270 tysięcy złotych kary za niewręczenie konsumentowi wzoru oświadczenia odstąpienia od umowy

270 tysięcy złotych kary za niewręczenie konsumentowi wzoru oświadczenia odstąpienia od umowy

W niniejszym artykule przeanalizujemy ciekawy i kontrowersyjny wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie – Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (dalej SOKiK) z dnia 16 lipca 2014 (sygnatura XVII AmA 106/12). 

Postaramy się określić skutki tego orzeczenia oraz porównać go z aktualnie obowiązującą ustawa z dnia 30 maja o prawach konsumenta (Dz.U. 2014 poz. 827). Wyrażone w omawianym wyroku stanowisko SOKiK-u nie straciło bowiem na aktualności i może mieć one zastosowanie w podobnych sprawach. Nowa ustawa o prawach konsumenta nakłada na przedsiębiorcę także szereg obowiązków do spełnienia, których niewykonanie może rodzić ryzyko nałożenia na przedsiębiorcę kary finansowej. 

Orzeczenie prezentuje ogólny pogląd Sądu co do sposobu wywiązywania się ze swoich obowiązków przez profesjonalistę – przedsiębiorcę oraz zasadzie chronienia strony słabszej umowy – konsumenta. Należy pamiętać, że ustawa o prawach konsumenta także nakłada na sprzedawcę obowiązek poinformowania konsumenta, które musi wyrażać się w sposób czytelny i być wyrażone prostym językiem.

Na wstępie należy także podkreślić, że zapadł on w poprzednim stanie prawnym – za czasów obowiązywania ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz.U. 2000 nr 22 poz. 271). Pamiętać jednak należy, że wymieniona wyżej ustawa będzie miała zastosowanie do umów zawartych z konsumentami do 24 grudnia 2014 roku.

Co było przedmiotem postępowania przed UOKiK, a następnie SOKiK

Decyzją Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów  uznał, że w regulaminie Spółki Akcyjnej S.K.A. z siedzibą W. znajdują się klauzule naruszające zbiorowe interesy konsumentów.

Naruszenie to miało polegać na:

umieszczeniu we wzorcu umowy o nazwie „umowa kupna-sprzedaży” postanowienia wpisanego do rejestru postanowień umownych uznanych za niedozwolone informacji, że „Właściwym do rozstrzygania sporów mogących wyniknąć w wyniku realizacji niniejszej umowy jest Sąd właściwy dla Sprzedawcy” (pkt 17 Warunków Sprzedaży ww. wzorca).

Ponadto według Prezesa UOKiK naruszenie zbiorowych interesów konsumentów polegać miało

na niewyodrębnianiu i zamieszczaniu wzoru oświadczenia o odstąpieniu od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa w treści warunków sprzedaży (dokładniej Spółka w treści warunków sprzedaży będących integralną częścią umów zawieranych z konsumentami poza lokalem przedsiębiorstwa zawarła postanowienie, o treści: „Oświadczenie: Ja.. Niniejszym oświadczam, iż odstępuje od umowy kupna — sprzedaży, zawartej dnia z firmą (…) Spółka Akcyjna S.K.A., z siedzibą w W., ul. (…)”, które ma pełnić funkcję wzoru oświadczenia o odstąpieniu od umowy), co w konsekwencji prowadziło do naruszenia obowiązku wręczenia konsumentom wzoru ww. oświadczenia, określonego w art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny.

Kolejnym naruszeniem wskazanym przez Prezesa UOKiK było

działanie (…) Spółka Akcyjna S.K.A., polegające na udostępnianiu konsumentom dokonującym zakupu na odległość wzoru oświadczenia o odstąpieniu od umowy, umieszczonego w pkt 4 warunków sprzedaży, zawierającego wprowadzającą w błąd informację o podstawie prawnej skorzystania z ww. uprawnienia tj. art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, co może utrudniać konsumentom realizację uprawnień wynikających z art. 7 tej ustawy w zakresie sposobu i terminu skorzystania z nich.

Aby zrozumieć argumentację Prezesa UOKiK należy przypomnieć, że art. 2 ust. 1 wymienionej ustawy odnosi się umów zawartych przez konsumenta poza lokalem przedsiębiorstwa, np. podczas pokazu w hotelach. Podstawą do odstąpienia od umowy zawartej na odległość, np. zawartej przez telefon, w sklepie internetowym był art. 7 ust. 1 w związku z art. 10 ust. 1.

Należy dodać, że w związku z powyższym Prezes UOKiK nałożył na spółkę kary pieniężne na łączną kwotę ponad 270 000 zł. Spółka Akcyjna S.K.A. wniosła o Sądu o zmianę decyzji i stwierdzenie, że jego działanie nie jest praktyką naruszającą zbiorowe interesy konsumentów oraz uchylenie nałożonych przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów kar pieniężnych.

Jakie stanowisko zajął SOKiK

W stosunku do pierwszego naruszenia interesów zbiorowych konsumentów Sąd uchylił decyzję Prezesa UOKiK-u w tej kwestii. SOKiK podzielił wyrażany zarówno w doktrynie jak i w orzecznictwie Sądu Najwyższego[1], zgodnie z którym wyrok uwzględniający powództwo o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone obejmuje swymi skutkami tylko pozwanego przedsiębiorcę oraz inne podmioty, którym przysługiwałaby legitymacja czynna do wytoczenia powództwa w sprawie o uznanie tego postanowienia w tym konkretnym wzorcu umowy za niedozwolone, a zatem tylko konsumentów związanych postanowieniami tego wzorca. Dlatego też uchylił nałożoną na podstawie tego naruszenia karę pieniężną. Na marginesie dodajmy, że powyższe stanowisko nie jest jednolite i jest obecnie przedmiotem zapytania i to zarówno przez Sądem Najwyższym, jak i Trybunałem Sprawiedliwości UE.

W kwestii niewyodrębnienia i zamieszczania wzoru oświadczenia o odstąpieniu od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa w treści warunków sprzedaży SOKiK wskazał, że

zawarte w przepisie stwierdzenia „poinformować konsumenta na piśmie … i „wręczyć wzór oświadczenia o odstąpieniu”, „konsument … został poinformowany … i otrzymał wzór oświadczenia” wskazują, iż przedsiębiorcy mają obowiązek wręczyć konsumentowi wzór oświadczenia o odstąpieniu od umowy w formie, odrębnego od wzorca umowy, dokumentu. Zawarcie zatem informacji o treści oświadczenia w jednym z punktów dokumentu pod nazwą „Warunki sprzedaży”, nie wyczerpują nałożonego na przedsiębiorcę obowiązku wręczenia konsumentowi wzoru oświadczenia o odstąpieniu od umowy.

Ponadto stwierdził, że

jeśli intencją ustawodawcy byłoby jedynie nałożenie na przedsiębiorcę obowiązku poinformowania konsumenta o prawie do odstąpienia od umowy w dowolnej formie, to nie ustalałby on ścisłych reguł dotyczących treści oświadczenia o odstąpieniu od umowy oraz nie nakładałby na przedsiębiorcę obowiązku wręczenia konsumentowi tego wzoru w postaci kolejnego (odrębnego od innych dokumentów dot. umowy sprzedaży towaru) dokumentu.

SOKiK ustosunkowując się do wskazanego naruszenia polegającego na udostępnianiu konsumentom dokonującym zakupu na odległość wzoru oświadczenia o odstąpieniu od umowy zawierającego błędną podstawę prawną do skorzystania z tego uprawnienia, uznał, że

konsument, który nabył towar na odległość otrzymuje od Spółki Akcyjnej S.K.A.  nieprawdziwą informację o możliwości odstąpienia od umowy od dnia jej zawarcia.

Wskazanie błędnej podstawy prawnej powodowało wprowadzenie w błąd co do momentu od którego należało liczyć początek biegu 10-dniowego terminu na odstąpienie od umowy – jak wyżej wspomniano do umów zawartych na odległość zastosowanie miał art. 7 ust. 1 w związku z art. 10 ust. 1. ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, a więc termin dziesięciodniowy, w którym konsument może odstąpić od umowy, należało liczyć od dnia wydania rzeczy, a gdy umowa dotyczyła świadczenia usługi – od dnia jej zawarcia. W przypadku umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa termin ten biegł od dnia zawarcia umowy.

SOKiK podkreślił że na przedsiębiorcy jako profesjonalnym uczestniku rynku, ciąży obowiązek rzetelnego i starannego informowania słabszych uczestników rynku – konsumentów, o przysługujących im prawach.

