Towar luksusowy nie podlega zwrotowi? Zaskakujące orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Katowicach

Towar luksusowy nie podlega zwrotowi? Zaskakujące orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Katowicach

O tym że konsument (a od tego roku również przedsiębiorca na prawach konsumenta) ma prawo do odstąpienia od umowy wie każdy sprzedawca internetowy. O wyjątkach od tego prawa pamiętają przede wszystkim ci, dla których mają one znaczenie w prowadzonej działalności – np. sprzedawcy treści cyfrowych, żywności, kosmetyków, czy też ci, którzy sprzedają produkty wyprodukowane według specyfikacji klienta. To właśnie ostatniego z wymienionych typów produktu tyczy się omawiane orzeczenie. Jednakże w niniejszej sprawie zakupiony produkt nie wyróżniał się szczególną personalizacją, ale… ceną.

 

Wyjątek z art. 38 pkt. 3 ustawy o prawach konsumenta

 

Brzmienie wskazanego przepisu jest następujące: 

Prawo odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość nie przysługuje konsumentowi w odniesieniu do umów: (…) 3) w której przedmiotem świadczenia jest rzecz nieprefabrykowana, wyprodukowana według specyfikacji konsumenta lub służąca zaspokojeniu jego zindywidualizowanych potrzeb; (…)

Są takie sytuacje, co do których nie budzi wątpliwości możliwość zastosowania wspomnianego przepisu. Jest tak w przypadkach gdy np. klient kupuje biżuterię z grawerem, czy też odzież z indywidualnym nadrukiem (takim jak fotografia, czy też wzór przekazany sprzedawcy przez klienta).

Wątpliwości mogą pojawić się w momencie gdy produkt przewiduje dużą liczbę wariantów kolorystycznych, wielkościowych, czy też liczne zmiany możliwe są w innych niż wymienione polach specyfikacji charakterystycznych dla danego produktu. W takich wypadkach można poddawać pod wątpliwość to, czy można w takiej sytuacji mówić o sprzedaży produktu wyprodukowanego według specyfikacji konsumenta lub służącego zaspokojeniu jego zindywidualizowanych potrzeb, skoro warianty te dostępne są w sprzedaży. 

Tym bardziej zaskakujące jest uznanie, że w tej grupie wyjątków znaczenie kluczowe może mieć cena produktu, przez co znajdują się w niej również produkty luksusowe.

 

Towar luksusowy nie podlega zwrotowi? 

 

Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 5 października 2017 r. w sprawie o sygn. akt: I ACa 396/17, uznał że nabycie produktu za znaczną cenę, a więc produktu luksusowego, sprawia że zakup taki można uznać za należący do wspomnianej kategorii wyjątków od prawa odstąpienia od umowy jako produkt  służący zaspokojeniu zindywidualizowanych potrzeb klienta. Podstawą tego uznania był fakt, że głośniki które były przedmiotem umowy sprowadzone zostały przez sprzedawcę od producenta na życzenie klienta, a ponowna sprzedaż takiego produktu może być znacznie utrudniona ze względu na wartość świadczenia (koszt głośników wynosił 80.000 zł). Jak możemy przeczytać w wyroku:

Mimo, że przedmiotowe głośniki nie zostały wyprodukowane na zamówienie powoda, nie sposób uznać, że są towarem przeciętnym, który po zwrocie do przedsiębiorcy szybko i bez trudu znajdzie kolejnego nabywcę. Przeciwnie. Jest to towar specyficzny, bardzo drogi, sprowadzony od producenta specjalnie dla powoda. Jak zeznał pozwany W. W., ponieważ powód był zainteresowany kupnem kolumn brytyjskiej firmy (…), został skierowany do pozwanych przez przedstawiciela tej firmy. Pozwani ustalali dostępność tych konkretnych kolumn oraz ich cenę i sprowadzili je do Polski po decyzji powoda, że je kupuje. Jest to w pełni zrozumiałe, jeśli wziąć pod uwagę, że cena tych głośników wynosiła 80.000 zł (powód dostał od pozwanych 6.000 zł upustu). Pozwani nie zaryzykowaliby takiej transakcji, gdyby nie mieli pewności, że w Polsce na tak drogi towar czeka zdecydowany nabywca. Bardzo wysoka cena przedmiotowych kolumn świadczy o tym, że jest to produkt szczególny, odpowiadający wymaganiom wąskiej grupy klientów, który – zwłaszcza na polskim rynku, uboższym przecież, niż brytyjski – ma charakter luksusowy i nie jest adresowany do powszechnego odbiorcy.

 

Regulamin sklepu internetowego, a wyjątki od prawa odstąpienia

 

Zgodnie z przepisami Sprzedawca ma obowiązek poinformowania konsumenta nie tylko o samym prawie odstąpienia od umowy, ale i o wyjątkach od tego prawa. 

Informacja te zamieszcza się najczęściej w regulaminie sklepu internetowego – zdecydowanie najbezpieczniej jest w tym wypadku wprost przenieść listę wyjątków z ustawy o prawach konsumenta do regulaminu sklepu. Nie zalecamy doprecyzowywać, podawać przykładów wyjątków – to zawsze rodzi ryzyko uznania takiego zapisu za klauzulę niedozwoloną z uwagi na możliwość rozszerzenia wyjątku. 

