utworzone przez Doradca Sprzedawcy | lip 23, 2013 | Obowiązki Informacyjne Sprzedawcy |
Prowadzenie sklepu, także internetowego może mieć formę jednoosobowej działalności gospodarczej, jak również formę spółki, na przykład cywilnej. Obie formy różnią się od siebie pod względem kilku ważnych aspektów, jednakże w wielu sytuacjach spółka cywilna jest lepszą opcją na prowadzenie biznesu, szczególnie w sytuacji, gdy chcemy go prowadzić wespół z inną (innymi) osobami.
Oczywiście istnieją inne formy prowadzenia takiej działalności, na przykład spółka kapitałowa (na przykład z ograniczoną odpowiedzialnością), jednakże by ją prowadzić należy spełnić szereg wymogów formalnych, co niejednokrotnie może być zbyt długie oraz kosztowne dla przedsiębiorców (wspomnijmy tylko o minimalnym kapitale zakładowym czy prowadzeniu pełnej księgowości).
Co to jest spółka cywilna?
Spółka cywilna to umowa cywilna, gdzie wszyscy wspólnicy (przynajmniej dwa podmioty) zobowiązują się dążyć do osiągnięcia celu, który sobie obrali poprzez odpowiednie działanie, które sami oznaczyli oraz poprzez wniesienie wkładów, które mogą mieć postać materialną lub też mogą polegać na świadczeniu usług. Co ważne istnieje domniemanie, że wkłady wspólników mają jednakową wartość. Umowa spółki powinna być stwierdzona pismem.
Przedsiębiorca jako wspólnik
W wyniku podpisania umowy spółki cywilnej, każdy z jej uczestników staje się jednocześnie jej wspólnikiem co prowadzi do pewnych konsekwencji prawo-formalnych. Po pierwsze za wszelkie zobowiązania spółki wspólnicy odpowiadają solidarnie oraz nie są uprawnieni do swobodnego rozporządzania swoim udziałem. Posiadają jednak prawo i są zobowiązani do prowadzenia spraw spółki, jednak tylko tych, które nie przekraczają zakresu zwykłych czynności, czyli spraw codziennych. Na przykład zbycie gruntu w imieniu firmy wymagałoby już uchwały wspólników. Takiej uchwały wymaga również prowadzenie sprawy przez jednego wspólników co do której sprzeciwił się choćby jeden ze wspólników.
Następne ważne uprawnienie wspólników to uczestnictwo w częściach równych w zyskach, jeśli umowa nie stanowi inaczej. Ważnym prawem wspólników jest możliwość ustalenia spadkobiercy, który będzie wykonywał prawa danego wspólnika w razie jego śmierci.
Czy wspólnicy mają obowiązek wzajemnego informowania
Przepisy nie stanowią wprost o takim obowiązki, aczkolwiek wynika on z charakteru prowadzenia samej działalności w formie spółki – a zatem co do zasady wspólnicy mają obowiązek informowania się nawzajem o czynnościach podejmowanych w ramach funkcjonowania spółki cywilnej. Należy dodać, że zatajenie pewnych informacji (na przykład podpisania kontraktu na niedogodnych dla spółki warunkach) może stanowić podstawę wypowiedzenia umowy spółki. Dlatego informowanie wszystkich uczestników spółki jest korzystne i wpływa pozytywnie tak na ich wspólne relacje, jak i sprawia, że w przypadku niezgody któregokolwiek z nich na daną czynność, można od razu podjąć uchwałę w tej sprawie.
Wady spółki cywilnej
Przy prowadzeniu spółka cywilnej można również wskazać na pewne niedogodności wynikające z jej istoty, które jednak są normalnym następstwem obowiązujących przepisów prawnych. Zacznijmy od tego, że każdy wspólnik uczestniczy także w stratach, na równi z zyskami, więc w przypadku jakichkolwiek problemów finansowych odpowiada on za nie w częściach równych z pozostałymi wspólnikami, chyba że umowa stanowi inaczej. A może ona nawet wyłączyć wspólnika od ponoszenia strat (nigdy od zysków) – pamiętać jednak należy, że takie ograniczenie ma skutek tylko miedzy wspólnikami, a nie w stosunku do wierzycieli.
Gdy spółka zostaje rozwiązana, a spółka posiada długi, to spłaca się je ze wspólnego majątku spółki a dopiero potem zwraca się wspólnikom ich wkłady, natomiast ewentualną nadwyżkę dzieli między wspólników w takim stosunku, w jakim uczestniczyli w zyskach.
