Nowelizacja ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, która weszła w życie 19 czerwca 2025 r., wprowadza istotne zmiany dotyczące uprawnień Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Zmiany te mają na celu skuteczniejsze egzekwowanie przepisów unijnych, w szczególności związanych z nadzorem nad dużymi platformami cyfrowymi i subsydiami zagranicznymi. Nowe regulacje dotyczą zarówno przedsiębiorców, jak i organów administracji publicznej, zwiększając ich obowiązki informacyjne oraz ryzyko sankcji za brak współpracy z UOKiK i Komisją Europejską.
Zakres działań Prezesa UOKiK
Do zakresu działań Prezesa UOKiK zawartych w art. 31 dodano:
wykonywanie zadań i kompetencji właściwego organu państwa członkowskiego odpowiedzialnego za egzekwowanie reguł i przepisów (o których mowa w art. 1 ust. 6 rozporządzenia nr 2022/1925)
wykonywanie wybranych zadań państwa członkowskiego (o których mowa w art. 13 ust. 5, art. 14 ust. 5-7, art. 36 ust. 1 i art. 38 ust. 3 rozporządzenia nr 2022/2560)
pełnienie roli organu państwa członkowskiego właściwego do kontaktu z Komisją Europejską w zakresie informacji (o których mowa w art. 10 ust. 2, ust. 3 lit. c i ust. 4, art. 13 ust. 7 lit. a, art. 14 ust. 4 i art. 35 ust. 3 rozporządzenia nr 2022/2560)
współpracę z Prezesem Urzędu Zamówień Publicznych w zakresie niezbędnym do realizacji jego zadań ustawowych
Nowy cel postępowań wyjaśniających
Dodając do art. 48 ust. 2 pkt 6, wymieniono dodatkowy cel, jaki może mieć postępowanie wyjaśniające wszczęte przez Prezesa UOKiK. Jest nim wstępne ustalenie, czy nastąpiło naruszenie przepisów art. 5-7 rozporządzenia nr 2022/1925. Przepisy te odnoszą się do strażników dostępu, którymi są (zgodnie z art. 2 ust. 1 tego rozporządzenia) przedsiębiorstwa świadczące podstawowe usługi platformowe, jeżeli wywierają znaczący wpływ na rynek wewnętrzny, świadczą podstawową usługę platformową będącą ważnym punktem dostępu, za pośrednictwem którego użytkownicy biznesowi docierają do użytkowników końcowych oraz zajmują ugruntowaną i trwałą pozycję w zakresie prowadzonej przez siebie działalności lub można przewidzieć, że zajmie taką pozycję w niedalekiej przyszłości.
Nowe kompetencje Prezesa UOKiK
Przed omówieniem tych zmian należy odpowiedzieć na pytanie: Czym jest subsydium zagraniczne?
Zgodnie z art. 3 rozporządzenia nr 2022/2560 subsydium zagraniczne istnieje w przypadku, gdy państwo trzecie wnosi, bezpośrednio lub pośrednio, wkład finansowy, który przynosi korzyść przedsiębiorstwu prowadzącemu działalność gospodarczą na rynku wewnętrznym i który jest ograniczony prawnie lub faktycznie do co najmniej jednego przedsiębiorstwa lub co najmniej jednej branży.
Dodano art. 53b oraz 53c, które nadają następujące kompetencje dla Prezesa UOKiK.
(art. 53b) Bez wszczynania odrębnego postępowania Prezes Urzędu może, na wniosek Komisji Europejskiej, w przypadku, o którym mowa w art. 14 ust. 7 rozporządzenia nr 2022/2560 (tj. w celu ustalenia czy istnieje subsydium zagraniczne zakłócające rynek wewnętrzny), wezwać świadka w celu odebrania od niego zeznań
(art. 53c) Bez wszczynania odrębnego postępowania Prezes Urzędu może upoważnić pracowników Urzędu do pomocy Komisji Europejskiej w odbieraniu wyjaśnień, o których mowa w art. 22 ust. 2 rozporządzenia nr 2022/1925
Dodano art. 61b, w którym jest mowa o tym, że bez wszczynania odrębnego postępowania Prezes Urzędu może, na wniosek Komisji Europejskiej, w przypadku, o którym mowa w art. 14 ust. 7 rozporządzenia nr 2022/2560, zwrócić się o przesłuchanie świadków do właściwego miejscowo sądu rejonowego, jeżeli przemawia za tym charakter dowodu albo poważne niedogodności lub znaczna wysokość kosztów przeprowadzenia dowodu.
Zgłaszanie podejrzenia subsydiów zagranicznych
Dodano art. 72a, który nakłada na określone organy obowiązki zawiadamiania Prezesa UOKiK o występowaniu subsydiów zagranicznych.
Organy administracji publicznej, które powzięły informację o możliwości występowania subsydiów zagranicznych mogących zakłócać rynek wewnętrzny, zawiadamiają o tym Prezesa Urzędu, który przekazuje tę informację do Komisji Europejskiej
W przypadku gdy ta informacja dotyczy postępowania o udzielenie zamówienia i postępowania o zawarcie umowy koncesji, Prezes Urzędu informuje Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o przekazanej informacji
Art. 73 ust. 1 stanowi o tym, że informacje uzyskane w trakcie postępowania przed Prezesem UOKiK nie mogą zostać wykorzystane w innych postępowaniach prowadzonych na podstawie odrębnych przepisów. Ustęp 2 tego samego artykułu wskazuje sytuacje, w których artykuł ten nie ma zastosowania.
