UOKiK nakłada 15 milionów kary na Renee i Born2be za nieprawidłowe informowanie o obniżkach cen

UOKiK nakłada 15 milionów kary na Renee i Born2be za nieprawidłowe informowanie o obniżkach cen

W ostatnim czasie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wszczął postępowanie przeciwko spółce AzaGroup, właścicielowi popularnych sklepów internetowych takich jak Renee.pl i Born2Be.pl. Zarzuty dotyczą nieuczciwych praktyk promocyjnych, które mogą wprowadzać konsumentów w błąd.

We wszczętym postępowaniu w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, Prezes UOKiK postawił AzaGroup trzy zarzuty:

 

1. Brak informacji o najniższej cenie z 30 dni przed obniżką:

Zgodnie z dyrektywą Omnibus, przedsiębiorcy są zobowiązani do podawania najniższej ceny towaru z 30 dni przed wprowadzeniem promocji. W przypadku Renee.pl i Born2Be.pl ten obowiązek nie był spełniany, co utrudniało konsumentom ocenę rzeczywistej wartości rabatu.

Informowanie o obniżkach cen

źródło: https://adequate.digital/wp-content/uploads/2024/01/dzien-wprowadzenia-obnizki4-1-768×432.png

„Wielokrotnie podkreślaliśmy, że informacja o cenie musi być podana jasno, wyraźnie i nie może wprowadzać w błąd. W przypadku promocji, najniższa cena z 30 dni przed obniżką jest najważniejsza dla konsumenta. Bez niej nie ma żadnego punktu odniesienia, który pozwoliłby ocenić rzeczywistą wielkość rabatu. Cały czas analizujemy działania różnych przedsiębiorców pod tym kątem i reagujemy, gdy widzimy nieprawidłowości” – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny

 

2. Promocyjne ceny dostępne tylko dla członków programu lojalnościowego:

Reklamy obu sklepów prezentowały atrakcyjne ceny, które w rzeczywistości są dostępne tylko dla członków klubu lojalnościowego. Informacja o tym pojawia się dopiero po przejściu na stronę sklepu. Aby skorzystać z oferty, konieczne jest założenie konta, dołączenie do programu i użycie kodu rabatowego – co może zniechęcić część konsumentów, gdyby wiedzieli o tym wcześniej.

 

3. Wprowadzające w błąd komunikaty o ograniczonym czasie trwania promocji:

Wątpliwości budzi również praktyka polegająca na oznaczaniu jako „promocja” produktów, których ceny nie uległy obniżeniu – a nawet wzrosły – w porównaniu do najniższej ceny z ostatnich 30 dni. Tymczasem, zgodnie z obowiązującymi przepisami, za rzeczywistą promocję można uznać jedynie sytuację, w której aktualna cena jest niższa od tej, która obowiązywała w ciągu ostatniego miesiąca. W przeciwnym razie używanie określeń takich jak „wyprzedaż”, „obniżka” czy „promocja” może wprowadzać konsumentów w błąd. Aby zapewnić przejrzystość i uczciwość wobec klientów, przedsiębiorca powinien odnosić obniżoną cenę do najniższej ceny tego samego produktu z ostatnich 30 dni.

„Gdy promocja cenowa nigdy się nie kończy, nie jest realną promocją. Jest manipulacją i nachalnie wywieraną presją. Sugerowanie wyjątkowości oferowanych promocji, gdy w rzeczywistości obowiązują one cały czas, a zmienia się jedynie nazwa kodu rabatowego, to wprowadzanie konsumentów w błąd i niezgodna z prawem praktyka” – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny

 

Potencjalne konsekwencje dla sprzedawców:

 

Jeśli zarzuty wobec AzaGroup zostaną potwierdzone, spółce grozi kara finansowa w wysokości do 10% rocznego obrotu. To znaczące ostrzeżenie dla innych przedsiębiorców, że nieuczciwe praktyki promocyjne mogą prowadzić do poważnych sankcji. Przypadek Renee.pl i Born2Be.pl podkreśla konieczność transparentności i uczciwości w komunikacji z konsumentami, szczególnie w kontekście promocji i rabatów.

Dla sprzedawców internetowych oznacza to konieczność dokładnego przestrzegania przepisów dotyczących informowania o cenach i promocjach, aby uniknąć podobnych konsekwencji.

 

W decyzji z maja 2025 roku Prezes UOKiK nałożył na spółkę AzaGroup karę pieniężną w wysokości 14 910 599 zł, płatną do budżetu państwa oraz zamieszczenie postu na media społecznościowe z przekazaniem informacji do publiczności. Sankcja została wymierzona na podstawie art. 106 ust. 1 pkt 4 w zw. z art. 106 ust. 7 pkt 1 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, w związku z naruszeniem zakazu określonego w art. 24 ust. 1 i 2 pkt 3 tej ustawy.

