utworzone przez Doradca Sprzedawcy | lis 18, 2016 | Obowiązki Informacyjne Sprzedawcy, Regulamin Sklepu Internetowego |
10 stycznia 2017 wejdzie w życie ustawa o pozasądowym rozwiązywaniu sporów konsumenckich. Ustawa określa między innymi obowiązki przedsiębiorców związane z umożliwieniem swoim klientom korzystania z pozasądowych sposobów rozwiązywania sporów. Oznacza to w szczególności, że także konsumenci dokonujący zakupów w polskich sklepach internetowych będą mogli skorzystać z unijnej elektronicznej platformy rozwiązywania sporów. Dla przypomnienia platforma jest dostępna pod adresem: ec.europa.eu/consumers/odr
W tym wpisie omówimy najważniejsze kwestie wynikające z ustawy z punktu widzenia przedsiębiorców, a szczególnie sprzedawców internetowych.
Co określa ustawa o pozasądowym rozwiązywaniu sporów konsumenckich
Ustawa określa 5 głównych obszarów związanych z pozasądowym rozwiązywaniem sporów:
- obowiązki podmiotów uprawnionych do prowadzenia postępowania w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich;
- zasady prowadzenia rejestru podmiotów uprawnionych do prowadzenia postępowania w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich, zwanego dalej „Rejestrem”;
- obowiązki przedsiębiorców;
- zasady prowadzenia postępowania w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich;
- zadania Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, zwanego dalej „Prezesem Urzędu” w zakresie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich.
Kogo dotyczy nowe przepisy
Ustawa dotyczy jedynie rozwiązywania sporów konsumenckich, to jest takich w których z jednej strony jest sprzedawca-przedsiębiorca, a z drugiej kupujący-konsument. Przepisami ustawy nie są zatem objęte spory pomiędzy przedsiębiorcami (B2B) oraz samymi konsumentami (C2C).
Przepisy ustawy stosuje się do rozwiązywania sporów konsumenckich między konsumentem mającym miejsce zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub innego niż Rzeczpospolita Polska państwa członkowskiego Unii Europejskiej a przedsiębiorcą mającym siedzibę na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
Kiedy nie stosujemy przepisów ustawy
Nie w każdym wypadku nowa ustawa znajdzie zastosowanie. Zgodnie z jej postanowieniami ustawy nie stosuje się do:
- postępowań, w których spory są rozstrzygane przez osoby zatrudnione lub wynagradzane wyłącznie przez przedsiębiorcę, z którym spór jest toczony;
- postępowań reklamacyjnych, rozpatrywania skarg konsumentów przez przedsiębiorcę, a także bezpośrednich negocjacji między konsumentem a przedsiębiorcą;
- działań podejmowanych przez sąd w celu rozstrzygnięcia sporu w toku postępowania sądowego;
- pozasądowego rozwiązywania sporów między przedsiębiorcami;
- sporów:
- dotyczących usług niemających charakteru gospodarczego, świadczonych w interesie ogólnym,
- wynikających z umów, o których mowa w art. 3 ust. 1 pkt 7 ustawy z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta (Dz. U. poz. 827, z 2015 r. poz. 1854 oraz z 2016 r. poz. 615 i …),
- wynikających z umów, których przedmiotem są usługi edukacyjne lub usługi w zakresie kształcenia ustawicznego świadczone przez publiczne szkoły lub placówki oraz publiczne szkoły wyższe.
Na czym ma polegać postępowanie w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich
Pozasądowe rozwiązywanie sporów konsumenckich ma polegać na:
- umożliwieniu zbliżenia stanowisk stron w celu rozwiązania sporu przez jego strony;
- przedstawieniu stronom propozycji rozwiązania sporu;
- rozstrzygnięciu sporu i narzuceniu stronom jego rozwiązania.
Kto będzie mógł prowadzić w Polsce postępowanie w sprawie pozasądowego rozwiązania sporu
Zgodnie z ustawą postępowanie w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich można prowadzić po uzyskaniu wpisu do Rejestru prowadzonego przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Podmiot wpisany do Rejestru prowadzi postępowanie w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich w oparciu o obowiązujące w danym podmiocie uprawnionym procedury tego postępowania, zwane regulaminem.
Obowiązki przedsiębiorców związane z ustawą o pozasądowym rozwiązywaniem sporów
Obowiązki przedsiębiorcy wynikające z ustawy dotyczą obowiązku udzielania informacji oraz obowiązku zachowania właściwych procedur dotyczących postępowania reklamacyjnego.
W pierwszym przypadku przedsiębiorca, który zobowiązał się albo jest obowiązany na podstawie odrębnych przepisów do korzystania z pozasądowego rozwiązywania sporów z konsumentami, informuje konsumentów o podmiocie uprawnionym, który jest właściwy dla tego przedsiębiorcy.
Informacja, o której mowa powyżej, obejmująca co najmniej adres strony internetowej podmiotu uprawnionego, jest udostępniana w sposób zrozumiały i łatwo dostępny dla konsumenta, w tym:
- na stronie internetowej przedsiębiorcy, jeżeli przedsiębiorca taką prowadzi;
- we wzorcach umów zawieranych z konsumentami, o ile przedsiębiorca takie stosuje.
Drugi obowiązek dotyczy postępowania reklamacyjnego. W przypadku gdy w następstwie złożonej przez konsumenta reklamacji spór nie został rozwiązany, przedsiębiorca przekazuje konsumentowi na papierze lub innym trwałym nośniku oświadczenie o:
- zamiarze wystąpienia z wnioskiem o wszczęcie postępowania w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich albo zgodzie na udział w takim postępowaniu albo
- odmowie wzięcia udziału w postępowaniu w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich.
W przypadku, o którym mowa w pkt 1, przedsiębiorca wraz z oświadczeniem przekazuje informację o podmiocie uprawnionym właściwym dla danego przedsiębiorcy.
A zatem odrzucając reklamację przedsiębiorca będzie obowiązany do zajęcia stanowiska w sprawie skorzystania z pozasądowego rozwiązywania zaistniałego sporu. Co jeżeli jednak przedsiębiorca nie dopełni tego obowiązku?
Zgodnie z ustawą jeżeli przedsiębiorca nie złożył żadnego oświadczenia, uznaje się, że wyraża zgodę na udział w postępowaniu w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich.
Powstaje od razu pytanie, czy w tym momencie to konsument może wybrać podmiot uprawnionych oraz czy ta zgoda obejmuje wszystkie podmioty uprawnione, czy też strony sporu nadal muszą wspólnie go wybrać i zgodzić się na jego regulamin? Odpowiedź na to pytanie z pewnością poznamy już w trakcie obowiązywania ustawy. Jest to o tyle istotne, że korzystanie z usług danego podmiotu może wiązać się z koniecznością poniesienia opłat.
Jak wygląda postępowanie w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich
Wszczęcie postępowania w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich następuje na wniosek konsumenta. Jeżeli przewiduje to regulamin, wszczęcie tego postępowania następuje również na wniosek przedsiębiorcy.
Szczegóły samego postanowienia poza ustawą określa już regulamin danego podmiotu uprawnionego, do którego został skierowany wniosek.
Wszczęcie postępowania w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich przerywa bieg przedawnienia roszczenia będącego przedmiotem sporu. Przedawnienie nie biegnie na nowo, dopóki postępowanie to nie zostanie zakończone.
Postępowanie w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich prowadzi się w postaci papierowej lub elektronicznej. Regulamin może w wyjątkowych przypadkach przewidywać wymóg osobistej obecności stron lub ich przedstawicieli.
Strona na każdym etapie postępowania w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich ma prawo korzystać z pomocy osób trzecich, w tym osób świadczących profesjonalną pomoc prawną.
Co do zasady wynik postępowania w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich podmiot uprawniony przedstawia stronom w terminie 90 dni od dnia doręczenia wniosku o wszczęcie postępowania w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich spełniającego wymagania wynikające z ustawy.
Postępowanie w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich jest dla konsumentów nieodpłatne. Regulamin może przewidywać pobieranie od konsumentów opłat, jeżeli ich łączna wysokość nie utrudnia znacząco konsumentowi dostępu do pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich. Nie wyłącza to jednak możliwości obciążenia konsumenta kosztami czynności podjętych na jego wniosek w toku postępowania w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich.
Rozwiązanie sporu konsumenckiego przez rozstrzygnięcie sporu i narzucenie stronom jego rozwiązania jest możliwe tylko w przypadku, gdy strony zostały poinformowane o wiążącym charakterze rozstrzygnięcia będącego wynikiem postępowania w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich i konsekwencjach niezastosowania się do takiego rozstrzygnięcia oraz wyraziły zgodę na poddanie się takiemu rozstrzygnięciu.