Pełna lista wyjątków jest zawarta w art. 38 ustawy o prawach konsumenta, a nasz omawiany w tym artykule wyjątek znajduje się w pkt. 3: 

Prawo odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość nie przysługuje konsumentowi w odniesieniu do umów:

1) o świadczenie usług, jeżeli przedsiębiorca wykonał w pełni usługę za wyraźną zgodą konsumenta, który został poinformowany przed rozpoczęciem świadczenia, że po spełnieniu świadczenia przez przedsiębiorcę utraci prawo odstąpienia od umowy;

2) w której cena lub wynagrodzenie zależy od wahań na rynku finansowym, nad którymi przedsiębiorca nie sprawuje kontroli, i które mogą wystąpić przed upływem terminu do odstąpienia od umowy;

3) w której przedmiotem świadczenia jest rzecz nieprefabrykowana, wyprodukowana według specyfikacji konsumenta lub służąca zaspokojeniu jego zindywidualizowanych potrzeb;

4) w której przedmiotem świadczenia jest rzecz ulegająca szybkiemu zepsuciu lub mająca krótki termin przydatności do użycia;

5) w której przedmiotem świadczenia jest rzecz dostarczana w zapieczętowanym opakowaniu, której po otwarciu opakowania nie można zwrócić ze względu na ochronę zdrowia lub ze względów higienicznych, jeżeli opakowanie zostało otwarte po dostarczeniu;

6) w której przedmiotem świadczenia są rzeczy, które po dostarczeniu, ze względu na swój charakter, zostają nierozłącznie połączone z innymi rzeczami;

7) w której przedmiotem świadczenia są napoje alkoholowe, których cena została uzgodniona przy zawarciu umowy sprzedaży, a których dostarczenie może nastąpić dopiero po upływie 30 dni i których wartość zależy od wahań na rynku, nad którymi przedsiębiorca nie ma kontroli;

8) w której konsument wyraźnie żądał, aby przedsiębiorca do niego przyjechał w celu dokonania pilnej naprawy lub konserwacji; jeżeli przedsiębiorca świadczy dodatkowo inne usługi niż te, których wykonania konsument żądał, lub dostarcza rzeczy inne niż części zamienne niezbędne do wykonania naprawy lub konserwacji, prawo odstąpienia od umowy przysługuje konsumentowi w odniesieniu do dodatkowych usług lub rzeczy;

9) w której przedmiotem świadczenia są nagrania dźwiękowe lub wizualne albo programy komputerowe dostarczane w zapieczętowanym opakowaniu, jeżeli opakowanie zostało otwarte po dostarczeniu;

10) o dostarczanie dzienników, periodyków lub czasopism, z wyjątkiem umowy o prenumeratę;

11) zawartej w drodze aukcji publicznej;

12) o świadczenie usług w zakresie zakwaterowania, innych niż do celów mieszkalnych, przewozu rzeczy, najmu samochodów, gastronomii, usług związanych z wypoczynkiem, wydarzeniami rozrywkowymi, sportowymi lub kulturalnymi, jeżeli w umowie oznaczono dzień lub okres świadczenia usługi;

13) o dostarczanie treści cyfrowych, które nie są zapisane na nośniku materialnym, jeżeli spełnianie świadczenia rozpoczęło się za wyraźną zgodą konsumenta przed upływem terminu do odstąpienia od umowy i po poinformowaniu go przez przedsiębiorcę o utracie prawa odstąpienia od umowy.

 

Podsumowanie

 

Orzeczenie SA w Katowicach z pewnością można uznać za ciekawe i naszym zdaniem rozszerzające katalog wyjątków od odstąpienia od umowy przewidziany przez ustawodawcę. Sprzedawcy zajmujący się sprzedażą towarów luksusowych, oraz tacy którzy sprowadzają część swych produktów od producenta mogą próbować powoływać się na ten wyjątek w przypadku chęci skorzystania przez klienta z jego prawa do odstąpienia od umowy. Należy jednak pamiętać, że wskazana tu sytuacja była nader wyjątkowa. Produkt był znacznej wartości, a do tego sprowadzany był na specjalne życzenie klienta. Warto jednak mieć na uwadze wspomniane orzeczenie jako to, które chroni sprzedawców przeprowadzających takie transakcje i w razie konieczności sprzedawca może powołać się w analogicznej sprawie na prawomocne rozstrzygnięcie Sądu.

Pełna treść orzeczenia dostępna jest pod poniższym adresem: 

http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/151500000000503_I_ACa_000396_2017_Uz_2017-10-05_002

 

Odstąpienie od umowy- czy konsument może przetestować zakupiony motorower ?

Odstąpienie od umowy- czy konsument może przetestować zakupiony motorower ?

Odstąpienie od umowy- jak daleko rozciąga się zakres znaczeniowy pojęcia „korzystania z rzeczy w sposób konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy”? Czy zamówienie towaru w sklepie, ale zapłacenie za niego przy jego dostarczeniu przez sprzedawcę do domu klienta sprawia, że umowa jest umową zawartą poza lokalem przedsiębiorstwa?

Odpowiedź na pierwsze pytanie jest kluczowa w przypadku konsumenckiego odstąpienia od umowy i zwrotu przez klienta używanego przez niego produktu. Z kolei drugie zagadnienie dotyczy występujących niekiedy wątpliwości co do tego jakie dokładnie transakcje są objęte ustawą o prawach konsumenta, przyznającą konsumentowi szereg przywilejów. Oryginalną (chociaż nie bezdyskusyjną) odpowiedź na te pytania znajdziemy w uzasadnieniu wyroku Sądu Rejonowego w Łańcucie z dnia 5 lipca 2019 r. (I C 14/19).

 

Odstąpienie od umowy sprzedaży motoroweru

Sprawa zaczęła się od wizyty klienta będącego konsumentem w siedzibie sprzedawcy, gdzie klient oglądał motorower trójkołowy. Po odbyciu jazdy próbnej, klient złożył zamówienie na pojazd. Następnie pracownicy sprzedawcy dostarczyli klientowi pojazd w miejscu jego zamieszkania i wówczas również klient dokonał płatności za towar. Od sprzedawcy otrzymał fakturę, na której widniała adnotacja: „w przypadku kupującego będącego konsumentem przysługuje mu prawo do odstąpienia od umowy w ciągu 14 dni od otrzymania towaru”. Klient zdążył przejechać motorowerem 100-150 km, kiedy stwierdził, że pojazd nie odpowiada mu ze względu na dużo krótszy niż zapewniano go czas pracy na jednym ładowaniu akumulatora. Nie chciał jednak reklamować pojazdu, a zwrócił go w terminie 14 dni, wskazując na swoje prawo odstąpienia od umowy jako konsumenta. Z kolei sprzedawca nie chciał przyjąć zwrotu, stojąc na stanowisku, że umowa była zawarta w lokalu przedsiębiorstwa, a więc nie jest objęta prawem odstąpienia od umowy bez podania przyczyny, o którym mowa w ustawie o prawach konsumenta.

