że odesłany jej gramofon okazał się być uszkodzony, przy czym uszkodzenia gramofonu w jej ocenie były na tyle poważne, że jego naprawa byłaby nieopłacalna, co w konsekwencji oznaczało, że sam gramofon nie przedstawiał już żadnej wartości. Powódka stwierdzając tą okoliczność powinna jednak inaczej realizować swoje prawa niż poprzez odmowę zwrotu zapłaconej ceny i odesłanie gramofonu, który jak zostało to już wcześniej wskazane, stanowił już jej własność.

Sąd zasygnalizował już, że postępowanie sprzedawcy jest nieprawidłowe i jednocześnie wskazał, że ma inne możliwości prawne chroniące jego interesy.

Zgodnie z art. 34 ust. 4 ustawy konsument ponosi odpowiedzialność za zmniejszenie wartości rzeczy będące wynikiem korzystania z niej w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy. Również orzecznictwo uznaje się za dopuszczalne roszczenie sprzedawcy o zapłatę odszkodowania uzasadnionego pogorszeniem rzeczy na skutek korzystanie z niej przez kupującego po złożeniu oświadczenia o odstąpieniu od umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 lipca 1980 r., sygn. akt II CR 190/80, OSNCP 1981/1/18). Niemniej jednak z powyższego wynika jedynie przysługiwanie roszczenia sprzedającego o odszkodowanie w stosunku do konsumenta. W żaden sposób nie można zaś uznać, że uszkodzenie sprzedanej rzeczy przez konsumenta, powodujące zmniejszenie jej wartości, automatycznie nie redukuje, ani też całkowicie nie znosi obowiązku zwrotu kosztów poniesionych przez konsumenta w związku z zawartą umową. Sprzedający w związku z ustaleniem zmniejszenia wartości zwróconej rzeczy za co odpowiedzialność ponosi konsument, powinien albo zwrócić wszystkie koszty poniesione przez konsumenta związane z zawarciem umowy, a następnie wystąpić wobec niego z roszczeniem o odszkodowanie lub też powinien złożyć oświadczenie o potrąceniu przysługującej mu wierzytelności z tytułu odszkodowania za zmniejszenie wartości rzeczy z wierzytelnością konsumenta o zwrot kosztów poniesionych w związku z zawartą umową, skutkiem czego obie wierzytelności umorzyłyby się nawzajem do wysokości wierzytelności niższej (por. art. 498 § 1 i 2 k.c.).

Sąd wyraźnie wskazał na dwie możliwości przysługujące sprzedawcy w związku z powstałą szkodą z winy konsumenta:

  1. zwrot konsumentowi całej przysługującej mu kwoty, a następnie wystąpienie z odrębnym powództwem o odszkodowanie albo
  2. złożenie oświadczenia przez sprzedawcę o potrąceniu przysługującej mu wierzytelności z tytułu odszkodowania za zmniejszenie wartości rzeczy z wierzytelnością konsumenta o zwrot kosztów poniesionych w związku z zawartą umową.

Z oczywistych względów rozwiązanie drugie jest korzystniejsze dla sprzedawcy – jest szybsze, skuteczne i pozwala uniknąć ewentualnych długich procesów sądowych. Niemniej jednak aby skorzystać z potrącenia należy złożyć takie oświadczenie – w tym konkretnym wypadku sprzedawca niestety z tego nie skorzystał:

W przedmiotowej sprawie pozwana chcąc podważyć zasadność powództwa mogła skorzystać z drugiego wspomnianego powyżej rozwiązania. Niemniej jednak pozwana w toku całej sprawy, jak również przed jej wszczęciem nie złożyła oświadczenia o potrąceniu. W związku z czym jej obowiązek wobec powoda o zwrot kosztów związanych z zawarciem umowy, wynikający z art. 32 ustawy nie zmniejszył się, ani nie zredukował. Należy przy tym jeszcze dodać, że oświadczenie o potrąceniu wymaga ścisłego sprecyzowania wierzytelności przedstawianej do potrącenia. Wprawdzie w okolicznościach niniejszej sprawy można byłoby przyjąć, na podstawie oświadczeń pozwanej, że wierzytelność przysługująca jej z tytułu odszkodowania za zmniejszenie wartości rzeczy była równa cenie sprzedaży oraz kosztów przesyłki, niemniej jednak w ocenie Sądu, dla udowodnienia tego twierdzenia koniecznym byłyby wiadomości specjalne. W toku całej sprawy nie został zaś zgłoszony wniosek dowodowy o powołania dowodu z opinii biegłego. Zgodnie zaś z rozkładem ciężaru dowodu, taki wniosek powinna zgłosić pozwana.

Sąd tutaj zwrócił uwagę na jeszcze jedną ważną rzecz – obowiązkiem sprzedawcy jest wykazanie wysokości należnego mu odszkodowania z tytułu utraty wartości zwracanego towaru. W tym konkretnym wypadku Sąd zasugerował skorzystanie z opinii biegłego i w toku sprawy sądowej jest to zalecane. Na etapie przedsądowym jednak sprzedawca może wysokość odszkodowania wykazać na wszelkie prawem dopuszczalne sposoby, choć oczywiście wycena rzeczoznawcy będzie najtwardszym dowodem.

