Nowa ustawa o prawach konsumenta wprowadziła szereg obowiązków informacyjnych. Dotyczą one nie tylko samego sprzedawcy oraz zasad prowadzenia sprzedaży (regulaminu sprzedaży), ale także produktu. Okazuje się, że spora część sprzedawców mimo upływu już blisko dwóch miesięcy od dnia wejścia w życie nowej ustawy o prawach konsumenta nadal nie dostosowała opisów produktów do nowej ustawy o prawach konsumenta. W niniejszym wpisie wskażemy te obowiązki.
Moment i sposób podania informacji
Zasadą jest, że informacje powinny być podane przed zawarciem umowy. Dotyczy to zarówno sklepów stacjonarnych, jak i internetowych. Oznacza to, że informacje te powinny być podane konsumentowi najpóźniej w chwili wyrażenia przez konsumenta woli związania się umową.
Informacje powinny być podane w sposób jasny, zrozumiały i niewprowadzający w błąd informacji oraz w języku polskim.
Pamiętajmy także, że ciężar dowodu spełnienia obowiązków informacyjnych leży po stronie sprzedawcy, więc to szczególnie jemu powinno zależeć na takim przekazaniu informacji, które później pozwoli mu to w łatwy sposób wykazać. W przypadku sklepu internetowego warto zatem szczególnie zadbać o wyczerpujący opis produktu na stronie produktowej. Dodatkowo warto te informacje przesłać także w wiadomości mailowej, którą otrzymuje klient po złożeniu zamówienia.
Dodatkowo w przypadku sprzedaży poza lokalem przedsiębiorstwa oraz na odległość (np. sklep internetowy) informacje należy podać także na trwałym nośniku najpóźniej w chwili dostarczenia produktu lub przed rozpoczęciem świadczenia usługi. Tutaj nie powinno to jednak nastręczać większych trudności sprzedawcom, gdyż większość wymaganych informacji będzie podana w wiadomości po złożeniu zamówienia albo na samym produkcie, jego opakowaniu lub dołączonej do niego ulotce.
Informacje o produkcie, które musi podać sprzedawca
Nowa ustawa o prawach konsumenta wymaga od sprzedawcy podania konsumentowi informacji, które podajemy poniżej. W sumie naliczyliśmy ich 10, aczkolwiek zakres ten może się nieznacznie różnić w zależności od konkretnego produktu. Inny zakres będzie bowiem w przypadku sprzedaży rzeczy ruchomej (np. obuwia), a inny w przypadku sprzedaży usługi, czy też treści cyfrowych. Podstawowe informacje będą jednak dotyczyć większości sprzedawanych produktów.
Wymogi informacyjne zawarte w samej ustawie o prawach konsumenta – sprzedawca musi poinformować o:
głównych cechach świadczenia z uwzględnieniem przedmiotu świadczenia oraz sposobu porozumiewania się z konsumentem;
łącznej cenie lub wynagrodzeniu za świadczenie wraz z podatkami, a gdy charakter przedmiotu świadczenia nie pozwala, rozsądnie oceniając, na wcześniejsze obliczenie ich wysokości – sposobie, w jaki będą one obliczane, a także opłatach za transport, dostarczenie, usługi pocztowe oraz innych kosztach, a gdy nie można ustalić wysokości tych opłat – o obowiązku ich uiszczenia; w razie zawarcia umowy na czas nieoznaczony lub umowy obejmującej prenumeratę przedsiębiorca ma obowiązek podania łącznej ceny lub wynagrodzenia obejmującego wszystkie płatności za okres rozliczeniowy, a gdy umowa przewiduje stałą stawkę – także łącznych miesięcznych płatności;
sposobie i terminie spełnienia świadczenia przez przedsiębiorcę;
istnieniu i treści gwarancji i usług posprzedażnych oraz sposobie ich realizacji;
czasie trwania umowy lub o sposobie i przesłankach wypowiedzenia umowy – jeżeli umowa jest zawarta na czas nieoznaczony lub jeżeli ma ulegać automatycznemu przedłużeniu;
minimalnym czasie trwania zobowiązań konsumenta wynikających z umowy;
funkcjonalności treści cyfrowych oraz technicznych środkach ich ochrony;
mających znaczenie interoperacyjnościach treści cyfrowych ze sprzętem komputerowym i oprogramowaniem, o których przedsiębiorca wie lub powinien wiedzieć.
Wymogi informacyjne zawarte Kodeksie cywilnym, a wprowadzone przez ustawę o prawach konsumenta:
sprzedawca obowiązany jest przed zawarciem umowy udzielić kupującemu potrzebnych wyjaśnień o stosunkach prawnych i faktycznych dotyczących rzeczy.
sprzedawca jest obowiązany udzielić konsumentowi przed zawarciem umowy jasnych, zrozumiałych i niewprowadzających w błąd informacji w języku polskim, wystarczających do prawidłowego i pełnego korzystania z rzeczy sprzedanej. W szczególności należy podać:
rodzaj rzeczy,
określenie jej producenta lub importera,
znak bezpieczeństwa i znak zgodności wymagane przez odrębne przepisy,
informacje o dopuszczeniu do obrotu w Rzeczypospolitej Polskiej oraz,
stosownie do rodzaju rzeczy, określenie jego energochłonności, a także
inne dane wskazane w odrębnych przepisach.
Jeżeli rzecz jest sprzedawana w opakowaniu jednostkowym lub w zestawie, informacje, o których mowa w pkt. 2 powyżej, powinny znajdować się na rzeczy sprzedanej lub być z nią trwale połączone. W pozostałych przypadkach sprzedawca jest obowiązany umieścić w miejscu sprzedaży informację, która może być ograniczona do rodzaju rzeczy, jej głównej cechy użytkowej oraz wskazania producenta lub importera rzeczy.
Ważne! W przypadku jednak sklepu internetowego niezbędne będzie podanie tych informacji np. na stronie produktu, gdyż tylko w ten sposób będzie można spełnić wymóg podania tych informacji przed zawarciem umowy.
Wszystkie te obowiązki informacyjne zostały wprowadzone nową ustawą o prawach konsumenta. Część została zawarta w samej ustawie o prawach konsumenta, a część została wprowadzona przez nią do Kodeksu cywilnego.
Podsumowanie
Powyżej wskazaliśmy 10 najważniejszych obowiązków informacyjnychdotyczących produktu. Są to tylko obowiązki wprowadzone nową ustawą o prawach konsumenta. Sam zakres informacji może nie budzić większych emocji, aczkolwiek szczególnie w przypadku sprzedawców internetowych może on wymagać od nich sporo pracy związanej z dostosowaniem opisów produktów.
