Zaznacz stronę

W dzisiejszym artykule przybliżymy wyrok Sądu Okręgowego w Rzeszowie odnośnie słów kluczowych stosowanych w kampanii Google Ads oraz wykorzystywania autorskich opisów produktów. Pewien przedsiębiorca, prowadzący sprzedaż za pośrednictwem Internetu zauważył, iż po wpisaniu  do wyszukiwarki Google nazwy jego sklepu internetowego w pierwszej kolejności pojawia się adres strony internetowej konkurencyjnej firmy. Dodatkowo spostrzegł on, iż firma ta skopiowała opisy oferowanych przez siebie produktów, posługując się autorskimi opisami przygotowanymi przez niego i zamieszczonymi w jego sklepie.

Przedsiębiorca wniósł więc pozew przeciwko spółce prowadzącej sklep internetowy, w którym to zarzucił pozwanej spółce dopuszczanie się czynów nieuczciwej konkurencji oraz naruszenie praw autorskich. Sprzedawca domagał się zobowiązania konkurenta do zaniechania wyżej wymienionych praktyk oraz wystosowania publicznych przeprosin i wpłacenia 5.000zł na wskazaną przez niego fundację. W uzasadnieniu pozwu wskazał on, iż :

  • wykorzystywanie nazwy jego sklepu internetowego celem dotarcia do jego potencjalnych klientów poprzez wykorzystywanie w tym celu narzędzia Google Ads jest czynem nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy ( na podstawie art. 16. 1 pkt 1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji)
  • kopiowanie stworzonych przez niego opisów produktów jest naruszeniem prawa autorskiego (na podstawie artykułu 79.1 w zw. z art. 17 Ustawy o prawie autorskim)
  • wykorzystywanie nazwy jego sklepu internetowego narusza prawo do firmy (na podstawie art. 5 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji i art. 43 10 kodeksu cywilnego).

 

Jak próbował bronić się sklep internetowy

 

W odpowiedzi na pozew spółka wniosła o oddalenie powództwa w całości. Odnosząc się do zarzutu wykorzystywania nazwy powoda wskazała, iż zaobserwowane działanie następują przy użyciu wyszukiwarki internetowej Google, a sama spółka nie ma wpływu na sposób jej działania, przez co nie może ponosić za nie odpowiedzialności. Wskazała również, iż kampanie marketingową sklepu prowadzi na zlecenie agencja marketingowa, a nie sama pozwana spółka. Sklep zaprzeczył także, by naruszył prawo do firmy powoda, a także by kopiował treści zamieszczone na stronie internetowej powoda przy dokonywaniu opisu prezentowanych na swojej stronie towarów. Podkreślił, iż opisy te są zgodne z opisem sformułowanym przez producenta danego produktu i zostały przetłumaczone przez internetowy translator.

 

Stanowisko sądu w tej sprawie – przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność za bezprawne korzystanie z Google Ads oraz za kopiowanie opisów produktów

 

Na wstępie należy wskazać, że w trakcie postępowania powód nie udowodnił, iż spółka wykorzystała nazwę jego sklepu jako słowo kluczowe w kampanii Google Ads.  Sąd ustalił, iż reklama prowadzona była w oparciu o słowa kluczowe ustawione w systemie tzw. przybliżonym. Oznacza to, że reklamy są automatycznie wyświetlane w odpowiedzi na trafne odmiany słów kluczowych, nawet, gdy nie znajdują się one na liście słów kluczowych reklamodawcy. Dzięki takiemu zabiegowi, sklep przyciągał do swej witryny większą liczbę użytkowników, bowiem wówczas reklama była wyświetlana w przypadku wszelkich możliwych przybliżonych zapytań. Nie budzi wątpliwości, że taki sposób emisji reklam jest bardzo korzystny dla reklamodawcy, a osoba korzystająca z systemu Google Ads zdaje sobie sprawę ze sposobu funkcjonowania tej opcji oprogramowania, ponieważ akceptuje jej regulamin.

