Darmowa dostawa powyżej kwoty X i częściowy zwrot

Darmowa dostawa powyżej kwoty X i częściowy zwrot

Pytanie zadane w tytule tego wpisu zadaliśmy Centrum Kontaktowemu Europe Direct działającym przy departamencie komunikacji Komisji Europejskiej. Następnie zostało ono przesłane do odpowiedniej jednostki Komisji Europejskiej w celach konsultacyjnych i otrzymaliśmy odpowiedź, z którą chcemy się podzielić z naszymi Sprzedawcami. Darmowa dostawa i następnie częściowy zwrot jest to problem, który spędza sen z powiek niejednemu sprzedawcy internetowemu. Darmowa dostawa zwiększa sprzedaż, ale jednocześnie pozwala na nadużywanie tego prawa przez konsumentów, którzy nierzadko świadomie kupują więcej niż faktycznie chcą, tylko po to aby była możliwa darmowa dostawa. Następnie dokonują częściowego zwrotu towaru.

Zapraszamy do dalszej lektury – mamy dobrą wiadomość dla sprzedawców internetowych. 

Oczywiście pamiętajmy, że Informacje dostarczone przez EUROPE DIRECT nie posiadają żadnej mocy prawnej. Co więcej – wiemy, że inne organy mające na celu ochronę praw konsumenta – np. UOKiK nie muszą podzielać tego poglądu. Warto jednak odnotować to stanowisko, bo jako jedno z nielicznych jest korzystne dla sprzedawców internetowych.

 

Zapytanie Prokonsumencki.pl do Centrum Kontaktowego Europe Direct

 

Sprzedawcy internetowi bardzo często oferują darmową dostawę powyżej określonej kwoty zamówienia. W praktyce wielu naszych klientów spotyka się z sytuacją, kiedy konsument po skorzystaniu z tej możliwości odstępuje od umowy co do części zamówienia. Jego pozostałe zamówienie często jest wówczas niższe niż kwota uprawniająca do darmowej wysyłki. Sprzedawcy obawiają się, że w ten sposób ryzykują ponoszenie znacznych dodatkowych kosztów, ponieważ część klientów może zamawiać więcej produktów, właśnie po to, aby uzyskać darmową dostawę. Nie chcą jednak rezygnować z darmowej dostawy dla większych zamówień, ponieważ jest to popularna i oczekiwana przez klientów praktyka rynkowa. Rozwiązaniem problemu byłoby obciążanie klientów rezygnujących z części zamówienia kosztami przesyłki, jakie musieliby ponieść dla pozostałej części zamówienia. Na przykład: konsument kupuje 4 pary butów po 100 zł. Darmowa wysyłka obowiązuje u sprzedawcy dla zamówień powyżej 200 zł. Konsument zwraca 3 pary butów w ustawowym terminie. Koszt wysyłki dla pozostałej części zamówienia – jednej pary butów w cenie 100 zł – wynosi u sprzedawcy standardowo 20 zł. Sprzedawca obciąża więc konsumenta opłatą za przesyłkę i potrąca tę opłatę ze zwracaną konsumentowi kwotą 300 zł, w konsekwencji zwracając 280 zł.

Pojawia się jednak wątpliwość czy taka praktyka jest zgodna z prawami konsumentów. O wyrażenie opinii zwróciliśmy się do Komisji Europejskiej – organu odpowiedzialnego za unijne przepisy konsumenckie, na których oparta jest między innymi polska ustawa o prawach konsumenta.

Poniżej dokładna treść naszego zapytania: 

Sprzedawca internetowy, prowadząc sklep internetowy, w ramach prowadzonej przez niego akcji promocyjnej oferuje darmową wysyłkę produktów do kupującego, w sytuacji, w której łączna cena produktów przekracza określoną kwotę, na przykład 200 zł. W przypadku, w którym łączna kwota zakupów nie przekracza kwoty 200 zł koszt przesyłki produktów do klienta ponosi kupujący. Warunkiem skorzystania z darmowej wysyłki jest zatem zakup produktów za kwotę minimum 200 zł. Następnie konsument odstępuję częściowo od powyższej umowy korzystając z ustawowego prawa do odstąpienia od umowy bez podania przyczyny, o którym mowa w art. 27 i n. ustawy o prawach konsumenta.