Zarzuty wobec AzaGroup obejmowały:

  • brak informacji o najniższej cenie z 30 dni przed obniżką (zgodnie z wymogiem dyrektywy Omnibus),
  • stosowanie tzw. „wiecznych promocji”, czyli ciągłego organizowania akcji rabatowych sugerujących ograniczony czas trwania,
  • nieinformowanie konsumentów na etapie reklamy, że promocyjne ceny są dostępne wyłącznie dla członków klubu lojalnościowego.

Znaczenie tej wysokiej kary

 

To jedna z pierwszych tak wysokich kar opartych na przepisach wdrażających dyrektywę Omnibus, która zobowiązuje sprzedawców do przejrzystego informowania o promocjach. UOKiK wysyła jasny sygnał: nieprzestrzeganie nowych regulacji będzie skutkować dotkliwymi sankcjami. Kara działa odstraszająco na innych przedsiębiorców – zachęca do rzetelnego informowania o cenach, promocjach i warunkach ofert. Firmy e-commerce będą musiały dostosować swoje działania marketingowe, aby uniknąć podobnych postępowań. Eliminowanie nieuczciwych praktyk sprzyja zdrowej konkurencji – uczciwi sprzedawcy nie będą zaniżać cen czy nadużywać promocji, by dorównać nieprzejrzystym strategiom konkurentów.

 

O czym powinieneś pamiętać prowadząc sprzedaż internetową?

 

  1. Podaj najniższą cenę z 30 dni przed obniżką

Zgodnie z dyrektywą Omnibus, przy każdej promocji należy jasno wskazać:

  • aktualną cenę,
  • poprzednią cenę (jeśli dotyczy),
  • najniższą cenę danego produktu z ostatnich 30 dni przed wprowadzeniem obniżki.
    To pozwala konsumentowi realnie ocenić wartość promocji.

 

  1. Jasne warunki promocji już w reklamie

Jeśli cena promocyjna dotyczy tylko członków programu lojalnościowego, należy to wyraźnie zaznaczyć w reklamie i na stronie – nie dopiero po kliknięciu.

  • Konsument musi od razu wiedzieć, jakie warunki trzeba spełnić (np. rejestracja, kod rabatowy).

 

  1. Transparentna komunikacja marketingowa

  • Używanie określeń typu „promocja”, „obniżka”, „wyprzedaż” powinno być zgodne z rzeczywistością.
  • Nie można sugerować wyjątkowych okazji, jeśli ceny są standardowe lub niezmienione.

 

  1. Rzetelność i spójność informacji cenowych

  • Ceny prezentowane w reklamach, banerach i na karcie produktu muszą być spójne i aktualne.
  • Unikaj manipulacji, np. zawyżania „przekreślonej ceny” tylko po to, by rabat wyglądał na większy.

 

Sprzedawcy powinni dążyć do pełnej przejrzystości i uczciwości wobec konsumentów. Stosowanie zgodnych z prawem praktyk cenowych nie tylko chroni przed karami, ale także buduje zaufanie klientów i długoterminową reputację marki.

Zachęcamy także do obejrzenia naszego webinaru w temacie obniżek cen – znajdziesz go na naszym kanale na YT:

 

 

Zwrot produktów cyfrowych w sklepie internetowym – co mówią przepisy i jak działa to w praktyce?

Zwrot produktów cyfrowych w sklepie internetowym – co mówią przepisy i jak działa to w praktyce?

W dobie cyfrowej rewolucji coraz więcej zakupów odbywa się online – w tym zakup treści cyfrowych, takie jak gry, programy komputerowe, e-booki czy filmy. Wraz z popularnością tego typu produktów pojawiają się pytania: czy można dokonać zwrotu produktów cyfrowych? Co na ten temat mówi prawo? I co powinien zawierać regulamin sklepu internetowego?

 

Podstawy prawne – Ustawa o prawach konsumenta

 

Konsument, który zawiera umowę na odległość, ma co do zasady 14 dni na odstąpienie od niej bez podawania przyczyny (art. 27 ustawy z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta). Ustawodawca przewidział jednak konkretne wyjątki, w których to prawo nie obowiązuje – szczególnie w odniesieniu do treści cyfrowych oraz programów komputerowych.

Pierwszy wyjątek zawarty jest w art. 38 pkt 9. Dotyczy on sytuacji, gdy przedmiotem świadczenia są nagrania dźwiękowe, wizualne albo programy komputerowe dostarczane w zapieczętowanym opakowaniu. Jeżeli konsument otworzy opakowanie po dostarczeniu, traci prawo do odstąpienia od umowy.