Nie są to oczywiście wszystkie obowiązki informacyjne dotyczące produktu, przepisy szczególne mogą w tym zakresie nakładać dodatkowe obowiązki informacyjne. Wymogi wskazane w nowej ustawie o prawach konsumenta są jednak o tyle istotne, że dotyczą one w zasadzie wszystkich sprzedawców kierujących swoja sprzedaż do konsumentów i to zarówno sprzedawców stacjonarnych, jak i internetowych.
Odstąpienie od umowy – od 25 grudnia 2014 r. obowiązuje nowa ustawa o prawach konsumenta. Wprowadza ona szereg zmian w stosunkach umownych między konsumentem, a sprzedawcą. W dzisiejszym wpisie skupimy się na jednym z aspektów zmian wprowadzonych nową ustawą, który jest szczególnie ważny dla sprzedawców internetowych. Postaramy się ustalić jaką odpowiedzialność ponosi konsument za zwracany w ramach odstąpienia od umowy towar. Odpowiedź na to pytanie pozwoli nam jednocześnie ustalić, co może zrobić z towarem konsument, który odstępuje od umowy zawartej na odległość (np. w sklepie internetowym).
Dodatkowo zachęcamy do obejrzenia poniższego video, w którym jeden z prawników Prokonsumencki.pl omawia szerzej aspekty zwrotu uszkodzonego towaru i tego jak powinien postąpić Sprzedawca:
Szukasz więcej przydatnej wiedzy na temat aspektów prawnych prowadzenia sklepu? Polecamy naszą platformę szkoleniowa dla Sprzedawców z prawnymi szkoleniami online dostępną tutaj: http://szkolenia.prokonsumencki.pl/Platforma szkoleniowa PRAWO W SKLEPIE – szkolenia prawne online dla Sprzedawców to 10 lat doświadczeń wsparcia prawnego dla 8000 Sprzedawców w jednym miejscu, dostępne online od ręki, w dowolnym czasie i dla każdego Sprzedawcy oraz jego pracowników.
Nieco historii, czyli o zakresie zwykłego zarządu
Aby dobrze zrozumieć wprowadzone zmiany przez nową ustawę o prawach konsumenta należy wpierw przypomnieć jak to zagadnienie wyglądało przed 25 grudnia. Do tego dnia obowiązywała ustawa z dnia 2 marca 2000 roku o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny. Zgodnie z tą ustawą konsument był obowiązany do zwrotu towaru w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu.
Nieprecyzyjne określenie „zwykły zarząd” to słowo klucz. W ramach zwykłego zarządu kupujący uprawniony był do używania rzeczy w sposób zgodny z jej przeznaczeniem. Przykładowo konsument miał prawo do rozpakowania rzeczy, przymierzenia rzeczy bądź też innego jej użycia które pozwoliłoby na zbadanie jej funkcjonalności. Zakres ten był doprecyzowany także w decyzjach Prezesa UOKiK, które dopuszczały sprawdzenie wytrzymałości na określone czynniki, jak i zweryfikowanie stanu produktu poprzez stwierdzenie braku mechanicznego uszkodzenia czy usterki. Możliwość korzystania z towaru w graniach zwykłego zarządu była także powodem wpisania w rejestrze klauzul niedozwolonych wielu zapisów zawartych w regulaminach sklepów internetowych dot. wymogu zwrot towaru nieużywanego, niezniszczonego, w oryginalnym opakowaniu i z metkami.
Pamiętajmy, że do umów zawartych do 24 grudnia 2014 r. stosujemy „stare” przepisy. Dlatego w tym wypadku będziemy posługiwać się nadal zagadnieniem zwykłego zarządu przy ocenie stanu zwracanego towaru.
Na ile nowa ustawa pozwala konsumentowi korzystać z towaru
Nowa ustawa o prawach konsumenta znacznie precyzyjniej określa, co może zrobić konsument z towarem w przypadku, gdy decyduje się na odstąpienie od umowy – zgodnie z art. 34 ust. 4 ustawy o prawach konsumenta:
Konsument ponosi odpowiedzialność za zmniejszenie wartości rzeczy będące wynikiem korzystania z niej w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy, chyba że przedsiębiorca nie poinformował konsumenta o prawie odstąpienie od umowy zgodnie z wymaganiami art. 12 ust. 1 pkt 9.
Już na pierwszy rzut oka widać, że ustawa o wiele czytelniej i jaśniej określa zakres możliwego korzystania z rzeczy. Na szczęście nie skorzystano już tutaj z nieprecyzyjnego „zwykłego zarządu” i wprost napisano, że konsument ma możliwość korzystania z rzeczy jedynie w zakresie koniecznym do stwierdzenia jej charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy. Co prawda nadal te określenia nie są do końca jasne i precyzyjne, ale z drugiej strony nie można wymagać od ustawodawcy aby określił taki zakres w odniesieniu do każdego rodzaju produktu – inaczej to bowiem będzie wyglądało w przypadku butów, czy swetra, a inaczej w przypadku zakupu np. telewizora.
W dalszej części wpisu postaramy się doprecyzować znaczenie powyższego przepisu, w szczególności wskażemy na obecne stanowisko Prezesa UOKiK oraz Komisji Europejskiej. Obie instytucje doprecyzowały, że konsument odstępujący od umowy może korzystać z towaru tylko tak, jak robiłby to w sklepie stacjonarnym. Jest to bardzo korzystna wiadomość dla sprzedawców internetowych.
Zwracamy przy okazji uwagę na drugą część tego zapisu, która pokazuje jak istotne jest właściwe poinformowanie konsumenta o prawie odstąpienie od umowy.
UOKiK oraz Komisja Europejska: masz prawo korzystać tylko tak, jak robiłbyś to w sklepie stacjonarnym
Nowa ustawa obowiązuje od niedawna i dopiero praktyka ich stosowania, w tym orzecznictwo oraz decyzje Prezesa UOKIK pozwolą na lepsze jej zrozumienie. Niemniej przepisy należy stosować już od 25 grudnia 2014 r., dlatego przybliżamy poniżej obecne stanowisko UOKiK oraz Komisji Europejskiej w tej kwestii.
UOKiK w wydanym przez siebie poradniku – Przepisy Konsumenckie dla Przedsiębiorców, na s. 29 podaje:
Na konsumencie spoczywa obowiązek sprawowania pieczy nad towarem do czasu jego zwrócenia. Po otrzymaniu produktu może zatem sprawdzić jego charakter, kompletność, cechy czy funkcjonowanie – ale tylko tak, jak robiłby to w sklepie stacjonarnym. Kupujący ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za zmniejszenie wartości towaru będące następstwem zachowań, które wykraczają poza niezbędne działania pozwalające na zapoznanie się z rzeczą.