Art. 73 ust. 2 pkt 4 otrzymał nowe brzmienie oraz dodano pkt 4a, co powoduje dodanie kolejnych sytuacji, w których art. 73 ust. 1 nie ma zastosowania. Są to między innymi:
wymiana informacji z Komisją Europejską i właściwymi organami państw członkowskich Unii Europejskiej na podstawie rozporządzenia nr 2017/2394 oraz rozporządzenia nr 2022/1925
wymiana informacji z Komisją Europejską na podstawie rozporządzenia nr 2022/2560
Upoważnienia osób przeprowadzających kontrolę
W art. 105i dodano ust. 4-7 odnoszące się do uprawnień osób przeprowadzających kontrolę o następującym brzmieniu:
W przypadku gdy przedsiębiorca lub osoba uprawniona do jego reprezentowania sprzeciwiają się przeprowadzeniu przez Komisję Europejską kontroli w toku postępowania prowadzonego na podstawie przepisów rozporządzenia nr 2022/1925, osobom upoważnionym przez Prezesa Urzędu do udziału w tej kontroli przysługują uprawnienia, o których mowa w art. 105b, art. 105ca, art. 105da, art. 105f-105h, art. 105n, art. 105nc i art. 105o. Prezes Urzędu może upoważnić do udziału w kontroli lub przeszukaniu pracownika Urzędu lub osoby posiadające wiadomości specjalne, jeżeli do przeprowadzenia kontroli niezbędne są tego rodzaju wiadomości.
Bez wszczynania odrębnego postępowania Prezes Urzędu może przeprowadzić kontrolę lub dokonać przeszukania na podstawie art. 105n na wniosek Komisji Europejskiej w przypadku, o którym mowa w art. 14 ust. 7 rozporządzenia nr 2022/2560.
W przypadku, o którym mowa w ust. 5, Prezes Urzędu może upoważnić do udziału w kontroli lub przeszukaniu:
1) pracownika Urzędu;
2) pracownika Komisji Europejskiej;
3) osoby posiadające wiadomości specjalne, jeżeli do przeprowadzenia kontroli niezbędne są tego rodzaju wiadomości.
W przypadku gdy przedsiębiorca lub osoba uprawniona do jego reprezentowania sprzeciwiają się przeprowadzeniu przez Komisję Europejską kontroli w toku postępowania prowadzonego na podstawie przepisów rozporządzenia nr 2022/2560, osobom upoważnionym przez Prezesa Urzędu, o których mowa w ust. 6 pkt 1 i 3 (pracownik Urzędu i osoby posiadające wiadomości specjalne), przysługują w toku kontroli uprawnienia, o których mowa w art. 105b, art. 105ca, art. 105da, art. 105f-105h, art. 105n, art. 105nc i art. 105o.
Przeszukanie u przedsiębiorców
Art. 105n ust. 1 otrzymał nowe brzmienie:
W sprawach:
1) praktyk ograniczających konkurencję w toku postępowania wyjaśniającego i postępowania antymonopolowego,
2) wstępnego ustalenia, czy nastąpiło naruszenie przepisów art. 5-7 rozporządzenia nr 2022/1925 w toku postępowania wyjaśniającego
– w celu znalezienia i uzyskania informacji z akt, ksiąg, pism, wszelkiego rodzaju dokumentów lub informatycznych nośników danych, urządzeń oraz systemów informatycznych oraz innych przedmiotów mogących stanowić dowód w sprawie, Prezes Urzędu może przeprowadzić u przedsiębiorcy przeszukanie pomieszczeń i rzeczy, jeżeli istnieją uzasadnione podstawy do przypuszczenia, że wymienione informacje lub przedmioty tam się znajdują.
Nakładanie kar pieniężnych (art. 53b)
Nowelizacja ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów sprawia, że Prezes UOKiK może nałożyć na przedsiębiorcę karę pieniężną w wysokości do 3% obrotu osiągniętego w roku obrotowym poprzedzającym rok nałożenia kary, także w przypadku niestawiennictwa bez usprawiedliwionej przyczyny na przesłuchanie, o którym mowa w art. 53b (opisanym wcześniej).
W tym samym przypadku, niezależnie od nałożenia kary omawianej wyżej, Prezes UOKiK w celu przymuszenia przedsiębiorcy do wykonania obowiązków, może nałożyć na przedsiębiorcę okresową karę pieniężną w wysokości nieprzekraczającej 5% średniego dziennego obrotu przedsiębiorcy osiągniętego w roku obrotowym poprzedzającym rok nałożenia kary za każdy dzień opóźnienia.
Dzięki wprowadzonym zmianom w ustawie, Prezes UOKiK może nałożyć karę pieniężną w wysokości do pięćdziesięciokrotności przeciętnego wynagrodzenia na osobę upoważnioną do stawienia się i udzielenia wyjaśnień w imieniu przedsiębiorcy na rozprawie lub przesłuchaniu za niestawiennictwo bez usprawiedliwionej przyczyny na przesłuchaniu, o którym mowa w art. 53b.
Podsumowanie
Nowelizacja ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów rozszerza zakres kompetencji Prezesa UOKiK, dodając nowe zadania związane z egzekwowaniem przepisów unijnych. Prezes UOKiK może teraz działać jako organ kontaktowy z Komisją Europejską, a także prowadzić postępowania wyjaśniające w sprawie potencjalnych naruszeń przez tzw. strażników dostępu – dużych platform cyfrowych.