Ustawa o pozasądowym rozwiązywaniu sporów konsumenckich – domyślny termin 30 dni na odpowiedź na reklamację konsumenta
Przy okazji wprowadzenia ustawy o pozasądowym rozwiązywaniu sporów wprowadzono także nowy art. 7a do ustawy o prawach konsumenta:
Art. 7a. 1. Jeżeli przepisy odrębne nie stanowią inaczej, przedsiębiorca jest obowiązany udzielić odpowiedzi na reklamację konsumenta w terminie 30 dni od dnia jej otrzymania.
2. Jeżeli przedsiębiorca nie udzielił odpowiedzi na reklamację w terminie, o którym mowa w ust. 1, uważa się, że uznał reklamację.
3. Odpowiedź na reklamację przedsiębiorca przekazuje konsumentowi na papierze lub innym trwałym nośniku.
Zasadę tę stosować się będzie zawsze tam, gdzie nie określono innego terminu – przykładowo w przypadku reklamacji składanej na podstawie rękojmi wskazano termin 14 dniowy.
Zmiana jest drobna, ale w praktyce może być bardzo istotna, dlatego warto o niej pamiętać – szczególnie o zachowaniu formy odpowiedzi na reklamację. Informacja telefoniczna nie będzie tutaj wystarczająca.
Przydatne informacji od UOKIK
W związku ze zmianami UOKiK przygotował dla przedsiębiorców przydatne informacje, które ułatwią Sprzedawcy dostosowanie się do nowych przepisów. Poniżej zamieszczamy 10 punktowe podsumowanie UOKiK oraz dodatkowo do pobrania ulotkę i krótki poradnik wydany przez UOKiK:
Nowe obowiązki przedsiębiorców od 10 stycznia 2017 r.:
- Przedsiębiorco, jeśli zgadzasz się na pozasądowe rozwiązywanie sporów lub zobowiązuje cię do tego prawo (jak np. w przypadku banków, SKOKów lub ubezpieczycieli), poinformuj o tym na swojej stronie internetowej i w ogólnych warunkach umów, które zawierasz z konsumentami. Podaj nazwę podmiotu, do którego może się zwrócić klient, by rozwiązać z tobą spór. Wskaż co najmniej adres jego strony internetowej.
- Jeżeli odrzuciłeś reklamację, zawsze musisz poinformować klienta o tym, czy zgadzasz się na rozwiązanie sporu pozasądowo lub czy nie wyrażasz zgody.
- Informacje te przekaż na papierze lub innym trwałym nośniku (np. pamięci USB lub płycie CD/DVD), odpowiadając na reklamację.
- Wskaż konsumentowi, który podmiot jest do tego właściwy.
- Podmioty, które będą mogły rozwiązać spór znajdziesz na stronie urzędu. Prezes UOKiK będzie prowadził ich rejestr.
- Brak informacji oznacza automatycznie, że zgadzasz się na rozwiązanie sporu poza sądem.
- Prowadzisz sklep internetowy? Masz takie same obowiązki. Ponadto, powinieneś podawać (już teraz, bo od 9 stycznia 2016 r.) na swojej stronie internetowej link do platformy, za pośrednictwem której konsument może przystąpić do rozwiązania spor online. Masz taki obowiązek, nawet wtedy, gdy nie zgadzasz się na pozasądowe rozwiązanie konfliktu.
- Pamiętaj, że pozasądowe rozwiązywanie sporów jest dla większości przedsiębiorców dobrowolne. Muszą się na nie zgodzić obie strony sporu.
- Postępowanie wszczynane jest na wniosek konsumenta, chyba że regulamin danego podmiotu pozwala na to, aby sprawę zgłosił przedsiębiorca.
- Polubowne sposoby rozwiązania sporu są tańsze i dużo szybsze niż postępowanie sądowe. Sprawa zostanie rozwiązana w ciągu 90 dni od momentu zebrania wszystkich informacji.
Źródło: https://uokik.gov.pl/
Poniżej może pobrać:
Podsumowanie
Idą zmiany i dodatkowe obowiązki dla przedsiębiorców. Świadomy swoich praw przedsiębiorca nie ucierpi na wprowadzeniu nowych przepisów. Problem mogą mieć przedsiębiorcy, którzy nie dostosują swoich praktyk do wymogów stawianych nową ustawą, dlatego też zachęcamy do lektury przepisów, a w razie potrzeby pomocy zachęcamy do kontaktu.w sprawie ustawa o pozasądowym rozwiązywaniu sporów konsumenckich.
utworzone przez Doradca Sprzedawcy | kwi 18, 2016 | Ustawa o prawach konsumenta, Zwrot towaru |
Po ponad roku obowiązywania nowej ustawy o prawach konsumenta mamy w końcu pierwsze orzeczenia wydane na jej podstawie. Zaczynamy od razu od bardzo wrażliwej dla sprzedawców i konsumentów kwestii, a mianowicie wyjątku od prawa odstąpienia od umowy dotyczącego produktów na indywidualne zamówienie.
Orzeczenie, które wydał Sąd w tej konkretnej sprawie jest korzystne dla sprzedawców internetowych i pozwala w przypadku produktów o dużej ilość kombinacji na odmowę uznania zwrotu towaru. Pamiętajmy jednak, że każdą sprawę należy traktować indywidualnie, a wydane orzeczenie może być jedynie wskazówką – nie stanowi samo podstawy prawnej.
Zapraszamy do lektury, a sprzedawców także do indywidualnego kontaktu z naszymi prawnikami celem oceny możliwości zastosowania tego wyjątku w ich sytuacji – kontakt@prokonsumencki.pl
Na wstępie zapraszamy również do obejrzenia poniższego nagrania video, w którym nasz prawnik omawia aspekty produktów nieprefabrykowanych i zwrotów takich produktów:
O jakim wyjątku od prawa odstąpienia od umowy mowa
Cała sprawa dotyczy poniższego wyjątku od prawa odstąpienia od umowy – zgodnie z art. 38 pkt 3 ustawy o prawach konsumenta:
Prawo odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość nie przysługuje konsumentowi w odniesieniu do umów:
[…]
w której przedmiotem świadczenia jest rzecz nieprefabrykowana, wyprodukowana według specyfikacji konsumenta lub służąca zaspokojeniu jego zindywidualizowanych potrzeb;
Często określa się ten wyjątek jako wyjątek dotyczący produktów kupowanych na indywidualne zamówienie.
Zakup jednego produktu spośród jego wielu dostępnych kombinacji = rzecz nieprefabrykowana?
W tej konkretnej sprawie konsument dokonał zakupu grzejnika spośród 78 dostępnych rozmiarów, z których każdy ma możliwość 3 kombinacji połączeń oraz 37 wersji kolorystycznych. Ilość możliwych kombinacji jest więc zatem bardzo duża. Co istotne jednak konsument dokonał wyboru spośród wariantów udostępnianych przez sklep – nie był to wybór wykraczający poza standardową ofertę dostępną w sklepie. Dotychczas panowało przekonanie, że zastosowanie wyjątku w takim wypadku nie jest możliwe – właśnie z uwagi na dostępność danego produktu w standardowej ofercie sklepu.
Po zakupie konsument postanowił odstąpić od umowy. Sprzedawca nie zgodził się jednak na zwrot i powołał się na jeden z wyjątków od odstąpienia od umowy wskazany w ustawie. Sprawa trafiła ostatecznie do Sądu, który rozstrzygnął sprawę na korzyść sprzedawcy – stwierdził, że w tym konkretnym wypadku wyjątek będzie miał zastosowanie. Należy zaznaczyć, że orzeczenie nie jest jeszcze prawomocne, ale i tak warto o nim wiedzieć, bo pokazuje możliwe rozstrzygnięcie w podobnych sprawach.
Dlaczego konsument nie mógł skutecznie odstąpić od umowy? Argumenty Sądu
Cały spór między stronami toczył się o to, czy zakupiony przez konsumenta grzejnik podlega pod wskazany wyżej wyjątek, czy też nie. Poniżej wskażemy najważniejsze argumenty Sądu zawarte w uzasadnieniu, które przeważyły o jego decyzji w tej sprawie:
- Wykładnia tego przepisu (art. 38 pkt 3 ustawy o prawach konsumenta) wskazuje przy tym, że okoliczności wymienione w jego treści nie muszą zajść łącznie, a wyłączenie uprawnienia konsumenta przewidzianego w art. 27 ustawy następuje już w przypadku wystąpienia jednej z nich, o czym przesądza użycie przez ustawodawcę spójnika „lub”.