Skutki orzeczenia z punktu widzenia ustawy o prawach konsumenta.

Ustawa o prawach konsumenta nakłada na przedsiębiorcę obowiązek najpóźniej w chwili wyrażenia przez konsumenta woli związania się umową na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa poinformowania konsumenta w sposób jasny i zrozumiały m.in. o sposobie i terminie wykonania prawa odstąpienia od umowy na podstawie art. 27, a także wzorze formularza odstąpienia od umowy, zawartym w załączniku nr 2 do ustawy.

Jak widać ustawa ta zniosła obowiązek doręczenia konsumentowi wzoru oświadczenia o odstąpieniu od umowy, jednakże nałożyła na przedsiębiorcą obowiązek poinformowania konsumenta o prawie do odstąpienia od umowy, a także o wzorze formularza – załącznika nr 2 do tej ustawy.

Poza samym poinformowaniem ustawa o prawach konsumenta nakłada na przedsiębiorcę kilkukrotnie wymóg potwierdzenia informacji konsumentowi na trwałym nośniku – brak takiego potwierdzenia może być traktowany analogicznie jak brak wręczenia formularza, o którym była mowa w omawianej decyzji i orzeczeniu.

Obowiązek potwierdzenia w przypadku sklepu internetowego może dotyczyć m.in. następujących sytuacji: 

  1. jeżeli przedsiębiorca proponuje konsumentowi zawarcie umowy przez telefon, ma obowiązek potwierdzić treść proponowanej umowy utrwaloną na papierze lub innym trwałym nośniku. Oświadczenie konsumenta o zawarciu umowy jest skuteczne, jeżeli zostało utrwalone na papierze lub innym trwałym nośniku po otrzymaniu potwierdzenia od przedsiębiorcy;
  2. przedsiębiorca ma obowiązek przekazać konsumentowi potwierdzenie zawarcia umowy na odległość na trwałym nośniku w rozsądnym czasie po jej zawarciu, najpóźniej w chwili dostarczenia rzeczy lub przed rozpoczęciem świadczenia usługi. Potwierdzenie obejmuje informacje, o których mowa w art. 12 ust. 1 ustawy o prawach konsuemnta, chyba że przedsiębiorca dostarczył konsumentowi te informacje na trwałym nośniku przed zawarciem umowy oraz informację o udzielonej przez konsumenta zgodzie na dostarczenie treści cyfrowych w okolicznościach powodujących utratę prawa odstąpienia od umowy.

Należy także pamiętać, że ustawa nałożyła w przypadku umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa obowiązek udzielienia konsumentowi informacji, utrwalonych na papierze lub, jeżeli konsument wyrazi na to zgodę, na innym trwałym nośniku, w sposób czytelny i wyrażonych prostym językiem.

Trwałym nośnikiem w tym przypadku może być wiadomość mailowa, sms. W przypadku umów zawieranych na odległość przedsiębiorca ma obowiązek udzielić tych informacji, w sposób odpowiadający rodzajowi użytego środka porozumiewania się na odległość, w sposób czytelny i wyrażonych prostym językiem. W doktrynie wskazuje się, że informacji tej można udzielić  przy wykorzystaniu wzoru pouczenia o odstąpieniu od umowy, stanowiącego załącznik nr 1 do ustawy o prawach konsumenta, więc spełnienie tego obowiązku może polegać na doręczeniu konsumentowi pouczenia zgodnie z wzorem stanowiącym załącznik nr 1 do ustawy o prawach konsumenta.[2]

Podsumowanie

Zarówno decyzja UOKiK, jak i orzeczenie SOKiK pokazały, że na przedsiębiorcy ciąży obowiązek bardzo dokładnego i rzetelnego wypełnienia swoich obowiązków wobec konsumentów. Działania, które naruszają ustawę mogą się spotkać z ryzykiem nałożenie sporej kary finansowej sięgającej nawet do 10 % przychodów za poprzedni rok rozliczeniowy. Dlatego warto zadbać o bezpieczeństwo swojej firmy.

Jeżeli potrzebujesz pomocy w weryfikacji stosowanych przez siebie umów lub regulaminów, to napisz do nas. Nasi prawnicy czekają aby Ci pomóc. 

 

 


[1] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12.02.2014 r. (sygn. akt III SK 18/13)

 

 

[2] Ustawa o prawach konsumenta. Komentarz, red. Namysłowska M., Lubasz D., Warszawa 2015

 

 

Obowiązki informacyjne w sklepie stacjonarnym zgodnie z Ustawą o prawach konsumenta oraz  RODO

Obowiązki informacyjne w sklepie stacjonarnym zgodnie z Ustawą o prawach konsumenta oraz RODO

Nowa ustawa o prawach konsumenta kojarzona jest jedynie ze sprzedażą internetową oraz sklepami internetowymi. Ustawa konsumencka dotyczy jednak także sprzedaży oraz innych umów zawieranych w sposób tradycyjny, np. w sklepach stacjonarnych. W tym wypadku co prawda obowiązków informacyjnych jest mniej niż w przypadku sklepów internetowych, ale brak ich spełnienia stanowi wykroczenie zagrożone karą grzywny do 5.000 zł oraz wiąże się z ryzykiem naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Niezależnie od ustawy o prawach konsumenta także rozporządzenie RODO nakłada na sprzedawców stacjonarnych wymóg spełnienia obowiązków informacyjnych w stosunku do swoich klientów – tutaj także za niedochowanie tych obowiązków grożą sankcje finansowe.

Poniżej dowiesz się jakie obowiązki informacyjne nakłada w tym wypadku nowa ustawa konsumencka oraz rozporządzenie RODO i dlaczego tablica informacyjna dla sklepu stacjonarnego to dobre rozwiązanie.

 

Obowiązki sprzedawcy w sklepie stacjonarnym z ustawy o prawach konsumenta

tablica informacyjna sklep stacjonarny (2)

Przykładowa tablica informacyjna, która powinna być umieszczona w sklepie stacjonarnym

 

Artykuł 8 ustawy o prawach konsumenta stanowi, że najpóźniej w chwili wyrażenia przez konsumenta woli związania się umową (czyli jeszcze przed jej zawarciem) przedsiębiorca ma obowiązek poinformować konsumenta, o ile informacje te nie wynikają już z okoliczności, w sposób jasny i zrozumiały o:

  1. głównych cechach świadczenia, z uwzględnieniem przedmiotu świadczenia oraz sposobu porozumiewania się z konsumentem;
  2. swoich danych identyfikujących, w szczególności o firmie, organie, który zarejestrował działalność gospodarczą, i numerze, pod którym został zarejestrowany, adresie, pod którym prowadzi przedsiębiorstwo, i numerze telefonu przedsiębiorstwa;
  3. łącznej cenie lub wynagrodzeniu za świadczenie wraz z podatkami, a gdy charakter przedmiotu świadczenia nie pozwala, rozsądnie oceniając, na wcześniejsze obliczenie ich wysokości – sposobie, w jaki będą one obliczane, a także opłatach za dostarczenie, usługi pocztowe oraz jakichkolwiek innych kosztach, a gdy nie można ustalić wysokości tych opłat – o obowiązku ich uiszczenia; w razie zawarcia umowy na czas nieoznaczony lub umowy obejmującej prenumeratę przedsiębiorca ma obowiązek podania łącznej ceny lub wynagrodzenia obejmującego wszystkie płatności za okres rozliczeniowy, a także wszystkich kosztów, które konsument jest zobowiązany ponieść;
  4. sposobie i terminie spełnienia świadczenia przez przedsiębiorcę oraz stosowanej przez przedsiębiorcę procedurze rozpatrywania reklamacji;
  5. przewidzianej przez prawo odpowiedzialności przedsiębiorcy za jakość świadczenia;
  6. treści usług posprzedażnych i gwarancji;
  7. czasie trwania umowy lub – gdy umowa zawarta jest na czas nieoznaczony lub ma ulegać automatycznemu przedłużeniu – o sposobie i przesłankach wypowiedzenia umowy;
  8. funkcjonalności treści cyfrowych oraz mających zastosowanie technicznych środkach ich ochrony;
  9. mających znaczenie interoperacyjnościach treści cyfrowych ze sprzętem komputerowym i oprogramowaniem.

Z powyższego wynika, że informacje te powinny być podane konsumentowi jeszcze przed zawarciem umowy. Część z tych informacji będzie wynikała z okoliczności zawierania umowy, np. cena produktu oraz jego właściwości będą podane na produkcie, jego opakowaniu lub w załączonej do niego instrukcji. Pozostałe informacje, jak np. procedura reklamacji będzie musiała być podana w inny sposób – tutaj dobrym rozwiązaniem jest zamieszczenie w widocznym miejscu w sklepie tablicy informacyjnej zawierającej pozostałe wymagane informacje.