 

Kiedy umowa jest zawarta poza lokalem?

Główna cześć sporu dotyczyła zagadnienia, czy opisana tutaj transakcja kwalifikuje się jako „umowa zawarta poza lokalem przedsiębiorstwa”. Jest to pojęcie zdefiniowane w ustawie o prawach konsumenta. Zgodnie z art. 2 ust. 2 tej ustawy, za tego typu umowę należy uznać:

umowę z konsumentem zawartą:

  1. a) przy jednoczesnej fizycznej obecności stron w miejscu, które nie jest lokalem przedsiębiorstwa danego przedsiębiorcy,
  2. b) w wyniku przyjęcia oferty złożonej przez konsumenta w okolicznościach, o których mowa w lit. a,
  3. c) w lokalu przedsiębiorstwa danego przedsiębiorcy lub za pomocą środków porozumiewania się na odległość bezpośrednio po tym, jak nawiązano indywidualny i osobisty kontakt z konsumentem w miejscu, które nie jest lokalem przedsiębiorstwa danego przedsiębiorcy, przy jednoczesnej fizycznej obecności stron,
  4. d) podczas wycieczki zorganizowanej przez przedsiębiorcę, której celem lub skutkiem jest promocja oraz zawieranie umów z konsumentami.”

Kwalifikacja danej umowy jako zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa sprawia, że podobnie jak w przypadku umowy zawartej na odległość (np. w sklepie internetowym), klientowi będącemu konsumentem przysługuje ustawowe prawo odstąpienia od umowy w terminie 14 dni bez podania przyczyny. Wynika ono z art. 27 ustawy o prawach konsumenta, zgodnie z których: „Konsument, który zawarł umowę na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa, może w terminie 14 dni odstąpić od niej bez podawania przyczyny i bez ponoszenia kosztów (…)”. Sąd uznał, że zachodzi tutaj przypadek, o którym mowa w podpunkcie a) cytowanego przepisu.

Jak wskazuje sąd: „Z treści zeznań powoda oraz jego małżonki, ale też pracowników pozwanej wynika, iż powód oglądał tego typu pojazd, którego zakupem był zainteresowany, na terenie sklepu stacjonarnego należącego do pozwanej, ale do zapłaty ceny i wydania towaru doszło już na terenie posesji powoda, a więc poza lokalem pozwanej. W ocenie Sądu okoliczności zawarcia umowy wskazują, iż jest to umowa zawarta poza lokalem przedsiębiorstwa.”

 

Co to jest umowne prawo odstąpienia od umowy?

Sąd zwrócił uwagę, że dopisek na fakturze o możliwości odstąpienia od umowy należy uznać za umowne prawo odstąpienie od umowy przez klienta będącego konsumentem. Jest to odrębna instytucja niż ustawowe prawo odstąpienia, prowadząca jednak do bardzo podobnych skutków, a więc uznania umowy za niezawartą. Ustawową wersję tego prawa narzucają w tym przypadku przepisy o prawach konsumenta. Z kolei prawo umowne polega na tym, że umowa może je dodatkowo przyznawać jednej lub obu stronom.

Zgodnie z art. 395 § 1 kodeksu cywilnego: „Można zastrzec, że jednej lub obu stronom przysługiwać będzie w ciągu oznaczonego terminu prawo odstąpienia od umowy. Prawo to wykonywa się przez oświadczenie złożone drugiej stronie.” Zdaniem sądu sprzedawca dodając dopisek na fakturze właśnie w taki sposób ukształtował treść umowy.

Warto zwrócić uwagę, że sąd tak naprawdę sygnalizuje, że nawet jeżeli rozstrzygnąłby w inny sposób zagadnienie kwalifikacji umowy jako zawartej poza lokalem, to odstąpienie i tak by przysługiwało, tyle że na innej podstawie prawnej.

 

Jak daleko rozciągają się granice korzystania z rzeczy w sposób konieczny do sprawdzenia jej cech

Zgodnie z art. 34 ust. 4 ustawy o prawach konsumenta, w przypadku skorzystania z prawa odstąpienia od umowy bez podania przyczyny: „Konsument ponosi odpowiedzialność za zmniejszenie wartości rzeczy będące wynikiem korzystania z niej w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy”.

Ponieważ klient zdążył przed zwrotem motoroweru przejechać na nim bliżej nieustaloną odległość mieszczącą się w przedziale pomiędzy 100 a 150 km, powstała wątpliwość, czy nie przekroczył on zakresu korzystania z towaru określonego w powyższym przepisie. Jeżeli tak, sprzedawca mógłby odszkodowania za zmniejszenie wartości motoroweru (przy założeniu, że faktycznie jego wartość się zmniejszyła). Sąd uznał, że przejechania takiej odległości nie można uznać za działanie wykraczające poza zakres konieczny do stwierdzenia parametrów i funkcjonowania pojazdu. Klient próbował bowiem w ten sposób sprawdzić, jak daleko dojedzie na jednym ładowaniu akumulatora. W salonie sprzedawcy zapewniano go, że akumulator wytrzyma nawet 80 km. Tymczasem klient był wstanie przejechać na jednym ładowaniu jedynie kilkanaście kilometrów. Można się zatem domyślać (ponieważ uzasadnienie nie rozwodzi się nad powodami tej konkluzji), że sąd uznał za uzasadnione powtórzenie przez klienta tego manewru kilka razy w celu upewnienia się czy na pewno występuje aż tak rażąca rozbieżność pomiędzy wizją kreowaną w salonie a rzeczywistością.