UOKiK otrzymał nowe uprawnienia pozwalające m.in. na przesłuchiwanie świadków i przeprowadzanie kontroli lub przeszukań na wniosek Komisji Europejskiej, bez konieczności wszczynania odrębnego postępowania. Dodano obowiązki informacyjne dla organów administracji publicznej w zakresie podejrzeń o możliwość występowania subsydiów zagranicznych.
Rozszerzono katalog sytuacji, w których informacje z postępowania mogą być przekazywane innym organom unijnym i właściwym organom państw członkowskich UE. Nowe przepisy wprowadzają także wysokie kary finansowe za niestawiennictwo na przesłuchania oraz przewidują możliwość nałożenia kar okresowych w celu przymuszenia do współpracy. Uprawnienia kontrolne pracowników UOKiK zostały także dostosowane do potrzeb współpracy z Komisją Europejską.
W ostatnim czasie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wszczął postępowanie przeciwko spółce AzaGroup, właścicielowi popularnych sklepów internetowych takich jak Renee.pl i Born2Be.pl. Zarzuty dotyczą nieuczciwych praktyk promocyjnych, które mogą wprowadzać konsumentów w błąd.
We wszczętym postępowaniu w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, Prezes UOKiK postawił AzaGroup trzy zarzuty:
1. Brak informacji o najniższej cenie z 30 dni przed obniżką:
Zgodnie z dyrektywą Omnibus, przedsiębiorcy są zobowiązani do podawania najniższej ceny towaru z 30 dni przed wprowadzeniem promocji. W przypadku Renee.pl i Born2Be.pl ten obowiązek nie był spełniany, co utrudniało konsumentom ocenę rzeczywistej wartości rabatu.
„Wielokrotnie podkreślaliśmy, że informacja o cenie musi być podana jasno, wyraźnie i nie może wprowadzać w błąd. W przypadku promocji, najniższa cena z 30 dni przed obniżką jest najważniejsza dla konsumenta. Bez niej nie ma żadnego punktu odniesienia, który pozwoliłby ocenić rzeczywistą wielkość rabatu. Cały czas analizujemy działania różnych przedsiębiorców pod tym kątem i reagujemy, gdy widzimy nieprawidłowości” – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny
2. Promocyjne ceny dostępne tylko dla członków programu lojalnościowego:
Reklamy obu sklepów prezentowały atrakcyjne ceny, które w rzeczywistości są dostępne tylko dla członków klubu lojalnościowego. Informacja o tym pojawia się dopiero po przejściu na stronę sklepu. Aby skorzystać z oferty, konieczne jest założenie konta, dołączenie do programu i użycie kodu rabatowego – co może zniechęcić część konsumentów, gdyby wiedzieli o tym wcześniej.
3. Wprowadzające w błąd komunikaty o ograniczonym czasie trwania promocji:
Wątpliwości budzi również praktyka polegająca na oznaczaniu jako „promocja” produktów, których ceny nie uległy obniżeniu – a nawet wzrosły – w porównaniu do najniższej ceny z ostatnich 30 dni. Tymczasem, zgodnie z obowiązującymi przepisami, za rzeczywistą promocję można uznać jedynie sytuację, w której aktualna cena jest niższa od tej, która obowiązywała w ciągu ostatniego miesiąca. W przeciwnym razie używanie określeń takich jak „wyprzedaż”, „obniżka” czy „promocja” może wprowadzać konsumentów w błąd. Aby zapewnić przejrzystość i uczciwość wobec klientów, przedsiębiorca powinien odnosić obniżoną cenę do najniższej ceny tego samego produktu z ostatnich 30 dni.
„Gdy promocja cenowa nigdy się nie kończy, nie jest realną promocją. Jest manipulacją i nachalnie wywieraną presją. Sugerowanie wyjątkowości oferowanych promocji, gdy w rzeczywistości obowiązują one cały czas, a zmienia się jedynie nazwa kodu rabatowego, to wprowadzanie konsumentów w błąd i niezgodna z prawem praktyka” – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny
Potencjalne konsekwencje dla sprzedawców:
Jeśli zarzuty wobec AzaGroup zostaną potwierdzone, spółce grozi kara finansowa w wysokości do 10% rocznego obrotu. To znaczące ostrzeżenie dla innych przedsiębiorców, że nieuczciwe praktyki promocyjne mogą prowadzić do poważnych sankcji. Przypadek Renee.pl i Born2Be.pl podkreśla konieczność transparentności i uczciwości w komunikacji z konsumentami, szczególnie w kontekście promocji i rabatów.
Dla sprzedawców internetowych oznacza to konieczność dokładnego przestrzegania przepisów dotyczących informowania o cenach i promocjach, aby uniknąć podobnych konsekwencji.
W decyzji z maja 2025 roku Prezes UOKiK nałożył na spółkę AzaGroup karę pieniężną w wysokości 14 910 599 zł, płatną do budżetu państwa oraz zamieszczenie postu na media społecznościowe z przekazaniem informacji do publiczności. Sankcja została wymierzona na podstawie art. 106 ust. 1 pkt 4 w zw. z art. 106 ust. 7 pkt 1 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, w związku z naruszeniem zakazu określonego w art. 24 ust. 1 i 2 pkt 3 tej ustawy.