Drugi istotny wyjątek znajduje się w art. 38 pkt 13 ustawy. Prawo odstąpienia od umowy nie przysługuje, jeżeli:

„przedsiębiorca rozpoczął świadczenie za wyraźną i uprzednią zgodą konsumenta, który został poinformowany przed rozpoczęciem świadczenia, że po spełnieniu świadczenia przez przedsiębiorcę utraci prawo odstąpienia od umowy, i przyjął to do wiadomości, a przedsiębiorca przekazał konsumentowi potwierdzenie, o którym mowa w art. 15 ust. 1 i 2 albo art. 21 ust. 1”.

Oznacza to, że jeżeli konsument pobierze grę, aktywuje kod lub zacznie korzystać z treści cyfrowej, a został poinformowany przed rozpoczęciem świadczenia, że w ten sposób traci prawo do zwrotu, nie będzie mógł już odstąpić od umowy.

 

Przykład z praktyki – sprawa przed sądem Okręgowym w Katowicach

 

W jednej z spraw rozpoznanych przez sąd Okręgowy w Katowicach 6 września 2021 r. (sygn. Akt III Ca 1240/20), powód – konsument zakupił przez internet konsolę XBOX ONE z grą Fifa16 (kod aktywacyjny). Po zakupie okazało się, że konsola była wadliwa – po zainstalowaniu i uruchomieniu gry, po kilkunastu minutach pojawił się komunikat o nieprawidłowości konsoli. Konsument postanowił odstąpić od części umowy i zażądał zwrotu pieniędzy za samą grę. Sprzedawca odmówił, wskazując, że gra stanowi treść cyfrową i nie podlega zwrotowi, co miało być określone w regulaminie. Konsument twierdził, że nie został należycie poinformowany o utracie prawa odstąpienia.

Sąd przeanalizował sprawę i przyznał, że informacja o braku możliwości zwrotu powinna być przekazana przed zakupem w sposób jednoznaczny. Jednak ostatecznie oddalił powództwo, uznając, że powód nie udowodnił istnienia wady gry ani konsoli (art. 6 KC), nie przedstawił wiarygodnych dowodów na to, że konsola była używana lub wadliwa – powód wskazywał na rzekome ślady użytkowania, ale nie przedstawił dowodu zakupu nowego sprzętu (np. faktury z zaznaczeniem „nowa”). Sąd uznał, że roszczenie o 159 zł byłoby nienależnym wzbogaceniem powoda (art. 405 KC.) – powód zwrócił konsolę, ale gra mogła być aktywowana i wykorzystana, więc sąd przyjął, że skoro gra została zużyta, to nie można żądać zwrotu jej wartości. Pozwany wygrał sprawę w obu instancjach, dodatkowo sąd zasądził od konsumenta koszty procesu.

 

Co to oznacza dla kupujących i sprzedawców?

 

Konsumenci powinni wiedzieć, że:

 

• zakup treści cyfrowych (np. gier, filmów e-booków) wiąże się z ryzykiem braku możliwości jego zwrotu,
• jeżeli produkt cyfrowy został uruchomiony lub pobrany, a konsument został poinformowany o utracie prawa odstąpienia, zwrot nie przysługuje,
• w przypadku braku odpowiedniego poinformowania – konsument nadal może mieć prawo odstąpić od umowy.

 

Sprzedawcy powinni zadbać, by:

 

• regulamin sklepu internetowego, był jasny i zgodny z przepisami ustawy,
• Klient wyraził zgodę na utratę prawa do zwrotu produktu cyfrowego przed rozpoczęciem świadczenia i przyjął to do wiadomości,
• informacje te były dobrze widoczne i nie były ukryte np. w przypisie lub napisane małym drukiem.

Zwrot produktów cyfrowych to obszar, który wciąż budzi wiele wątpliwości – zarówno po stronie kupujących, jak i sprzedających. Kluczem jest prawidłowe informowanie konsumenta oraz zgodność z ustawą o prawach konsumenta. Sprawa rozstrzygnięta przez Sąd Okręgowy w Katowicach pokazuje, że nawet jeśli konsument czuje się poszkodowany, to nieprzestrzeganie zasad może skutkować przegraną – zarówno po jednej, jak i drugiej stronie.

Kupując treści cyfrowe, warto więc czytać regulamin sklepu internetowego i świadomie podejmować decyzje. Sprzedawcy powinni zadbać o to, by ich regulamin był zgodny z prawem – bo to właśnie on często decyduje o wyniku sporu między stronami. Dobrze przygotowany regulamin sklepu internetowego nie tylko chroni interesy sprzedawcy, ale także zwiększa zaufanie klientów, którzy wiedzą, czego mogą się spodziewać.