Także w sytuacji, gdy przeprowadzono bezskuteczną egzekucję z ruchomości wspólnika, to wówczas jego wierzyciel osobisty, który uzyskał zajęcie praw przysługujących wspólnikowi na wypadek wystąpienia ze spółki może wypowiedzieć jego udział w spółce na trzy miesiące na przód. W związku z tym , że wspólnicy nie mogą dobrowolnie rozporządzać swoim wkładem, nie przysługuje im także prawo do podziału wspólnego majątku wspólników w czasie trwania spółki a w przypadku spółki zawartej na czas dłuższy może się domagać wypłaty zysków z końcem każdego roku obrachunkowego.
Regulamin sklepu internetowego w przypadku spółki cywilnej
W przypadku gdy sklep internetowy prowadzony jest przez wspólników spółki cywilnej (zgodnie z przepisami to oni są przedsiębiorcami, a nie sama spółka) w regulaminie sklepu internetowego należy poinformować nie tylko o danych samej spółki cywilnej, ale także o danych wspólników takiej spółki. W przeciwnym razie może to zostać uznane za brak informacyjny.
utworzone przez Doradca Sprzedawcy | sty 28, 2013 | Obowiązki Informacyjne Sprzedawcy, Profesjonalny Regulamin Sklepu Internetowego od prawników Prokonsumencki.pl, Regulamin Sklepu Internetowego |
Ustawa o prawach konsument a- Na stronach Rządowego Centrum Legislacji został własnie opublikowany projekt założeń projektu ustawy o prawach konsumentów oraz o zmianie ustaw – Kodeks cywilny i innych ustaw. Jest to jedna z ważniejszych zmian w zakresie prawa konsumenckiego w ostatnich latach, dlatego też będziemy się na bieżąco przyglądać kierunkowi planowanych zmian.
Poniżej opiszemy najważniejszy kierunek zmian, sposób ich wdrożenia oraz konsekwencje jakie się z tym wiążą m.in. dla sprzedawców internetowych i regulaminów ich sklepów.
Jaki problem ma rozwiązać planowana zmiana, dlaczego i kiedy najpóźniej zostanie wprowadzona?
Jak czytamy w samym projekcie założeń podstawowym celem projektowanej regulacji jest transpozycja dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2011/83/UE z dnia 25 października 2011 r. w sprawie praw konsumentów (dalej: dyrektywa w sprawie praw konsumentów). Zgodnie z art. 28 tej dyrektywy państwa członkowskie zobowiązane są do przyjęcia i opublikowania przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych niezbędnych do wykonania dyrektywy do dnia 13 grudnia 2013 r., przy czym przepisy te powinny wejść w życie najpóźniej z dniem 13 czerwca 2014 r. Należy jednak zaznaczyć, że nowa regulacja stosowana będzie do umów zawartych dopiero po dniu wejścia w życie ustawa o prawach konsumenta.
Zmiana ma na celu przede wszystkim ujednolicenie i doprecyzowanie regulacji dotyczącej umów o charakterze konsumenckim, w tym zawieranych przez internet (np. w sklepach internetowych), w zakresie
- obowiązków informacyjnych,
- wymogów formalnych takich umów oraz
- prawa odstąpienia od nich.
Zmiana porządkuje również regulacje dotyczące odpowiedzialności za jakość rzeczy sprzedanej – zgodnie z wymogami stosownych przepisów prawa UE.
Sposób wprowadzenia zmian – mała „rewolucja”
Zgodnie z planami opisanymi w projekcie założeń uchylone zostaną dwie główne ustawy regulujące podstawowe kwestie związane z dokonywaniem zakupów na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa oraz związane z reklamacją towaru przez konsumenta, tj. planowane jest:
- uchylenie ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz. U. z 2000, Nr 22, poz. 271)
- uchylenie ustawy z dnia z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz. U z 2002, Nr 141, poz.1176);
W miejsce powyższych ustaw miałaby zostać przyjęta nowa ustawa – ustawa o prawach konsumenta, a zapisy dotyczące ustawowej reklamacji towaru przez konsumenta (obecna niezgodność towaru z umową) miałyby zostać wprowadzone do kodeksu cywilnego i zintegrowane z kodeksowymi przepisami dotyczącymi rękojmi i gwarancji. Od tej pory mielibyśmy do czynienia tylko z dwoma trybami reklamacji – na podstawie rękojmi oraz na podstawie gwarancji, z tym że w wypadku konsumentów kodeks przewidywałby dodatkowe obowiązki informacyjne lub odpowiednio poszerzał uprawnienia konsumentów.