Zarzuty wobec AzaGroup obejmowały:
brak informacji o najniższej cenie z 30 dni przed obniżką (zgodnie z wymogiem dyrektywy Omnibus),
stosowanie tzw. „wiecznych promocji”, czyli ciągłego organizowania akcji rabatowych sugerujących ograniczony czas trwania,
nieinformowanie konsumentów na etapie reklamy, że promocyjne ceny są dostępne wyłącznie dla członków klubu lojalnościowego.
Znaczenie tej wysokiej kary
To jedna z pierwszych tak wysokich kar opartych na przepisach wdrażających dyrektywę Omnibus, która zobowiązuje sprzedawców do przejrzystego informowania o promocjach. UOKiK wysyła jasny sygnał: nieprzestrzeganie nowych regulacji będzie skutkować dotkliwymi sankcjami. Kara działa odstraszająco na innych przedsiębiorców – zachęca do rzetelnego informowania o cenach, promocjach i warunkach ofert. Firmy e-commerce będą musiały dostosować swoje działania marketingowe, aby uniknąć podobnych postępowań. Eliminowanie nieuczciwych praktyk sprzyja zdrowej konkurencji – uczciwi sprzedawcy nie będą zaniżać cen czy nadużywać promocji, by dorównać nieprzejrzystym strategiom konkurentów.
O czym powinieneś pamiętać prowadząc sprzedaż internetową?
Podaj najniższą cenę z 30 dni przed obniżką
Zgodnie z dyrektywą Omnibus, przy każdej promocji należy jasno wskazać:
aktualną cenę,
poprzednią cenę (jeśli dotyczy),
najniższą cenę danego produktu z ostatnich 30 dni przed wprowadzeniem obniżki.
To pozwala konsumentowi realnie ocenić wartość promocji.
Jasne warunki promocji już w reklamie
Jeśli cena promocyjna dotyczy tylko członków programu lojalnościowego, należy to wyraźnie zaznaczyć w reklamie i na stronie – nie dopiero po kliknięciu.
Konsument musi od razu wiedzieć, jakie warunki trzeba spełnić (np. rejestracja, kod rabatowy).
Transparentna komunikacja marketingowa
Używanie określeń typu „promocja”, „obniżka”, „wyprzedaż” powinno być zgodne z rzeczywistością.
Nie można sugerować wyjątkowych okazji, jeśli ceny są standardowe lub niezmienione.
Rzetelność i spójność informacji cenowych
Ceny prezentowane w reklamach, banerach i na karcie produktu muszą być spójne i aktualne.
Unikaj manipulacji, np. zawyżania „przekreślonej ceny” tylko po to, by rabat wyglądał na większy.
Sprzedawcy powinni dążyć do pełnej przejrzystości i uczciwości wobec konsumentów. Stosowanie zgodnych z prawem praktyk cenowych nie tylko chroni przed karami, ale także buduje zaufanie klientów i długoterminową reputację marki.
Zachęcamy także do obejrzenia naszego webinaru w temacie obniżek cen – znajdziesz go na naszym kanale na YT:
Konsument i przedsiębiorca w świetle nowej ustawy konsumenckiej i kontroli UOKIK.
Od 25 grudnia 2014 r. obowiązuje nowa ustawa o prawach konsumenta, która w dużej mierze zastąpiła wcześniejsze regulacje prawne w zakresie praw konsumenckich. Nowa ustawa o prawach konsumenta (dalej zwana jako uopk) jest przede wszystkim odpowiedzią na wymagania unii europejskiej, jakie zostały postawione przed państwami członkowskimi. Przepisy ustawy regulują sprzedaż tradycyjną, internetową oraz poza lokalem przedsiębiorstwa. Wachlarz uregulowań, które wprowadziła uopk jest bardzo szeroki. W szczególności duże uprawnienia przyznano konsumentom dokonujących zakupów na odległość najczęściej przy pomocy internetu. Są to tzw E-zakupy, które stają się coraz bardziej popularne. Jako, że uopk przyznała szereg uprawnień konsumentom, tym samym musiała nałożyć liczne obowiązki i ograniczenia na sprzedawców internetowych. W dzisiejszym wpisie postaramy się bliżej państwu jakie obowiązki ma sprzedawca jakie uprawnienia kupujący i jak kontroluje to uokik.
Ochrona praw konsumenta
W pierwszej kolejności warto przybliżyć znaczenie tych dwóch najważniejszych pojęć – konsument i przedsiębiorca. Przedsiębiorcą jest osoba fizyczna, osoba prawna i jednostka organizacyjna niebędąca osobą prawną, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną – wykonująca we własnym imieniu i na własny rachunek działalność gospodarczą. Za przedsiębiorców uznaje się także wspólników spółki cywilnej w zakresie wykonywanej przez nich działalności gospodarczej. Konsumentem natomiast jest osoba fizyczna dokonująca czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą i zawodową.
Analiza ochrona praw konsumenta – ochrona praw konsumenta, na wstępie warto zaznaczyć jakie obowiązki wobec konsumenta ma sprzedawca – przedsiębiorca. Przede wszystkim przedsiębiorca, przed zawarciem umowy, ma obowiązek poinformowania konsumenta w sposób jasny i zrozumiały o kluczowych informacjach dotyczących zawieranej umowy które są wymienione w art. 12 ustawy o prawach konsumenta i do których należą przede wszystkim:
główne cechy świadczenia;
dane identyfikacyjne sprzedawcy – nazwa przedsiębiorstwa, adres wykonywanej działalności, numery identyfikacyjne, dane kontaktowe, a w przypadku spółek prawa handlowego również numer krs, sąd rejestrowy oraz wysokość kapitału zakładowego w przypadku spółki z o.o.
adres pod którym konsument może złożyć reklamację;
Łączna cena produktu wraz z podatkami, kosztami dostawy i wszelkimi innymi kosztami, które mogą powstać;
Sposób i termin zapłaty;
Sposób i termin spełnienia świadczenia przez sprzedawcę;
Sposób i termin wykonania uprawnienia do odstąpienia od umowy wraz z udostępnieniem wzoru formularza odstąpienia od umowy;
Wyjątki od prawa odstąpienia od umowy;
Pozasądowe sposoby rozpatrywania sporów.