 

Przypadek nieoczekiwanych elementów w produktach spożywczych – suszone daktyle „bez pestek” a odpowiedzialność sprzedawcy za produkt niebezpieczny

Przypadek nieoczekiwanych elementów w produktach spożywczych – suszone daktyle „bez pestek” a odpowiedzialność sprzedawcy za produkt niebezpieczny

Sprzedajesz owoce reklamowane jako „bez pestek”? Zastanawiasz się, czy brak informacji o ryzyku obecności pozostałości pestek może Cię zwolnić z odpowiedzialności? Poniżej wyjaśniamy, jakie obowiązki informacyjne i standardy bezpieczeństwa muszą spełnić przedsiębiorcy, by chronić konsumentów i siebie przed roszczeniami wynikającymi z uszkodzeń ciała lub rozstroju zdrowia.

Pamiętaj: Przedstawiona analiza ma charakter ogólny i nie wyczerpuje tematu w pełni. Każdy przypadek wymaga indywidualnej oceny. W razie potrzeby zapraszamy do kontaktu.

 

Podstawy prawne odpowiedzialności za produkt niebezpieczny

 

Nieoczekiwane elementy w produktach spożywczych, takie jak pestki w owocach, mogą prowadzić do poważnych obrażeń i znaczących konsekwencji prawnych. Zgodnie z polskim prawem, produkty, które nie spełniają oczekiwań dotyczących bezpieczeństwa, mogą być klasyfikowane jako niebezpieczne, co pociąga za sobą odpowiedzialność producenta i sprzedawcy za wszelkie wynikłe szkody.

Zgodnie z art. 449¹ Kodeksu cywilnego, producent (w tym także importer czy sprzedawca) odpowiada na zasadzie ryzyka za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny. Produktem „niebezpiecznym” jest taki, który nie zapewnia bezpieczeństwa oczekiwanego przy normalnym użyciu, uwzględniając sposób jego prezentacji i dołączone informacje.

Przedstawiciele nauki wskazują, że także artykuły spożywcze, mogą się do takich artykułów zaliczać – od surowców po gotowe produkty – jeśli ich spożycie może zagrażać zdrowiu konsumenta.

Bezpieczeństwo produktu ocenia się na podstawie okoliczności w momencie wprowadzenia go na rynek, w tym jego prezentacji, etykietowania i wszelkich informacji przekazanych konsumentowi. W przypadku produktów spożywczych „normalne użycie” zazwyczaj oznacza ich spożywanie. Producenci ponoszą ścisłą odpowiedzialność za szkody spowodowane przez niebezpieczne produkty, co oznacza, że są odpowiedzialni niezależnie od zaniedbania. Tej odpowiedzialności nie można wyłączyć ani ograniczyć umownie, a sprzedawcy lub importerzy mogą również ponosić odpowiedzialność w określonych warunkach.

Gdy niebezpieczny produkt powoduje obrażenia ciała, można dochodzić dwóch rodzajów odszkodowań:

  • jeśli dojdzie do szkody materialnej – obejmują wszystkie koszty wynikające z obrażeń, takie jak wydatki medyczne, rehabilitacja i utracone dochody. Jeśli obrażenia prowadzą do niepełnosprawności, ofiary mogą domagać się kosztów przekwalifikowania zawodowego.
  • jeśli dojdzie to szkody niematerialnej: zapewniają rekompensatę za ból i cierpienie, z kwotami określanymi przez sądy w zależności od przypadku, odzwierciedlającymi dotkliwość i skutki obrażeń.

 

Orzecznictwo: przypadek złamanego zęba na suszonym daktylu

 

Godny uwagi przypadek ilustruje te zasady w działaniu.

15 marca 2017 r. Sąd Rejonowy w Lublinie (sygn. akt I C 250/15) przyznał konsumentowi 5600 zł odszkodowania po tym, jak złamał ząb na pestce w produkcie oznaczonym jako „daktyle bez pestek”. Sąd uznał produkt za niebezpieczny, ponieważ jego etykietowanie stworzyło oczekiwania co do bezpieczeństwa, które nie zostały spełnione.

Decyzja ta została podtrzymana przez Sąd Apelacyjny w Lublinie 25 stycznia 2018 r. (sygn. akt II Ca 852/17), podkreślając, że odpowiedzialność może wynikać z błędnego przedstawienia, nawet jeśli produkt nie jest z natury niebezpieczny. Sąd podkreślił, że etykieta „bez pestek” ustanowiła standard, którego produkt nie spełnił, uwypuklając kluczową rolę dokładnego etykietowania w ustanawianiu oczekiwań konsumentów.