Sąd zatem nie odmówił sprzedawcy prawa do pomniejszenia zwracanej kwoty za zakup towar, ale sprzedawca w tym konkretnym przypadku na skutek nieznajomości przepisów nie skorzystał z przysługujących mu uprawnień i z tego powodu musiał zwrócić konsumentowi całą cenę towaru.

 

Procedura krok po kroku postępowania sprzedawcy w przypadku zwrot uszkodzonego towaru

 

Powyżej omówiliśmy szczegółowo prawa i obowiązki sprzedawcy w przypadku zwrotu przez konsumenta uszkodzonego towaru. Poniżej zamieszczamy krótkie podsumowanie – krok po kroku jak powinien się zachować sprzedawca:

KROK 1 – sprawdzenie przesyłki przez sprzedawcę przy odbiorze towaru odsyłanego przez konsumenta – w razie jakichkolwiek uszkodzeń konieczne jest spisanie protokołu i dokładnie określenie stanu przesyłki (tutaj szczególną uwagę proszę zwracać na opis stanu zewnętrznego – częsta praktyka wpisywania adnotacji o braku uszkodzenia opakowania uniemożliwia późniejszej złożenie reklamacji);

Jeżeli okaże się, że towar jest uszkodzony i zostanie to stwierdzone w momencie odbioru, to sprzedawca ma dwie możliwości dochodzenia swoich roszczeń – może skierować je do przewoźnika lub do konsumenta – na potrzeby tego artykułu zakładamy, że sprzedawca nie ma możliwości kierowania roszczeń do przewoźnika (np. nie stwierdzono żadnych uszkodzeń podczas odbioru przesyłki albo reklamacja złożona do przewoźnika nie jest faktycznie zasadna, a powstałe uszkodzenie musiało powstać jeszcze przed wysłaniem lub na skutek nieprawidłowego zabezpieczenia przesyłki przez konsumenta)

 

KROK 2 – dokumentujemy nadmierne zużycie towaru, jego uszkodzenia lub zniszczenie (np. zdjęcia, nagranie, świadkowie, protokół) – jest to ważny etap, o którym nie możemy zapomnieć. Dowody będą konieczne w razie ewentualnego kwestionowania stanu towaru przez konsumenta. Ten etap jest uzupełnieniem kroku 1 i to zarówno w przypadku, gdy spiszemy protokół szkody, jak i nie.

 

KROK 3 – informujemy konsumenta o nadmiernym zużyciu towaru, jego uszkodzeniu lub zniszczeniu przez konsumenta oraz jednocześnie wyceniamy kwotę należnego nam odszkodowania (będzie to różnica między obecną wartością towaru, a wartością towaru, z którego konsument korzystałby w dopuszczalny prawem sposób). W tym wypadku sprzedawca może wysokość odszkodowania wykazać na wszelkie prawem dopuszczalne sposoby, w tym także tak jak wskazał Sąd – poprzez skorzystanie z rzeczoznawcy lub biegłego sądowego na etapie sądowym. Dodatkowo na tym etapie warto wezwać konsumenta do zapłaty tak wyliczonego odszkodowania w wyznaczonym terminie – do potrącenia możemy bowiem przedstawić jedynie roszczenia wymagalne (upływ wyznaczonego terminu na zapłatę powoduję wymagalność roszczenia). Kwestia wezwania z wyznaczeniem terminu jest zalecanym krokiem – choć można spotkać poglądy, że nie jest ono konieczne. Warto tutaj tak zaplanować całą procedurę aby nie przekroczyć maksymalnego 14 dniowego terminu na zwrot wzajemnych świadczeń.

 

KROK 4 – składamy oświadczenie o potrąceniu przysługującej nam wierzytelności z tytułu odszkodowania za zmniejszenie wartości rzeczy z wierzytelnością konsumenta o zwrot ceny towaru i kosztów poniesionych w związku z zawartą umową. Skutkiem potrącenia jest umorzenie obu wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej – co oznacza, że jeżeli nasze odszkodowanie jest niższe niż kwota należna konsumentowi, to po takim potrąceniu konieczny jest jeszcze niezwłoczny zwrot różnicy konsumentowi.

 

Podsumowanie

 

Powyższe 4 kroki powinny sprzedawcy pozwolić skutecznie obciążyć konsumenta kosztami za zwrot uszkodzonego towaru, jego uszkodzenia lub zniszczenie. Oczywiście każdy przypadek jest inny i warto go skonsultować z prawnikiem aby nie narazić się na dodatkowe koszty. Przy tej okazji także warto sprawdzić inne kwestie związane z prawem odstąpienia od umowy – np. kwestię statusu konsumenta, czy też możliwość skorzystania z prawa odstąpienia od umowy.

 

Here is a collection of places you can buy bitcoin online right now.

Newsletter prawny dla Sprzedawców

Dowiesz się pierwszy o ważnych zmianach w prawie i otrzymasz specjalne zaproszenia na nasze webinary z prawnikiem!

SUKCES - zapisałeś się!

Napisz maila
*
*
*
Zamów rozmowę tel.
*
*