Bardzo istotnym jest również to, że powyżej wskazane informacje oraz wszelkie inne, które zostały wskazane przez ustawodawcę w art. 12 uopk muszę zostać przekazane konsumentowi na trwałym nośniku, a zatem nie wystarczy samo zamieszczenie linku, co jest jednym z najczęściej spotykanych błędów wśród sprzedaży internetowej. Ponadto nowa ustawa konsumencka nakłada na przedsiębiorstwo obowiązek oznaczenia przycisku lub innej funkcji używanej do złożenia zamówienia w sklepie internetowym, w sposób zrozumiały słowami “zamówienie z obowiązkiem zapłaty” lub innym sformułowanie, które w swoim brzmieniu zawiera konieczność dokonania płatności. W sklepach internetowych często spotykanym przyciskiem jest z kolei “zamawiam” lub “złóż zamówienie”, co na gruncie nowej ustawy o prawach konsumenta jest niewłaściwe, bowiem nie wynika z nich obowiązek zapłaty, a tym samym może to powodować, że zawarta umowa de facto jest umową nieważną.
Prawo odstąpienia od umowy sprzedaży
Prawo odstąpienia od umowy sprzedaży jest kolejnym bardzo istotnym aspektem z punktu widzenia zarówno konsumenta jak i podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą w zakresie sprzedaży internetowej. Po pierwsze i najważniejsze – konsument, który zawarł umowę na odległość (lub poza lokalem przedsiębiorstwa) może w terminie 14 dni od niej odstąpić bez podania jakiejkolwiek przyczyny i bez ponoszenia kosztów. Tego prawa w żaden sposób nie można wyłączyć – możemy je jedynie zmodyfikować na korzyść konsumenta (np. wydłużyć termin). Należy pamiętać, że odstąpienie od umowy w rozumieniu ustawy to jedynie złożenie oświadczenia woli, a nie odesłania produktu. Na faktyczny zwrot towaru konsument ma kolejne 14 dni. W tym miejscu należy również zaznaczyć, że to sprzedawca ma obowiązek poinformowania kupującego o prawie odstąpienia od umowy jeszcze przed jej zawarciem. Jeżeli nie spełni tego obowiązku prawo to wygaśnie konsumentowi dopiero po upływie 12 miesięcy od dnia upływu terminu do złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy.
Po otrzymaniu oświadczenia o odstąpieniu od umowy przedsiębiorca ma 14 dni na zwrot wszystkich kosztów zapłaconych przez konsumenta, w tym także kosztów dostawy produktu do wysokości najtańszego, możliwego kosztu dostawy dostępnego w danym sklepie, dla danego produktu. Termin ten jest liczony nie od dnia otrzymania produktu z powrotem, ale od dnia otrzymania oświadczenia o odstąpieniu od umowy. Przedsiębiorca może jednak wstrzymać się ze zwrotem świadczenia, aż do chwili otrzymania produktu bądź do czasu otrzymania potwierdzenia wysłania produktu.
Częstym błędem popełnianym przez sprzedawców internetowych jest nieprzyjmowanie zwrotów w sytuacji, w której produkt był wcześniej rozpakowany, nie zawiera oryginalnego opakowania czy metki lub jest po prostu uszkodzony. Takie zdarzenia nie upoważniają sprzedawcy do odmowy przyjęcia zwrotu. Należy już w tym miejscu zauważyć, że zapisy mówiące o tym, że zwrócić można jedynie produkt nowy, w fabrycznym opakowaniu czy z dołączonym do niego dowodem zakupu były wielokrotnie uznawane za klauzule niedozwolone. Co zatem może w takiej sytuacji przedsiębiorca? Czy musi przyjąć zwrot i oddać pełną wartość produktu? Oczywiście nie. Ustawodawca przewidział tutaj mechanizm obronny dla sprzedawców internetowym. Zgodnie z uopk konsument ponosi odpowiedzialność za zmniejszenie wartości rzeczy będące wynikiem korzystania z niej w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy (chyba, że przedsiębiorca nie poinformował konsumenta o prawie odstąpienia od umowy). W sytuacji takiej przedsiębiorca ma prawo pomniejszyć zwracaną kwotę o wartość jaką utracił odesłany produkt.
Nie w każdym wypadku jednak konsument będzie mógł skorzystać z prawa odstąpienia od umowy sprzedaży zawartej na odległość. W art. 38 uopk wymienione zostały sytuacje, w których prawo takie nie przysługuje. Przykładem może być umowa, w której przedmiotem świadczenia jest rzecz nieprefabrykowana, czyli taka która została wyprodukowana według specyfikacji konsumenta lub służąca do zaspokojenia jego indywidualnych potrzeb.