- powód zamawiając u pozwanej grzejnik dokonywał wyboru nie tylko określonego typu/marki grzejnika (grzejnik (…)), ale także jego wymiarów spośród 78 dostępnych, kombinacji podłączeń spośród 3 dostępnych, a także koloru spośród 37 wersji. Wybrany przez powoda grzejnik nie miał zatem charakteru „powszechnego”, był bowiem jedną z (…) dostępnych kombinacji. Truizmem jest zatem stwierdzenie, że omawiany typ produktu nie ma charakteru magazynowego, albowiem w świetle zasad doświadczenia życiowego wręcz niewyobrażalna jest sytuacja, w której sklep/producent przechowywałby taką ilość kombinacji danego typu grzejnika. Już zatem prima facie zasadną jest konstatacja, że wybrany przez powoda towar był po pierwsze nieprefabrykowany, po drugie został wyprodukowany według wybranej przez powoda specyfikacji.
- Nie może się przy tym ostać argumentacja powoda, że dokonywał wyboru ograniczonego, ponieważ pozwana oferowała zamkniętą listę dostępnych kombinacji grzejnika, nadto wyborowi nie podlegały takie cechy jak materiał, z których grzejnik został wykonany oraz wzornictwo. Niewątpliwie bowiem to powód miał istotny, a wręcz jedyny wpływ na postać zakupionego towaru i to w zakresie jego relewantnych cech, takich jak wielkość, sposób podłączenia, kolor, przy czym za naturalną musi zostać uznana konkluzja, że wobec mnogości wyboru, wybrany towar miał postać mocno zindywidualizowaną i ściśle dostosowaną do preferencji klienta, był wyprodukowany według specyfikacji kupującego.
- Pozwana sprzedała powodowi grzejnik w jednej z (…) jego możliwych kombinacji, co prowadzi do wniosku, że szansa na powtórzenie takiej właśnie kombinacji przez innego klienta jawi się jako bardzo nikła. W ocenie Sądu nie może się więc ostać argumentacja powoda, iż zakupiony przez niego grzejnik nadaje się do ponownej sprzedaży, choć bowiem hipotetycznie rzecz ujmując sytuacja taka jest oczywiście możliwa, to w świetle zasad doświadczenia życiowego należy ją uznać za mało realną. Przedmiotowy grzejnik musiałby bowiem wręcz idealnie pasować do innego pomieszczenia, nie tylko wielkością, ale i sposobem jego podłączenia, a nadto odpowiadać innemu klientowi pod kątem kolorystycznym, co biorąc pod uwagę specyficzny i mało powszechny wśród grzejników kolor grafitowy, jest zdaniem Sądu mało prawdopodobne.
- W ocenie Sądu w świetle przedstawionych okoliczności powód musiał mieć świadomość „wyjątkowości” swojego grzejnika, a także, że jest on produkowany na jego konkretne zamówienie. O tej ostatniej okoliczności przesądza już choćby fakt, że powód został poinformowany, iż grzejnik otrzyma do dnia 12 marca 2015 roku, a więc w terminie prawie 3 tygodni od daty złożenia zamówienia, co wykluczało możliwość, aby grzejnik ten pochodził ze stanów magazynowych.
- Wreszcie podkreślić należy, że na stronie internetowej pozwanej, przy opisie produktu, wskazano, że grzejnik (…) to: „elastyczny dobór (…), personalizacja, indywidualny dobór modelu dokładnie do wnętrza, możliwość wykonania w kolorze z palety producenta – 15 % dopłaty, zamówienia na grzejniki realizowane są w 2-3 tygodnie, opcjonalnie dostępne jest podłączenie (…) lub (…) (dolne prawe lub dolne lewe), 1 lub 2 rzędy paneli”. Zupełnie niezasadny jest zatem zarzut pozwanego, że w regulaminie, który był zamieszczony przez pozwaną na stronie internetowej w czasie zawarcia umowy, znajdował się zapis wyłączający prawo odstąpienia od umowy w odniesieniu do rzeczy prefabrykowanych, przy czym sam regulamin odwoływał się do zapisów ustawy konsumenckiej, ale nie zawierał odniesienia w/w pojęcia do konkretnych produktów oferowanych przez pozwaną. Z samego opisu przedmiotowego grzejnika zamieszczonego na stronie wprost wynika bowiem, że jest to produkt personalizowany, zatem produkowany na indywidualne zamówienie klienta, według jego specyfikacji.
- Reasumując Sąd uznał, że zamówiony przez powoda grzejnik mieścił się w kategoriach towarów, o których mowa w art. 38 pkt 3 ustawy o prawach konsumenta. Sąd uznał ponadto, przyjmując, że podstawę tej oceny stanowi rozsądek w zakresie oczekiwania tej wiedzy od przeciętnego nabywcy, że powód winien mieć świadomość, iż zakupiony przez niego towar będzie produkowany na jego konkretne, indywidualne zamówienie, według wybranej przez niego specyfikacji, na co wprost zresztą wskazywał opis towaru na stronie internetowej.
- Tym samym powodowi nie przysługuje prawo odstąpienia od umowy zawartej na odległość, skoro przedmiotem świadczenia była rzecz nieprefabrykowana, wyprodukowana według specyfikacji konsumenta lub służąca zaspokojeniu jego zindywidualizowanych potrzeb (produkty wytwarzane na indywidualne zamówienie klienta). Zapis tej treści, odpowiadający treścią art. 38 pkt 3 ustawy konsumenckiej, znajdował się w regulaminie, a powód przyznał, że był świadomy jego istnienia. Irrelewantne znaczenie ma nadto podniesiony przez powoda zarzut, iż w regulaminie sklepu pozwanej brak było definicji rzeczy nieprefabrykowanej, wykładnia omawianych zapisów regulaminu jest bowiem oczywista, nie budząca wątpliwości co do tego, jaka kategoria towarów wyjęta jest spod prawa do odstąpienia od umowy, zwłaszcza, że pozwana do zapisów ustawowych (tj. z art. 38 pkt 3 ustawy) dodała zapisek, iż mowa jest o produktach wytwarzanych na indywidualne zamówienie klienta.
Powyższe uzasadnienie zostało sporządzone do orzeczenia Sądu Rejonowego dla Łodzi – Widzewa z 16 marca 2016 r. (sygnatura VIII C 3202/15).
O czym powinien pamiętać sprzedawca aby móc korzystać z wyjątku od prawa odstąpienia od umowy
Z argumentacji Sądu należy wyciągnąć kilka wskazówek dla sprzedawców internetowych:
- przede wszystkim dostępność produktu w standardowej ofercie nie wyklucza możliwości skorzystania z wyjątku od prawa odstąpienia od umowy – w konkretnym przypadku, tak jak w tej sytuacji – możliwe jest wykazanie, że dany produkt mieści się w zakresie zastosowania tego wyjątku;
- sprzedawca może w konkretnym przypadku na różne sposoby wykazywać, że wyjątek od prawa odstąpienia od umowy będzie miał w tym wypadku zastosowanie;
- sprzedawca może swoich racji skutecznie bronić w sądzie – jeżeli oczywiście będzie to obrona poparta skuteczną argumentacją;
- sprzedawca powinien zadbać o dobry opis produktu uczciwie i dokładnie informując o cechach danego produktu oraz o sposobie jego produkcji – jeżeli, tak jak w tym wypadku – może mieć on znaczenie z punktu widzenia prawa odstąpienia od umowy;
- należy zadbać o zamieszczenie w regulaminie informacji o prawie odstąpienia od umowy oraz wyjątkach od tego prawa;
Zachowanie powyższych wymogów zdecydowanie zwiększa szanse sprzedawcy na możliwość skorzystania z wyjątków od prawa odstąpienia od umowy.
Podsumowanie
Cieszy fakt, że powoli docierają do nas orzeczenia sądów dotyczące praktycznego stosowania nowej ustawy o prawach konsumenta. To konkretne orzeczenie, które omawiamy powyżej dotyczy bardzo wrażliwej kwestii stosowania wyjątku od prawa odstąpienia od umowy. Samo orzeczenie jest korzystne dla sprzedawców internetowych. Należy jednak wskazać, że orzeczenie Sądu zapadło w wyniku spełnienia przez sprzedawcę szeregu czynności – zarówno na stronie internetowej w opisie produktu, jak i w regulaminie. Nie należy tutaj pominąć także samej aktywności w trakcie procesu sądowego. To wszystko złożyło się na takie, a nie inne rozstrzygnięcie. Czy w innych przypadkach będzie podobnie? To zależy od bardzo wielu czynników, z pewnością będziemy się im przyglądać.
Sprzedawców zapraszamy do indywidualnego kontaktu z naszymi prawnikami celem oceny możliwości zastosowania tego wyjątku w ich sytuacji – kontakt@prokonsumencki.pl
utworzone przez Doradca Sprzedawcy | cze 15, 2015 | Regulamin Sklepu Internetowego, Reklamacja Towaru |
Reklamacja towaru – w niniejszym wpisie zajmiemy się bardzo ważną kwestią związaną z reklamacja towaru, która dotyczy zarówno konsumentów, jak i sprzedawców. Zastanowimy się na przykładzie orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, co właściwie musi udowodnić składający reklamacja towaru, a co sprzedawca i jaki ma na to wpływ domniemanie dotyczące chwili powstania samej wady .