UOKiK podaje także dwa przykłady, które mają doprecyzować powyższe stwierdzenie:
Przykład 1 Piotr kupił przez internet rower. Po jego otrzymaniu może sprawdzić wyposażenie, stabilność i łatwość prowadzenia w czasie jazdy próbnej, ale to nie oznacza,że może go normalnie używać i jeździć na wycieczki rowerowe, a następnie odstąpić od umowy i zwrócić pojazd. Odstąpienie wprawdzie będzie ważne, ale Piotr poniesie odpowiedzialność za przekroczenie granic prawidłowego zapoznania się z towarem.
Przykład 2 Szymon zamówił w e-sklepie kosiarkę, w związku z czym może ją złożyć czy też włączyć. Jeżeli jednak zacznie kosić trawnik i uszkodzi kosiarkę np. na kamieniu, to przy odstąpienie od umowy w terminie 14 dni poniesie koszty wymiany części eksploatacyjnych.
Również Komisja Europejska w swoich wytycznych do dyrektywy 2011/83/UE w sprawie praw konsumentów doprecyzowała możliwy zakres korzystania z towaru przez konsumenta, który następnie odstępuje od umowy. Wytyczne te oczywiście nie mają charakteru wiążącego, ale z uwagi na autorytet KE z pewnością są one przydatne i warto z nich korzystać. W pierwszej jednak kolejności przytoczymy motyw 47 powyższej dyrektywy (na podstawie tej dyrektywy została uchwalona nasza ustawa o prawach konsumenta):
W celu stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania towarów konsument powinien obchodzić się z towarami i sprawdzać je tylko w taki sam sposób, w jaki mógłby to zrobić w sklepie. Na przykład: konsument powinien jedynie przymierzać odzież, lecz nie powinien móc jej nosić. W związku z tym w okresie na odstąpienie od umowy konsument powinien obchodzić się z towarami i sprawdzać je z należytą starannością.
Jak widać już sama dyrektywa doprecyzowuje możliwy zakres korzystania z towaru przez konsumenta. Następnie Komisja Europejska bardzo szczegółowo doprecyzowuje zarówno samą kwestię zmniejszenia wartości, jak i podaje ciekawe przykłady określające dopuszczalny sposób korzystania z towaru:
Zmniejszenie wartości towaru może polegać w szczególności na konieczności uiszczenia kosztów czyszczenia i naprawy, o ile towar nie może być już oferowany jako nowy, czy też na obiektywnie uzasadnionej utracie dochodu przez przedsiębiorcę, która jest związana ze sprzedażą zwróconego towaru jako towaru używanego.
To, czy sprawdzanie przez konsumenta towarów wykraczało poza zakres czynności wymaganych do stwierdzenia ich charakteru, cech i funkcjonowania należy w przypadku sporu analizować w zależności od konkretnego przypadku. Odpowiedni punkt odniesienia stanowi porównanie przeprowadzonych czynności z działaniami, które mogą być standardowo wykonywane w lokalu handlowym, na przykład:
Przed zakupem urządzeń audio-wideo i sprzętu nagrywającego konsument jest standardowo w stanie sprawdzić jakość obrazu lub dźwięku;
Przymierzenie ubrania w sklepie nie wiąże się z usunięciem metek producenta;
Konsument nie jest standardowo w stanie sprawdzić w praktyce urządzeń gospodarstwa domowego, na przykład sprzętów kuchennych, z których skorzystanie nieodłącznie wiąże się z pozostawieniem śladów;
Konsument nie jest w stanie dokonać konfiguracji oprogramowania na komputerze, w związku z tym uzasadnione koszty związane z przywracaniem ustawień fabrycznych na takim urządzeniu również będą stanowiły zmniejszenie wartości.
Co do zasady konsument powinien móc otworzyć opakowanie, aby uzyskać dostęp do towarów, jeżeli podobne towary są zazwyczaj wystawiane w sklepach bez opakowania. W związku z tym uszkodzenie opakowania jedynie poprzez jego otwarcie nie stanowi podstawy do dochodzenia rekompensaty. Wszelkie folie ochronne, w które owinięty jest produkt, należy jednak zdejmować wyłącznie wówczas, gdy jest to bezwzględnie konieczne do sprawdzenia produktu.
Stanowisko UOKiK i KE jest bardzo czytelne i należy ocenić je zdecydowanie korzystnie z punktu widzenia sprzedawcy internetowego. Pamiętajmy jednak, że przekroczenie dopuszczalnego korzystania nie powoduje, że odstąpienie od umowy jest nieważne. Odstąpienie jest nadal skuteczne, sprzedawca ma jednak prawo domagać się odszkodowania od konsumenta.
Jak w praktyce obciążyć konsumenta kosztami nadmiernego użycia produktu przed zwrotem
Wbrew powszechnej opinii po wejściu w życie nowej ustawy o prawach konsumenta konsument może … mniej, a przynajmniej w kwestii korzystania z towaru przed odstąpienie od umowy. Bardzo pozytywnie należy ocenić nową regulację w tym zakresie oraz stanowisko zarówno UOKiK, jak i Komisji Europejskiej, które w bardzo prosty sposób określiły możliwy zakres korzystania z towaru przez konsumenta przed odstąpieniem od umowy – masz prawo korzystać z towaru tylko w taki sam sposób, w jaki mógłby to zrobić w sklepie stacjonarnym. Jak te przepisy będą stosowane w praktyce, to czas pokaże. Z pewnością trudności będzie powodować ustalenie wysokości samego odszkodowania za zmniejszenie wartości rzeczy, a następnie samo egzekwowanie tego odszkodowania. Niemniej jednak zmiany te należy ocenić pozytywnie.
Doprecyzowanie zakresu możliwego korzystania z rzeczy przed odstąpieniem od umowy z pewnością poprawia sytuację sprzedawcy internetowego, który ma teraz większe możliwości dochodzenia odszkodowania za zmniejszenie wartości rzeczy. Jeżeli dodamy do tego wydłużoną w porównaniu do poprzedniej listę wyjątków od prawa odstąpienie od umowy, to okazuje się że nowa ustawa o prawach konsumenta stawia sprzedawcę internetowego w lepszej sytuacji niż poprzednio obowiązujące przepisy. Szerzej na temat samych wyjątków piszemy tutaj: Wyjątki od prawa odstąpienia od umowy od 25 grudnia 2014 roku zgodnie z nową ustawą o prawach konsumenta
Poniżej odpowiadamy na najczęstsze pytania Sprzedawców związane z nową ustawą o prawach konsumenta. Jeżeli nie znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania napisz w komentarzu – na pewno odpowiemy.