Główne zmiany w zakresie umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa oraz na odległość
Dyrektywa w sprawie praw konsumenta wprowadza harmonizację zupełną. Jest to sposób harmonizacji, który nie pozwala Państwom Członkowskim na swobodę we wprowadzeniu jej postanowień – tworzone na tej podstawie przepisy muszą co do zasady ściśle korespondować z rozwiązaniami przyjętymi w dyrektywie – rozwiązania te objęte zostaną osobnym wpisem, a poniżej prezentujemy jedynie zasady uregulowania opcji regulacyjnych przewidzianych w dyrektywie (tj. niewielkich luzów, które pozostawia się Państwom Członkowskim) – w zakresie umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa oraz na odległość:
- Proponuje się pozostanie przy istniejącym obecnie wyłączeniu stosowania przepisów dot. umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa dla umów, których wartość nie przekracza równowartości 10 EURO. Przepis powinien jasno wskazywać, że nie chodzi o wartość pojedynczej zakupionej rzeczy, ale o wartość całości umowy.
- W przypadku gdy umowa na odległość ma być zawarta przez telefon przedsiębiorca musi potwierdzić ofertę złożoną konsumentowi, który staje się związany dopiero po podpisaniu oferty lub przesłaniu swojej pisemnej zgody. Państwa członkowskie mogą również postanowić, że takie potwierdzenia muszą być przekazywane na trwałym nośniku. Stosowny przepis powinien stosować się nie tylko do zawarcia umowy, ale również do jej zmiany.
Główne zmiany w zakresie reklamacji towaru przez konsumenta
Poniżej prezentujemy główne zmiany w zakresie reklamacji towaru przez konsumenta (dotychczasowa niezgodność towaru z umową):
- Wprowadzona zostanie jednolita regulacja odpowiedzialności sprzedawcy za jakość rzeczy sprzedanej, przy przyjęciu pewnych odrębności dla umów, w których sprzedawcą jest przedsiębiorca a kupującym jest konsument – tutaj przede wszystkim zostanie uwzględniona obecna szersza definicja niezgodności towaru z umową.
- Regulacja zostanie oparta na koncepcji wady rzeczy sprzedanej, z odpowiednim dostosowaniem definicji wady tak, aby objęła ona swoim zakresem niezgodność towaru z umową w rozumieniu dyrektywy o sprzedaży konsumenckiej.
- Struktura środków ochrony prawnej będzie opierać się na dotychczasowej regulacji kodeksowej, przy usunięciu ograniczeń dotyczących dostępności środków ochrony prawnej ze względu na charakter rzeczy, przy jednoczesnym wprowadzeniu przesłanek z dyrektywy o sprzedaży konsumenckiej odnoszących się do możliwości realizacji poszczególnych środków ochrony prawnej.
- Zakres stosowania przepisów transponujących dyrektywę o sprzedaży konsumenckiej rozszerzony zostanie na wszystkie umowy, w których sprzedawcą jest przedsiębiorca a kupującym jest konsument.
- Zostaną ujednolicone okresy odpowiedzialności sprzedawcy za jakość rzeczy sprzedanej.
- Stworzone zostaną bardziej efektywne mechanizmy dochodzenia roszczeń regresowych przez ostatecznego sprzedawcę od jego poprzedników w łańcuchu dystrybucji.
- Przywrócone zostanie stosowanie do wszystkich umów sprzedaży konsumenckiej przepisów Kodeksu cywilnego dotyczących gwarancji, przy jednoczesnym doregulowaniu wzajemnego stosunku uprawnień z rękojmi i gwarancji.
Podsumowanie
Planowane zmiany należy ocenić korzystnie. Obecnie częściowe regulacje dot. praw konsumentów „porozrzucane” po różnych ustawach, których nazwy nie do końca odpowiadają ich treści powodują szereg problemów nie tylko dla konsumentów, ale także dla sprzedawców, w tym także sprzedawców internetowych. Bardzo pozytywnie należy ocenić plan wprowadzenia regulacji dotyczącej rękojmi za wady (obecnie niezgodności towaru z umową) do kodeksu cywilnego – z naszego doświadczenia wynika, że ok. 80 % konsumentów nie rozróżnia w ogóle rękojmi od niezgodności towaru z umową. U sprzedawców ten poziom jest niższy, aczkolwiek powoduje to szereg nieporozumień. Z ostateczną oceną planowanych zmian należy jednak poczekać do przedstawienia już samego projektu ustawa o prawach konsumenta. Należy mieć nadzieje, że ustawodawca prawidłowo i zgodnie z duchem dyrektywy wprowadzi jej zapisy do polskiej ustawy, z czym niestety bywa różnie. Ustawa o prawach konsumenta to ważna część prawa.