Przypomnijmy, że obecnie to domniemanie obowiązuje w ciągu 1 roku od dnia wydania rzeczy kupującemu, a przed nową ustawą konsumencką (dla umów zawartych do 24 grudnia 2014 r.) obowiązywało ono przez okres 6 miesięcy. Roczny okres to zasadniczo połowa okresu odpowiedzialności sprzedawcy za wadę towaru, więc jak widać ma ono bardzo istotne znaczenie.
Tutaj bezpłatnie możesz pobrać wzór pisma – odpowiedzi sprzedawcy na złożoną reklamację.
Stan faktyczny, czyli czego dotyczyła sprawa
Sądy krajowe w sprawach szczególnie zawiłych mogą zadawać Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej tzw. pytania prejudycjalne. Dotyczą one m.in. wykładni traktatów czy ważności i wykładni aktów przyjętych przez instytucje, organy lub jednostki organizacyjne Unii Europejskiej (por. art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.
Nieczęsto zdarza się, że Trybunał bada przepisy konsumenckie, dlatego wnikliwie przeanalizujmy wyrok z dnia 4 czerwca 2015 r. dotyczący sprzedaży towarów konsumpcyjnych, statusu konsumenta oraz domniemania istnienia wady w momencie wydania towaru.
Niniejszy wyrok jest właśnie odpowiedzią na pytania prejudycjalne złożone przez Gerechtshof Arnhem‑Leeuwarden (Sąd Apelacyjny w Arnhem-Leeuwarden) w Holandii które wpłynęły do Trybunału we września 2013 roku. Pytania te dotyczą postępowania Froukje Faber przeciwko Autobedrijf Hazet Ochten BV.
Nie wdając się w szczegółową analizę stanu faktycznego trzeba wskazać, że sprawa ta dotyczyła wady zakupionego przez F. Faber od Hazet używanego samochodu w maju 2008 roku, który we wrześniu tego samego roku w czasie jazdy zapalił się i uległ całkowitemu zniszczeniu. F. Faber a uznała Hazet za odpowiedzialnego za szkodę wynikająca z pożaru, w którym jej samochód uległ zniszczeniu. Szkoda ta odpowiadająca cenie zakupu tego samochodu oraz wartości rożnych przedmiotów, które znajdowały się w nim została oszacowana przez F. Faber na kwotę 10 828,55 EUR. A w październiku 2010 roku wniosła ona powództwo do Rechtbank Arnhem (sądu w Arnhem). Hazet w swojej obronie wskazał, że F. Faber nie dopełniła obowiązku wynikającego z art. 7:23 ust. 1 Burgerlijk Wetboek (Kodeksu Cywilnego) i zgłosiła wadę za późno – 3 miesiące po zdarzeniu. Zgodnie z art. 7:23, F. Faber musiała zawiadomić sprzedawcę w przypadku sprzedaży konsumenckiej w stosownym terminie. A za stosowny termin ustawa uważa termin dwóch miesięcy. Na tej podstawie Sąd oddalił żądania powódki. Sąd też nie badał status powódki – stwierdził, że nie było konieczne badanie czy działa ona w charakterze konsumenta. W lipcu 2011 roku F. Faber wniosła odwołanie do Gerechtshof Arnhem-Leeuwarden, który jest autorem pytania prejudycjalnego.
Stan prawny, czyli jakie pytania prawne zostały zadane trybunałowi
Sąd ten w sumie zadał aż 7 szczegółowych pytań. Trybunał Sprawiedliwości UE uznał, że dotyczyły one 4 zagadnień:
- Obowiązku wskazania przez kupującego statusu konsumenta i możliwości badania tego przez Sąd krajowy Państwa Członkowskiego.
- Relacji między normami o charakterze bezwzględnie obowiązującymi wynikającymi z przepisów Państw Członkowskich UE a normami wypływającymi z dyrektywy 1999/44/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 25 maja 1999 r. w sprawie niektórych aspektów sprzedaży towarów konsumpcyjnych i związanych z tym gwarancji.
- Nałożenia na konsumenta w przepisach krajowych obowiązku podniesienia okoliczności faktycznych i udowodnienia, że dokonał on (w terminie) zawiadomienia sprzedawcy o podnoszonym braku zgodności dostarczonego towaru z umową.
- Dokonania wykładni wspomnianego już art. 5 ust. 3 dyrektywy 1999/44.
Stanowisko Trybunału
1) Sąd powinien zbadać status konsumenta
Odnosząc się do kwestii pierwszej Trybunał Sprawiedliwości uznał, że dyrektywę 1999/44 należy interpretować w ten sposób, że sąd krajowy rozstrzygający spór dotyczący umowy, która może być objęta zakresem stosowania tej dyrektywy, jeżeli dysponuje on niezbędnymi ku temu informacjami na temat stanu prawnego i faktycznego lub może nimi dysponować w drodze prostego wniosku o wyjaśnienia, jest zobowiązany ustalić, czy kupujący może być uznany za konsumenta w rozumieniu tejże dyrektyw, nawet jeśli ten ostatni nie powołał się wyraźnie na taki status. Ponadto obowiązek ten powstaje również, gdy strona korzysta z pomocy adwokata.
2) zawiadomienie o wadzie (ważne! – od 25 grudnia 2014 r. przepisy prawa w przypadku konsumentów nie przewidują już tego wymogu)
W kwestii z punktu 3 Trybunał uznał, że art. 5 ust. 2 dyrektywy 1999/44 interpretować należy w sposób, że nie sprzeciwia się on obowiązywaniu przepisu krajowego, przewidującego obowiązek konsumenta zawiadomienia sprzedawcy w odpowiednim terminie, pod warunkiem, że wyznaczony przez przepisy prawa Państwa Członkowskiego termin nie krótszy niż dwa miesiące od dnia, w którym stwierdził on taki brak zgodności. Ponadto wymagane zawiadomienie dotyczy wyłącznie istnienia takiego braku zgodności i nie podlega ono regułom dowodowym, które czyniłyby niemożliwym lub nadmiernie utrudnionym korzystanie przez konsumenta z przyznanych mu praw.
3) co oznacza domniemanie dotyczące chwili powstania wady, czyli co musi udowodnić konsument w okresie trwania domniemania
Najciekawszym fragmentem tego wyroku jest dokonana przez Trybunał wykładnia art. 5 ust. 3 dyrektywy 1999/44. Omawiany przepis brzmi: 3. O ile nie postanowiono inaczej [z zastrzeżeniem dowodu przeciwnego], przyjmuje się, że każdy brak zgodności, który uwidocznił się w ciągu sześciu miesięcy od daty dostawy istniał w chwili dostawy, chyba że takie założenie niezgodne jest z charakterem towarów lub charakterem braku zgodności.
Trybunał uznał, że przepis ten wprowadza odstępstwo od zasady, zgodnie z którą to konsument powinien obalić domniemanie zgodności sprzedanego towaru, ustanowione w art. 2 ust. 2 tej dyrektywy[1] oraz przedstawić dowód podnoszonego braku zgodności.
Trybunał Sprawiedliwości wyznaczył jednak fakty, które muszą zostać wykazać fakty, aby móc skorzystać z dobrodziejstwa domniemania o którym mowa w art. 5 ust. 3 dyrektywy. I tak
- w pierwszej kolejności konsument musi podnieść i wykazać, że sprzedany towar nie jest zgodny z odnośną umową, na przykład z tego powodu, że nie posiada cech uzgodnionych w umowie lub też nie nadaje się do użytku, jakiego można by normalnie spodziewać się w przypadku tego rodzaju towaru. Konsument ma obowiązek udowodnić jedynie występowanie braku zgodności. Nie jest on zobowiązany udowodnić przyczyny takiego braku zgodności ani wykazać, że za jego powstanie odpowiada sprzedawca.
- w drugiej kolejności konsument musi udowodnić, że dany brak zgodności ujawnił się, to znaczy stał się fizycznie widoczny w ciągu sześciu miesięcy od dnia dostawy towaru.
Jeżeli konsumentowi uda się wykazać te okoliczności konsument nie musi już udowodniać, że brak zgodności istniał w dniu dostawy towaru. Ponieważ zgodnie z domniemaniem, zaistnienie takiego braku zgodności w krótkim, sześciomiesięcznym okresie pozwala przyjąć, że jakkolwiek ujawnił się on dopiero po dostawie towaru, występował on już w towarze „w zarodkowym stadium” w momencie dostawy [zob. uzasadnienie wniosku dotyczącego dyrektywy COM (95) 520 wersja ostateczna, s. 14].