Czy ustawa o prawach konsumenta dotyczy również usług, których świadczenie następuje na podstawie umowy zawartej przez internet?
Prokonsumencki.pl Tak. Nowa ustawa o prawach konsumenta zawiera szereg regulacji dotyczących takich umów oraz pewne odrębności np. w zakresie prawa odstąpienia od umowy.
Czy Voucher podarunkowy jest uznawany za produkt cyfrowy?
Prokonsumencki.pl Zgodnie z nową ustawą o prawach konsumenta treść cyfrowa to dane wytwarzane i dostarczane w postaci cyfrowej. Przykładem treści cyfrowych jest np. ebook, plik mp3, aplikacja. Taki voucher nie powinien być uznany za produkt cyfrowy, aczkolwiek zastrzegamy, że każdy taki przypadek należy rozpatrywać indywidualnie i odnieść także do regulaminu takich voucherów.
ODSTĄPIENIE OD UMOWY SPRZEDAŻY ZAWARTEJ NA ODLEGŁOŚĆ (ZWROT TOWARU)
Czy konsument może zwrócić towar używany? Czy prawo przewiduje przypadek zużycia i zniszczenia produktu?
Prokonsumencki.pl Ustawa o prawach konsumenta stanowi, że konsument ponosi odpowiedzialność za zmniejszenie wartości rzeczy będące wynikiem korzystania z niej w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy, chyba że przedsiębiorca nie poinformował konsumenta o prawie odstąpienia od umowy.
Kto odpowiada za uszkodzenie powstałe w transporcie w sytuacji, kiedy konsument odstępuje od umowy sprzedaży i odsyła towar sprzedawcy?
Prokonsumencki.pl W przypadku przesyłki w pierwszą stronę nie ma wątpliwości – odpowiedzialność za przesyłkę do momentu jej wydania konsumentowi lub wskazanej przez niego osobie ponosi sprzedawca.
Natomiast w opisanej sytuacji obowiązek zwrotu ciąży na konsumencie i w związku z tym, to on będzie odpowiedzialny za należyte odesłanie towaru. Pamiętajmy jednak, że w tym wypadku znajdują zastosowanie różne domniemania prawne – przykładowo powierzenie przesyłki profesjonalnemu przewoźnikowi znacznie ogranicza odpowiedzialność konsumenta. Dlatego w takim wypadku warto odbierając towaru od kuriera dokładnie go zbadać i w razie potrzeby zażądać od kuriera spisania protokołu.
Czy nowa ustawa o prawach konsumenta dopuszcza możliwość ograniczenia prawa odstąpienia od umowy zawartej przez internet w przypadku tzw. towaru na zamówienie?
Prokonsumencki.pl Nowa ustawa o prawach konsumenta przewiduje 13 wyjątków od tego prawa, czyli sytuacji w których konsument nie będzie mógł skorzystać z prawa odstąpienia od umowy. Wyjątki te są wskazane w art. 38 ustawy.
W opisanej sytuacji może mieć zastosowanie wyjątek dotyczący umów sprzedaży, których przedmiotem świadczenia jest rzecz nieprefabrykowana, wyprodukowana według specyfikacji konsumenta lub służąca zaspokojeniu jego zindywidualizowanych potrzeb. Istotne jest tutaj aby taka rzecz – tak jak mowa w przepisie – była nieprefabrykowana, wyprodukowana według konkretnej specyfikacji konsumenta lub służyła zaspokojeniu jego zindywidualizowanych potrzeb.
W skrócie mowa tutaj o rzeczach, których dalsza odsprzedaż będzie w zasadzie niemożliwa albo bardzo utrudniona z uwagi na ich wykonanie według specyfikacji klienta w sposób odróżniający się od rzeczy normalnie wykonywanych w toku procesu produkcyjnego albo dopasowanych do indywidualnych potrzeb konsumenta.
Proszę mieć jednak na uwadze, że wyjątki należy zawsze interpretować zwężająco i jeżeli produkt nie będzie spełniał powyższych przesłanek, to klientowi będzie przysługiwało prawo odstąpienia od umowy.
Ile czasu ma sprzedawca na zwrot pieniędzy za zwrócony towar, po uprzednim odstąpieniu od umowy przez konsumenta?
Prokonsumencki.pl Zwrot powinien nastąpić niezwłocznie, nie później niż terminie 14 dni od dnia odstąpienia od umowy. Co istotne, jeżeli przedsiębiorca nie zaproponował, że sam odbierze rzecz od konsumenta, to może wstrzymać się ze zwrotem płatności otrzymanych od konsumenta do chwili otrzymania rzeczy z powrotem lub dostarczenia przez konsumenta dowodu jej odesłania, w zależności od tego, które zdarzenie nastąpi wcześniej.
Czy ustawa przewiduje przypadek podania błędnego adresu mailowego przez konsumenta?
Prokonsumencki.pl Nowa ustawa tutaj nic nie zmienia. Konsument ma obowiązek podania danych zgodnych ze stanem faktycznym. Każdą taką sytuację należy rozpatrywać indywidualnie i w miarę możliwości należy skontaktować się z konsumentem w inny sposób.
Czy w przypadku niespełnienia obowiązku informacyjnego dotyczącego odstąpienia od umowy i uzyskania przez klienta dodatkowego czasu – 12 miesięcy – na zwrot towaru, sprzedawcę obowiązuje zwrot odsetek?
Prokonsumencki.pl Nowa ustawa o prawach konsumenta nie przejęła dotychczasowej regulacji dotyczącej konieczności zwrotu konsumentowi odstępującemu od umowy obok ceny towaru, kosztów przesyłki także odsetek ustawowych od dnia dokonania przedpłaty. Sprzedawca będzie obowiązany jednak zapłacić konsumentowi takie odsetki, jeżeli będzie w zwłoce ze zwrotem płatności konsumentowi. Przykładowo konsument odstąpi od umowy i zwróci towar, a sprzedawca mimo to nie zwróci mu płatności.
“Art. 33. Jeżeli konsument wybrał sposób dostarczenia rzeczy inny niż najtańszy zwykły sposób dostarczenia oferowany przez przedsiębiorcę, przedsiębiorca nie jest zobowiązany do zwrotu konsumentowi poniesionych przez niego dodatkowych kosztów.” Czy w wyżej wymienionym przepisie jest mowa o najtańszym sposobie dostawy dostępnym dla danego towaru czy najtańszym dostępnym w całym sklepie?