W powyższej sprawie, są kluczowe następujące aspekty:

  • brak konieczności wykazywania winy – reżim ryzyka znosi obowiązek wykazania zawinionego działania sprzedawcy.
  • związek przyczynowy – poszkodowany musiał dowieść, że szkoda wynikała z normalnego spożycia produktu.
  • zakres roszczeń – obejmował koszty leczenia, przygotowania do innego zawodu oraz zadośćuczynienie za krzywdę.

 

Minimalizowanie odpowiedzialności

 

Firmy mogą podjąć proaktywne kroki, aby zmniejszyć swoje narażenie na odpowiedzialność. Warto, aby:

  • produkt zawierał wyraźne ostrzeżenie: jeżeli produkt może zawierać śladowe ilości pestek, etykieta powinna to jednoznacznie wskazywać (np. „może zawierać pestki” lub „produkt bez pestek – ryzyko pojedynczych elementów pestek”). Etykieta powinna być umieszczona w miejscu widocznym, a jej treść – zrozumiała dla przeciętnego konsumenta.
  • zapewnić i/lub zwiększyć kontrolę jakości: rygorystyczne inspekcje i testy są niezbędne, aby zminimalizować nieoczekiwane zagrożenia. Producenci muszą wykazać należytą staranność w zapewnianiu bezpieczeństwa produktu.
  • informować o sposobie przygotowania i spożycia: Wskazówki dotyczące normalnego użycia (np. spożycie po uprzednim namoczeniu) mogą zmniejszyć ryzyko uszkodzeń.

Chociaż te środki nie mogą całkowicie wyeliminować odpowiedzialności — biorąc pod uwagę ramy ścisłej odpowiedzialności — mogą wpłynąć na ocenę staranności firmy przez sąd i potencjalnie złagodzić szkody.

 

Podsumowanie

 

Polskie przepisy dotyczące odpowiedzialności za produkt nakładają na firmy ciężkie brzemię zapewnienia, że ich produkty są bezpieczne i dokładnie przedstawione. Od prawnej definicji niebezpiecznego produktu po rzeczywiste orzeczenia, takie jak sprawa lubelska, jasne jest, że zarówno producenci, jak i sprzedawcy muszą priorytetowo traktować bezpieczeństwo i przejrzystość. Pamiętaj:

  • nie ryzykuj braku ostrzeżeń: nawet jeśli pestki występują sporadycznie, upewnij się, że konsument jest o tym poinformowany.
  • dokumentuj staranność: przeprowadzone testy i procedury kontroli jakości to Twoja linia obrony.
  • aktualizuj wiedzę prawną: bieżące orzecznictwo i przepisy (m.in. art. 449¹–449⁷ KC oraz ustawa o bezpieczeństwie żywności) określają wymagania, które musisz spełnić.
  • konsultuj etykiety: współpraca z prawnikiem lub jednostką certyfikującą może zapobiec błędom oznakowania,

albowiem wdrażając solidne kontrole jakości i jasne etykietowanie, firmy mogą lepiej chronić siebie i swoich klientów.

 

10 informacji o produkcie, które sprzedawca musi podać zgodnie z nową ustawą o prawach konsumenta prze zawarciem umowy

10 informacji o produkcie, które sprzedawca musi podać zgodnie z nową ustawą o prawach konsumenta prze zawarciem umowy

Nowa ustawa o prawach konsumenta wprowadziła szereg obowiązków informacyjnych. Dotyczą one nie tylko samego sprzedawcy oraz zasad prowadzenia sprzedaży (regulaminu sprzedaży), ale także produktu. Okazuje się, że spora część sprzedawców mimo upływu już blisko dwóch miesięcy od dnia wejścia w życie nowej ustawy o prawach konsumenta nadal nie dostosowała opisów produktów do nowej ustawy o prawach konsumenta. W niniejszym wpisie wskażemy te obowiązki.

Moment i sposób podania informacji

Zasadą jest, że informacje powinny być podane przed zawarciem umowy. Dotyczy to zarówno sklepów stacjonarnych, jak i internetowych. Oznacza to, że informacje te powinny być podane konsumentowi najpóźniej w chwili wyrażenia przez konsumenta woli związania się umową.

Informacje powinny być podane w sposób jasny, zrozumiały i niewprowadzający w błąd informacji oraz w języku polskim.