4) co musi wykazać sprzedawca w okresie domniemania
W związku z powyższym w okresie domniemania to na przedsiębiorcy ciąży obowiązek przedstawienia dowodu przeciwnego, poprzez wykazanie, że przyczyna lub źródło tego braku zgodności wiążą się z działaniem lub zaniechaniem, które miało miejsce po takiej dostawie.
A co na to prawo polskie
Normy wynikające z dyrektywy 1999/44/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 25 maja 1999 r. w sprawie niektórych aspektów sprzedaży towarów konsumpcyjnych i związanych z tym gwarancji zostały wprowadzone po polskiego porządku prawnego ustawą z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U. 2002 nr 141 poz. 1176 z późn. zm.).
Należy pamiętać, że ww. ustawa została uchylona ustawą z dnia 30 maja 2014 roku o prawach konsumenta (Dz.U. 2014 poz. 827), jednak stosuje się ją nadal do umów sprzedaży zawartych przed dniem 25 grudnia 2014 roku.
Wskazujemy na nią jednak, ponieważ zgodnie z Art. 4. ust.1. zdanie drugie w przypadku stwierdzenia niezgodności przed upływem sześciu miesięcy od wydania towaru domniemywa się, że istniała ona w chwili wydania.
Już w 2012 roku w polskim piśmiennictwie pojawiła się teza, że to [konsument] będzie musiał […] przede wszystkim wskazać, na czym dokładnie ta niezgodność polega; to znaczy, powinien on podać, jakiej konkretnie właściwości reklamowany towar nie posiada lub do jakiego konkretnego celu się nie nadaje, tudzież wymienić, jakim dokładnie oczekiwaniom ten towar nie odpowiada. A także twierdzono, że to na konsumencie ciąży też, jak się wydaje, obowiązek przeprowadzenia dowodu, że reklamowany towar rzeczywiście nie posiada danej właściwości/nie nadaje się do danego celu/nie spełnia danego oczekiwania – często wystarczą tu jednak proste środki dowodowe, jak np. oględziny, dostarczenie fotografii albo samo to, że sprzedawca taki fakt przyznaje lub go nie kwestionuje; aczkolwiek w wyjątkowych wypadkach i tutaj może zajść potrzeba przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego (Koszowski M., Ciężar dowodu w przypadku niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową w: Prz.Leg. 2012/4/36-46).
Domniemanie dotyczy więc tylko chwili istnienia wady (w chwili wydania towaru), a nie samego istnienia wady. Konsument nie musiał też udowodnić przyczyny takiego braku zgodności ani wykazać, że za jego powstanie odpowiada sprzedawca.
Wskazujemy, że właśnie na tych samych tezach oparł swoją wykładnie Trybunał Sprawiedliwości i w tym zakresie rozważenia Trybunału pozostają aktualne.
Dodajmy, że od dla umów zawartych od 25 grudnia 2014 r. okres domniemania został wydłużony do 1 roku – zgodnie z Art. 556[2.] Kodeksu cywilnego: Jeżeli kupującym jest konsument, a wada fizyczna została stwierdzona przed upływem roku od dnia wydania rzeczy sprzedanej, domniemywa się, że wada lub jej przyczyna istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego.
Podsumowanie
Choć Trybunał analizował przepisy, które wyznaczały 6-miesięczny okres domniemania istnienia wady towary w momencie jego wydania konsumentowi – kupującemu, to wydaje się, że wnioski Trybunału są na tyle uniwersalne, że będzie możliwe posiłkowe stosować ich i w stanach faktycznych do których zastosowanie ma już ustawa o prawach konsumenta. Reklamacja towaru nie należy do najprostszych zagadnień prowadzenia sklepu.
Wspomniana ustawa o prawach konsumenta rozciąga okres tego domniemania do 1 roku, a także znosi dwumiesięczny termin na powiadomienie sprzedawcy przez konsumenta o fakcie zaistnienia wady.
Na koniec infografika, która w przyjazny sposób przedstawi kwestie omówione w artykule – reklamacja towaru :

procedura – reklamacja towaru
[1] 2. Domniemywa się, że towary konsumpcyjne są zgodne z umową, jeżeli:
- odpowiadają opisowi podanemu przez sprzedawcę i mają właściwości towarów, które sprzedawca przedstawił konsumentowi jako próbkę lub wzór;
- nadają się do jakichkolwiek szczególnych celów, do których potrzebne są konsumentowi, a o których zawiadomił on sprzedawcę w czasie zawierania umowy i które sprzedawca zaakceptował;
- nadają się do celów, do których towary tego samego rodzaju są normalnie stosowane;
- wykazują jakość i wykonanie, które są normalne dla towarów tego samego rodzaju i jakich konsument może racjonalnie oczekiwać, [zważywszy na] charakter towarów i biorąc pod uwagę wszelkie oświadczenia publiczne na temat szczególnych właściwości towarów, jakie wygłosił na ich temat sprzedawca, producent lub ich przedstawiciel, w szczególności jeśli chodzi o reklamacja towaru lub na etykiecie.
utworzone przez Doradca Sprzedawcy | kwi 28, 2015 | Obowiązki Informacyjne Sprzedawcy, Sklep stacjonarny, Ustawa o prawach konsumenta |
Nowa ustawa o prawach konsumenta kojarzona jest jedynie ze sprzedażą internetową oraz sklepami internetowymi. Ustawa konsumencka dotyczy jednak także sprzedaży oraz innych umów zawieranych w sposób tradycyjny, np. w sklepach stacjonarnych. W tym wypadku co prawda obowiązków informacyjnych jest mniej niż w przypadku sklepów internetowych, ale brak ich spełnienia stanowi wykroczenie zagrożone karą grzywny do 5.000 zł oraz wiąże się z ryzykiem naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Niezależnie od ustawy o prawach konsumenta także rozporządzenie RODO nakłada na sprzedawców stacjonarnych wymóg spełnienia obowiązków informacyjnych w stosunku do swoich klientów – tutaj także za niedochowanie tych obowiązków grożą sankcje finansowe.
Poniżej dowiesz się jakie obowiązki informacyjne nakłada w tym wypadku nowa ustawa konsumencka oraz rozporządzenie RODO i dlaczego tablica informacyjna dla sklepu stacjonarnego to dobre rozwiązanie.
Obowiązki sprzedawcy w sklepie stacjonarnym z ustawy o prawach konsumenta

Przykładowa tablica informacyjna, która powinna być umieszczona w sklepie stacjonarnym
Artykuł 8 ustawy o prawach konsumenta stanowi, że najpóźniej w chwili wyrażenia przez konsumenta woli związania się umową (czyli jeszcze przed jej zawarciem) przedsiębiorca ma obowiązek poinformować konsumenta, o ile informacje te nie wynikają już z okoliczności, w sposób jasny i zrozumiały o:
- głównych cechach świadczenia, z uwzględnieniem przedmiotu świadczenia oraz sposobu porozumiewania się z konsumentem;
- swoich danych identyfikujących, w szczególności o firmie, organie, który zarejestrował działalność gospodarczą, i numerze, pod którym został zarejestrowany, adresie, pod którym prowadzi przedsiębiorstwo, i numerze telefonu przedsiębiorstwa;
- łącznej cenie lub wynagrodzeniu za świadczenie wraz z podatkami, a gdy charakter przedmiotu świadczenia nie pozwala, rozsądnie oceniając, na wcześniejsze obliczenie ich wysokości – sposobie, w jaki będą one obliczane, a także opłatach za dostarczenie, usługi pocztowe oraz jakichkolwiek innych kosztach, a gdy nie można ustalić wysokości tych opłat – o obowiązku ich uiszczenia; w razie zawarcia umowy na czas nieoznaczony lub umowy obejmującej prenumeratę przedsiębiorca ma obowiązek podania łącznej ceny lub wynagrodzenia obejmującego wszystkie płatności za okres rozliczeniowy, a także wszystkich kosztów, które konsument jest zobowiązany ponieść;
- sposobie i terminie spełnienia świadczenia przez przedsiębiorcę oraz stosowanej przez przedsiębiorcę procedurze rozpatrywania reklamacji;
- przewidzianej przez prawo odpowiedzialności przedsiębiorcy za jakość świadczenia;
- treści usług posprzedażnych i gwarancji;
- czasie trwania umowy lub – gdy umowa zawarta jest na czas nieoznaczony lub ma ulegać automatycznemu przedłużeniu – o sposobie i przesłankach wypowiedzenia umowy;
- funkcjonalności treści cyfrowych oraz mających zastosowanie technicznych środkach ich ochrony;
- mających znaczenie interoperacyjnościach treści cyfrowych ze sprzętem komputerowym i oprogramowaniem.