Do drobnych umów życia codziennego wykonywanych natychmiast po ich zawarciu przepisu art. 8 nie stosuje się.

 

Zgoda na dodatkowe płatności musi być wyraźna – unikaj stosowania domyślnych opcji

 

Poza obowiązkami informacyjnymi należy pamiętać o jeszcze jednej bardzo ważnej kwestii dotyczącej uzyskania zgody na dodatkowe płatności (np. opakowanie prezentowe, przedłużenie gwarancji itd.).

Zgodnie z przepisami najpóźniej w chwili wyrażenia przez konsumenta woli związania się umową (przed zawarciem umowy) przedsiębiorca ma obowiązek uzyskać wyraźną zgodę konsumenta na każdą dodatkową płatność wykraczającą poza uzgodnione wynagrodzenie za główne obowiązki informacyjne umowne przedsiębiorcy. Jeżeli przedsiębiorca nie otrzymał wyraźnej zgody konsumenta, lecz założył jej istnienie przez zastosowanie domyślnych opcji, które konsument musi odrzucić w celu uniknięcia dodatkowej płatności, konsument ma prawo do zwrotu uiszczonej płatności dodatkowej.

Taką zgodę warto uzyskać np. w formie pisemnej na przygotowanym wcześniej formularzy. Pamiętaj jednak, że zgoda musi być wyraźna, to jest aktywnie i swobodnie wyrażona przez konsumenta.

 

Co grozi sprzedawcy za niespełnienie obowiązków z ustawy o prawach konsumenta

 

Nie spełnienie obowiązków informacyjnych wiąże się z dwoma podstawowymi ryzykami:

  1. ryzykiem popełnienia wykroczenia zagrożonego karą grzywny
  2. ryzykiem naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, za które Prezes UOKiK może nałożyć karę finansową do 10 % przychodów za poprzedni rok rozliczeniowy (mowa tutaj o przychodach, a nie o samym dochodzie).

Dodatkowo brak uzyskania wyraźnej zgody na dodatkową płatność oznacza, że konsument ma prawo do zwrotu uiszczonej płatności dodatkowej.

 

RODO w sklepie stacjonarnym, czyli o czym musi informacja sprzedawca stacjonarny

 

RODO obowiązuję także w sklepie stacjonarnym i także w tym wypadku należy spełnić wymagane rozporządzeniem obowiązki informacyjne względem klientów. Przetwarzanie danych w przypadku sklepu stacjornanego będzie miało miejsce rzadziej niż w przypadku sklepu internetowego, ale i tak przetwarzanie danych będzie konieczne np. do obsługi reklamacji, wystawienia faktury, czy prowadzenia programu lojalnościowego. Z przetwarzaniem danych będziemy mieli do czynienia także w przypadku stosowania monitoringu wizyjnego w sklepie stacjonarnym. 

Zakres obowiązków będzie w tym wypadku analogiczny jak w przypadku sklepu internetowego – każdorazowo należy jednak dostosować faktyczny zakres do konkretnego sprzedawcy stacjonarnego.

Artykuł 13 rozporządzenia RODO nakłada poniższe obowiązki informacyjne na sprzedawcę – jeżeli dane osobowe osoby, której dane dotyczą, zbierane są od tej osoby, administrator podczas pozyskiwania danych osobowych podaje jej wszystkie następujące informacje:

  1. swoją tożsamość i dane kontaktowe oraz, gdy ma to zastosowanie, tożsamość i dane kontaktowe swojego przedstawiciela;
  2. gdy ma to zastosowanie – dane kontaktowe inspektora ochrony danych;
  3. cele przetwarzania danych osobowych, oraz podstawę prawną przetwarzania;
  4. jeżeli przetwarzanie odbywa się na podstawie art. 6 ust. 1 lit. f) – prawnie uzasadnione interesy realizowane przez administratora lub przez stronę trzecią;
  5. informacje o odbiorcach danych osobowych lub o kategoriach odbiorców, jeżeli istnieją;
  6. gdy ma to zastosowanie – informacje o zamiarze przekazania danych osobowych do państwa trzeciego lub organizacji międzynarodowej oraz o stwierdzeniu lub braku stwierdzenia przez Komisję odpowiedniego stopnia ochrony lub w przypadku przekazania, o którym mowa w art. 46, art. 47 lub art. 49 ust. 1 akapit drugi, wzmiankę o odpowiednich lub właściwych zabezpieczeniach oraz o możliwościach uzyskania kopii danych lub o miejscu udostępnienia danych.
  7. okres, przez który dane osobowe będą przechowywane, a gdy nie jest to możliwe, kryteria ustalania tego okresu;
  8. informacje o prawie do żądania od administratora dostępu do danych osobowych dotyczących osoby, której dane dotyczą, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania lub o prawie do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także o prawie do przenoszenia danych;
  9. jeżeli przetwarzanie odbywa się na podstawie art. 6 ust. 1 lit. a) lub art. 9 ust. 2 lit. a) – informacje o prawie do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem;
  10. informacje o prawie wniesienia skargi do organu nadzorczego;
  11. informację, czy podanie danych osobowych jest wymogiem ustawowym lub umownym lub warunkiem zawarcia umowy oraz czy osoba, której dane dotyczą, jest zobowiązana do ich podania i jakie są ewentualne konsekwencje niepodania danych;
  12. informacje o zautomatyzowanym podejmowaniu decyzji, w tym o profilowaniu, o którym mowa w art. 22 ust. 1 i 4, oraz – przynajmniej w tych przypadkach – istotne informacje o zasadach ich podejmowania, a także o znaczeniu i przewidywanych konsekwencjach takiego przetwarzania dla osoby, której dane dotyczą.

 

Co grozi sprzedawcy za niespełnienie obowiązków wynikających z RODO

 

Nie spełnienie obowiązków informacyjnych wynikajacych z RODO wiąże się przede wszystkim z prawem do wniesienia skargi do organu nadzorczego, a w ostateczności ryzykiem nałożenia znacznej kary finansowej – w przypadku najmniejszych naruszeń kara pieniężna może wyności do 10 000 000 EUR, a w przypadku przedsiębiorstwa – w wysokości do 2 % jego całkowitego rocznego światowego obrotu z poprzedniego roku obrotowego, przy czym zastosowanie ma kwota wyższa.

 

Podsumowanie – tablica informacyjna sklepu stacjonarnego to must have każdego sprzedawcy

 

Wbrew powszechnemu przekonaniu ustawa o prawach konsumenta oraz rozporządzenie RODO nie dotyczy tylko sprzedaży internetowej. Szereg obowiązki informacyjne został nałożony także na przedsiębiorców zawierających umowy w sposób tradycyjny, np. w sklepie stacjonarnym. Z uwagi na potencjalne sankcje warto dostosować swój sklep stacjonarny do nowe ustawy konsumenckiej.

Poniżej znajdziesz przykładowe zdjęcia przygotowywanej przez naszych prawników tablicy informacyjnej dla sklepów stacjonarnych naszych klientów – całość przesyłana jest do sprzedawcy profesjonalnie zapakowana w antyramę, która jest gotowa do zawieszenia w sklepie stacjornanym. 

Jeżeli potrzebujesz pomocy przy dostosowaniu swojego sklepu stacjonarnego do nowej ustawy o prawach konsumenta i RODO, to napisz do nas na adres kontakt@prokonsumencki.pl lub zadzwoń 61 847 55 18 Na pewno pomożemy! Tablicę możesz kupić także bezpośrednio na naszej stronie tutaj: Dopasowana tablica informacyjna dla sklepu stacjonarnego (RODO i ustawa o prawach konsumenta)

 

Jeżeli potrzebujesz pomocy przy dostosowaniu swojego sklepu stacjonarnego do nowej ustawy o prawach konsumenta, to napisz do nas na adres kontakt@prokonsumencki.pl Na pewno pomożemy!

 

Prawo regresu przed i po 25 grudnia 2014 roku, uznanie reklamacji konsumenta

Prawo regresu przed i po 25 grudnia 2014 roku, uznanie reklamacji konsumenta

Pan Jan Kowalski prowadzi sklep komputerowy. Niedawno kupił od swojego dostawcy partię nowoczesnych laptopów. Wszystkie sprzedał. Jednak ostatnio kupujący będący konsumentami masowo składają mu reklamację z tytułu rękojmi. Reklamacje te są zasadne, więc Pan Kowalski uznaje wszystkie reklamacje i ze względu na istotność wady, zwraca kupującym pieniądze. Zaczyna się martwić i obawiać, że może nie mieć środków na zakup kolejnego sprzętu. Zastanawia się czy ma możliwość odzyskania swoich pieniędzy od swojego dostawcy.