Prokonsumencki.pl Przepis należy stosować dla danego towaru. Gdyż tylko w takim wypadku mówimy mówić o zwykłym sposobie dostarczenia dla towaru, od którego zakupu odstępuje konsument.
Czy przepisy dotyczące zwrotu towaru, a dokładnie terminu 14-dniowego i kosztów dostawy dotyczą również dostawy za granicę?
Prokonsumencki.pl Tak, tutaj przepisy nie rozróżniają, czy dostawa ma miejsce na terenie kraju, czy do innego państwa. Proszę jednak pamiętać, aby był to zwykły sposób dostarczenia oferowany przez przedsiębiorcę.
Co tekst ustawy mówi na temat opakowania towaru zwracanego?
Prokonsumencki.pl Ustawa nie precyzuje szczególnych zapisów odnośnie opakowania produktu. Od razu należy dodać, że zwrot towaru w oryginalnym opakowaniu nie może być warunkiem skutecznego odstąpienia od umowy – taki zapis będzie mógł zostać uznany za postanowienie niedozwolone.
Czy w przypadku przekazania konsumentowi wyraźnej informacji, że towar jest sprowadzany na zamówienie klienta stosuje się wyjątki od prawa do odstąpienia od umowy?
Prokonsumencki.pl Taki zapis może być bezskuteczny. Istotne jest czy taki towar będzie się mieścił w ramach wyjątku o którym mowa w ustawie.
W takim przypadku może mieć zastosowanie wyjątek dotyczący umów sprzedaży, których przedmiotem świadczenia jest rzecz nieprefabrykowana, wyprodukowana według specyfikacji konsumenta lub służąca zaspokojeniu jego zindywidualizowanych potrzeb.
Czy w przypadku, gdy klient zamawia 10 produktów, a zwraca tylko jeden z nich również występuje obowiązek zwrotu kosztów przesyłki?
Prokonsumencki.pl Ustawa nie precyzuje takiej sytuacji. W takim wypadku najbezpieczniej jest zwrócić koszt przesyłki proporcjonalnie do wartości produktów.
Czy jeśli najtańszym sposobem dostawy jest paczkomat należy przyjąć kryterium odległości od miejsca zamieszkania konsumenta, żeby uznać go za dostępny?
Prokonsumencki.pl Tutaj niestety nie ma jednoznacznej odpowiedzi i nie będziemy nawet sugerować jaka to miałaby być odległość. Przepisy nie przewidziały takiej sytuacji i niestety ryzyko określenia tej odległości spocznie na sprzedawcy. Oczywiście należy się tutaj kierować regułami zdrowego rozsądku i bacznie obserwować ewentualnie decyzje Prezesa UOKiK w tym zakresie.
ZAWARCIE UMOWY SPRZEDAŻY PRZEZ TELEFON
W jaki sposób można przedstawić wycenę lub potwierdzić zamówienie produktu w przypadku , gdy klient zechce złożyć zamówienie telefonicznie, a nie korzysta z poczty e-mail? Czy przesłanie takich informacji za pomocą SMS-a jest spełnieniem obowiązku informacyjnego czy należałoby przesłać informację w inny sposób?
Prokonsumencki.pl Naszym zdaniem oraz zdaniem Komisji Europejskiej SMS jest trwałym nośnikiem, co pozwala przyjąć że może być on wykorzystany do zawarcia umowy przez telefon.
Proszę jednak pamiętać, że w takim wypadku (SMS) przedsiębiorca ma obowiązek przekazać konsumentowi przed zawarciem umowy co najmniej informacje dotyczące głównych cech świadczenia przedsiębiorcy, oznaczenia przedsiębiorcy, łącznej ceny lub wynagrodzenia, prawa odstąpienia od umowy. Pozostałe informacje można podać odsyłając w wiadomości np. do strony sklepu internetowego.
Jakie będą skutki przyjęcia zamówienia przez telefon bez utrwalenia potwierdzenia zamówienia na trwałym nośniku?
Prokonsumencki.pl Brak potwierdzenia konsumentowi treści proponowanej umowy na trwałym nośniku oraz brak utrwalenia oświadczenia konsumenta, o którym mowa powyżej skutkuje bezskutecznością złożonego przez konsumenta oświadczenia woli. Oznacza to w skrócie, że umowa nie została skutecznie zawarta (mimo nawet, że konsument w trakcie rozmowy telefonicznej zgodził się na zawarcie umowy).
W takim wypadku spełnienie świadczenia przez przedsiębiorcę (np. wysłanie towaru) będzie uznawane za spełnienie świadczenia niezamówionego przez konsumenta, o którym mowa w art. 9 pkt 6 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym i nastąpi na ryzyko przedsiębiorcy i nie nakłada na konsumenta żadnych zobowiązań.
Działanie takie może stanowić wykroczenie zagrożone karą grzywny- zgodnie z art. 139b Kodeksu wykroczeń kto w zakresie działalności swojego przedsiębiorstwa zawierając umowę z konsumentem nie spełnia wymagań dotyczących udzielenia informacji lub wydania dokumentu, przewidzianych w przepisach ustawy z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta, podlega karze grzywny.
Dodatkowo żądanie w tym wypadku zapłaty bądź zwrotu lub przechowania produktów, które zostały dostarczone przez przedsiębiorcę, ale nie zostały zamówione przez konsumenta będzie stanowiło agresywną nieuczciwą praktykę rynkową. To z kolei rodzi kolejne sankcje dla sprzedawcy zarówno ze strony konsumenta, jak i Prezesa UOKiK.
REKLAMACJA TOWARU ZAKUPIONEGO PRZEZ INTERNET
Czy jest możliwa reklamacja produktu spersonalizowanego?
Prokonsumencki.pl Produkty spersonalizowane podlegają tym samym zasadom reklamacji, jak każdy inny produkt. Personalizacja produktu może mieć znaczenie natomiast w przypadku prawa odstąpienia od umowy. Nowa ustawa o prawach konsumenta przewiduje 13 wyjątków od tego prawa, czyli sytuacji w których konsument nie będzie mógł skorzystać z prawa odstąpienia od umowy. Wyjątki te są wskazane w art. 38 ustawy.
W tej sytuacji może mieć zastosowanie wyjątek dotyczący umów sprzedaży, których przedmiotem świadczenia jest rzecz nieprefabrykowana, wyprodukowana według specyfikacji konsumenta lub służąca zaspokojeniu jego zindywidualizowanych potrzeb.
Czy w przypadku gdy rozpatrywanie reklamacji będzie trwało dłużej niż 14 dni np. z powodu przesłania towaru do producenta w celu uzyskania opinii, można poinformować klienta, że reklamacja będzie trwała dłużej?