Z naszych obserwacji wynika, że powyższa praktyka konsumentów częściowego odstąpienia od umowy staje się bardzo powszechna, co z kolei rodzi znaczne koszty po stronie przedsiębiorców. Ostatecznie może to prowadzić do wyeliminowania tego typu promocji z rynku ze stratą dla wszystkich kupujących.

Na gruncie powyższego, po stronie sprzedawców internetowych pojawia się pytanie, czy mają oni prawo domagać się od klienta zapłaty za koszty przesyłki ostatecznie kupionych i pozostawionych produktów w wysokości kosztów, jakie kupujący poniósłby, gdyby od samego początku zakupił tylko te produkty?

 

Odpowiedź Komisji Europejskiej korzystna dla sprzedawców internetowych

 

Poniżej zamieszczamy odpowiedź, którą otrzymaliśmy na zadane przez pytanie dot. darmowa dostawa i częściowego zwrotu:

Dyrektywa 2011/83/EU w sprawie praw konsumentów (dyrektywa konsumencka) reguluje określone aspekty umów zawieranych na odległość. Jednakże, dyrektywa konsumencka nie reguluje kosztów dostawy jako takich, w związku z czym sprzedawcy mogą swobodnie ustalać takie koszty obciążające konsumentów, o ile konsumenci są prawidłowo o tych kosztach informowani. Zgodnie z art. 6(1) (e) dyrektywy konsumenckiej, sprzedawca musi poinformować konsumenta o całkowitej cenie towarów lub usług oraz, między innymi, o wszelkich dodatkowych kosztach załadunku, dostawy i opłatach pocztowych. Podobny obowiązek informacyjny istnieje na etapie reklamy, zgodnie z dyrektywą 2005/29/WE o nieuczciwych praktykach rynkowych.

W konsekwencji, zakładając że konsumenci są w pełni i właściwie poinformowani, unijne reguły konsumenckie co do zasady nie zabraniają sprzedawcom oferowania konsumentom darmowej dostawy w sytuacji, w której łączna cena zakupionych produktów przekracza określoną kwotę, z założeniem, że konsument zostanie obciążany kosztami dostawy, jeżeli w wyniku częściowego odstąpienia od umowy, cena ostatecznie zapłacona będzie niższa od kwoty wymaganej do uzyskania darmowej dostawy.

Zakładając, że sprzedawca zapewni konsumentom jasną i kompleksową informację o takiej praktyce handlowej przed zawarciem umowy, byłaby ona objęta ogólną zasadą swobody umów. Niezależnie od tego, ważne jest, aby praktyki handlowe sprzedawcy nie zniechęcały konsumentów od wykonywania ich prawa odstąpienia od umowy wynikającego z dyrektywy konsumenckiej, czyniąc je trudnym lub nawet niemożliwym. Praktyki handlowe nie mogą również wywierać na konsumenta bezprawnego nacisku, w rozumieniu dyrektywy o nieuczciwych praktykach rynkowych. Jednakże, Komisja nie ma żadnej władzy wykonawczej w odniesieniu do podmiotów gospodarczych, które mogłyby naruszyć unijne prawo konsumenckie. Dlatego też zajmowanie się tymi kwestiami jest przede wszystkim obowiązkiem właściwych organów Państw Członkowskich. To do nich należy ocena, na podstawie określonych okoliczności, czy dana praktyka rynkowa narusza wyżej wspomnianą dyrektywę.

W praktyce wymóg pełnego i właściwego poinformowania konsumenta o warunkach utraty darmowej dostawy będzie wymagał utworzenia i właściwego udostępnienia konsumentowi regulaminu darmowej dostawy

 

Podsumowanie 

 

Komisja Europejska jasno wskazuje, że opisana na wstępie praktyka handlowa jest zgodna z prawem unijnym. Opinia ta, mimo że niewiążąca dla sądów i UOKiK, stanowi ważny argument w ewentualnych sporach z konsumentami, decydującymi się na kwestowanie takiego rozwiązania. Warto zwrócić uwagę, że Komisja nie tylko potwierdza legalność opisanej praktyki, ale także formułuje pewne warunki, pod którymi jest to możliwe. Sprzedawca musi przed zawarciem umowy w jasny i wyczerpujący sposób poinformować konsumenta, że może obciążyć go kosztami przesyłki. W tym wypadku zalecany byłby regulamin darmowa dostawa a dodatkowo taka informacja może znaleźć się np. na etapie wyboru sposobu dostawy (tutaj dobrze byłoby wyraźnie wyliczyć jaki będzie koszt w razie niespełnienia warunku darmowej dostawy). Informacja o naliczeniu kosztów przesyłki oraz o potrąceniu dla danego zamówienia musi zostać wysłana do klienta co najmniej w wiadomości mailowej. Podsumowując, stanowisko Komisji Europejskiej jest więc bardzo korzystne dla sprzedawców. Pamiętajmy jednak o właściwym informowaniu konsumentów o stosowanych praktykach handlowych.