Z powyższego wynika, że informacje te powinny być podane konsumentowi jeszcze przed zawarciem umowy. Część z tych informacji będzie wynikała z okoliczności zawierania umowy, np. cena produktu oraz jego właściwości będą podane na produkcie, jego opakowaniu lub w załączonej do niego instrukcji. Pozostałe informacje, jak np. procedura reklamacji będzie musiała być podana w inny sposób – tutaj dobrym rozwiązaniem jest zamieszczenie w widocznym miejscu w sklepie tablicy informacyjnej zawierającej pozostałe wymagane informacje.
Do drobnych umów życia codziennego wykonywanych natychmiast po ich zawarciu przepisu art. 8 nie stosuje się.
Zgoda na dodatkowe płatności musi być wyraźna – unikaj stosowania domyślnych opcji
Poza obowiązkami informacyjnymi należy pamiętać o jeszcze jednej bardzo ważnej kwestii dotyczącej uzyskania zgody na dodatkowe płatności (np. opakowanie prezentowe, przedłużenie gwarancji itd.).
Zgodnie z przepisami najpóźniej w chwili wyrażenia przez konsumenta woli związania się umową (przed zawarciem umowy) przedsiębiorca ma obowiązek uzyskać wyraźną zgodę konsumenta na każdą dodatkową płatność wykraczającą poza uzgodnione wynagrodzenie za główne obowiązki informacyjne umowne przedsiębiorcy. Jeżeli przedsiębiorca nie otrzymał wyraźnej zgody konsumenta, lecz założył jej istnienie przez zastosowanie domyślnych opcji, które konsument musi odrzucić w celu uniknięcia dodatkowej płatności, konsument ma prawo do zwrotu uiszczonej płatności dodatkowej.
Taką zgodę warto uzyskać np. w formie pisemnej na przygotowanym wcześniej formularzy. Pamiętaj jednak, że zgoda musi być wyraźna, to jest aktywnie i swobodnie wyrażona przez konsumenta.
Co grozi sprzedawcy za niespełnienie obowiązków z ustawy o prawach konsumenta
Nie spełnienie obowiązków informacyjnych wiąże się z dwoma podstawowymi ryzykami:
- ryzykiem popełnienia wykroczenia zagrożonego karą grzywny
- ryzykiem naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, za które Prezes UOKiK może nałożyć karę finansową do 10 % przychodów za poprzedni rok rozliczeniowy (mowa tutaj o przychodach, a nie o samym dochodzie).
Dodatkowo brak uzyskania wyraźnej zgody na dodatkową płatność oznacza, że konsument ma prawo do zwrotu uiszczonej płatności dodatkowej.
RODO w sklepie stacjonarnym, czyli o czym musi informacja sprzedawca stacjonarny
RODO obowiązuję także w sklepie stacjonarnym i także w tym wypadku należy spełnić wymagane rozporządzeniem obowiązki informacyjne względem klientów. Przetwarzanie danych w przypadku sklepu stacjornanego będzie miało miejsce rzadziej niż w przypadku sklepu internetowego, ale i tak przetwarzanie danych będzie konieczne np. do obsługi reklamacji, wystawienia faktury, czy prowadzenia programu lojalnościowego. Z przetwarzaniem danych będziemy mieli do czynienia także w przypadku stosowania monitoringu wizyjnego w sklepie stacjonarnym.
Zakres obowiązków będzie w tym wypadku analogiczny jak w przypadku sklepu internetowego – każdorazowo należy jednak dostosować faktyczny zakres do konkretnego sprzedawcy stacjonarnego.
Artykuł 13 rozporządzenia RODO nakłada poniższe obowiązki informacyjne na sprzedawcę – jeżeli dane osobowe osoby, której dane dotyczą, zbierane są od tej osoby, administrator podczas pozyskiwania danych osobowych podaje jej wszystkie następujące informacje:
- swoją tożsamość i dane kontaktowe oraz, gdy ma to zastosowanie, tożsamość i dane kontaktowe swojego przedstawiciela;
- gdy ma to zastosowanie – dane kontaktowe inspektora ochrony danych;
- cele przetwarzania danych osobowych, oraz podstawę prawną przetwarzania;
- jeżeli przetwarzanie odbywa się na podstawie art. 6 ust. 1 lit. f) – prawnie uzasadnione interesy realizowane przez administratora lub przez stronę trzecią;
- informacje o odbiorcach danych osobowych lub o kategoriach odbiorców, jeżeli istnieją;
- gdy ma to zastosowanie – informacje o zamiarze przekazania danych osobowych do państwa trzeciego lub organizacji międzynarodowej oraz o stwierdzeniu lub braku stwierdzenia przez Komisję odpowiedniego stopnia ochrony lub w przypadku przekazania, o którym mowa w art. 46, art. 47 lub art. 49 ust. 1 akapit drugi, wzmiankę o odpowiednich lub właściwych zabezpieczeniach oraz o możliwościach uzyskania kopii danych lub o miejscu udostępnienia danych.
- okres, przez który dane osobowe będą przechowywane, a gdy nie jest to możliwe, kryteria ustalania tego okresu;
- informacje o prawie do żądania od administratora dostępu do danych osobowych dotyczących osoby, której dane dotyczą, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania lub o prawie do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także o prawie do przenoszenia danych;
- jeżeli przetwarzanie odbywa się na podstawie art. 6 ust. 1 lit. a) lub art. 9 ust. 2 lit. a) – informacje o prawie do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem;
- informacje o prawie wniesienia skargi do organu nadzorczego;
- informację, czy podanie danych osobowych jest wymogiem ustawowym lub umownym lub warunkiem zawarcia umowy oraz czy osoba, której dane dotyczą, jest zobowiązana do ich podania i jakie są ewentualne konsekwencje niepodania danych;
- informacje o zautomatyzowanym podejmowaniu decyzji, w tym o profilowaniu, o którym mowa w art. 22 ust. 1 i 4, oraz – przynajmniej w tych przypadkach – istotne informacje o zasadach ich podejmowania, a także o znaczeniu i przewidywanych konsekwencjach takiego przetwarzania dla osoby, której dane dotyczą.
Co grozi sprzedawcy za niespełnienie obowiązków wynikających z RODO
Nie spełnienie obowiązków informacyjnych wynikajacych z RODO wiąże się przede wszystkim z prawem do wniesienia skargi do organu nadzorczego, a w ostateczności ryzykiem nałożenia znacznej kary finansowej – w przypadku najmniejszych naruszeń kara pieniężna może wyności do 10 000 000 EUR, a w przypadku przedsiębiorstwa – w wysokości do 2 % jego całkowitego rocznego światowego obrotu z poprzedniego roku obrotowego, przy czym zastosowanie ma kwota wyższa.
Podsumowanie – tablica informacyjna sklepu stacjonarnego to must have każdego sprzedawcy
Wbrew powszechnemu przekonaniu ustawa o prawach konsumenta oraz rozporządzenie RODO nie dotyczy tylko sprzedaży internetowej. Szereg obowiązki informacyjne został nałożony także na przedsiębiorców zawierających umowy w sposób tradycyjny, np. w sklepie stacjonarnym. Z uwagi na potencjalne sankcje warto dostosować swój sklep stacjonarny do nowe ustawy konsumenckiej.
Poniżej znajdziesz przykładowe zdjęcia przygotowywanej przez naszych prawników tablicy informacyjnej dla sklepów stacjonarnych naszych klientów – całość przesyłana jest do sprzedawcy profesjonalnie zapakowana w antyramę, która jest gotowa do zawieszenia w sklepie stacjornanym.
Jeżeli potrzebujesz pomocy przy dostosowaniu swojego sklepu stacjonarnego do nowej ustawy o prawach konsumenta i RODO, to napisz do nas na adres kontakt@prokonsumencki.pl lub zadzwoń 61 847 55 18 Na pewno pomożemy! Tablicę możesz kupić także bezpośrednio na naszej stronie tutaj: Dopasowana tablica informacyjna dla sklepu stacjonarnego (RODO i ustawa o prawach konsumenta)
Jeżeli potrzebujesz pomocy przy dostosowaniu swojego sklepu stacjonarnego do nowej ustawy o prawach konsumenta, to napisz do nas na adres kontakt@prokonsumencki.pl Na pewno pomożemy!
utworzone przez Doradca Sprzedawcy | kwi 27, 2015 | Ustawa o prawach konsumenta |
Pan Jan Kowalski prowadzi sklep komputerowy. Niedawno kupił od swojego dostawcy partię nowoczesnych laptopów. Wszystkie sprzedał. Jednak ostatnio kupujący będący konsumentami masowo składają mu reklamację z tytułu rękojmi. Reklamacje te są zasadne, więc Pan Kowalski uznaje wszystkie reklamacje i ze względu na istotność wady, zwraca kupującym pieniądze. Zaczyna się martwić i obawiać, że może nie mieć środków na zakup kolejnego sprzętu. Zastanawia się czy ma możliwość odzyskania swoich pieniędzy od swojego dostawcy.