Uprawnienia konsumenta mogą wynikać nie tylko z uopk, ale także z kodeksu cywilnego. I tak np. kwestia reklamacji i sposób jej rozpatrywania jest zawarty w kodeksie cywilnym. W kc zawarte są także regulacje dotyczące np. uprawnień gwarancyjnych. Skorzystanie z uprawnień gwarancyjnych jest możliwe jednak jedynie wtedy, kiedy sprzedawca gwarancji takiej udzielił, co jest jego uprawnieniem, a nie obowiązkiem. Należy również zaznaczyć, że uprawnienia z tytułu gwarancji nie mają wpływu na ustawową rękojmię za wady. W tym przypadku sprzedający jest odpowiedzialny za wady fizyczne i prawne rzeczy względem kupującego jeżeli wada zostanie stwierdzona przed upływem dwóch lat w przypadku rzeczy ruchomych i pięciu w przypadku nieruchomości. Terminy te nie mogą zostać skrócone- jedynie w przypadku używanej rzeczy ruchomej odpowiedzialność sprzedającego może zostać ograniczona- nie mniej jednak niż do roku od wydania rzeczy kupującemu.
Urząd ochrony konkurencji i konsumenta
O interesy konsumentów dba nie tylko uopk, ale także ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów, która reguluje m.in. działanie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Urząd ochrony konsumenta, a mówiąc precyzyjniej- prezes UOKiK decyduje o uznaniu wzorca umowy za niedozwolony oraz zakazuje jego stosowania oraz o uznaniu praktyki za naruszającą zbiorowe interesy konsumentów i nakazuje zaniechania jej stosowania. Niedozwolone postanowienia umowne to takie zapisy, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Przez praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów rozumie się godzące w nie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami zachowanie przedsiębiorcy. Ustawa o ochronie konkurencji i konsumenta w art. 24 wymienia przykłady takich nieuczciwych praktyk. Jest to jednak katalog otwarty więc za takie działania można uznać również inne sytuacje.
Jeszcze do niedawana często spotykaną praktyką były tzw. pozwy o klauzule niedozwolone składane do sądu przez stowarzyszenia powstałe w tym celu. Obecnie takie praktyki są już niemożliwe, bowiem kontrola dokonywana jest z urzędu i nie ma możliwości, aby podmiot trzeci wniósł do sądu pozew o uznanie danego zapisu za klauzulę niedozwoloną. Taka zmiana przepisów wydaje się być słuszna, bowiem coraz więcej stowarzyszeń wyszukiwało niedozwolonych zapisów umownych kierując sprawy do sądu i tym samym zasypując sądy coraz do większą ilością spraw.
Do kompetencji prezesa uokiku należy również między innymi: podawanie do publicznej wiadomości ostrzeżeń konsumenckich w sytuacji gdy istnieje szczególnie uzasadnione podejrzenie, że przedsiębiorca dopuszcza się praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów, która może spowodować znaczne straty lub niekorzystne skutki dla szerokiego kręgu konsumentów oraz bezpłatnych komunikatów dotyczących zachowań i zjawisk, które mogą istotnie zagrażać interesom konsumentów, wyrażanie opinii przed sądem powszechnym w sprawie dotyczącej ochrony konsumentów jeżeli wymaga tego interes społeczny oraz prowadzenie postępowań w sprawach ogólnego bezpieczeństwa produktów – służących ochronie zdrowia i życia konsumentów- w ich wyniku prezes uokik może nakazać między innymi wycofanie z rynku wyrobu stwarzającego zagrożenie oraz nałożyć karę pieniężną. Należy pamiętać, że uokik chroni interesy zbiorowe konsumentów a nie poszczególnych jednostek. Oznacza to, że naruszenie dotyka pewnej grupy osób- nie jest to przypadek indywidualny. Jeżeli zatem powstanie podejrzenie, że przedsiębiorca stosuje nieuczciwe praktyki albo klauzule w umowach, które naruszają interesy konsumentów i w efekcie mogą zostać uznane za niedozwolone- należy złożyć zawiadomienie na piśmie pod adresem urzędu. Takie zawiadomienie może stanowić podstawę do wszczęcia postępowania administracyjnego w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Należy również pamiętać, że zgłoszenia nie mogą być anonimowe.
Co jednak w sytuacji kiedy naruszone zostało indywidualne prawo konsumenta? W takim przypadku warto skorzystać z bezpłatnej porady prawnej w oddziale federacji konsumentów, u miejskiego lub powiatowego rzecznika konsumentów, w konsumenckim centrum e-porad lub zadzwonić pod numer infolinii konsumenckiej. Federacja konsumentów oraz rzecznik praw konsumenta mogą pomóc również przy wniesieniu sprawy do polubownego sądu konsumenckiego, które to funkcjonują przy wojewódzkich inspektorach inspekcji handlowej. Ochrona praw konsumenta zapewnia również traktat o funkcjonowaniu unii europejskiej (tfue).
Podsumowanie
Ochrona praw konsumenta jest bardzo szerokim zagadnieniem prawnym. Istnieje szereg uregulowań, które pozwalają na monitorowanie nieuczciwych praktyk przedsiębiorców względem konsumentów oraz stosowania klauzul niedozwolonych we wzorcach umowy. Oprócz ustaw i traktatu o funkcjonowaniu unii europejskiej ochronę zapewnia nam również uokik.