W niniejszym artykule wyjaśniamy instytucję prawa regresu sprzedawcy, w formie tabeli porównaliśmy przepisy dotyczące możliwości dochodzenia odszkodowania, a także staramy się odpowiedzieć na najważniejsze pytania z nim związane.

Początek historii prawa regresu

Możliwość dochodzenia przez sprzedawcę, który zaspokoił żądanie konsumenta w związku z niezgodnością, wada towaru (tzw. prawo do regresu) wynika z implementacji do polskiego porządku prawnego art. 4 Dyrektywy 1999/44/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 25 maja 1999 r. w sprawie niektórych aspektów sprzedaży towarów konsumpcyjnych i związanych z tym gwarancji, który stanowi, iż w przypadku gdy sprzedawca końcowy odpowiada przed konsumentem za brak zgodności wynikający z działania bądź zaniechania producenta, poprzedniego sprzedawcy w tym samym łańcuchu umów lub każdego innego pośrednika, sprzedawca końcowy ma prawo dochodzić naprawienia szkód od osoby lub osób odpowiedzialnych w łańcuchu umownym. Osoba lub osoby odpowiedzialne, od których sprzedawca końcowy może dochodzić naprawienia szkód wraz z istotnymi działaniami i warunkami ich egzekucji zostaną ustalone w prawie krajowym.

Czego i od kogo może żądać sprzedawca

W poniższej tabeli porównaliśmy dla Ciebie prawo regresu przed i po 25 grudnia 2015 roku. Jeżeli masz jakieś pytania lub wątpliwości, zapraszamy do kontaktu z nami.

Podstawa prawna dla umów zawartych przed 25 grudnia 2014 r. – ustawa z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U. 2002 nr 141 poz. 1176 z późn. zm.) dla umów zawartych od 25 grudnia 2014 r. – ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93 z późn. zm.)
Przesłanki, czyli kiedy stosujemy prawo regresu Sprzedawca finalny  rozpatruje reklamację złożoną z tytułu niezgodności towaru z umową/rękojmi. To on odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar konsumpcyjny w chwili jego wydania był niezgodny z umową lub jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę fizyczną lub prawną. Dlatego to on decyduje o uznaniu albo odrzuceniu roszczeń  kupującego-konsumenta.
Zaspokojenie roszczeń kupującego o naprawę lub wymianę towaru bądź wynikających z obniżenia ceny towaru, na warunkach określonych z art. 8 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, a także związanych z dokonanym przez kupującego odstąpieniem od umowy. [1] Wykonanie rękojmi z tytułu wady fizycznej, a więc, gdy:

  1. rzecz nie miała właściwości, które powinna mieć zgodnie ze swoim przeznaczeniem, lub
  2. zgodnie z publicznie składanymi zapewnieniami  producenta lub jego przedstawiciela, osoby, która wprowadza rzecz do obrotu w zakresie swojej działalności gospodarczej, oraz osoby, która przez umieszczenie na rzeczy sprzedanej swojej nazwy, znaku towarowego lub innego oznaczenia odróżniającego przedstawia się jako producent,
  3. została wydana w stanie niezupełnym.

Odpowiedzialność taką ponosi także poprzedni sprzedawca, który wiedząc o wadzie rzeczy, nie poinformował o niej kupującego lub sporządził instrukcję montażu i uruchomienia dołączoną do rzeczy, jeżeli wada powstała na skutek zamontowania i uruchomienia rzeczy przez konsumenta zgodnie z tą instrukcją.

 

Czego może żądać sprzedawca Ustawodawca przewidział odszkodowanie, a więc jak wskazywano w doktrynie finalnemu sprzedawcy przysługuje wobec jego poprzedników w łańcuchu umów roszczenie odszkodowawcze, a zatem jego przesłanką jest poniesienie szkody, wynikłej z zaspokojenia roszczeń kupującego. Skoro mają tu znaleźć zastosowanie zasady odpowiedzialności odszkodowawczej kontraktowej, to także i art. 361 § 2 KC, czyli dojść powinno do restytucji szkody w pełnym zakresie. Sprzedawca towaru konsumpcyjnego może żądać wyrównania nie tylko strat (związanych przykładowo z kosztami naprawy, czy wymiany rzeczy), ale też i utraconych korzyści, w szczególności w postaci nieosiągniętego zysku (jego części) w związku z koniecznością zwrotu ceny kupującemu.[2] Ustawodawca przewidział odszkodowanie, jakiego może dochodzić sprzedawca końcowy, obejmujące:1) zwrot wydatków niezbędnych w celu realizacji uprawnień konsumenta, w szczególności związanych z wymianą lub usunięciem wady rzeczy sprzedanej, jej demontażem, transportem i ponownym zamontowaniem, a ponadto2) kwotę, o którą została obniżona cena rzeczy, oraz3) tzw. utracone korzyści.
Do kogo sprzedawca może skierować swoje roszczenie Prawo to przysługuje w stosunku do tych podmiotów, z którymi końcowego sprzedawcę łączył łańcuch kolejnych umów sprzedaży, tj. producenta, importera, hurtownika, czy podmiotu, od którego bezpośrednio nabyta została rzecz ruchoma, zbyta następnie jako towar konsumpcyjny, jednakże w doktrynie wskazuje się, że prawo do regresu nie przysługuje sprzedawcy wobec pośrednika, przewoźnika, przedsiębiorstwa składowego, dostawcy surowców, materiałów, podzespołów, półfabrykatów itp., z których następnie dopiero towar konsumpcyjny został wytworzony.[3] Wszystkie podmioty, które uczestniczą w łańcuchu umów sprzedaży, w ramach którego rzecz zostaje nabyta przez kupującego-konsumenta.[4]
Termin przedawnienia Sześciomiesięczny termin przedawnienia,  początek biegu tego terminu przypada zasadniczo na dzień wymagalności roszczenia, rozumianą jako chwilę zaspokojenia kupującego. W doktrynie podnosiło się, że właściwie początkiem biegu terminu przedawnienia nie jest data rzeczywistego zaspokojenia roszczeń kupującego, a dzień, w którym sprzedawca obowiązany był to uczynić. Oznacza to zatem, iż roszczenie zwrotne sprzedawcy przedawnić może się zanim stanie się wymagalne, jeśli tylko będzie on spóźniony z zadośćuczynieniem żądaniom kupującego z tytułu niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową przez czas dłuższy niż sześć miesięcy od dnia, w którym powinien zaspokoić kupującego.[5] Sześciomiesięczny, a jego bieg rozpoczyna się z dniem poniesienia kosztów przez sprzedawcę w wyniku wykonania uprawnień z tytułu rękojmi przez konsumenta, nie później jednak niż w dniu, w którym sprzedawca powinien wykonać swoje obowiązki wobec konsumenta.[6]
Stosunek do innych reżimów odpowiedzialności W doktrynie przyjmowano, że możliwy jest zbieg przepisów dotyczących  prawa do regresu z przepisami normującymi odpowiedzialność z tytułu rękojmi, a także z odpowiedzialnością deliktową.[7] Zgodnie z art. 576[3]. KC przepisy niniejszego działu nie uchybiają innym przepisom o obowiązku naprawienia szkody.  Oznacza to, że ustawodawca przyjął konstrukcję zbiegu przepisów, co oznacza, że sprzedawca końcowy może wybrać odpowiadający mu reżimu odpowiedzialności odszkodowawczej, obejmujący, obok zasad wynikających z przepisów 576[1]-576[4], także odpowiedzialność kontraktową na zasadach ogólnych (art. 471 i nast. KC), jak i odpowiedzialność deliktową (art. 415 i nast. KC)[8]
Możliwość wyłączenia prawa regresu Ustawa nie wskazywała możliwości ograniczenia, wyłączenia, czy rozszerzenia odpowiedzialności uczestników. Zgodnie z art. 576[4] KC odpowiedzialności sprzedawcy wynikającego z prawa regresu nie można wyłączyć ani ograniczyć. W doktrynie przyjmuje się, że przepis ten daje możliwość modyfikacji rozszerzającej odpowiedzialność uczestników łańcucha wymiany wobec sprzedawcy realizującego swoje obowiązki z tytułu rękojmi wobec kupującego.[9]

Odpowiadamy na pytania sprzedawców

Poniżej odpowiadamy na najczęstsze pytania sprzedawców, które pozwolą także lepiej zrozumieć i stosować w praktyce prawo regresu.