Prokonsumencki.pl Nie, tutaj należy w terminie 14 dni konkretnie ustosunkować się do reklamacji. Poinformowanie, że rozpatrywanie reklamacji będzie trwało dłużej nie jest wystarczające. W takiej sytuacji należy niestety odrzucić reklamację, a jeśli producent wyda decyzję pozytywną, zmienić dezycję o odrzuceniu reklamacji na zasadną.
OBOWIĄZKI INFORMACYJNE
“Art. 12. 1. Najpóźniej w chwili wyrażenia przez konsumenta woli związania się umową na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa przedsiębiorca ma obowiązek poinformować konsumenta w sposób jasny i zrozumiały o:
5) łącznej cenie lub wynagrodzeniu za świadczenie wraz z podatkami, a gdy charakter przedmiotu świadczenia nie pozwala, rozsądnie oceniając, na wcześniejsze obliczenie ich wysokości – sposobie, w jaki będą one obliczane, a także opłatach za transport, dostarczenie, usługi pocztowe oraz innych kosztach, a gdy nie można ustalić wysokości tych opłat – o obowiązku ich uiszczenia; w razie zawarcia umowy na czas nieoznaczony lub umowy obejmującej prenumeratę przedsiębiorca ma obowiązek podania łącznej ceny lub wynagrodzenia obejmującego wszystkie płat-ności za okres rozliczeniowy, a gdy umowa przewiduje stałą stawkę – także łącznych miesięcznych płatności;”
W nawiązaniu do powyższego zapisu: Czy podając rzeczywiste koszty dostawy towaru możemy podać cenę przesyłki kurierskiej wraz z kosztami pakowania i opakowania?
Prokonsumencki.pl Nowa ustawa wymaga aby poinformować konsumenta o łącznej cenie lub wynagrodzeniu za świadczenie wraz z podatkami, a gdy charakter przedmiotu świadczenia nie pozwala, rozsądnie oceniając, na wcześniejsze obliczenie ich wysokości – sposobie, w jaki będą one obliczane, a także opłatach za transport, dostarczenie, usługi pocztowe oraz innych kosztach, a gdy nie można ustalić wysokości tych opłat – o obowiązku ich uiszczenia .
Z powyższego wynika, że należy poinformować o łącznej cenie produktu oraz o dodatkowych opłatach związanych z dostarczeniem produktu. Tutaj ustawa wymienia przykładowe opłaty, jak np. opłata za transport, dostarczenie oraz usługi pocztowe.
Odpowiadając na pytanie – bezpieczniej dla sprzedawcy będzie wyszczególnić wszystkie składniki składające się na koszt przesyłki produktu do klienta. Takie też rozwiązanie sugerujemy. Co prawda można przyjąć , że to wszystko składa się na koszt przesyłki, aczkolwiek dopiero praktyka zweryfikowana np. przez działania Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pokaże, czy taki sposób będzie wystarczający. Niemniej na tym etapie, jeżeli istnieje taka możliwość, to należy te koszty wyszczególnić.
Jest to też o tyle istotne, że jeżeli przedsiębiorca nie spełnił obowiązków informacyjnych dotyczących opłat dodatkowych lub innych kosztów, to konsument nie ponosi tych opłat i kosztów.
Jak skutecznie poinformować o kosztach odesłania towaru zwracanego?
Warto to zrobić na kilka sposobów – np. w regulaminie sklepu internetowego, w osobnej zakładce na stronie sklepu oraz w mailu po złożeniu zamówienia.
Zawarcie umowy – wejście w życie dnia 25 grudnia 2014 r. ustawy o prawach konsumenta spowoduje istotne zmiany w zakresie umów zawieranych na odległość (tj. umów zawieranych bez jednoczesnej fizycznej obecności stron, z wyłącznym wykorzystaniem jednego lub większej liczby środków porozumiewania się na odległość). W zakresie wprowadzanych zmian, na szczególną uwagę zasługują regulacje odnoszące się do umów zawieranych za pośrednictwem telefonu. Wprowadzane zmiany mogą dotknąć chociażby przedsiębiorców umożliwiających w ramach prowadzonych sklepów internetowych składanie zamówień również przy wykorzystaniu środka komunikacji na odległość jakim jest telefon.
Natomiast dzisiaj postaramy się podać alternatywne rozwiązanie do przesłania umowy pisemnie lub mailowo. Zastanowimy się, czy SMS może być uznany za trwały nośnik. Z pewnością rozwiąże to część problemów sprzedawców, dla których telefon jest ważnym sposobem zawierania umów z konsumentami.
Umowa przez telefon od 25 grudnia 2014 roku
Zgodnie z nową regulacją, jeżeli przedsiębiorca proponuje konsumentowi zawarcie umowy przez telefon, ma obowiązek potwierdzić treść proponowanej umowy utrwaloną na papierze lub innym trwałym nośniku. Jednocześnie oświadczenie konsumenta o zawarciu umowy w takim przypadku jest skuteczne wówczas, gdy zostało utrwalone na papierze lub innym trwałym nośniku po otrzymaniu potwierdzenia treści proponowanej umowy od przedsiębiorcy (o skuteczności umowy zawieranej przez telefon będzie można mówić wyłącznie w przypadku utrwalenia oświadczenia konsumenta na trwałym nośniku).
Ustawodawca tym samym wyłączył, co do zasady, możliwość przez przedsiębiorcę zawarcie umowy z konsumentem przy wykorzystaniu tylko i wyłącznie środka komunikacji na odległość jakim jest telefon. Każdorazowo w takim przypadku konieczne jest potwierdzenie i utrwalenie na trwałym nośniku zaproponowanych przez przedsiębiorcę warunków umowy, a następnie utrwalenie oświadczenia konsumenta o ich akceptacji.
Z uwagi na nadchodzące zmiany powstaje pytanie, w jaki sposób zorganizować swoją działalność, aby w jak najmniejszym stopniu odczuć ewentualne „negatywne” skutki opisanych zmian? Ostatecznie, w sytuacji gdyby przyjąć, że każdą umowę zawieraną za pośrednictwem telefonu należy następnie potwierdzić na piśmie, to najpewniej przedsiębiorcy w ogóle rezygnowaliby z tego sposobu zawierania umów z konsumentami, a i konsumenci nie byliby za nadto zadowoleni z tego rodzaju „udziwnienia”. Rozwiązania wyżej przedstawionego problemu należy doszukiwać się w ustawowej definicji trwałego nośnika.
Trwały nośnik – co to takiego?