Darmowa dostawa w sklepie internetowym jest jedną z częstszych promocji stosowanych przez sprzedawców internetowych. Wynika to z faktu, że taka promocja skutecznie zachęca klientów do dokonywania zakupów. Problem powstaje, gdy taki klient chce dokonać zwrotu zakupionego towaru lub części towarów w przypadku zakupu kilku różnych.
Jak sprzedawcy próbują się bronić
Sprzedawcy w takim wypadku próbują się bronić poprzez dodawanie do swoich regulaminów różnych zapisów umożliwiających im potrącanie ze zwracanej kwoty za towar faktycznych kosztów darmowej dostawy, które ponieśli. Jednym z takich przykładów jest poniższy zapis:
„W przypadku, gdy zwracany towar został wysłany na nasz koszt (przesyłka gratis lub inna promocja), kwota podlegająca zwrotowi zostanie pomniejszona o koszty wysyłki„
Powyższy zapis został uznany przez Sąd za klauzulę niedozwoloną i został wpisany do rejestru klauzul niedozwolonych pod numerem 6220. Nie zalecamy tego typu rozwiązań, gdyż jest to prosta droga do postawienia zarzutu stosowania klauzuli niedozwolonej. Należy także pamiętać, że takie stosowanie takich zapisów może być uznane przez UOKiK za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów, co z kolei jest zagrożone karą finansową do 10 % przychodów za poprzedni rok rozliczeniowy.
Co mówią przepisy
Zgodnie z ustawą Konsument, który zawarł umowę na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa, może w terminie 14 dni odstąpić od niej bez podawania przyczyny i bez ponoszenia kosztów, z wyjątkiem kosztów wyraźnie wskazanych w tej ustawie.
W większości przypadków konsument będzie mógł ponieść poniższe koszty:
koszty skorzystania z droższego sposobu dostawy – Jeżeli konsument wybrał sposób dostarczenia rzeczy inny niż najtańszy zwykły sposób dostarczenia oferowany przez przedsiębiorcę, przedsiębiorca nie jest zobowiązany do zwrotu konsumentowi poniesionych przez niego dodatkowych kosztów.
koszty zwrotu towaru do sprzedawcy – Konsument ponosi tylko bezpośrednie koszty zwrotu rzeczy, chyba że przedsiębiorca zgodził się je ponieść lub nie poinformował konsumenta o konieczności poniesienia tych kosztów.
W przypadku sprzedaży usługi można dodatkowo konsumenta obarczyć kosztami korzystania z usługi za czas do odstąpienia od umowy, aczkolwiek większości sklepów internetowych ten wyjątek nie będzie dotyczył z uwagi na sprzedaż standardowych towarów.
Na marginesie należy wspomnieć także o odpowiedzialności konsumenta za zmniejszenie wartości rzeczy będące wynikiem korzystania z niej w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy – nie jest to jednak typowy koszty, a odpowiedzialność za szkodę. Dlatego też nie zaliczamy tego wprost do kosztów odstąpienia od umowy.
Poza powyższymi przypadkami nie można konsumenta obarczać dodatkowymi kosztami w przypadku odstąpienia od umowy.
Jakie koszty są zwracane w przypadku darmowej dostawy
Przełóżmy powyższą sytuację na przepisy, a dokładnie na ustawę o prawach konsumenta regulującą kwestie kosztów odstąpienia od umowy przez konsumenta.
W przypadku konsumenta, który skorzystał z darmowej dostawy możliwe będzie obarczenie go jedynie kosztami zwrotu towaru do sprzedawcy – zazwyczaj konsument ponosi ten koszt wysyłając przesyłkę na poczcie, czy też zamawiając kuriera. Nie ma w tym wypadku możliwość obarczenia konsumenta kosztami skorzystania z droższego sposobu dostawy, gdyż de facto skorzystał on z darmowej dostawy.
Dlatego też wskazane na wstępie postanowienie zostało uznane za klauzulę niedozwoloną – nie można klienta obciążyć kosztami dostawy w pierwszą stronę i to niezależnie od tego, czy te koszty poniósł (z zastrzeżeniem jednak kosztów skorzystania z droższego sposobu dostawy), czy też nie (jak to ma miejsce w przypadku darmowej dostawy).
Co w przypadku częściowego zwrotu
Na koniec zastanówmy się nad przypadkiem częściowego zwrotu towaru. Przykładowo klient kupuje 5 takich samych towarów każdy w takiej samej cenie aby przekroczyć kwotę uprawniającą do otrzymania darmowej dostawy, a następnie zwraca 4 z nich.
O ile przy zakupie 5 towarów dla sprzedawcy darmowa dostawa była jeszcze opłacalna, to przy zakupie jednego już nie. Konsument kupując tylko ten jeden towar musiałby zapłacić standardowe koszty dostawy.
Czy w tym wypadku sprzedawca może mimo wszystko naliczyć konsumentowi koszty dostawy?
Dopuściliśmy w takim wypadku interpretację, że jeżeli koszty dostawy tylko tego jednego produktu, który klient sobie zostawił, byłyby takie same jak przy zamówieniu kilku, to sprzedawca jest uprawniony do niezwracania kosztów dostawy. Inaczej mówiąc – klient zamawiając tylko jeden produkt i tak poniósłby taki koszt. Niestety z uwagi na skąpe orzecznictwo i decyzje UOKiK w tego typu sprawach nie możemy jednoznacznie zapewnić, że tego typu rozwiązanie jest w pełni bezpieczne.