Jestem sprzedawcą końcowym. Czy prawo do regresu będzie miało zastosowanie w sytuacji, gdy sprzedam konsumentowi teraz towar kupiony kilka lat wcześniej (np. 12 stycznia 2010) w hurtowni, który okaże się wadliwy i uznam żądanie konsumenta?

Niestety obecnie brak tutaj jednoznacznej odpowiedzi. Ogólny termin przedawnienia roszczeń wynikających z tytułu sprzedaży dokonanej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy wynosi dwa lata (por. art. 554 KC). Pamiętać jednak należy, że ustawodawca w stosunku do roszczenia z tytułu prawa regresu przewidział termin przedawnienia wynoszący 6 miesięcy, którego bieg rozpoczyna się od chwili zaspokojenia kupującego w wyniku wykonania uprawnień z tytułu niezgodności towaru z umową, czy też od dnia poniesienia kosztów przez sprzedawcę w wyniku wykonania uprawnień z tytułu rękojmi przez konsumenta, nie później jednak niż w dniu, w którym sprzedawca powinien wykonać swoje obowiązki wobec konsumenta. Jak widać to ten moment decyduje o powstaniu roszczenia regresowego sprzedawcy.

Pamiętać również trzeba, że zgodnie z art. 51 ustawy z dnia 30 maja 2014 roku o prawach konsumenta (Dz.U. 2014 poz. 827 ) do umów zawartych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe. A więc do umów zawartych do 25 grudnia 2014 roku zastosowanie będzie miała ustawa z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U. 2002 nr 141 poz. 1176 z późn. zm.), a od 25 grudnia Kodeks Cywilny. Brak jest jeszcze w tej sprawie wyroków sądów. Jednakże w doktrynie uznano, że za umowy zawarte przed dniem wejścia w życie wskazanej ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe traktuje się umowy zawierane między kupującym-konsumentem a sprzedawcą. Z powyższego można wywnioskować, że dla towaru, który został sprzedany, np. 12 listopada 2014 roku, a więc który można reklamować na podstawie niezgodności towaru z umową wg ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U. 2002 nr 141 poz. 1176 z późn. zm.), w przypadku jej uwzględnienia przez sprzedawcę, zastosowanie do niego będzie miał regres z art. 12 ww. ustawy. Odwrotnie, dla towaru zakupionego 28 grudnia 2014 roku, który można zareklamować z tytułu rękojmi z Kodeksu Cywilnego, w przypadku uwzględnienia reklamacji przez sprzedawcę, przysługiwać mu będzie regres z Kodeksu Cywilnego.

Można uznać, że do towaru kupionego wcześniej, a sprzedawanego dzisiaj zastosowanie będzie miało prawo regresu z Kodeksu Cywilnego.

Jestem hurtownikiem i spełniłem roszczenie sprzedawcy finalnego wynikające z jego prawa regresu. Czy mam jakieś uprawnienie w stosunku do swojego dystrybutora?

Tak, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 stycznia 1997 r., III CKN 29/96, OSP 1997/7-8/144, że każdy kolejny kupujący może dochodzić uprawnień z tytułu rękojmi od „swojego” sprzedawcy, nie zaś od poprzednich sprzedawców, w związku z czym sprzedawca, przeciwko któremu kupujący dochodzi swych roszczeń z tytułu rękojmi za wady fizyczne lub prawne przedmiotu sprzedaży, może ze swej strony na tych samych zasadach realizować w drodze regresu swoje uprawnienie w stosunku do swojego sprzedawcy, a ten z kolei do swego dostawcy.

Jestem sprzedawcą, co muszę zrobić, żeby mój dostawca nie uchylił się od wypłaty odszkodowania z tytułu prawa regresu?

Zgodnie z stanowiskiem doktryny ciężar dowodu na okoliczność istnienia i przyczyn obciąża sprzedawcę, wobec którego konsument realizuje swoje uprawnienia z tytułu niezgodności towaru z umową/rękojmi.[10]

Jako przykład należytej staranności sprzedawcy w tym zakresie, która umożliwiła wygraną przed sądem należy wskazać postępowanie sprzedawcy opisane w uzasadnieniu do wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie XXVI Wydziału Gospodarczego z dnia 29 maja 2013 roku (Sygn. akt XXVI GC 222/12). Wyrok ten, choć zapadł pod rządami ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U. 2002 nr 141 poz. 1176 z późn. zm.) w tym zakresie nie stracił na ważności.

W przedmiotowej sprawie sprzedawca wykonał szereg czynności, które pozwoliły mu skorzystać z prawa regresu – warto o nich pamiętać i stosować w swojej działalności:

  1. skuteczna identyfikacja produktu – sprzedawca opatrywał faktury wystawiane klientom w kod i symbol produktu wskazujący na pochodzenie produktu od określonego dostawcy.
  2. rzetelne udokumentowanie wykonania i kosztów reklamacji – wymiana towaru bądź naprawa potwierdzana była również poprzez dokument określający sposób rozpatrzenia reklamacji oraz protokół reklamacyjny sporządzany przez serwis dokonujący naprawy lub wymiany, a w przypadku samej naprawy – fakturą VAT z serwisu, który dokonywał naprawy. Ponadto w ocenie sądu koszt dokonanych napraw odpowiadał wartości usługi wykonanej przez podmiot, któremu sprzedający zlecił wykonanie stosowanych napraw. Jest to ważne, ponieważ w doktrynie wskazuje się, że sprzedawca uprawniony do określonych roszczeń w związku z wadliwością rzeczy sprzedanej nie jest jednak uprawniony do ponoszenia niczym nieuzasadnionych wydatków z tytułu realizacji uprawnień konsumenta z tytułu rękojmi. Koszty i wydatki ponoszone z tego tytułu przez sprzedawcę nie powinny wykraczać ponad przeciętną miarę, jaka zwykle w takich okolicznościach jest ponoszona.[11] W sytuacji wymiany towaru lub zwrocie ceny także koszt ponoszony przez sprzedawcę odpowiadał kosztowi określonemu na fakturze VAT pierwotnej sprzedaży towaru klientowi. Dla każdej reklamacji będącej przedmiotem niniejszego postępowania załączono fakturę VAT wystawioną klientowi powódki uwzględniającą kwotę jaką klient uiścił na rzecz powódki, tj. odpowiadającą wartości towaru. Powódka dokonując zwrotu ceny danego towaru bądź dokonując jego całkowitej wymiany ponosiła koszt odpowiadający pierwotnej wartości towaru.

Sąd stwierdził, że zebrana w sprawie dokumentacja była kompletna i wyczerpująca co umożliwiło wykazanie wysokości poniesionych przez powódkę kosztów będących przedmiotem niniejszego postępowania.

Podsumowanie

Podsumowując, ustawodawca umożliwił sprzedającym dochodzenie odszkodowania od poprzednich podmiotów, które występowały w łańcuchu umów, którego ostatnim ogniwem była umowa sprzedaży między nim a konsumentem – prawo regresu sprzedawcy. Należy jednak pamiętać, że to na niego spada odpowiedzialność udowodnienia okoliczności od których ustawodawca uzależnia przyznania odszkodowania, powinien więc m.in. dokładnie udokumentować fakt pochodzenia reklamowanego towaru od danego dostawcy oraz fakt wykonania reklamacji i poniesionych w związku z tym kosztów.  Powinien pamiętać, że ustawodawca nie obciąża jedynie jego w przypadku uznanej reklamacji, a przyznane mu prawo do regresu motywowane jest właśnie troską o konsumenta. Pamiętajmy jednak, że prawo to ma zastosowanie jedynie w przypadku, gdy klientem sprzedawcy finalnego jest konsument. W przypadku sprzedaży B2B sprzedawca może dochodzić swoich praw jedynie na ogólnych zasadach.