W niniejszym artykule wyjaśniamy instytucję prawa regresu sprzedawcy, w formie tabeli porównaliśmy przepisy dotyczące możliwości dochodzenia odszkodowania, a także staramy się odpowiedzieć na najważniejsze pytania z nim związane.
Początek historii prawa regresu
Możliwość dochodzenia przez sprzedawcę, który zaspokoił żądanie konsumenta w związku z niezgodnością, wada towaru (tzw. prawo do regresu) wynika z implementacji do polskiego porządku prawnego art. 4 Dyrektywy 1999/44/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 25 maja 1999 r. w sprawie niektórych aspektów sprzedaży towarów konsumpcyjnych i związanych z tym gwarancji, który stanowi, iż w przypadku gdy sprzedawca końcowy odpowiada przed konsumentem za brak zgodności wynikający z działania bądź zaniechania producenta, poprzedniego sprzedawcy w tym samym łańcuchu umów lub każdego innego pośrednika, sprzedawca końcowy ma prawo dochodzić naprawienia szkód od osoby lub osób odpowiedzialnych w łańcuchu umownym. Osoba lub osoby odpowiedzialne, od których sprzedawca końcowy może dochodzić naprawienia szkód wraz z istotnymi działaniami i warunkami ich egzekucji zostaną ustalone w prawie krajowym.
Czego i od kogo może żądać sprzedawca
W poniższej tabeli porównaliśmy dla Ciebie prawo regresu przed i po 25 grudnia 2015 roku. Jeżeli masz jakieś pytania lub wątpliwości, zapraszamy do kontaktu z nami.
| Podstawa prawna |
dla umów zawartych przed 25 grudnia 2014 r. – ustawa z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U. 2002 nr 141 poz. 1176 z późn. zm.) |
dla umów zawartych od 25 grudnia 2014 r. – ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93 z późn. zm.) |
| Przesłanki, czyli kiedy stosujemy prawo regresu |
Sprzedawca finalny rozpatruje reklamację złożoną z tytułu niezgodności towaru z umową/rękojmi. To on odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar konsumpcyjny w chwili jego wydania był niezgodny z umową lub jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę fizyczną lub prawną. Dlatego to on decyduje o uznaniu albo odrzuceniu roszczeń kupującego-konsumenta. |
| Zaspokojenie roszczeń kupującego o naprawę lub wymianę towaru bądź wynikających z obniżenia ceny towaru, na warunkach określonych z art. 8 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, a także związanych z dokonanym przez kupującego odstąpieniem od umowy. [1] |
Wykonanie rękojmi z tytułu wady fizycznej, a więc, gdy:
- rzecz nie miała właściwości, które powinna mieć zgodnie ze swoim przeznaczeniem, lub
- zgodnie z publicznie składanymi zapewnieniami producenta lub jego przedstawiciela, osoby, która wprowadza rzecz do obrotu w zakresie swojej działalności gospodarczej, oraz osoby, która przez umieszczenie na rzeczy sprzedanej swojej nazwy, znaku towarowego lub innego oznaczenia odróżniającego przedstawia się jako producent,
- została wydana w stanie niezupełnym.
Odpowiedzialność taką ponosi także poprzedni sprzedawca, który wiedząc o wadzie rzeczy, nie poinformował o niej kupującego lub sporządził instrukcję montażu i uruchomienia dołączoną do rzeczy, jeżeli wada powstała na skutek zamontowania i uruchomienia rzeczy przez konsumenta zgodnie z tą instrukcją.
|
| Czego może żądać sprzedawca |
Ustawodawca przewidział odszkodowanie, a więc jak wskazywano w doktrynie finalnemu sprzedawcy przysługuje wobec jego poprzedników w łańcuchu umów roszczenie odszkodowawcze, a zatem jego przesłanką jest poniesienie szkody, wynikłej z zaspokojenia roszczeń kupującego. Skoro mają tu znaleźć zastosowanie zasady odpowiedzialności odszkodowawczej kontraktowej, to także i art. 361 § 2 KC, czyli dojść powinno do restytucji szkody w pełnym zakresie. Sprzedawca towaru konsumpcyjnego może żądać wyrównania nie tylko strat (związanych przykładowo z kosztami naprawy, czy wymiany rzeczy), ale też i utraconych korzyści, w szczególności w postaci nieosiągniętego zysku (jego części) w związku z koniecznością zwrotu ceny kupującemu.[2] |
Ustawodawca przewidział odszkodowanie, jakiego może dochodzić sprzedawca końcowy, obejmujące:1) zwrot wydatków niezbędnych w celu realizacji uprawnień konsumenta, w szczególności związanych z wymianą lub usunięciem wady rzeczy sprzedanej, jej demontażem, transportem i ponownym zamontowaniem, a ponadto2) kwotę, o którą została obniżona cena rzeczy, oraz3) tzw. utracone korzyści. |
| Do kogo sprzedawca może skierować swoje roszczenie |
Prawo to przysługuje w stosunku do tych podmiotów, z którymi końcowego sprzedawcę łączył łańcuch kolejnych umów sprzedaży, tj. producenta, importera, hurtownika, czy podmiotu, od którego bezpośrednio nabyta została rzecz ruchoma, zbyta następnie jako towar konsumpcyjny, jednakże w doktrynie wskazuje się, że prawo do regresu nie przysługuje sprzedawcy wobec pośrednika, przewoźnika, przedsiębiorstwa składowego, dostawcy surowców, materiałów, podzespołów, półfabrykatów itp., z których następnie dopiero towar konsumpcyjny został wytworzony.[3] |
Wszystkie podmioty, które uczestniczą w łańcuchu umów sprzedaży, w ramach którego rzecz zostaje nabyta przez kupującego-konsumenta.[4] |
| Termin przedawnienia |
Sześciomiesięczny termin przedawnienia, początek biegu tego terminu przypada zasadniczo na dzień wymagalności roszczenia, rozumianą jako chwilę zaspokojenia kupującego. W doktrynie podnosiło się, że właściwie początkiem biegu terminu przedawnienia nie jest data rzeczywistego zaspokojenia roszczeń kupującego, a dzień, w którym sprzedawca obowiązany był to uczynić. Oznacza to zatem, iż roszczenie zwrotne sprzedawcy przedawnić może się zanim stanie się wymagalne, jeśli tylko będzie on spóźniony z zadośćuczynieniem żądaniom kupującego z tytułu niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową przez czas dłuższy niż sześć miesięcy od dnia, w którym powinien zaspokoić kupującego.[5] |
Sześciomiesięczny, a jego bieg rozpoczyna się z dniem poniesienia kosztów przez sprzedawcę w wyniku wykonania uprawnień z tytułu rękojmi przez konsumenta, nie później jednak niż w dniu, w którym sprzedawca powinien wykonać swoje obowiązki wobec konsumenta.[6] |
| Stosunek do innych reżimów odpowiedzialności |
W doktrynie przyjmowano, że możliwy jest zbieg przepisów dotyczących prawa do regresu z przepisami normującymi odpowiedzialność z tytułu rękojmi, a także z odpowiedzialnością deliktową.[7] |
Zgodnie z art. 576[3]. KC przepisy niniejszego działu nie uchybiają innym przepisom o obowiązku naprawienia szkody. Oznacza to, że ustawodawca przyjął konstrukcję zbiegu przepisów, co oznacza, że sprzedawca końcowy może wybrać odpowiadający mu reżimu odpowiedzialności odszkodowawczej, obejmujący, obok zasad wynikających z przepisów 576[1]-576[4], także odpowiedzialność kontraktową na zasadach ogólnych (art. 471 i nast. KC), jak i odpowiedzialność deliktową (art. 415 i nast. KC)[8] |
| Możliwość wyłączenia prawa regresu |
Ustawa nie wskazywała możliwości ograniczenia, wyłączenia, czy rozszerzenia odpowiedzialności uczestników. |
Zgodnie z art. 576[4] KC odpowiedzialności sprzedawcy wynikającego z prawa regresu nie można wyłączyć ani ograniczyć. W doktrynie przyjmuje się, że przepis ten daje możliwość modyfikacji rozszerzającej odpowiedzialność uczestników łańcucha wymiany wobec sprzedawcy realizującego swoje obowiązki z tytułu rękojmi wobec kupującego.[9] |
Odpowiadamy na pytania sprzedawców
Poniżej odpowiadamy na najczęstsze pytania sprzedawców, które pozwolą także lepiej zrozumieć i stosować w praktyce prawo regresu.
Jestem sprzedawcą końcowym. Czy prawo do regresu będzie miało zastosowanie w sytuacji, gdy sprzedam konsumentowi teraz towar kupiony kilka lat wcześniej (np. 12 stycznia 2010) w hurtowni, który okaże się wadliwy i uznam żądanie konsumenta?