Pamiętajmy także, że ciężar dowodu spełnienia obowiązków informacyjnych leży po stronie sprzedawcy, więc to szczególnie jemu powinno zależeć na takim przekazaniu informacji, które później pozwoli mu to w łatwy sposób wykazać. W przypadku sklepu internetowego warto zatem szczególnie zadbać o wyczerpujący opis produktu na stronie produktowej. Dodatkowo warto te informacje przesłać także w wiadomości mailowej, którą otrzymuje klient po złożeniu zamówienia.

Dodatkowo w przypadku sprzedaży poza lokalem przedsiębiorstwa oraz na odległość (np. sklep internetowy) informacje należy podać także na trwałym nośniku najpóźniej w chwili dostarczenia produktu lub przed rozpoczęciem świadczenia usługi. Tutaj nie powinno to jednak nastręczać większych trudności sprzedawcom, gdyż większość wymaganych informacji będzie podana w wiadomości po złożeniu zamówienia albo na samym produkcie, jego opakowaniu lub dołączonej do niego ulotce.

Informacje o produkcie, które musi podać sprzedawca

Nowa ustawa o prawach konsumenta wymaga od sprzedawcy podania konsumentowi informacji, które podajemy poniżej. W sumie naliczyliśmy ich 10, aczkolwiek zakres ten może się nieznacznie różnić w zależności od konkretnego produktu. Inny zakres będzie bowiem w przypadku sprzedaży rzeczy ruchomej (np. obuwia), a inny w przypadku sprzedaży usługi, czy też treści cyfrowych. Podstawowe informacje będą jednak dotyczyć większości sprzedawanych produktów.

Wymogi informacyjne zawarte w samej ustawie o prawach konsumenta – sprzedawca musi poinformować o:

  1. głównych cechach świadczenia z uwzględnieniem przedmiotu świadczenia oraz sposobu porozumiewania się z konsumentem;
  2. łącznej cenie lub wynagrodzeniu za świadczenie wraz z podatkami, a gdy charakter przedmiotu świadczenia nie pozwala, rozsądnie oceniając, na wcześniejsze obliczenie ich wysokości – sposobie, w jaki będą one obliczane, a także opłatach za transport, dostarczenie, usługi pocztowe oraz innych kosztach, a gdy nie można ustalić wysokości tych opłat – o obowiązku ich uiszczenia; w razie zawarcia umowy na czas nieoznaczony lub umowy obejmującej prenumeratę przedsiębiorca ma obowiązek podania łącznej ceny lub wynagrodzenia obejmującego wszystkie płatności za okres rozliczeniowy, a gdy umowa przewiduje stałą stawkę – także łącznych miesięcznych płatności;
  3. sposobie i terminie spełnienia świadczenia przez przedsiębiorcę;
  4. istnieniu i treści gwarancji i usług posprzedażnych oraz sposobie ich realizacji;
  5. czasie trwania umowy lub o sposobie i przesłankach wypowiedzenia umowy – jeżeli umowa jest zawarta na czas nieoznaczony lub jeżeli ma ulegać automatycznemu przedłużeniu;
  6. minimalnym czasie trwania zobowiązań konsumenta wynikających z umowy;
  7. funkcjonalności treści cyfrowych oraz technicznych środkach ich ochrony;
  8. mających znaczenie interoperacyjnościach treści cyfrowych ze sprzętem komputerowym i oprogramowaniem, o których przedsiębiorca wie lub powinien wiedzieć.

Wymogi informacyjne zawarte Kodeksie cywilnym, a wprowadzone przez ustawę o prawach konsumenta:

  1. sprzedawca obowiązany jest przed zawarciem umowy udzielić kupującemu potrzebnych wyjaśnień o stosunkach prawnych i faktycznych dotyczących rzeczy.
  2. sprzedawca jest obowiązany udzielić konsumentowi przed zawarciem umowy jasnych, zrozumiałych i niewprowadzających w błąd informacji w języku polskim, wystarczających do prawidłowego i pełnego korzystania z rzeczy sprzedanej. W szczególności należy podać:
    • rodzaj rzeczy,
    • określenie jej producenta lub importera,
    • znak bezpieczeństwa i znak zgodności wymagane przez odrębne przepisy,
    • informacje o dopuszczeniu do obrotu w Rzeczypospolitej Polskiej oraz,
    • stosownie do rodzaju rzeczy, określenie jego energochłonności, a także
    • inne dane wskazane w odrębnych przepisach.

Jeżeli rzecz jest sprzedawana w opakowaniu jednostkowym lub w zestawie, informacje, o których mowa w pkt. 2 powyżej, powinny znajdować się na rzeczy sprzedanej lub być z nią trwale połączone. W pozostałych przypadkach sprzedawca jest obowiązany umieścić w miejscu sprzedaży informację, która może być ograniczona do rodzaju rzeczy, jej głównej cechy użytkowej oraz wskazania producenta lub importera rzeczy.