Pisząc ten artykuł korzystaliśmy z:

[1] dr Wojciech Dubis w:Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Komentarz, red. dr Julian Jezioro, 2010, [2] Dubis W. w:Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Komentarz, red.  Jezioro J., 2010, [3]  Dubis W. w:Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Komentarz, red. Jezioro J., 2010, [4] Jezioro J. w: Kodeks cywilny. Komentarz, red. Gniewek E., 2014, [5]  Dubis W.  w:Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Komentarz, red. Jezioro J., 2010, [6] Jezioro J. w:Kodeks cywilny. Komentarz, red. Gniewek E., 2014, [7] Dubis W.  w:Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Komentarz, red. Jezioro J., 2010, [8] Jezioro J. w: Kodeks cywilny. Komentarz, red. Gniewek E., 2014, [9] Gawlik Z. w: Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna, red. Kidyba A., LEX, 2014, [10] Tak zarówno Pecyna M.M., Komentarz do ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego, LEX/el., 2003, jak i Gawlik Z. w: Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna., red. Kidyba A, LEX, 2014, [11] Gawlik Z. w: Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna., red. Kidyba A, LEX, 2014

Pomagamy Sprzedawcom – jeżeli masz pytania dotyczące prawa regresu lub inny problem związany z sprzedażą, to chętnie pomożemy. Napisz do nas w komentarzu lub bezpośrednio na kontakt@prokonsumencki.pl

Kilka słów o sprzedaży w modelu dropshipping w polskim wydaniu

Kilka słów o sprzedaży w modelu dropshipping w polskim wydaniu

Dropshipping to co raz bardziej popularny model prowadzenia sprzedaży internetowej. Na pierwszy rzut oka model ten wydaje się być dużo korzystniejszy dla sprzedawcy niż tradycyjny model sprzedaży. Sprzedawca nie jest sprzedawcą towaru, a jedynie usługi pośrednictwa w jego nabyciu. Sprzedawcą jest podmiot trzeci, który jako strona umowy sprzedaży ponosi odpowiedzialność wobec kupującego.

O regulaminie sklepu w modelu dropshipping można przeczytać tutaj: Regulamin sklepu internetowego w modelu dropshipping

Teoretycznie wszystko wygląda w porządku, ale jak praktyka pokazuje konsument o fakcie, iż zawarł umowę pośrednictwa, a nie sprzedaży dowiaduje się dopiero w momencie, gdy chce tak zakupiony towar zareklamować lub zwrócić. W dzisiejszym wpisie omówimy najczęstsze praktyki, które powodują, że konsumenci zostają wprowadzeni w błąd. Przykłady takich praktyk wskażemy na podstawie jednej z aukcji dostępnych w popularnym serwisie aukcyjnym.

Usługa jest oferowana w kategorii właściwej dla produktu

Skoro sprzedajemy usługę, to taka usługa winna być wystawiona w kategorii właściwej dla usług, a nie towaru. Niestety jeszcze nie spotkaliśmy takiej oferty pośrednictwa w zakupie towaru, która byłaby umieszczona w kategorii właściwej dla usług. Standardowym zabiegiem jest tutaj umieszczenie naszej usługi pośrednictwa w kategorii właściwej dla towaru, tak jakby przedmiotem oferty był towar, a nie usługa. Jest to bardzo częsta praktyka, która wprowadza konsumenta w błąd i może stanowić nieuczciwą praktykę rynkową.

Praktyka rynkowa stosowana przez przedsiębiorców wobec konsumentów jest nieuczciwa, jeżeli jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i w istotny sposób zniekształca lub może zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy dotyczącej produktu, w trakcie jej zawierania lub po jej zawarciu. Za nieuczciwą praktykę rynkową uznaje się w szczególności praktykę rynkową wprowadzającą w błąd.

Opis oferty dotyczy produktu, a nie usługi

Kolejną praktyką wprowadzającą w błąd jest konstruowanie opisu oferty tak jakbyśmy sprzedawali produkt, a nie usługę. Nie znajdziemy w takim opisie warunków świadczenia usługi, znajdziemy natomiast informacje dotyczące produktu oraz warunków umowy sprzedaży, jak np. termin, czy koszt dostawy. Co więcej z opisu możemy się zazwyczaj dowiedzieć, że na towar zostaje udzielona gwarancja, sam towar jest nowy i nieużywany, a nasz „sprzedawca” jest liderem w sprzedaży danego towaru.

Cena za towar, a nie za usługę

Sprzedawca zakłada, że jest pośrednikiem kupującego i jego usługa jest odpłatna. Jak możemy się domyślić w ofercie nie znajdziemy informacji o cenie usługi, a jedynie cenę całkowitą, którą kupujący musi uiścić aby otrzymać towar. Cena ta zawiera cenę nabycia towaru oraz wynagrodzenie przedsiębiorcy. Czasami dodatkowo dochodzą także koszty dostawy.

Z powyższych informacji nie sposób niestety wywnioskować, jaki jest koszt usługi pośrednictwa, co oczywiście stanowi brak informacyjny i naruszą ustawę o prawach konsumenta.

Odesłanie do „regulaminu”, w którym wszystko odwraca się  180 stopni

W tym momencie dochodzimy do zdania napisanego małą czcionką w ofercie, które odsyła nas do regulaminu „sprzedawcy”. W tym regulaminie zazwyczaj dowiadujemy się, że – poniżej przykładowe stosowane zapisy:

Na naszej aukcji kupujesz usługę zamówienia towaru w twoim imieniu, bezpośrednio u producenta. Cena na aukcji jest ceną całkowitą, zawierającą opłatę za usługę zamówienia oraz towar.

Niekiedy możemy się także dowiedzieć, że jako kupujący stajemy się importerem towaru, co oczywiście jest zgodne z rzeczywistością i z pewnością bardzo mało osób zdaje sobie z tego sprawę:

Kupując na na naszej aukcji dokonujesz importu wprowadzając towar na obszar wspólnoty.

Co może z kolei oznaczać konieczność zapłaty dodatkowo podatku VAT lub cła, o których wysokości oczywiście kupujący nie jest wcześniej informowany:

W przypadku naliczenia cła lub VAT przez UC ze względu na dużą objętość paczki, która wskazuje na przeznaczenie handlowe lub ze względu na ewentualną zmianę przepisów pocztowo celnych, jako osoba dokonująca importu jesteś zobowiązany do uregulowania tych opłat we własnym zakresie.

A zatem będąc przekonani, że kupujemy towar może się okazać, że kupujemy tak naprawdę usługę jego zakupu, a dodatkowo stajemy się importerami towaru i możemy się liczyć z kontaktem ze strony Urzędu Celnego oraz Skarbowego, które zażądają od nas zapłaty stosownego podatku VAT oraz cła.

Problem z reklamacją i zwrotem towaru

Tak jak wspomnieliśmy na wstępie kupujący dowiaduje się o tym, że zawarł umowę pośrednictwa, a nie sprzedaży najczęściej dopiero w momencie reklamacji towaru lub chęci odstąpienia od umowy. Okazuje się, że nasz „sprzedawca” odsyła go do faktycznego sprzedawcy i tutaj często zaczynają się problemy. Faktyczny sprzedawca często ma siedzibę poza granicami Polski i nierzadko jest to podmiot z tak odległych państw, jak np. Chiny. Już sam koszt odesłania towaru będzie w takim wypadku zniechęcał kupującego do skorzystania ze swoich uprawnień.

Podsumowanie

Ten wpis nie ma na celu zniechęcenia przedsiębiorców do prowadzenia sprzedaży w modelu dropshipping ani kupujących do korzystania z takiego pośrednictwa. Chcemy jednak zachęcić przedsiębiorców do rzetelnego informowania kupujących o tym, czego faktycznie dotyczy ich oferta. W ten sposób kupujący będzie mógł świadomie podjąć decyzję o zakupie takiej usługi. Niestety z naszej praktyki wynika, że przedsiębiorcy idą często na skróty i stosują praktyki, które mogą zostać uznane za nieuczciwe. W razie dokonania nieuczciwej praktyki rynkowej konsument, którego interes został zagrożony lub naruszony, może żądać:

  1. zaniechania tej praktyki;
  2. usunięcia skutków tej praktyki;
  3. złożenia jednokrotnego lub wielokrotnego oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie;
  4. naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych, w szczególności żądania unieważnienia umowy z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń oraz zwrotu przez przedsiębiorcę kosztów związanych z nabyciem produktu;
  5. zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na określony cel społeczny związany ze wspieraniem kultury polskiej, ochroną dziedzictwa narodowego lub ochroną konsumentów.

Należy także pamiętać, że stosowanie takiej praktyki stanowi praktykę naruszająca zbiorowe interesy konsumentów, które stosowanie zagrożone jest karą do 10 % przychodów za poprzedni rok rozliczeniowy.

Spotkaliście się już podobny dropshipping? Napiszcie o swoich wrażeniach w komentarzu poniżej.

 

Ustawa o prawach konsumenta w pytaniach i odpowiedziach

Ustawa o prawach konsumenta w pytaniach i odpowiedziach

Poniżej odpowiadamy na najczęstsze pytania Sprzedawców związane z nową ustawą o prawach konsumenta. Jeżeli nie znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania napisz w komentarzu – na pewno odpowiemy.