 

Oferta darmowej dostawy? Nie możesz potrącać jej kosztów w razie zwrotu towaru

Oferta darmowej dostawy? Nie możesz potrącać jej kosztów w razie zwrotu towaru

Darmowa dostawa w sklepie internetowym jest jedną z częstszych promocji stosowanych przez sprzedawców internetowych. Wynika to z faktu, że taka promocja skutecznie zachęca klientów do dokonywania zakupów. Problem powstaje, gdy taki klient chce dokonać zwrotu zakupionego towaru lub części towarów w przypadku zakupu kilku różnych.

Jak sprzedawcy próbują się bronić

Sprzedawcy w takim wypadku próbują się bronić poprzez dodawanie do swoich regulaminów różnych zapisów umożliwiających im potrącanie ze zwracanej kwoty za towar faktycznych kosztów darmowej dostawy, które ponieśli. Jednym z takich przykładów jest poniższy zapis:

„W przypadku, gdy zwracany towar został wysłany na nasz koszt (przesyłka gratis lub inna promocja), kwota podlegająca zwrotowi zostanie pomniejszona o koszty wysyłki

Powyższy zapis został uznany przez Sąd za klauzulę niedozwoloną i został wpisany do rejestru klauzul niedozwolonych pod numerem 6220. Nie zalecamy tego typu rozwiązań, gdyż jest to prosta droga do postawienia zarzutu stosowania klauzuli niedozwolonej. Należy także pamiętać, że takie stosowanie takich zapisów może być uznane przez UOKiK za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów, co z kolei jest zagrożone karą finansową do 10 % przychodów za poprzedni rok rozliczeniowy.

Co mówią przepisy

Zgodnie z ustawą Konsument, który zawarł umowę na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa, może w terminie 14 dni odstąpić od niej bez podawania przyczyny i bez ponoszenia kosztów, z wyjątkiem kosztów wyraźnie wskazanych w tej ustawie.

W większości przypadków konsument będzie mógł ponieść poniższe koszty:

  • koszty skorzystania z droższego sposobu dostawy – Jeżeli konsument wybrał sposób dostarczenia rzeczy inny niż najtańszy zwykły sposób dostarczenia oferowany przez przedsiębiorcę, przedsiębiorca nie jest zobowiązany do zwrotu konsumentowi poniesionych przez niego dodatkowych kosztów.
  • koszty zwrotu towaru do sprzedawcy – Konsument ponosi tylko bezpośrednie koszty zwrotu rzeczy, chyba że przedsiębiorca zgodził się je ponieść lub nie poinformował konsumenta o konieczności poniesienia tych kosztów.

W przypadku sprzedaży usługi można dodatkowo konsumenta obarczyć kosztami korzystania z usługi za czas do odstąpienia od umowy, aczkolwiek większości sklepów internetowych ten wyjątek nie będzie dotyczył z uwagi na sprzedaż standardowych towarów.

Na marginesie należy wspomnieć także o odpowiedzialności konsumenta za zmniejszenie wartości rzeczy będące wynikiem korzystania z niej w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania rzeczy – nie jest to jednak typowy koszty, a odpowiedzialność za szkodę. Dlatego też nie zaliczamy tego wprost do kosztów odstąpienia od umowy.

Poza powyższymi przypadkami nie można konsumenta obarczać dodatkowymi kosztami w przypadku odstąpienia od umowy. 

Jakie koszty są zwracane w przypadku darmowej dostawy

Przełóżmy powyższą sytuację na przepisy, a dokładnie na ustawę o prawach konsumenta regulującą kwestie kosztów odstąpienia od umowy przez konsumenta.

W przypadku konsumenta, który skorzystał z darmowej dostawy możliwe będzie obarczenie go jedynie kosztami zwrotu towaru do sprzedawcy – zazwyczaj konsument ponosi ten koszt wysyłając przesyłkę na poczcie, czy też zamawiając kuriera. Nie ma w tym wypadku możliwość obarczenia konsumenta kosztami skorzystania z droższego sposobu dostawy, gdyż de facto skorzystał on z darmowej dostawy.