 

Jakie wnioski wynikają z tego wyroku?

Przede wszystkim trzeba zauważyć, że wnioski przyjęte przez sąd nie są oczywistością. Sąd zastosował tutaj podejście bardzo mocno (a nawet skrajnie) prokonsumenckie. Co do kwalifikacji umowy, nie do końca jasne jest, dlaczego przyjęto, że kluczowa dla miejsca zawarcia umowy jest to, gdzie nastąpiła dostaw i płatność za towar. Zgodnie z art. 70 § 2 kodeksu cywilnego:

W razie wątpliwości umowę poczytuje się za zawartą w miejscu otrzymania przez składającego ofertę oświadczenia o jej przyjęciu, a jeżeli dojście do składającego ofertę oświadczenia o jej przyjęciu nie jest wymagane albo oferta jest składana w postaci elektronicznej – w miejscu zamieszkania albo w siedzibie składającego ofertę w chwili zawarcia umowy.”

W przypadku zamawiania w sklepie stacjonarnym (czy w salonie), który ma zostać dostarczony klientowi oferta jest akceptowana już w samym sklepie, nawet jeżeli strony nie podpisują pisemnej umowy. Stanowisko sądu idzie jednak w innym kierunku, co można interpretować jako rozstrzygnięcie niejasności co do sposobu, czasu i miejsca zawarcia umowy na konsumenta. Zatem wniosek jaki należy z tego wyciągnąć jest taki, że sprzedawca powinien wyraźnie uregulować tryb zawierania umowy, w tym czas i miejsce jej zawarcia w takich przypadkach, kiedy te kwestie nie sąd oczywiste. Przykładowo, w sklepie spożywczym nie takiej potrzeby, ponieważ wiadomo, że umowa jest zawierana przy kasie, klient też od razu dokonuje płatności. W momencie jednak, kiedy klient składa zamówienie w sklepie, ale towar jest dostarczany później i płatność też następuje poza sklepem, taka regulacja pełni już istotną rolę w uniknięciu bałaganu prawnego, jaki wystąpił w omawianej sprawie. Jak widać, sąd rozstrzygnął wątpliwości na korzyść konsumenta, co prowadzi do wniosku, że to w interesie sprzedawcy jest zadbanie odpowiednią regulację.

To samo dotyczy dopisku na fakturze. Argumentacja sprzedawcy, który w procesie przyjął stanowisku o braku możliwości odstąpienia od umowy ze względu na to, że była ona jego zdaniem zawarta w lokalu przedsiębiorcy świadczy o tym, że sprzedawca nie zdawał sobie sprawy ze znaczenia tego dopisku. Znaczenie to było jednak kluczowe, ponieważ sąd przyjął, że w ten sposób sprzedawca tak naprawdę przyznał klientowi dodatkowe prawo. Jest to kolejny argument przemawiający za tym, że transakcje, w których pojawia się jakikolwiek element komplikujący (jak kwestia miejsca zawarcia umowy) powinny być szczegółowo regulowane. Tego typu regulacja powinna znaleźć się np. w ogólnych warunkach sprzedaży, które sprzedawca mógłby wydawać klientowi w wraz z potwierdzeniem jego zamówienia.

Wreszcie, co do kwestii odległości, którą klient przejechał motorowerem przed jego zwrotem, można mieć wątpliwości, czy taki dystans był konieczny, skoro nawet zapewnienia sprzedawcy sięgały tylko 80 km możliwych do przejechania na jednym ładowaniu. Tutaj niestety żadna regulacja by nie pomogła, ponieważ reguły na których bazuje sąd wynikają bezpośrednio z ustawy. Co prawda interpretacja tego przepisu przez sąd jest tutaj dość swobodna, pokazuje to jednak, że nie zawsze jest prawidłowe przekonanie sprzedawcy, o tym w jaki sposób konsument ma prawo korzystać z towaru zanim zdecyduje się go zwrócić. Przed podjęciem decyzji o zmniejszeniu zwracanej konsumentowi kwoty, warto więc wczytać się w przepis, a jeżeli przepis nie dostarcza jednoznacznej odpowiedzi, także skonsultować sprawę z prawnikiem.

 

Podsumowanie

Jakkolwiek omawiany wyrok można uznać za dyskusyjny, dostarcza on istotnych informacji o tym, w jaki sposób sądy mogą interpretować w skrajnych przypadkach takie kwestie jak korzystanie z towaru w sposób w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia jego charakteru, cech i funkcjonowania czy też granice pojęcia umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa. Ta sprawa pokazuje też, jak ważna dla sprzedawcy jest właściwa regulacja zawieranych umów. Jeżeli będąc sprzedawcą nie jesteś pewny, czy we właściwy sposób uregulować swoje umowy albo chciałbyś przygotować dobrze napisaną umowę lub ogólne warunki sprzedaży, zapraszamy do kontaktu pod adresem: kontakt@prokonusmecki.pl.