Zgodnie z art. 2 pkt 4 ustawy o prawach konsumenta, przez trwały nośnik należy rozumieć materiał lub narzędzie umożliwiające konsumentowi lub przedsiębiorcy przechowywanie informacji kierowanych osobiście do niego, w sposób umożliwiający dostęp do informacji w przyszłości przez czas odpowiedni do celów, jakim te informacje służą, i które pozwalają na odtworzenie przechowywanych informacji w niezmienionej postaci. Tradycyjnie za trwały nośnik uznać zatem należy papier. Wykorzystanie formy pisemnej wszędzie tam, gdzie ustawodawca wymaga utrwalenia jakiejś czynności na trwałym nośniku, będzie stanowiło realizację obowiązku ustawowego.
W dobie Internetu tradycyjną formę pisemną uznać jednak należy za niewystarczającą. Jej zachowanie w każdej sytuacji może być szczególnie uciążliwe, a dla właściciela sklepu internetowego wręcz niemożliwe. W konsekwencji w nowej ustawie zawarto stosunkowo szeroką definicję trwałego nośnika. Może nim być każdego rodzaju materiał lub urządzenie. Ważne by ten materiał lub urządzenie umożliwiały przechowywanie informacji w taki sposób, aby osoba do której informacja jest kierowana miała do niej dostęp w przyszłości (przez odpowiedni czas) i mogła ją w niezmienionej postaci odtworzyć.
W samej dyrektywie (motyw 23 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/83/UE z dnia 25 października 2011 r.) stanowiącej podstawę do wprowadzenia nowych regulacji do prawa krajowego, ustawodawca europejski wskazał, że pojęcie trwałego nośnika winno obejmować w szczególności papier, pamięć USB, płyty CD-ROM, DVD, karty pamięci lub dyski twarde komputerów, a także pocztę elektroniczną. W kontekście umów zawieranych przy wykorzystaniu telefonu na szczególną uwagę zasługuje możliwość wsparcia się narzędziem jakim jest poczta elektroniczna. Zarówno potwierdzenie warunków umowy, jak i oświadczenie konsumenta może być właśnie utrwalone w stosownym mailu przesłanym do kontrahenta.
SMS jako trwały nośnik – potwierdza Komisja Europejska oraz UOKiK
A co w sytuacji, gdy konsument składający zamówienie przez telefon nie ma dostępu do Internetu? W takim przypadku najrozsądniejszym i zarazem najprostszym rozwiązaniem z punktu widzenia zarówno przedsiębiorcy, jak i konsumenta jest skorzystanie z obecnie powszechnie dostępnej usługi SMS.
SMS może zostać uznany za trwały nośnik dzięki stosunkowo ogólnej konstrukcji definicji zawartej art. 2 pkt 4 ustawy o prawach konsumenta. Wskazać bowiem należy, że przesłanie wiadomości przy wykorzystaniu usługi SMS pozwala użytkownikowi urządzenia końcowego (np. telefonu) na zapisanie oraz każdorazowe odtworzenie w niezmienionej postaci przesyłanych w ten sposób informacji. Co najważniejsze, to do osoby, do której wiadomość SMS jest kierowana, należy decyzja co do ewentualnego usunięcia wiadomości z urządzenia końcowego (odbiorca jest dysponentem otrzymanej wiadomości SMS).
Co istotne, stanowisko potwierdzające możliwość wykorzystania wiadomości SMS jako trwałego nośnika wyraziła ostatnio zarówno Komisja Europejska w „Wytycznych dotyczących dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/83/UE z dnia 25 października 2011 r.” (s. 41), jak UOKiK w opublikowanych niedawno poradnikach związanych z wejściem w życie ustawy o prawach (w Vademecum Konsumenta na s. 7 oraz Przepisach konsumenckich dla przedsiębiorców na s. 7).
Co powinna zawierać wiadomość SMS
W kontekście uznania wiadomości SMS zapisanej na urządzeniu końcowym za trwały nośnik na szczególną uwagę zasługuje art. 19 ustawy o prawach konsumenta. Zgodnie z jego treścią, jeżeli właściwości techniczne użytego środka porozumiewania się na odległość ograniczają rozmiar możliwych do przekazania informacji (w tym przypadku ustawodawca zdaje się mieć na uwadze np. wiadomości przesyłane przy wykorzystaniu usługi SMS) lub czas na ich przedstawienie, przedsiębiorca ma obowiązek przekazać konsumentowi przed zawarciem umowy co najmniej informacje dotyczące:
głównych cech świadczenia przedsiębiorcy,
oznaczenia przedsiębiorcy,
łącznej ceny lub wynagrodzenia,
prawa odstąpienia od umowy,
czasu trwania umowy, a jeżeli umowa została zawarta na czas nieoznaczony – sposobu i przesłanek jej wypowiedzenia.
Wskazana regulacja jest o tyle istotna, że niezwykle ułatwia realizację rozbudowanych obowiązków informacyjnych, do których spełnienia zobowiązany jest przedsiębiorca zawierający z konsumentem umowę na odległość.
Powyższe nie oznacza jednak, że przedsiębiorca zawierający z konsumentem umowę przy wykorzystaniu telefonu, korzystający przy tym z wiadomości SMS jako trwałego nośnika, nie musi spełnić pozostałych obowiązków informacyjnych określonych nową ustawą (w szczególności pozostałych obowiązków informacyjnych wskazanych w art. 12 ustawy). Jednakowoż dla ich realizacji wystarczy np. odesłanie znajdujące się w treści wiadomości do strony internetowej z regulaminem sklepu.
Podsumowanie
Jak widać poza przesłaniem zawarcie umowy w formie tradycyjnej oraz za pomocą maila, sprzedawca ma jeszcze możliwość skorzystania z wiadomości SMS. Zdajemy sobie sprawę, że i tak znajdą się klienci, dla których zarówno skorzystanie z wiadomości email, jak i SMS będzie utrudnione lub niemożliwe, aczkolwiek dzięki zastosowaniu proponowanych rozwiązań krąg ten z pewnością ulegnie zmniejszeniu.
Zgodnie z art. 17 ust. 3 nowej ustawy o prawach konsumenta, jeżeli do złożenia zamówienia używa się przycisku lub podobnej funkcji, to muszą być one oznaczone w łatwo czytelny sposób słowami „zamówienie z obowiązkiem zapłaty” lub innym równoważnym jednoznacznym sformułowaniem. Brak spełnienia tego obowiązku oznacza, że umowa nie zostaje zawarta.