Czy ustawa o prawach konsumenta dotyczy również usług, których świadczenie następuje na podstawie umowy zawartej przez internet?

Prokonsumencki.pl Tak. Nowa ustawa o prawach konsumenta zawiera szereg regulacji dotyczących takich umów oraz pewne odrębności np. w zakresie prawa odstąpienia od umowy.

Czy Voucher podarunkowy jest uznawany za produkt cyfrowy?

Prokonsumencki.pl Zgodnie z nową ustawą o prawach konsumenta treść cyfrowa to dane wytwarzane i dostarczane w postaci cyfrowej. Przykładem treści cyfrowych jest np. ebook, plik mp3, aplikacja. Taki voucher nie powinien być uznany za produkt cyfrowy, aczkolwiek zastrzegamy, że każdy taki przypadek należy rozpatrywać indywidualnie i odnieść także do regulaminu takich voucherów.

ODSTĄPIENIE OD UMOWY SPRZEDAŻY ZAWARTEJ NA ODLEGŁOŚĆ (ZWROT TOWARU)

Czy konsument może zwrócić towar używany? Czy prawo przewiduje przypadek zużycia i zniszczenia produktu?

Prokonsumencki.pl Ustawa o prawach konsumenta stanowi, że konsument ponosi odpowiedzialność za zmniejszenie wartości rzeczy będące wynikiem korzystania z niej w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy, chyba że przedsiębiorca nie poinformował konsumenta o prawie odstąpienia od umowy.

Kto odpowiada za uszkodzenie powstałe w transporcie w sytuacji, kiedy konsument odstępuje od umowy sprzedaży i odsyła towar sprzedawcy?

Prokonsumencki.pl W przypadku przesyłki w pierwszą stronę nie ma wątpliwości – odpowiedzialność za przesyłkę do momentu jej wydania konsumentowi lub wskazanej przez niego osobie ponosi sprzedawca.

Natomiast w opisanej sytuacji obowiązek zwrotu ciąży na konsumencie i w związku z tym, to on będzie odpowiedzialny za należyte odesłanie towaru. Pamiętajmy jednak, że w tym wypadku znajdują zastosowanie różne domniemania prawne – przykładowo powierzenie przesyłki profesjonalnemu przewoźnikowi znacznie ogranicza odpowiedzialność konsumenta. Dlatego w takim wypadku warto odbierając towaru od kuriera dokładnie go zbadać i w razie potrzeby zażądać od kuriera spisania protokołu.

Czy nowa ustawa o prawach konsumenta dopuszcza możliwość ograniczenia prawa odstąpienia od umowy zawartej przez internet w przypadku tzw. towaru na zamówienie?

Prokonsumencki.pl Nowa ustawa o prawach konsumenta przewiduje 13 wyjątków od tego prawa, czyli sytuacji w których konsument nie będzie mógł skorzystać z prawa odstąpienia od umowy. Wyjątki te są wskazane w art. 38 ustawy.

W opisanej sytuacji może mieć zastosowanie wyjątek dotyczący umów sprzedaży, których przedmiotem świadczenia jest rzecz nieprefabrykowana, wyprodukowana według specyfikacji konsumenta lub służąca zaspokojeniu jego zindywidualizowanych potrzeb. Istotne jest tutaj aby taka rzecz – tak jak mowa w przepisie – była nieprefabrykowana, wyprodukowana według konkretnej specyfikacji konsumenta lub służyła zaspokojeniu jego zindywidualizowanych potrzeb.

W skrócie mowa tutaj o rzeczach, których dalsza odsprzedaż będzie w zasadzie niemożliwa albo bardzo utrudniona z uwagi na ich wykonanie według specyfikacji klienta w sposób odróżniający się od rzeczy normalnie wykonywanych w toku procesu produkcyjnego albo dopasowanych do indywidualnych potrzeb konsumenta.

Proszę mieć jednak na uwadze, że wyjątki należy zawsze interpretować zwężająco i jeżeli produkt nie będzie spełniał powyższych przesłanek, to klientowi będzie przysługiwało prawo odstąpienia od umowy.

Ile czasu ma sprzedawca na zwrot pieniędzy za zwrócony towar, po uprzednim odstąpieniu od umowy przez konsumenta?

Prokonsumencki.pl Zwrot powinien nastąpić niezwłocznie, nie później niż  terminie 14 dni od dnia odstąpienia od umowy. Co istotne, jeżeli przedsiębiorca nie zaproponował, że sam odbierze rzecz od konsumenta, to może wstrzymać się ze zwrotem płatności otrzymanych od konsumenta do chwili otrzymania rzeczy z powrotem lub dostarczenia przez konsumenta dowodu jej odesłania, w zależności od tego, które zdarzenie nastąpi wcześniej.

Czy ustawa przewiduje przypadek podania błędnego adresu mailowego przez konsumenta?

Prokonsumencki.pl Nowa ustawa tutaj nic nie zmienia. Konsument ma obowiązek podania danych zgodnych ze stanem faktycznym. Każdą taką sytuację należy rozpatrywać indywidualnie i w miarę możliwości należy skontaktować się z konsumentem w inny sposób.

Czy w przypadku niespełnienia obowiązku informacyjnego dotyczącego odstąpienia od umowy i uzyskania przez klienta dodatkowego czasu – 12 miesięcy – na zwrot towaru, sprzedawcę obowiązuje zwrot odsetek?

Prokonsumencki.pl Nowa ustawa o prawach konsumenta nie przejęła dotychczasowej regulacji dotyczącej konieczności zwrotu konsumentowi odstępującemu od umowy obok ceny towaru, kosztów przesyłki także odsetek ustawowych od dnia dokonania przedpłaty. Sprzedawca będzie obowiązany jednak zapłacić konsumentowi takie odsetki, jeżeli będzie w zwłoce ze zwrotem płatności konsumentowi. Przykładowo konsument odstąpi od umowy i zwróci towar, a sprzedawca mimo to nie zwróci mu płatności.

“Art. 33. Jeżeli konsument wybrał sposób dostarczenia rzeczy inny niż najtańszy zwykły sposób dostarczenia oferowany przez przedsiębiorcę, przedsiębiorca nie jest zobowiązany do zwrotu konsumentowi poniesionych przez niego dodatkowych kosztów.” Czy w wyżej wymienionym przepisie jest mowa o najtańszym sposobie dostawy dostępnym dla danego towaru czy najtańszym dostępnym w całym sklepie?

Prokonsumencki.pl Przepis należy stosować dla danego towaru. Gdyż tylko w takim wypadku mówimy mówić o zwykłym sposobie dostarczenia dla towaru, od którego zakupu odstępuje konsument.

Czy przepisy dotyczące zwrotu towaru, a dokładnie terminu 14-dniowego i kosztów dostawy dotyczą również dostawy za granicę?

Prokonsumencki.pl Tak, tutaj przepisy nie rozróżniają, czy dostawa ma miejsce na terenie kraju, czy do innego państwa. Proszę jednak pamiętać, aby był to zwykły sposób dostarczenia oferowany przez przedsiębiorcę.

Co tekst ustawy mówi na temat opakowania towaru zwracanego?

Prokonsumencki.pl Ustawa nie precyzuje szczególnych zapisów odnośnie opakowania produktu. Od razu należy dodać, że zwrot towaru w oryginalnym opakowaniu nie może być warunkiem skutecznego odstąpienia od umowy – taki zapis będzie mógł zostać uznany za postanowienie niedozwolone.

Czy w przypadku przekazania konsumentowi wyraźnej informacji, że towar jest sprowadzany na zamówienie klienta stosuje się wyjątki od prawa do odstąpienia od umowy?

Prokonsumencki.pl Taki zapis może być bezskuteczny. Istotne jest czy taki towar będzie się mieścił w ramach wyjątku o którym mowa w ustawie.

W takim przypadku może mieć zastosowanie wyjątek dotyczący umów sprzedaży, których przedmiotem świadczenia jest rzecz nieprefabrykowana, wyprodukowana według specyfikacji konsumenta lub służąca zaspokojeniu jego zindywidualizowanych potrzeb.

Czy w przypadku, gdy klient zamawia 10 produktów, a zwraca tylko jeden z nich również występuje obowiązek zwrotu kosztów przesyłki?

Prokonsumencki.pl Ustawa nie precyzuje takiej sytuacji. W takim wypadku najbezpieczniej jest zwrócić koszt przesyłki proporcjonalnie do wartości produktów.