Ważne! W przypadku jednak sklepu internetowego niezbędne będzie podanie tych informacji np. na stronie produktu, gdyż tylko w ten sposób będzie można spełnić wymóg podania tych informacji przed zawarciem umowy.

Wszystkie te obowiązki informacyjne zostały wprowadzone nową ustawą o prawach konsumenta. Część została zawarta w samej ustawie o prawach konsumenta, a część została wprowadzona przez nią do Kodeksu cywilnego.

Podsumowanie

Powyżej wskazaliśmy 10 najważniejszych obowiązków informacyjnych dotyczących produktu. Są to tylko obowiązki wprowadzone nową ustawą o prawach konsumenta. Sam zakres informacji może nie budzić większych emocji, aczkolwiek szczególnie w przypadku sprzedawców internetowych może on wymagać od nich sporo pracy związanej z dostosowaniem opisów produktów.

Nie są to oczywiście wszystkie obowiązki informacyjne dotyczące produktu, przepisy szczególne mogą w tym zakresie nakładać dodatkowe obowiązki informacyjne. Wymogi wskazane w nowej ustawie o prawach konsumenta są jednak o tyle istotne, że dotyczą one w zasadzie wszystkich sprzedawców kierujących swoja sprzedaż do konsumentów i to zarówno sprzedawców stacjonarnych, jak i internetowych.

„Zamówienie z obowiązkiem zapłaty” – alternatywne oznaczenia przycisku potwierdzania zamówienia

„Zamówienie z obowiązkiem zapłaty” – alternatywne oznaczenia przycisku potwierdzania zamówienia

Zgodnie z art. 17 ust. 3 nowej ustawy o prawach konsumenta, jeżeli do złożenia zamówienia używa się przycisku lub podobnej funkcji, to muszą być one oznaczone w łatwo czytelny sposób słowami „zamówienie z obowiązkiem zapłaty” lub innym równoważnym jednoznacznym sformułowaniem. Brak spełnienia tego obowiązku oznacza,  że umowa nie zostaje zawarta.

Świadomy konsument, słabsza sprzedaż

Wymóg ten dotyczy w zasadzie wszystkich sklepów internetowych oraz serwisów, w których dostępne są płatne funkcjonalności. Wprowadzenie tego wymogu ma na celu zapewnienie, że konsument w momencie składania zamówienia wyraźnie przyjął do wiadomości, że zamówienie pociąga za sobą obowiązek zapłaty. Idea oczywiście słuszna i z pewnością ochroni konsumentów przed nieświadomą decyzją, aczkolwiek zdaniem wielu specjalistów ds. sprzedaży oznaczenie „zamówienie z obowiązkiem zapłaty” może również odstraszyć potencjalnych kupujących od złożenia zamówienia. Stwierdzenie faktycznie brzmi dość obco w polskiej kulturze prawnej i zanim się upowszechni może spowodować czasowy spadek zamówień. Dlatego też w dzisiejszym wpisie poszukamy alternatywnych rozwiązań do sugerowanego w ustawie.

„Zamówienie z obowiązkiem zapłaty”, „Potwierdź zakup”, „Zapłać teraz” i inne alternatywne rozwiązania

Ustawa o prawach konsumenta dopuszcza możliwość stosowania innego oznaczenia przycisku potwierdzania zamówienia pod warunkiem, że takie oznaczenie będzie równoważne „zamówieniu z obowiązkiem zapłaty” oraz jednoznacznie będzie wskazywało na zawarcie umowy oraz obowiązek zapłaty na rzecz przedsiębiorcy z tym związany.

zamówienie z obowiązkiem zapłaty

wizualizacja przycisku „zamówienie z obowiązkiem zapłaty”

Z naszej strony sugerujemy w pierwszej kolejności oprzeć się na wytycznych wydanych przez Komisję Europejską – w tym wypadku autorytet Komisji powinien być pomocny przedsiębiorcom, którzy się do nich zastosują.

Wytyczne zostały wydane przez Dyrekcję Generalną ds. Sprawiedliwości i mają na celu ułatwienie skutecznego stosowania dyrektywy 2011/83/UE w sprawie praw konsumentów, na podstawie której została wydana nasza ustawa o prawach konsumenta. KE zastrzega jednak, że dokument ten nie ma mocy prawnej i zawiera jedynie wskazówki. Wiążąca wykładnia prawa unijnego pozostaje wyłącznie w gestii Trybunału Sprawiedliwości (TSUE).