Świadomy konsument, słabsza sprzedaż
Wymóg ten dotyczy w zasadzie wszystkich sklepów internetowych oraz serwisów, w których dostępne są płatne funkcjonalności. Wprowadzenie tego wymogu ma na celu zapewnienie, że konsument w momencie składania zamówienia wyraźnie przyjął do wiadomości, że zamówienie pociąga za sobą obowiązek zapłaty. Idea oczywiście słuszna i z pewnością ochroni konsumentów przed nieświadomą decyzją, aczkolwiek zdaniem wielu specjalistów ds. sprzedaży oznaczenie „zamówienie z obowiązkiem zapłaty” może również odstraszyć potencjalnych kupujących od złożenia zamówienia. Stwierdzenie faktycznie brzmi dość obco w polskiej kulturze prawnej i zanim się upowszechni może spowodować czasowy spadek zamówień. Dlatego też w dzisiejszym wpisie poszukamy alternatywnych rozwiązań do sugerowanego w ustawie.
„Zamówienie z obowiązkiem zapłaty”, „Potwierdź zakup”, „Zapłać teraz” i inne alternatywne rozwiązania
Ustawa o prawach konsumenta dopuszcza możliwość stosowania innego oznaczenia przycisku potwierdzania zamówienia pod warunkiem, że takie oznaczenie będzie równoważne „zamówieniu z obowiązkiem zapłaty” oraz jednoznacznie będzie wskazywało na zawarcie umowy oraz obowiązek zapłaty na rzecz przedsiębiorcy z tym związany.
wizualizacja przycisku „zamówienie z obowiązkiem zapłaty”
Z naszej strony sugerujemy w pierwszej kolejności oprzeć się na wytycznych wydanych przez Komisję Europejską – w tym wypadku autorytet Komisji powinien być pomocny przedsiębiorcom, którzy się do nich zastosują.
Wytyczne zostały wydane przez Dyrekcję Generalną ds. Sprawiedliwości i mają na celu ułatwienie skutecznego stosowania dyrektywy 2011/83/UE w sprawie praw konsumentów, na podstawie której została wydana nasza ustawa o prawach konsumenta. KE zastrzega jednak, że dokument ten nie ma mocy prawnej i zawiera jedynie wskazówki. Wiążąca wykładnia prawa unijnego pozostaje wyłącznie w gestii Trybunału Sprawiedliwości (TSUE).
Komisja w zakresie „zamówienia z obowiązkiem zapłaty” wskazuje, że oznaczenie to może przybierać różne formy, o ile w jasny sposób komunikuje ono obowiązek zapłaty i wymienia przykładowo:
komunikat wymagany na mocy tego przepisu jest przekazany na przykład w sytuacji wykorzystania zwrotów takich jak „kup teraz”, „zapłać teraz” lub „potwierdź zakup”;
z kolei prawdopodobieństwo spełnienia wskazanego wymogu przez zwroty takie jak „zarejestruj”, „potwierdź” lub „zamów teraz”, a także niepotrzebnie długie wyrażenia, które mogą doprowadzić do faktycznego ukrycia komunikatu o obowiązku zapłaty, jest mniejsze.
Podsumowują KE dopuszcza co najmniej trzy alternatywy do „zamówienia z obowiązkiem zapłaty”:
„kup teraz”
„zapłać teraz”
„potwierdź zakup„
Naszym zdaniem najodpowiedniejszym określeniem będzie tutaj „potwierdź zakup”, które dobrze komunikuje zarówno obowiązek zapłaty (słowo” zakup”), jak i odbiera potwierdzenie tego faktu od klienta (słowo: „potwierdź”). Dodatkowo określenie to jest jasne i zrozumiałe oraz pasuje do każdego sposobu płatności w sklepie internetowym wybranego przez klienta. Określenia „kup teraz” oraz „zapłać teraz” pasują do sytuacji, gdy klient od razu po złożeniu zamówienia przechodzi do płatności, natomiast w przypadku płatności za pobraniem ten moment ulega wydłużeniu w czasie.
wizualizacja przycisku „potwierdź zakup”
Komisja Europejska wskazuje również drugą grupę rozwiązań („zarejestruj”, „potwierdź” lub „zamów teraz”), aczkolwiek w tym wypadku sama zaznacza, że mogą być one niewystarczające do spełnienia wymogu wynikającego z dyrektywy. Dlatego też odradzamy ich stosowanie.
Innym rozwiązaniem może być również dodanie do sugerowanego przez ustawę określenia „zamówienie z obowiązkiem zapłaty” dodatkowego słowa „potwierdzam”, w tym wypadku pole brzmiałoby „potwierdzam zamówienie z obowiązkiem zapłaty„. Stwierdzenie takie wydaje się być również bardziej jasne i zrozumiałe niż sugerowane przez ustawę.
Podsumowanie
Nowa ustawa wchodzi w życie 25 grudnia 2014 r. i ostatecznie praktyka pokaże, które alternatywne rozwiązania będą stosowane i które nie będą kwestionowane np. przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Z naszej strony sugerujemy w pierwszej kolejności oprzeć się na wytycznych wydanych przez Komisję Europejską – w tym wypadku autorytet Komisji powinien być pomocny przedsiębiorcom, którzy się do nich zastosują. Ostatecznie zadaniem KE jest między innymi strzeżenie wykonywania prawa wspólnotowego przez Państwa Członkowskie.
Reasumując alternatywą do „zamówienia z obowiązkiem zapłaty” może być:
„potwierdź zakup” – sklepy internetowe (zarówno z przedpłatą, jak i płatnością za pobraniem)
„zapłać teraz” – serwisy internetowe oraz sklepy internetowe z przedpłatą
Masz problemy z dostosowaniem swojego regulaminu? Mamy dla Ciebie prezent!
Jest wiele aspektów prawnych niewidocznych na pierwszy rzut oka. Regulacje często się zmieniają i trzeba je śledzić na bieżąco – w końcu UOKiK często nakłada kary na przedsiębiorców. Nie rzadko skomplikowane sytuacje wymagają konsultacji z profesjonalnym prawnikiem. Jako portal Prokonsumencki.pl mamy tego świadomość, dlatego przygotowaliśmy specjalną 10% zniżkę na regulamin z monitoringiem dla twojego sklepu internetowego. Wystarczy, że w formularzu bezpłatnej wyceny zostanie wpisany kod zniżkowy “REG10”, a zniżka naliczy się automatycznie. Z promocji można oczywiście skorzystać później – wystarczy, że w odpowiednim miejscu zostanie podany powyższy kod.
Tworzymy zespół doświadczonych prawników specjalizujących się w kwestiach prawnych związanych z prowadzeniem sklepu internetowego.
Pomagamy sprzedawcom sprawdzając i pisząc dla nich bezpieczny regulamin sklepu internetowego. Przeprowadzamy audyty stron sklepu pod kątem obowiązków informacyjnych oraz zapewniamy wsparcie przy reklamacjach i zwrotach.