Sprzedajesz do innych Państw UE? Sprawdź, co z odrębnym regulaminem

Sprzedajesz do innych Państw UE? Sprawdź, co z odrębnym regulaminem

Sprzedaż do państw UE

Temat sprzedaży do innych państw członkowskich UE zyskuje na popularności – polskie sklepy internetowe co raz częściej kierują sprzedaż także do innych państw UE. W tej sytuacji istotne jest pytanie, czy konieczne jest tworzenie i stosowanie odrębnych regulaminów, właściwych dla każdego państwa członkowskiego, do którego skierowana jest sprzedaż? Temat ten jest dość skomplikowany, a przyjęcie jednego lub drugiego rozwiązania ma ogromne znaczenie w kontekście kosztów obsługi prawnej. Dlatego też zamieszczamy poniżej pełną odpowiedź centrum kontaktowego Europe Direct działającego przy Komisji Europejskiej udzieloną na zadane przez nas w tej sprawie pytanie:

Nasze pytanie:

Art. 6 ust 1. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) Nr 593/2008 z dnia 17 czerwca 2008 r. w sprawie prawa właściwego dla zobowiązań umownych (Rzym I) stanowi, iż umowy konsumenckie podlegają prawu państwa, w którym konsument ma miejsce zwykłego pobytu. Niezależnie od ust. 1, dla umowy, która spełnia warunki wymienione w ust. 1, strony mogą dokonać wyboru prawa właściwego zgodnie z art. 3 swoboda wyboru prawa. Wybór taki nie może jednak prowadzić do pozbawienia konsumenta ochrony przyznanej mu na podstawie przepisów, których nie można wyłączyć w drodze umowy, na mocy prawa, jakie zgodnie z ust. 1 byłoby właściwe w braku wyboru (ust. 2).

Czy w przypadku polskiego sprzedawcy internetowego, który kieruje działalność do Niemiec i Francji wystarcza zapis w regulaminie sklepu, iż umowy podlegają prawu polskiemu jednak sprzedawca zobowiązuje się do przestrzegania przepisów bezwzględnych prawa obcego, bardziej korzystnych dla konsumenta? W przypadku wypełnienia obowiązków informacyjnych i dostatecznego pouczenia klienta, postanowienie te zdaje się być w zgodzie z wykładnią art. 6 rozporządzenia Rzym I. Zwłaszcza stosownym rozwiązaniem nie wydaje się sporządzanie i umieszczanie na stronie odrębnych 28 regulaminów dostosowanych do prawa każdego państwa, do którego kierowana jest sprzedaż, w przypadku działalności sklepu internetowego na terenie całej Unii Europejskiej. Sprzedaż do UE nie sprawia tyle problemów co poza Unię Europejską np. do Ameryki

Czy Komisja uważa, że dopuszczalne jest kierowanie sprzedaż do UE mając regulamin oparty o prawo swojego Państwa z wyraźnym zastrzeżeniem przestrzegania przepisów bezwzględnych prawa obcego bardziej korzystnych dla konsumenta? Czy jednak konieczne jest każdorazowe przygotowanie odrębnego regulaminu zgodnego z prawem Państwa do którego kieruje się sprzedaż na rzecz konsumentów?

Odpowiedź Europe Direct:

Dziękujemy za skontaktowanie się z Europe Direct Contact Centre.

Naszym zdaniem wystarczy, że w regulaminie sprzedawcy znajdzie się wyraźne stwierdzenie, że bezwzględnie obowiązujące przepisy kraju pochodzenia konsumenta będą przestrzegane i że konsument jest chroniony przez te przepisy niezależnie od wyboru prawa właściwego (do relacji w ramach stosunku sprzedaży). Nie jest konieczne tworzenie i stosowanie odrębnych regulaminów, właściwych dla każdego państwa członkowskiego, do którego skierowana jest sprzedaż.

Artykuł 3 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 593/2008 (Rzym I) daje stronom umowy swobodę w zakresie wyboru prawa, które ma być prawem właściwym dla danej umowy. Wspomniana zasada swobodnego wyboru prawa została podkreślona przez art. 6 ust. 2 w odniesieniu do „umów  konsumenckich.” Artykuł 6 ust. 2 pozwala stronom na wybór prawa właściwego dla umowy zawieranej z konsumentem. Jednakże art. 6 ust. 2 stanowi również, że wybór prawa nie może pozbawiać konsumenta ochrony prawnej zapewnianej przez bezwzględnie wiążące przepisy prawa państwa, w którym ma on miejsce zamieszkania. Konsument może zatem powołać się na przepisy ochronne państwa, w którym mieszka, mimo że strony wybrały, jako właściwe, prawo innego państwa. Tak więc, wybór prawa [nie „wyprzedza”]/[jest podrzędny w stosunku do] bezwzględnie wiążących przepisów kraju pochodzenia konsumenta.

Szczególna ochrona przyznana konsumentom na mocy art. 6 ust. 2  powinna być wyraźnie zakomunikowana konsumentowi przez sprzedawcę w regulaminie. W wyroku w sprawie Verein für Konsumenteninformation v. Amazon EU SARL (sprawa C-191/15) ETS orzekł, że regulamin nienegocjowanej indywidualnie umowy, który nie informuje konsumenta o ochronie przyznanej mu w art. 6 ust. 2, stanowi klauzulę niedozwoloną (rozporządzenie nie posługuje się takim pojęciem, ale jest to polski odpowiednik – przyp. red.) w rozumieniu art. 3 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13, a zatem są niezgodne z prawem i nieważne. Zdaniem ETS taki warunek w regulaminie „jest nieuczciwy w zakresie, w jakim wprowadza konsumenta w błąd, sprawiając wrażenie, że do umowy ma zastosowanie wyłącznie prawo tego państwa członkowskiego (w którym sprzedawca ma siedzibę), bez poinformowania go, że zgodnie z art. 6 ust. 2 rozporządzenia Rzym I korzysta on również z ochrony bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa, które miałyby zastosowanie w przypadku braku tego warunku (…)” (pkt 71).

W związku z tym sprzedawca zobowiązany jest do odpowiedniego poinformowania konsumenta o ochronie, z której korzysta na mocy art. 6 ust. 2 rozporządzenia „Rzym I”. W przeciwnym razie warunki ustalone przez sprzedawcę nie byłyby zgodne z art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13, a wybór prawa mógłby być nieważny i niewiążący.