Komisja w zakresie „zamówienia  z obowiązkiem zapłaty” wskazuje, że oznaczenie to może przybierać różne formy, o ile w jasny sposób komunikuje ono obowiązek zapłaty i wymienia przykładowo:

  • komunikat wymagany na mocy tego przepisu jest przekazany na przykład w sytuacji wykorzystania zwrotów takich jak „kup teraz”, „zapłać teraz” lub „potwierdź zakup”;
  • z kolei prawdopodobieństwo spełnienia wskazanego wymogu przez zwroty takie jak „zarejestruj”, „potwierdź” lub „zamów teraz”, a także niepotrzebnie długie wyrażenia, które mogą doprowadzić do faktycznego ukrycia komunikatu o obowiązku zapłaty, jest mniejsze.

Podsumowują KE dopuszcza co najmniej trzy alternatywy do „zamówienia  z obowiązkiem zapłaty”:

  1. „kup teraz”
  2. „zapłać teraz”
  3. potwierdź zakup

Naszym zdaniem najodpowiedniejszym określeniem będzie tutaj „potwierdź zakup”, które dobrze komunikuje zarówno obowiązek zapłaty (słowo” zakup”), jak i odbiera potwierdzenie tego faktu od klienta (słowo: „potwierdź”). Dodatkowo określenie to jest jasne i zrozumiałe oraz pasuje do każdego sposobu płatności w sklepie internetowym wybranego przez klienta. Określenia „kup teraz” oraz „zapłać teraz” pasują do sytuacji, gdy klient od razu po złożeniu zamówienia przechodzi do płatności, natomiast w przypadku płatności za pobraniem ten moment ulega wydłużeniu w czasie.

potwierdź zakup

wizualizacja przycisku „potwierdź zakup”

Komisja Europejska wskazuje również drugą grupę rozwiązań („zarejestruj”, „potwierdź” lub „zamów teraz”), aczkolwiek w tym wypadku sama zaznacza, że mogą być one niewystarczające do spełnienia wymogu wynikającego z dyrektywy. Dlatego też odradzamy ich stosowanie.

Innym rozwiązaniem może być również dodanie do sugerowanego przez ustawę określenia „zamówienie z obowiązkiem zapłaty” dodatkowego słowa „potwierdzam”, w tym wypadku pole brzmiałoby „potwierdzam zamówienie z obowiązkiem zapłaty„. Stwierdzenie takie wydaje się być również bardziej jasne i zrozumiałe niż sugerowane przez ustawę.

Podsumowanie

Nowa ustawa wchodzi w życie 25 grudnia 2014 r. i ostatecznie praktyka pokaże, które alternatywne rozwiązania będą stosowane i które nie będą kwestionowane np. przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Z naszej strony sugerujemy w pierwszej kolejności oprzeć się na wytycznych wydanych przez Komisję Europejską – w tym wypadku autorytet Komisji powinien być pomocny przedsiębiorcom, którzy się do nich zastosują. Ostatecznie zadaniem KE jest między innymi strzeżenie wykonywania prawa wspólnotowego przez Państwa Członkowskie.

Reasumując alternatywą do „zamówienia  z obowiązkiem zapłaty” może być:

  • potwierdź zakup” – sklepy internetowe (zarówno z przedpłatą, jak i płatnością za pobraniem)
  • zapłać teraz” – serwisy internetowe oraz sklepy internetowe z przedpłatą

Masz problemy z dostosowaniem swojego regulaminu? Mamy dla Ciebie prezent!

Jest wiele aspektów prawnych niewidocznych na pierwszy rzut oka. Regulacje często się zmieniają i trzeba je śledzić na bieżąco – w końcu UOKiK często nakłada kary na przedsiębiorców. Nie rzadko skomplikowane sytuacje wymagają konsultacji z profesjonalnym prawnikiem. Jako portal Prokonsumencki.pl mamy tego świadomość, dlatego przygotowaliśmy specjalną 10% zniżkę na regulamin z monitoringiem dla twojego sklepu internetowego. Wystarczy, że w formularzu bezpłatnej wyceny zostanie wpisany kod zniżkowy “REG10”, a zniżka naliczy się automatycznie. Z promocji można oczywiście skorzystać później – wystarczy, że w odpowiednim miejscu zostanie podany powyższy kod.


Przeczytaj teraz także inne nasze wpisy dotyczące nowej ustawy o prawach konsumenta i dobrze przygotuj się na zmiany: nowa ustawa o prawach konsumenta od Prokonsumencki.pl.

Newsletter prawny dla Sprzedawców

Dowiesz się pierwszy o ważnych zmianach w prawie i otrzymasz specjalne zaproszenia na nasze webinary z prawnikiem!

SUKCES - zapisałeś się!

Napisz maila
*
*
*
Zamów rozmowę tel.
*
*