Co natomiast w przypadku darmowej dostawy? Tutaj niestety klient nie jest zazwyczaj informowany jaki byłby koszt dostawy, gdyby nie skorzystał z darmowej dostawy. Dlatego w tym wypadku trudno byłoby obronić zapis uprawniający w takim wypadku do „anulowania” przez sprzedawcę darmowej dostawy i obciążenia klienta ustalonymi przez niego kosztami dostawy, które musiałby ponieść kupując tylko ten jeden produkt, który sobie zostawił.
Jednakże naszym zdaniem warto się zastanowić nad takim skonstruowaniem promocji darmowej dostawy, aby mimo wszystko sprzedawca mógł się obronić przed tego typu sytuacjami. Ostatecznie w razie częściowego odstąpienia od umowy warunek promocji przestaje być spełniony. W takim wypadki konieczny z pewnością będzie regulamin promocji z rzetelnym opisaniem jej zasad, sam udział w niej powinien być dobrowolny (konsument powinien mieć wybór skorzystania z niej w trakcie składania zamówienia), a dodatkowo system sklepu powinien informować o dokładnych kosztach dostawy na wypadek częściowego odstąpienia od umowy.
Są to warunki minimalne, które pozwolą zmniejszyć ryzyko uznania tego typu zapisów za niedozwolone. Musimy jednak zaznaczyć, że jest to jedynie nasza interpretacja. Do tej pory nie mamy jednoznacznego stanowiska w tej sprawie ani ze strony Sądów, ani Prezesa UOKiK. Dlatego też zalecamy ostrożność i oszacowanie ryzyka związanego z takim, czy innym rozwiązaniem.
Podsumowanie
Jak widać darmowa dostawa nie zawsze jest darmowa i ktoś musi ponieść jej koszty. Jeżeli dodamy do tego możliwość odstąpienia od umowy przez konsumenta – także częściowego, to mamy gotowy problem ponoszenia ciężaru powstałych kosztów. Do jednoznacznego zajęcia stanowiska w tej sprawie konieczne będzie jeszcze poczekanie na pierwsze decyzje UOKiK dotyczące nowej ustawy o prawach konsumenta.
1500 zł – tyle ma kosztować sprzedawcę Karta Ochrony Praw Konsumenta, która ma rzekomo potwierdzać dostosowanie się sprzedawcy do nowej ustawy o prawach konsumentów. Czy posiadanie takiej karty jest obowiązkowe, czy też jest to kolejny sposób naciągania sprzedawców? O tym piszemy niżej. O tym, że sprawa jest poważna, świadczy to, że stanowisko zajął już sam Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – podmiot, który ma rzekomo takie karty wystawiać.
Promocyjna cena 1500 za Kartę Ochrony Praw Konsumentów
Z informacji przedstawionych przez UOKiK wynika, że przedsiębiorcy są informowani przez firmy oferujące przedsiębiorcom tzw. Karta Ochrony Praw Konsumenta, jakoby wystawienie Karty kosztowało 1500 zł, a cena im proponowana objęta jest promocją. Jednocześnie przedsiębiorcy wprowadzani są w błąd uzyskując informację, że wystawienie Karty w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów kosztuje więcej niż usługa oferowana w promocji.
Zdaniem przedsiębiorców, Karta jest przedstawiana jako obowiązkowy dokument wprowadzony na mocy przepisów ustawy o prawach konsumenta. Ponadto, przedsiębiorcy informowani są o rzekomych karach, które może nałożyć Urząd za brak Karty.
Stanowisko UOKIK w sprawie Karty Ochrony Praw Konsumentów
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ostrzega przed firmami, które oferują przedsiębiorcom i jednocześnie informuje, iż ustawa o prawach konsumenta nie nakłada obowiązku posiadania Karty Ochrony Praw Konsumenta, ani jakiegokolwiek innego dokumentu potwierdzającego dostosowanie się do przepisów, w szczególności wystawianego przez UOKiK.
Podsumowanie
Jak widać jest to kolejna próba naciągnięcia nieświadomych przedsiębiorców. Ustawa o prawach konsumenta rzeczywiście nakłada sporo obowiązków informacyjnych na sprzedawców, ale żaden z jej przepisów nie nakłada obowiązku uzyskania przez sprzedawcę Karty Ochrony Praw Konsumentów.
Sprzedawco, jeżeli otrzymałeś podobną ofertę, napisz do nas – sprawdzimy jej wiarygodność i doradzimy, w jaki sposób postąpić.
Tworzymy zespół doświadczonych prawników specjalizujących się w kwestiach prawnych związanych z prowadzeniem sklepu internetowego.
Pomagamy sprzedawcom sprawdzając i pisząc dla nich bezpieczny regulamin sklepu internetowego. Przeprowadzamy audyty stron sklepu pod kątem obowiązków informacyjnych oraz zapewniamy wsparcie przy reklamacjach i zwrotach.
Szczerze polecam współpracę z podmiotem prowadzącym portal regulaminowo.pl. Kilka lat temu zleciliśmy firmie Netlibre przygotowanie regulaminu dla naszego serwisu. Sporządzona dokumentacja okazała się być przygotowana bardzo fachowo i w rozsądnym terminie. Od tamtego czasu raz w roku zlecamy tej firmie audyt i aktualizację naszej dokumentacji i jeszcze nigdy się nie zawiedliśmy. Szczerze polecam JCHost.pl
Newsletter prawny dla Sprzedawców
Dowiesz się pierwszy o ważnych zmianach w prawie i otrzymasz specjalne zaproszenia na nasze webinary z prawnikiem!