Sąd nie podzielił więc argumentacji pozwanej spółki odnośnie nie ponoszenia przez nią odpowiedzialności za działanie algorytmów wyszukiwarki Google. Google Ads to system reklamowy pozwalający na wyświetlanie linków sponsorowanych w wynikach wyszukiwania wyszukiwarki Google. Sposób formułowania reklam za jego pomocą  jest procesem w którym uczestniczy i który sam tworzy reklamodawca. Zatem Google Ads jest jedynie narzędziem do stworzenia reklamy, a nie decyduje o jej treści czy zakresie, reklamodawca czyni to przy pomocy swojego konta użytkownika. Prawidłowo zatem w niniejszym procesie powód wskazał jako stronę pozwaną spółkę prowadząca sklep internetowy.

Okoliczność, że kampanii nie prowadzi sklep, a agencja zewnętrzna na jego zlecenie nie jest podstawą do wyłączenia odpowiedzialności samego sklepu, bowiem za działania firmy reklamowej odpowiada zlecający taką reklamę tej firmie. Nie ma zatem znaczenia kto konkretnie dopuścił się zachowania stanowiącego nieuczciwą reklamę, bowiem za reklamę odpowiada przedsiębiorca jako właściciel konta w Google Ads. W trakcie samego procesu powód nie udowodnił, aby działanie sklepu było zamierzone, jednak czyn nieuczciwej konkurencji nie wymaga winy sprawcy.

Ponadto, Sąd stwierdził, że w sprawie tej nie ma również znaczenia iż nazwa sklepu internetowego prowadzonego przez powoda nie była zarejestrowana jako znak towarowy. Uznał, iż już samo posługiwanie się taką nazwą jest czynem nieuczciwej konkurencji w zakresie reklam, ponieważ reklama ta była sprzeczna z dobrymi obyczajami.

Stworzona przez pozwaną reklama zagrażała interesowi powoda jak i interesowi klienta, bowiem klient, który znając nazwę sklepu powoda, wpisywał tą nazwę do wyszukiwarki, otrzymywał w pierwszej kolejności reklamę pozwanego konkurenta, co stwarzało realne ryzyko przechwycenia przez pozwaną klienteli powoda. Pozwana spółka naruszyła zatem zasady uczciwości obrotu, bowiem mimo uzyskania wiedzy od powoda o tej sytuacji i wezwaniu jej do zaniechania naruszeń nie uczyniła nic, by temu zapobiec, w tym przypadku powinna była zgłosić słowo wykluczające w postaci nazwy sklepu powoda.

Okoliczności sprawy dały także podstawę do stwierdzenia naruszenia przez pozwaną prawa do utworu powoda, za który należało uznać opisy produktów prezentowane na stronie powoda. Powód nabywał towary od producenta chińskiego, które zawierały jedynie skrótowe informacje, zaś opisy tych towarów na stronie internetowej sklepu zostały stworzone przez niego i jego partnerkę po przetestowaniu danego produktu w gabinecie kosmetycznym. W oparciu o zgromadzony materiał dowodowy Sąd stwierdził, że opisy produktów są utworem w rozumieniu prawa autorskiego, ponieważ były rezultatem działalności o charakterze kreacyjnym i odznaczały się pewną oryginalnością oraz miały swój indywidualny charakter. Wykorzystanie utworu bez zgody autora stanowiło więc naruszenie jego praw majątkowych. Sprzedawca mógł więc dochodzić naprawienia wyrządzonej takim działaniem szkody.

 

Jakie konsekwencje spotkały nieuczciwego konkurenta

 

Ostatecznie Sąd wydał wyrok, w którym nałożył szereg sankcji na nieuczciwego konkurenta – orzeczenie Sądu:

  1. zobowiązuje pozwaną do zaniechania czynów nieuczciwej konkurencji, polegających na konstruowaniu swoich reklam w wyszukiwarce internetowej G., w taki sposób, że po wpisaniu w tej wyszukiwarce frazy „ l.” pojawia się odnośnik reklamowy do strony internetowej pozwanej, dostępnej pod adresem (…)
  2. zobowiązuje pozwaną do zaniechania działań polegających na opisywaniu swoich produktów, oferowanych w sklepie internetowym pod adresem (…) w identyczny sposób, w jaki opisuje te same produkty powód w swoim sklepie internetowym (…)
  3. nakazuje pozwanej opublikowanie na jej koszt w terminie 2 miesięcy od daty uprawomocnienia się niniejszego wyroku w dwumiesięczniku naukowym (…) oświadczenia o treści: Spółka (…) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. przeprasza Pana K. K. (2), prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą (…) oraz prowadzącego sklep internetowy pod adresem (…) za to, że wykorzystując w swojej reklamie internetowej nazwę sklepu internetowego K. K. (1) dopuściła się czynów nieuczciwej konkurencji. Z tego powodu Spółka (…) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością wyraża szczere ubolewanie.”
  4. nakazuje pozwanej opublikowanie na jej koszt w terminie 2 miesięcy od daty uprawomocnienia się niniejszego wyroku w dwumiesięczniku naukowym (…) oświadczenia o treści: Spółka (…) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. przeprasza Pana K. K. (2), prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą (…) oraz prowadzącego sklep internetowy pod adresem (…) za to, że dokonując opisów oferowanych do sprzedaży towarów posłużyła się autorskimi opisami tych samych produktów przygotowanymi wcześniej przez Pana K. K. (1) i wykorzystała w tym celu nakład jego pracy. Z tego powodu Spółka (…) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością wyraża szczere ubolewanie.”
  5. zasądza od pozwanej kwotę 5.000zł (pięć tysięcy złotych) na rzecz Fundacji im. Profesora K. B. z siedzibą w K., ul. (…), (…)-(…) K., nr KRS (…)
  6. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 6.630,20zł (sześć tysięcy sześćset trzydzieści złotych, dwadzieścia groszy) tytułem kosztów procesu

Jak widzimy Sąd zasądził cały wachlarz konsekwencji w stosunku nie nieczciwego przedsiębiorcy. Jedyne czego tutaj brakuje, to odszkodowania dla sklepu, którego nazwa i opisy zostały naruszone. Niestety w praktyce bardzo trudno wykazać konkretną szkodę jaką mogły te działania spowodować – stąd najpewniej powód w ogóle takie żądania nie sformułował, a w jego miejsce domagał się zapłaty kwoty 5.000zł (pięć tysięcy złotych) na rzecz Fundacji im. Profesora K. B. W tym ostatnim wypadku wysokość kwoty nie jest uzależniona od szkody, a od bardziej uznaniowych przesłanek, jak na przykład rozmiar i częstotliwość naruszeń, krąg adresatów czynu, sposób działania sprawcy, rodzaj interesów, których dotyczyło naruszenie. W tym wypadku w ocenie sądu wysokość zasądzonej kwoty jest adekwatna do stopnia zawinienia i wystarczająca by spełniła rolę dolegliwości, której poniesienie zapobiegnie popełnianiu tego rodzaju czynów w przyszłości.

 

Podsumowanie

 

Zgodnie z wyrokiem Sądu wykorzystywanie nazwy stosowanej przez konkurencje w reklamie internetowej niezależnie od winy prowadzącego kampanie może być uznane za czyn nieuczciwej konkurencji.  Jeżeli więc prowadzisz kampanie reklamową za pośrednictwem usługi Google Ads powinieneś sprawdzić jakie strony pojawiają się po wpisaniu do wyszukiwarki Google wybranych przez ciebie słów kluczowych.

Artykuł został przygotowany na podstawie wyroku Sądu Okręgowego w Rzeszowie z dnia 26 kwietnia 2019 w sprawie o sygnaturze VI GC 297/18.

 

5.00 avg. rating (97% score) - 1 vote

Czy prowadzisz sklep internetowy?

 

Czy sprzedajesz produkty online lub na Allegro?

Zapisz się na newsletter prawny!

 

Otrzymasz bezpłatnie poradniki, porady prawne

i będziesz na bieżąco ze zmianami w prawie.

Dziękujemy :)

 

Sprawdź teraz swoją skrzynkę email

(również folder - spam)

 

 

Wysłaliśmy Tobie 3 bonusy:

1) voucher na bezpłatną 10 minutową konsultację prawną

2) kupon 100 zł na nasze usługi prawnika

2) profesjonalne wzory pism dla sprzedawcy

Szukasz pomocy

przy zwrocie lub reklamacji?

 

Kliknij i dołącz do naszej grupy wsparcia na Facebooku!

Przeczytaj poprzedni wpis:
klauzule niedozwolone regulamin sklepu
Czy klauzule niedozwolone mogą być tylko w regulaminie sklepu internetowego? Uważaj na to, co masz w zakładkach informacyjnych swojego sklepu

W tym wpisie omówimy przypadek sprzedawcy internetowego, któremu Prezes UOKiK wymierzył karę w wysokości 3,5 tysięcy złotych za stosowanie klauzul...

Zamknij