Z orzeczenia tego nie wynika jednak, że sprzedawcy są zobowiązani do sporządzania i stosowania regulaminów, które są specjalnie dostosowywane do prawa każdego z 28 państw członkowskich, w przypadku sprzedaży produktów konsumentom będącym obywatelami innych państwach członkowskich. Obowiązek taki nie jest ani wymagany na mocy art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13, ani nie jest konieczny do zapewnienia odpowiedniego poziomu ochrony konsumentów. Nie jest on również wymagany na mocy art. 6 ust. 2 rozporządzenia Rzym I, który podtrzymuje zasadę swobodnego wyboru, i nie zmusza sprzedawcy do wyboru prawa państwa, w którym mieszka konsument. Dlatego też polski sprzedawca może nadal wybierać prawo polskie jako właściwe, o ile przestrzegane są bezwzględnie wiążące przepisy kraju pochodzenia konsumenta, a konsument jest o tym fakcie należycie poinformowany.

Dlatego też polski sprzedawca internetowy musi informować klientów w swoim regulaminie, że o ile wybranym prawem umowy jest prawo polskie, o tyle konsumentowi przysługują również prawa i roszczenia wobec sprzedawcy przewidziane przez prawo kraju jego pochodzenia.

Mamy nadzieję, że te informacje okażą się dla Państwa użyteczne. Prosimy o ponowny kontakt, jeśli mają Państwo inne pytania dotyczące Unii Europejskiej, jej działalności lub instytucji.

Nasz komentarz – odpowiedź Centrum Kontaktowego jest bardzo istotna i korzystna dla Sprzedawców Internetowych – jasno i wyraźnie stwierdza, że

  1. sprzedawcy nie są zobowiązani do sporządzania i stosowania regulaminów, które są specjalnie dostosowywane do prawa każdego z 28 państw członkowskich;
  2. polski sprzedawca może nadal wybierać prawo polskie jako właściwe, o ile przestrzegane są bezwzględnie wiążące przepisy kraju pochodzenia konsumenta, a konsument jest o tym fakcie należycie poinformowany;
  3. polski sprzedawca internetowy musi informować klientów w swoim regulaminie, że o ile wybranym prawem umowy jest prawo polskie, o tyle konsumentowi przysługują również prawa i roszczenia wobec sprzedawcy przewidziane przez prawo kraju jego pochodzenia.

Stanowisko Centrum Kontaktowego należy ocenić zdecydowanie pozytywnie – nie utrudnia ono rozwoju sprzedaży poza granice Polski i nie zwiększa zbyt mocno kosztów obsługi prawnej – tutaj należy pamiętać, że mimo wszystko konieczne będzie przetłumaczenie regulaminu na język danego państwa członkowskiego, do którego kierujemy sprzedaż (bez tego trudno mówić o właściwym poinformowaniu o wyborze prawa) oraz konieczne będzie zapoznanie się z prawami konsumenta w danym państwie aby móc je uwzględnić w konkretnej sprawie (np. konsument niemiecki, czy francuski może mieć inne uprawnienia reklamacyjne niż polski i należy to uszanować).

W tym miejscu musimy zastrzec, że odpowiedź Europe Direct nie jest wiążąca – informacje udzielone przez Europe Direct nie są prawnie wiążące. Aczkolwiek z uwagi na autorytet Komisji Europejskiej i działającemu przy niej punktowi kontaktowemu warto wziąć pod uwagę rozważania zawarte w tej odpowiedzi. Mamy nadzieje, że sprzedaż do UE, sprawi już mniej problemów. 

Zachęcamy również wszystkich sprzedawców do zapoznania się z poradnikiem sprzedawcy internetowego, który przygotowali nasi prawnicy. Pszerz swoją wiedzą z różnych zakresów i bądź na bieżąco!

 

Zwrot towaru: Kiedy jest brak możliwości ze względów zdrowotnych lub higienicznych?

Zwrot towaru: Kiedy jest brak możliwości ze względów zdrowotnych lub higienicznych?

Zwrot towaru

Temat zwrotu produktów, których zwrot budzi obawy ze względów zdrowotnych i higienicznych co jakiś czas powtarza się wśród pytań kierowanych do nas przez Sprzedawców. Zwrot towaru wydaje się być dość skomplikowany w takich okolicznościach, dlatego też zamieszczamy poniżej pełną odpowiedź centrum kontaktowego Europe Direct działającego przy Komisji Europejskiej udzieloną na zadane przez nas w tej sprawie pytanie:

Nasze pytanie:

(1) Czy sam fakt otwarcia opakowania musi uniemożliwiać ponowną odsprzedaż towaru ze względów zdrowotnych lub higienicznych (np. sterylny opatrunek) lub
2) fakt otwarcia opakowania nie musi automatycznie oznaczać, że produkt nie nadaje się do użytku, lecz powoduje niebezpieczeństwo kontaktu towaru z ciałem, a zatem czy otwarcie opakowania uniemożliwia bezpieczną odsprzedaż danego towaru?

Odpowiedź Europe Direct:

Artykuł 16 lit. e) dyrektywy „CRD” stanowi, że konsument nie ma prawa do odstąpienia od umowy, jeżeli zapieczętowane towary nie nadają się do zwrotu ze względu na ochronę zdrowia lub higienę i zostały rozpakowane (pozbawione zabezpieczenia – „rozpieczętowane” – przyp. red.) po dostawie.

Aby przedmiot został wyłączony od możliwości zwrotu na mocy lit. e), powinny istnieć rzeczywiste względy co do ochrony zdrowia lub higieny związane ze stosowaniem plomby, które mogą wynikać z zastosowanego opakowania ochronnego albo folii.

Wyjątek ten ma szczególne znaczenie w przypadku produktów kosmetycznych (np. szminki), jeżeli zostają one „rozpieczętowane” przez konsumenta po dostawie.