Niestety obecnie brak tutaj jednoznacznej odpowiedzi. Ogólny termin przedawnienia roszczeń wynikających z tytułu sprzedaży dokonanej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy wynosi dwa lata (por. art. 554 KC). Pamiętać jednak należy, że ustawodawca w stosunku do roszczenia z tytułu prawa regresu przewidział termin przedawnienia wynoszący 6 miesięcy, którego bieg rozpoczyna się od chwili zaspokojenia kupującego w wyniku wykonania uprawnień z tytułu niezgodności towaru z umową, czy też od dnia poniesienia kosztów przez sprzedawcę w wyniku wykonania uprawnień z tytułu rękojmi przez konsumenta, nie później jednak niż w dniu, w którym sprzedawca powinien wykonać swoje obowiązki wobec konsumenta. Jak widać to ten moment decyduje o powstaniu roszczenia regresowego sprzedawcy.
Pamiętać również trzeba, że zgodnie z art. 51 ustawy z dnia 30 maja 2014 roku o prawach konsumenta (Dz.U. 2014 poz. 827 ) do umów zawartych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe. A więc do umów zawartych do 25 grudnia 2014 roku zastosowanie będzie miała ustawa z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U. 2002 nr 141 poz. 1176 z późn. zm.), a od 25 grudnia Kodeks Cywilny. Brak jest jeszcze w tej sprawie wyroków sądów. Jednakże w doktrynie uznano, że za umowy zawarte przed dniem wejścia w życie wskazanej ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe traktuje się umowy zawierane między kupującym-konsumentem a sprzedawcą. Z powyższego można wywnioskować, że dla towaru, który został sprzedany, np. 12 listopada 2014 roku, a więc który można reklamować na podstawie niezgodności towaru z umową wg ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U. 2002 nr 141 poz. 1176 z późn. zm.), w przypadku jej uwzględnienia przez sprzedawcę, zastosowanie do niego będzie miał regres z art. 12 ww. ustawy. Odwrotnie, dla towaru zakupionego 28 grudnia 2014 roku, który można zareklamować z tytułu rękojmi z Kodeksu Cywilnego, w przypadku uwzględnienia reklamacji przez sprzedawcę, przysługiwać mu będzie regres z Kodeksu Cywilnego.
Można uznać, że do towaru kupionego wcześniej, a sprzedawanego dzisiaj zastosowanie będzie miało prawo regresu z Kodeksu Cywilnego.
Jestem hurtownikiem i spełniłem roszczenie sprzedawcy finalnego wynikające z jego prawa regresu. Czy mam jakieś uprawnienie w stosunku do swojego dystrybutora?
Tak, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 stycznia 1997 r., III CKN 29/96, OSP 1997/7-8/144, że każdy kolejny kupujący może dochodzić uprawnień z tytułu rękojmi od „swojego” sprzedawcy, nie zaś od poprzednich sprzedawców, w związku z czym sprzedawca, przeciwko któremu kupujący dochodzi swych roszczeń z tytułu rękojmi za wady fizyczne lub prawne przedmiotu sprzedaży, może ze swej strony na tych samych zasadach realizować w drodze regresu swoje uprawnienie w stosunku do swojego sprzedawcy, a ten z kolei do swego dostawcy.
Jestem sprzedawcą, co muszę zrobić, żeby mój dostawca nie uchylił się od wypłaty odszkodowania z tytułu prawa regresu?
Zgodnie z stanowiskiem doktryny ciężar dowodu na okoliczność istnienia i przyczyn obciąża sprzedawcę, wobec którego konsument realizuje swoje uprawnienia z tytułu niezgodności towaru z umową/rękojmi.[10]
Jako przykład należytej staranności sprzedawcy w tym zakresie, która umożliwiła wygraną przed sądem należy wskazać postępowanie sprzedawcy opisane w uzasadnieniu do wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie XXVI Wydziału Gospodarczego z dnia 29 maja 2013 roku (Sygn. akt XXVI GC 222/12). Wyrok ten, choć zapadł pod rządami ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U. 2002 nr 141 poz. 1176 z późn. zm.) w tym zakresie nie stracił na ważności.
W przedmiotowej sprawie sprzedawca wykonał szereg czynności, które pozwoliły mu skorzystać z prawa regresu – warto o nich pamiętać i stosować w swojej działalności:
- skuteczna identyfikacja produktu – sprzedawca opatrywał faktury wystawiane klientom w kod i symbol produktu wskazujący na pochodzenie produktu od określonego dostawcy.
- rzetelne udokumentowanie wykonania i kosztów reklamacji – wymiana towaru bądź naprawa potwierdzana była również poprzez dokument określający sposób rozpatrzenia reklamacji oraz protokół reklamacyjny sporządzany przez serwis dokonujący naprawy lub wymiany, a w przypadku samej naprawy – fakturą VAT z serwisu, który dokonywał naprawy. Ponadto w ocenie sądu koszt dokonanych napraw odpowiadał wartości usługi wykonanej przez podmiot, któremu sprzedający zlecił wykonanie stosowanych napraw. Jest to ważne, ponieważ w doktrynie wskazuje się, że sprzedawca uprawniony do określonych roszczeń w związku z wadliwością rzeczy sprzedanej nie jest jednak uprawniony do ponoszenia niczym nieuzasadnionych wydatków z tytułu realizacji uprawnień konsumenta z tytułu rękojmi. Koszty i wydatki ponoszone z tego tytułu przez sprzedawcę nie powinny wykraczać ponad przeciętną miarę, jaka zwykle w takich okolicznościach jest ponoszona.[11] W sytuacji wymiany towaru lub zwrocie ceny także koszt ponoszony przez sprzedawcę odpowiadał kosztowi określonemu na fakturze VAT pierwotnej sprzedaży towaru klientowi. Dla każdej reklamacji będącej przedmiotem niniejszego postępowania załączono fakturę VAT wystawioną klientowi powódki uwzględniającą kwotę jaką klient uiścił na rzecz powódki, tj. odpowiadającą wartości towaru. Powódka dokonując zwrotu ceny danego towaru bądź dokonując jego całkowitej wymiany ponosiła koszt odpowiadający pierwotnej wartości towaru.
Sąd stwierdził, że zebrana w sprawie dokumentacja była kompletna i wyczerpująca co umożliwiło wykazanie wysokości poniesionych przez powódkę kosztów będących przedmiotem niniejszego postępowania.
Podsumowanie
Podsumowując, ustawodawca umożliwił sprzedającym dochodzenie odszkodowania od poprzednich podmiotów, które występowały w łańcuchu umów, którego ostatnim ogniwem była umowa sprzedaży między nim a konsumentem – prawo regresu sprzedawcy. Należy jednak pamiętać, że to na niego spada odpowiedzialność udowodnienia okoliczności od których ustawodawca uzależnia przyznania odszkodowania, powinien więc m.in. dokładnie udokumentować fakt pochodzenia reklamowanego towaru od danego dostawcy oraz fakt wykonania reklamacji i poniesionych w związku z tym kosztów. Powinien pamiętać, że ustawodawca nie obciąża jedynie jego w przypadku uznanej reklamacji, a przyznane mu prawo do regresu motywowane jest właśnie troską o konsumenta. Pamiętajmy jednak, że prawo to ma zastosowanie jedynie w przypadku, gdy klientem sprzedawcy finalnego jest konsument. W przypadku sprzedaży B2B sprzedawca może dochodzić swoich praw jedynie na ogólnych zasadach.
Pisząc ten artykuł korzystaliśmy z:
[1] dr Wojciech Dubis w:Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Komentarz, red. dr Julian Jezioro, 2010, [2] Dubis W. w:Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Komentarz, red. Jezioro J., 2010, [3] Dubis W. w:Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Komentarz, red. Jezioro J., 2010, [4] Jezioro J. w: Kodeks cywilny. Komentarz, red. Gniewek E., 2014, [5] Dubis W. w:Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Komentarz, red. Jezioro J., 2010, [6] Jezioro J. w:Kodeks cywilny. Komentarz, red. Gniewek E., 2014, [7] Dubis W. w:Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Komentarz, red. Jezioro J., 2010, [8] Jezioro J. w: Kodeks cywilny. Komentarz, red. Gniewek E., 2014, [9] Gawlik Z. w: Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna, red. Kidyba A., LEX, 2014, [10] Tak zarówno Pecyna M.M., Komentarz do ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego, LEX/el., 2003, jak i Gawlik Z. w: Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna., red. Kidyba A, LEX, 2014, [11] Gawlik Z. w: Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna., red. Kidyba A, LEX, 2014
Pomagamy Sprzedawcom – jeżeli masz pytania dotyczące prawa regresu lub inny problem związany z sprzedażą, to chętnie pomożemy. Napisz do nas w komentarzu lub bezpośrednio na kontakt@prokonsumencki.pl