Poniżej prezentujemy jeszcze plusy i minusy planowanych zmian wskazane przez twórców założeń projektu:
Plusy planowanych zmian:
- Ograniczenie kosztów (obsługi prawnej) związanych z koniecznością stosowania w obecnym stanie prawnym różnych reżimów odpowiedzialności w odniesieniu do umów zawieranych z konsumentami i niekonsumentami.
- Konsumentom zagwarantowany zostanie szeroki dostęp do informacji w związku zawieraniem umów, zarówno w warunkach typowych, jak i nietypowych, co ułatwi im podejmowanie świadomych decyzji przy nawiązywaniu stsounków umownych oraz korzystanie z przysługujacyh im praw. Przedsiębiorcy skorzystają przede wszystkim na ujednoliceniu przepisów dotyczących ich odpowiedzialności za jakość rzeczy sprzedanej (obecnie istnieją dwa zupełnie oddzielne reżimy odpowiedzialności).
Minusy planowanych zmian:
- Koszty związane z koniecznością wprowadzenia nowych wzorców umownych uwzględniających treść wprowadzanych przepisów.
utworzone przez Doradca Sprzedawcy | gru 23, 2012 | Klauzule Niedozwolone, Regulamin Sklepu Internetowego |
Rok 2012 był rekordowy pod względem ilości nowych klauzul niedozwolonych wpisanych do rejestru klauzul prowadzonego przez Prezesa UOKiK. Powstają co raz to nowe stowarzyszenia pozywające przedsiębiorców, w tym także stowarzyszenia zwykłe do których powstania wystarczą jedynie trzy osoby. Do tego wszystkiego należy dodać jeszcze fakt, iż najwięcej wpisanych klauzul w 2012 r. dotyczyło handlu elektronicznego. To wszystko oznacza, że sprzedawcy internetowi są ostatnio na celowniku i muszą się mieć na baczności.
Jest to kolejny wpis mający na celu zasygnalizowanie powyższego problemu oraz udzielenie pomocy w razie otrzymania pozwu z Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów od któregoś ze stowarzyszeń. Wydaje nam się to o tyle ważne, gdyż kilka postępowań może spowodować bankructwo nie jednego małego sklepu internetowego (koszt jednego postępowania to około 2000 zł). Pisaliśmy już o tym co zrobić, gdy otrzyma się pozew oraz w razie przegranej. Pisaliśmy także o klauzulowym BHP – czyli dlaczego sprzedawcy internetowi wciąż popełniają te same błędy.
W tym wpisie omówimy, czy warto zawrzeć ugodę ze stowarzyszeniem, które pozwało nas o stosowanie klauzuli niedozwolonej przed Sądem Ochronek Konkurencji i Konsumentów. Proponowanie zawarcia ugody przez stowarzyszenie to częsta praktyka przez nie stosowana – w ten sposób szybko uzyskują równowartość kosztów zastępstwa procesowego, czyli główny i najczęstszy powód ich działalności (a w zasadzie ich pełnomocników) zostaje osiągnięty.
Sprzedawca internetowy teoretycznie również powinien być zadowolony – zamiast blisko 2000 zł ponosi jedynie koszt w wysokości 360 zł. Ale czy na pewno?
Po pierwsze zawarcie ugody wcale nie musi oznaczać, że sąd przychyli się do wniosku powoda o cofnięcie powództwa. W takiej sytuacji sprzedawca może zapłacić podwójnie, tj. kwotę wynikającą z ugody oraz normalne koszty zastępstwa w razie przegranej przed sądem.
Po drugie rynek stowarzyszeń konsumenckich pozywających sprzedawców internetowych rośnie w bardzo szybkim tempie. Co chwila słychać o kolejnym stowarzyszeniu, które powstało faktycznie w jednym celu – aby pozywać przedsiębiorców i egzekwować koszty zastępstwa procesowego dla swoich pełnomocników. Może się zatem okazać, że po „dogadaniu” się z jednym stowarzyszeniem, za chwilę odezwie się do nas kolejne, którego cel będzie identyczny. Stowarzyszenia często „zapisują” strony z regulaminami na zapas i potrafią nawet po kilku miesiącach złożyć pozew do SOKiKu – w tym wypadku nawet zmiana albo usunięcie regulaminu na nie wiele może się zdać. A zatem mimo zakończenia jednego postępowania możemy o tą samą klauzulę mieć kilka kolejnych. Dopiero prawomocny wyrok sądu dotyczący konkretnego postanowienia uniemożliwia wszczęcie kolejnego postępowania przed sądem.