Dlatego też wskazane na wstępie postanowienie zostało uznane za klauzulę niedozwoloną – nie można klienta obciążyć kosztami dostawy w pierwszą stronę i to niezależnie od tego, czy te koszty poniósł (z zastrzeżeniem jednak kosztów skorzystania z droższego sposobu dostawy), czy też nie (jak to ma miejsce w przypadku darmowej dostawy).

Co w przypadku częściowego zwrotu

Na koniec zastanówmy się nad przypadkiem częściowego zwrotu towaru. Przykładowo klient kupuje 5 takich samych towarów każdy w takiej samej cenie aby przekroczyć kwotę uprawniającą do otrzymania darmowej dostawy, a następnie zwraca 4 z nich.

O ile przy zakupie 5 towarów dla sprzedawcy darmowa dostawa była jeszcze opłacalna, to przy zakupie jednego już nie. Konsument kupując tylko ten jeden towar musiałby zapłacić standardowe koszty dostawy.

Czy w tym wypadku sprzedawca może mimo wszystko naliczyć konsumentowi koszty dostawy? 

O przypadku, w którym klient ponosi koszty dostawy (nie korzysta z darmowej dostawy) pisaliśmy tutaj: Trudne pytania o zwroty i reklamacje w sklepie internetowym – częściowy zwrot, koszty reklamacji, produkty higieniczne.

Dopuściliśmy w takim wypadku interpretację, że jeżeli koszty dostawy tylko tego jednego produktu, który klient sobie zostawił, byłyby takie same jak przy zamówieniu kilku, to sprzedawca jest uprawniony do niezwracania kosztów dostawy. Inaczej mówiąc – klient zamawiając tylko jeden produkt i tak poniósłby taki koszt. Niestety z uwagi na skąpe orzecznictwo i decyzje UOKiK w tego typu sprawach nie możemy jednoznacznie zapewnić, że tego typu rozwiązanie jest w pełni bezpieczne.

Co natomiast w przypadku darmowej dostawy? Tutaj niestety klient nie jest zazwyczaj informowany jaki byłby koszt dostawy, gdyby nie skorzystał z darmowej dostawy. Dlatego w tym wypadku trudno byłoby obronić zapis uprawniający w takim wypadku do „anulowania” przez sprzedawcę darmowej dostawy i obciążenia klienta ustalonymi przez niego kosztami dostawy, które musiałby ponieść kupując tylko ten jeden produkt, który sobie zostawił.

Jednakże naszym zdaniem warto się zastanowić nad takim skonstruowaniem promocji darmowej dostawy, aby mimo wszystko sprzedawca mógł się obronić przed tego typu sytuacjami. Ostatecznie w razie częściowego odstąpienia od umowy warunek promocji przestaje być spełniony. W takim wypadki konieczny z pewnością będzie regulamin promocji z rzetelnym opisaniem jej zasad, sam udział w niej powinien być dobrowolny (konsument powinien mieć wybór skorzystania z niej w trakcie składania zamówienia), a dodatkowo system sklepu powinien informować o dokładnych kosztach dostawy na wypadek częściowego odstąpienia od umowy.

Są to warunki minimalne, które pozwolą zmniejszyć ryzyko uznania tego typu zapisów za niedozwolone. Musimy jednak zaznaczyć, że jest to jedynie nasza interpretacja. Do tej pory nie mamy jednoznacznego stanowiska w tej sprawie ani ze strony Sądów, ani Prezesa UOKiK. Dlatego też zalecamy ostrożność i oszacowanie ryzyka związanego z takim, czy innym rozwiązaniem.

Podsumowanie

Jak widać darmowa dostawa nie zawsze jest darmowa i ktoś musi ponieść jej koszty. Jeżeli dodamy do tego możliwość odstąpienia od umowy przez konsumenta – także częściowego, to mamy gotowy problem ponoszenia ciężaru powstałych kosztów. Do jednoznacznego zajęcia stanowiska w tej sprawie konieczne będzie jeszcze poczekanie na pierwsze decyzje UOKiK dotyczące nowej ustawy o prawach konsumenta.



Newsletter prawny dla Sprzedawców

Dowiesz się pierwszy o ważnych zmianach w prawie i otrzymasz specjalne zaproszenia na nasze webinary z prawnikiem!

SUKCES - zapisałeś się!

Napisz maila
*
*
*
Zamów rozmowę tel.
*
*