Czy jeśli najtańszym sposobem dostawy jest paczkomat należy przyjąć kryterium odległości od miejsca zamieszkania konsumenta, żeby uznać go za dostępny?

Prokonsumencki.pl Tutaj niestety nie ma jednoznacznej odpowiedzi i nie będziemy nawet sugerować jaka to miałaby być odległość. Przepisy nie przewidziały takiej sytuacji i niestety ryzyko określenia tej odległości spocznie na sprzedawcy. Oczywiście należy się tutaj kierować regułami zdrowego rozsądku i bacznie obserwować ewentualnie decyzje Prezesa UOKiK w tym zakresie.

ZAWARCIE UMOWY SPRZEDAŻY PRZEZ TELEFON

W jaki sposób można przedstawić wycenę lub potwierdzić zamówienie produktu w przypadku , gdy klient zechce złożyć zamówienie telefonicznie, a nie korzysta z poczty e-mail? Czy przesłanie takich informacji za pomocą SMS-a jest spełnieniem obowiązku informacyjnego czy należałoby przesłać informację w inny sposób?

Prokonsumencki.pl Naszym zdaniem oraz zdaniem Komisji Europejskiej SMS jest trwałym nośnikiem, co pozwala przyjąć że może być on wykorzystany do zawarcia umowy przez telefon.

Proszę jednak pamiętać, że w takim wypadku (SMS) przedsiębiorca ma obowiązek przekazać konsumentowi przed zawarciem umowy co najmniej informacje dotyczące głównych cech świadczenia przedsiębiorcy, oznaczenia przedsiębiorcy, łącznej ceny lub wynagrodzenia, prawa odstąpienia od umowy. Pozostałe informacje można podać odsyłając w wiadomości np. do strony sklepu internetowego.

Jakie będą skutki przyjęcia zamówienia przez telefon bez utrwalenia potwierdzenia zamówienia na trwałym nośniku?

Prokonsumencki.pl Brak potwierdzenia konsumentowi treści proponowanej umowy na trwałym nośniku oraz brak utrwalenia oświadczenia konsumenta, o którym mowa powyżej skutkuje bezskutecznością złożonego przez konsumenta oświadczenia woli. Oznacza to w skrócie, że umowa nie została skutecznie zawarta (mimo nawet, że konsument w trakcie rozmowy telefonicznej zgodził się na zawarcie umowy).

W takim wypadku spełnienie świadczenia przez przedsiębiorcę (np. wysłanie towaru) będzie uznawane za spełnienie świadczenia niezamówionego przez konsumenta, o którym mowa w art. 9 pkt 6 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym i nastąpi na ryzyko przedsiębiorcy i nie nakłada na konsumenta żadnych zobowiązań.

Działanie takie może stanowić wykroczenie zagrożone karą grzywny- zgodnie z art. 139b Kodeksu wykroczeń kto w zakresie działalności swojego przedsiębiorstwa zawierając umowę z konsumentem nie spełnia wymagań dotyczących udzielenia informacji lub wydania dokumentu, przewidzianych w przepisach ustawy z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta, podlega karze grzywny.

Dodatkowo żądanie w tym wypadku zapłaty bądź zwrotu lub przechowania produktów, które zostały dostarczone przez przedsiębiorcę, ale nie zostały zamówione przez konsumenta będzie stanowiło agresywną nieuczciwą praktykę rynkową. To z kolei rodzi kolejne sankcje dla sprzedawcy zarówno ze strony konsumenta, jak i Prezesa UOKiK.

REKLAMACJA TOWARU ZAKUPIONEGO PRZEZ INTERNET

Czy jest możliwa reklamacja produktu spersonalizowanego?

Prokonsumencki.pl Produkty spersonalizowane podlegają tym samym zasadom reklamacji, jak każdy inny produkt. Personalizacja produktu może mieć znaczenie natomiast w przypadku prawa odstąpienia od umowy. Nowa ustawa o prawach konsumenta przewiduje 13 wyjątków od tego prawa, czyli sytuacji w których konsument nie będzie mógł skorzystać z prawa odstąpienia od umowy. Wyjątki te są wskazane w art. 38 ustawy.

W tej sytuacji może mieć zastosowanie wyjątek dotyczący umów sprzedaży, których przedmiotem świadczenia jest rzecz nieprefabrykowana, wyprodukowana według specyfikacji konsumenta lub służąca zaspokojeniu jego zindywidualizowanych potrzeb.

Czy w przypadku gdy rozpatrywanie reklamacji będzie trwało dłużej niż 14 dni np. z powodu przesłania towaru do producenta w celu uzyskania opinii, można poinformować klienta, że reklamacja będzie trwała dłużej?

Prokonsumencki.pl Nie, tutaj należy w terminie 14 dni konkretnie ustosunkować się do reklamacji. Poinformowanie, że rozpatrywanie reklamacji będzie trwało dłużej nie jest wystarczające. W takiej sytuacji należy niestety odrzucić reklamację, a jeśli producent wyda decyzję pozytywną, zmienić dezycję o odrzuceniu reklamacji na zasadną.

OBOWIĄZKI INFORMACYJNE

“Art. 12. 1. Najpóźniej w chwili wyrażenia przez konsumenta woli związania się umową na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa przedsiębiorca ma obowiązek poinformować konsumenta w sposób jasny i zrozumiały o:

5) łącznej cenie lub wynagrodzeniu za świadczenie wraz z podatkami, a gdy charakter przedmiotu świadczenia nie pozwala, rozsądnie oceniając, na wcześniejsze obliczenie ich wysokości – sposobie, w jaki będą one obliczane, a także opłatach za transport, dostarczenie, usługi pocztowe oraz innych kosztach, a gdy nie można ustalić wysokości tych opłat – o obowiązku ich uiszczenia; w razie zawarcia umowy na czas nieoznaczony lub umowy obejmującej prenumeratę przedsiębiorca ma obowiązek podania łącznej ceny lub wynagrodzenia obejmującego wszystkie płat-ności za okres rozliczeniowy, a gdy umowa przewiduje stałą stawkę – także łącznych miesięcznych płatności;”

W nawiązaniu do powyższego zapisu: Czy podając rzeczywiste koszty dostawy towaru możemy podać cenę przesyłki kurierskiej wraz z kosztami pakowania i opakowania?

Prokonsumencki.pl Nowa ustawa wymaga aby poinformować konsumenta o łącznej cenie lub wynagrodzeniu za świadczenie wraz z podatkami, a gdy charakter przedmiotu świadczenia nie pozwala, rozsądnie oceniając, na wcześniejsze obliczenie ich wysokości – sposobie, w jaki będą one obliczane, a także opłatach za transport, dostarczenie, usługi pocztowe oraz innych kosztach, a gdy nie można ustalić wysokości tych opłat – o obowiązku ich uiszczenia .

Z powyższego wynika, że należy poinformować o łącznej cenie produktu oraz o dodatkowych opłatach związanych z dostarczeniem produktu. Tutaj ustawa wymienia przykładowe opłaty, jak np. opłata za transport, dostarczenie oraz usługi pocztowe.

Odpowiadając na pytanie – bezpieczniej dla sprzedawcy będzie wyszczególnić wszystkie składniki składające się na koszt przesyłki produktu do klienta. Takie też rozwiązanie sugerujemy.  Co prawda można przyjąć , że to wszystko składa się na koszt przesyłki, aczkolwiek dopiero praktyka zweryfikowana np. przez działania Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pokaże, czy taki sposób będzie wystarczający. Niemniej na tym etapie, jeżeli istnieje taka możliwość, to należy te koszty wyszczególnić.

Jest to też o tyle istotne, że jeżeli przedsiębiorca nie spełnił obowiązków informacyjnych dotyczących opłat dodatkowych lub innych kosztów, to konsument nie ponosi tych opłat i kosztów.

Jak skutecznie poinformować o kosztach odesłania towaru zwracanego?

Warto to zrobić na kilka sposobów – np. w regulaminie sklepu internetowego, w osobnej zakładce na stronie sklepu oraz w mailu po złożeniu zamówienia.

Sprzedawco, masz pytanie dotyczące nowej ustawy o prawach konsumenta? Napisz w komentarzu poniżej. Na pewno odpowiemy!

Newsletter prawny dla Sprzedawców

Dowiesz się pierwszy o ważnych zmianach w prawie i otrzymasz specjalne zaproszenia na nasze webinary z prawnikiem!

SUKCES - zapisałeś się!

Napisz maila
*
*
*
Zamów rozmowę tel.
*
*