W przypadku produktów kosmetycznych, których nie można uznać za zapieczętowane ze względów ochrony zdrowia lub higieny, przedsiębiorca może dać konsumentowi inny sposób przetestowania ich jak ma to miejsce w sklepie na przykład poprzez dołączenie do produktu bezpłatnego testera. W ten sposób konsumenci nie musieliby otwierać opakowania produktu, aby skorzystać z prawa do ustalenia charakteru i właściwości produktu.

Jeżeli chodzi o żywność, art. 3 ust. 3 lit. j), art. 16 lit. d) i e) dyrektywy „CRD” przewidują wyjątki od prawa odstąpienia od umowy.

W art. 3 ust. 3 lit. j) stwierdza się, że dyrektywa nie ma zastosowania do umów: „na dostawy środków spożywczych, napojów lub innych towarów przeznaczonych do bieżącego spożycia w gospodarstwach domowych, które są często i regularnie fizycznie dostarczane przez przedsiębiorcę do miejsca zamieszkania, pobytu lub pracy konsumenta;”.

Wyjątek ten wymaga spełnienia dwóch warunków, a mianowicie a) że przedsiębiorca dostarcza towary „w regularnych i częstych dostawach”, oraz b) że towary te przeznaczone są do „bieżącego spożycia w gospodarstwie domowym”. Wyraźne odniesienie do dostawy do „miejsca pracy” konsumenta w tym przepisie sugeruje, że rzeczywista konsumpcja towarów nie musi koniecznie odbywać się w domu.

Artykuł 16 lit. d) stanowi, że prawo odstąpienia nie ma zastosowania do „dostawy towarów, które mogą ulec szybkiemu zepsuciu lub stracić swoją ważność”. Przykładem towarów, które mogą ulec szybkiemu zepsuciu lub wygasnąć, może być żywność i napoje o krótkich terminach przydatności do spożycia, w tym towary, które mają być przechowywane w warunkach chłodniczych.

W odniesieniu do żywności, która nie jest w pełni zwolniona z uprawnienia do zwrotu, wyjątek przewidziany w art. 16 lit. e) mógłby mieć zastosowanie, na przykład, w przypadku żywności w puszkach, która jest zaplombowana w rozumieniu tego artykułu, jeżeli puszki są otwarte. Przedsiębiorca powinien poinformować konsumenta, że ze względów ochrony zdrowia i higieny traci on prawo do odstąpienia od umowy, jeżeli puszki są otwierane.

Należy zauważyć, że jeżeli prawo do odstąpienia od umowy jest uwarunkowane działaniami konsumenta. Przedsiębiorca powinien również poinformować konsumenta o istnieniu tego prawa, warunkach, czasie i procedurze skorzystania z niego, a w razie potrzeby – o ewentualnych kosztach (art. 6 ust. 1 lit. h) i j) dyrektywy „CRD”).

Konsumenci powinni być również wyraźnie informowani, o skutkach nieskorzystania z prawa do odstąpienia od umowy lub, w stosownych przypadkach, o okolicznościach utraty tego prawa (art. 6 ust. 1 lit. k)).

Ogólnie rzecz biorąc, ogólna zasada dyrektywy „CRD” stanowi, że konsument powinien mieć możliwość przymierzenia ich jak w sklepie, ale nie powinien mieć prawa do ich noszenia.

W odniesieniu do bielizny, z zastrzeżeniem indywidualnej oceny okoliczności faktycznych, wyjątek określony w art. 16 lit. e) mógłby mieć zastosowanie również do bielizny, ale tylko wtedy, gdy przedmiot zostanie zwrócony bez plomby higienicznej, która uniemożliwia konsumentowi jego noszenie (jedynie otwarcie przez konsumenta plastikowego opakowania nie powinno uniemożliwiać konsumentowi odesłania towaru).

Zgodnie z art. 14 ust. 2 dyrektywy konsument pozostaje odpowiedzialny za wszelkie zmniejszenie wartości towarów wynikające z obchodzenia się z nimi w sposób inny niż konieczny do ustalenia charakteru, właściwości i funkcjonowania towarów, a tym samym nie pozbawia się go prawa odstąpienia od umowy.

W związku z tym, w przypadku sporu trzeba będzie indywidualnie ocenić, czy testowanie towarów przez konsumenta wykroczyło poza to, co było konieczne do ustalenia ich charakteru, cech i sposobu działania. Porównanie z tym, co konsument może normalnie zrobić w sklepie stacjonarnym służy jako dobry punkt odniesienia, na przykład przymierzanie odzieży w sklepie nie wiązałoby się z usunięciem metek producenta.

Dyrektywa „CRD” nie reguluje sposobu zamykania towaru/pakietu do celów art. 16 lit. e). To do podmiotów gospodarczych należy ustalenie go z uwzględnieniem właściwości towarów.

Wytyczne opublikowane przez Dyrekcję Generalną ds. Sprawiedliwości Komisji Europejskiej mogą dostarczać dalsze informacje na temat stosowania dyrektywy w sprawie praw konsumentów.

Nasz komentarz – odpowiedź Centrum Kontaktowego nie wnosi za dużo w stosunku, do tego co było wiadome do tej pory. Na plus na pewno należy ocenić mimo wszytko podanie kilku praktycznych przykładów dotyczących żywności oraz ponowne odwołanie w drodze analogii do sklepu stacjonarnego

W tym miejscu musimy zastrzeć, że odpowiedź Europe Direct nie jest wiążąca – informacje udzielone przez Europe Direct nie są prawnie wiążące. Aczkolwiek z uwagi na autorytet Komisji Europejskiej i działającemu przy niej punktowi kontaktowemu warto wziąć pod uwagę rozważania zawarte w tej odpowiedzi.

Przy tej okazji warto zwrócić także uwagę na orzeczenie Sądu Okręgowego w Warszawie, który także dotyczy tej kwestii:

Opisane prawo do odstąpienia od umowy nie służy jedynie w wypadkach określonych w art. 38 ustawy o prawach konsumenta. Mianowicie jak wynika z art. 38 pkt 5 tej ustawy nie przysługuje ono w odniesieniu do umów, w której przedmiotem świadczenia jest rzecz dostarczana w zapieczętowanym opakowaniu, której po otwarciu opakowania nie można zwrócić ze względu na ochronę zdrowia lub ze względów higienicznych, jeżeli opakowanie zostało otwarte po dostarczeniu. W doktrynie wskazuje się jako przykłady takich przedmiotów: artykuły spożywcze, produkty kosmetyczne, produkty chemiczne wykorzystywane w gospodarstwie domowym, opatrunki, strzykawki, z jednoczesnym zaznaczeniem, że głównym celem art. 38 pkt 5 jest ochrona interesów przedsiębiorcy, gdy przedmiotem świadczenia są rzeczy wykazujące specyficzne właściwości wymagające transportu w zamkniętym opakowaniu. Chodzi o rzeczy, które – po otwarciu opakowania – nie mogą być następnie przedmiotem transportu ze względu na ochronę zdrowia lub ze względów higienicznych. Gdyby konsument otworzył opakowanie i odstąpił od umowy dotyczącej wspomnianych rzeczy, przedsiębiorca nie byłby w stanie ponownie zaoferować ich innemu nabywcy. Wprowadzenie omawianego wyjątku mogą także – do pewnego stopnia – uzasadniać względy natury ogólnospołecznej, tj. wymagania ochrony zdrowia publicznego (por. G. Bar (w:) Ustawa…, red. B. Kaczmarek-Templin, P. Stec, D. Szostek, s. 194). [Tomasz Czech, Prawa konsumenta. Komentarz, wyd. Wolters Kluwer Polska, 2017 r.]

XVII AmA 16/17 – wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Warszawie z 2019-02-28

 

Zniszczone opakowania: Czy konsument odpowiada za nie przed odstąpieniem od umowy?

Zniszczone opakowania: Czy konsument odpowiada za nie przed odstąpieniem od umowy?

Zniszczone opakowania

Temat zniszczone opakowania przed odstąpieniem od umowy, koszty z tym związane po stronie sprzedawcy i możliwość (a właściwie jej brak) potrącenia w takim wypadku odszkodowania jest bardzo kontrowersyjny. Dlatego też zamieszczamy poniżej pełną odpowiedź centrum kontaktowego Europe Direct działającego przy Komisji Europejskiej udzieloną na zadane przez nas w tej sprawie pytanie:

Nasze pytanie:

Czy odpowiedzialność za zmniejszenie wartości towarów, o której mowa w art. 14 ust. 2 dyrektywy w sprawie konsumentów, może obejmować również ich opakowania? Często opakowanie jest bardzo ważnym elementem produktu i posiada pewną wartość samą w sobie, a produkt bez oryginalnego opakowania nie ma już pełnej wartości.

Odpowiedź Europe Direct:

Prawo do odstąpienia od umowy ma na celu ochronę konsumenta w szczególnej sytuacji sprzedaży na odległość, w której nie może on faktycznie zobaczyć produktu przed zawarciem umowy. Prawo do odstąpienia od umowy ma zatem na celu zrównoważenie niekorzystnej sytuacji konsumenta wynikającej z umowy zawieranej na odległość poprzez przyznanie mu odpowiedniego terminu do namysłu, w którym będzie mógł zbadać i przetestować nabyty towar.

W tym względzie motyw 37 dyrektywy o prawach konsumentów 2011/83/UE („CRD”) stanowi, że „konsument powinien mieć możliwość przetestowania i sprawdzenia towarów, które nabył, w zakresie niezbędnym do ustalenia charakteru, cech i sposobu działania towarów”.

Zgodnie z ogólną zasadą, konsument powinien mieć możliwość otwarcia opakowania towaru celem uzyskania do nich dostępu, jeżeli podobne towary są zazwyczaj wystawiane w sklepach w stanie niepakowanym. Konsument nie powinien bowiem co do zasady odpowiadać za szkody wyrządzone opakowaniu przez samo jego otwarcie. Jednakże wszelkie folie ochronne nałożone na przedmiot powinny być usunięte jedynie w przypadku gdy jest to niezbędne do jego przetestowania.

Zasady te winny być stosowane w konkretnych przypadkach przez właściwe organy rozstrzygające spory, organy ochrony konsumentów i sądy, z uwzględnieniem okoliczności każdego, konkretnego przypadku. Wszelkie ogólne wytyczne mają jedynie charakter orientacyjny.

Kwestia ta podlega zatem indywidualnemu stosowaniu art. 14 ust. 2 dyrektywy „CRD

Nasz komentarz – odpowiedź Centrum Kontaktowego w zasadzie niewiele wnosi w stosunku, do tego co było wiadome do tej pory. Na plus na pewno należy ocenić odwołanie do sklepu stacjonarnego i towarów, które w takich sklepach zazwyczaj są wystawiane bez opakowania – mimo wszystko jest to jakaś wskazówka dla naszych Sprzedawców i w części wypadków może mieć zastosowanie jako podstawa do obciążenia konsumenta odszkodowaniem. 

W tym miejscu musimy zastrzec, że odpowiedź Europe Direct nie jest wiążąca – informacje udzielone przez Europe Direct nie są prawnie wiążące. Aczkolwiek z uwagi na autorytet Komisji Europejskiej i działającemu przy niej punktowi kontaktowemu warto wziąć pod uwagę rozważania zawarte w tej odpowiedzi. Mamy nadzieje, że zniszczone opakowania i fakt co trzeba uczynić nie będzie już problemem

Newsletter prawny dla Sprzedawców

Dowiesz się pierwszy o ważnych zmianach w prawie i otrzymasz specjalne zaproszenia na nasze webinary z prawnikiem!

SUKCES - zapisałeś się!

Napisz maila
*
*
*
Zamów rozmowę tel.
*
*