Podsumowując – w razie otrzymania pozwu i propozycji ugody warto się dwa razy zastanowić, czy korzystniej jest poddać się wyrokowaniu sądu, czy też zawrzeć ugodę ze stowarzyszeniem. Oczywiście przed rozważeniem propozycji ugody warto dokładnie zbadać otrzymany pozew i załączniki pod kątem – czy faktycznie mamy do czynienia z klauzulą niedozwoloną, czy do pozwu został załączony nasz regulamin oraz czy nie występują inne braki merytoryczne lub formalne – w takim wypadku warto podjąć obronę i złożyć odpowiedź na pozew.
–
zdjęcie wpisu: Eric Saltzman (Joi Ito) / CC BY 2.0
utworzone przez Doradca Sprzedawcy | lis 24, 2012 | Inne Regulaminy, Klauzule Niedozwolone, Regulamin Sklepu Internetowego |
Czytasz ten wpis, więc zapewne dostałeś pismo z sądu z odpisem pozwu w sprawie o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone. Sąd zobowiązał Cię do wniesienia w stosownym terminie (najczęściej 30 dni) odpowiedzi na pozew od stowarzyszenia. Najprawdopodobniej powodem jest jedno ze stowarzyszeń konsumenckich, takie jak na przykład:
- Stowarzyszenie „Towarzystwo Lexus” w Poznaniu,
- Ogólnopolskie Stowarzyszenie na rzecz ochrony praw konsumentów w Warszawie,
- Stowarzyszenie Eterna w Warszawie,
- Stowarzyszenie na rzecz ochrony praw konsumentów i uczciwej konkurencji Clarity.
Co dalej? Czy warto się bronić?
W pouczeniu do pisma przewodniego znajdziesz wszystkie niezbędne informacje, co do dalszych kroków postępowania. Z naszej strony radzimy Ci złożyć odpowiedź na pozew od stowarzyszenia. Szanse obrony kwestionowanego postanowienia nie są często zbyt duże, ponieważ stowarzyszenia pozywają najczęściej o stosowanie postanowień, które wielokrotnie zostały już uznane za niedozwolone. Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorca jest zupełnie pozbawiony szans na wygraną. Złożenie odpowiedzi na pozew ma swoje korzystne strony. Na pewno warto próbować chociażby zasiać wątpliwości, co do abuzywności danej klauzuli. Każda klauzula powinna być analizowana w kontekście całego wzorca umowy (regulaminu) i może się okazać po przeprowadzeniu tej analizy, że inne postanowienia regulaminu wyłączają jej abuzywność.
Definicja klauzuli niedozwolonej została zawarta w kodeksie cywilnym (art. 385[1]). Jest to postanowienie umowy zawieranej z konsumentem, które:
1. Nie zostało z nim uzgodnione indywidualnie (w zasadzie dotyczy wszystkich postanowień zawartych w regulaminach);
2. Kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami; oraz
3. Rażąco narusza interesy konsumenta.
Powyższe warunki muszą być spełnione łącznie abyśmy mogli mówić o klauzuli niedozwolonej. Interesują nas szczególnie dwa ostatnie, gdyż to one mają podstawowe znaczenie dla abuzywności danego postanowienia.
Warto również zbadać sam pozew od stowarzyszenia i jego załączniki pod kątem formalnym – tutaj często zdarzają się braki, które warto wskazać. Samo wdanie się w spór pozwoli przedstawić własne racje, a ostatecznie z pewnością oddali w czasie wydanie wyroku. Wyrok niekorzystny wiąże się niestety z dość dużymi kosztami (1 sprawa to około 1500 zł kosztów), a praktyka stowarzyszeń jest najczęściej taka, że wytaczają osobne powództwa o każdą klauzulę.
Ważne! Złóż wniosek o uzasadnienie wyroku
Jeżeli mimo powyższych zabiegów sąd wydał wyrok niekorzystny (a jeżeli korzystny to tym bardziej) dla przedsiębiorcy, to warto pamiętać o jeszcze jednej czynności. Chodzi o złożenie do Sądu wniosku o sporządzenie i doręczenie uzasadnienia wyroku. To nic nie kosztuje, sam wniosek jest krótki i prosty. Należy jednak pamiętać, że na jego złożenie mamy tylko siedem dni od dnia ogłoszenia wyroku. Dlatego w razie wyznaczenia rozprawy warto, w razie nieobecności, zadzwonić następnego dnia i ustalić czy przypadkiem w naszej sprawie nie zapadł już wyrok. Jeżeli tak to możemy złożyć wniosek o sporządzenie uzasadnienia wyroku.
Dla ułatwienia zamieszczamy poniżej bezpłatnie przykładowy wniosek o sporządzenia uzasadnienia wyroku i jego doręczenie.
Dlaczego jest to tak istotne? W rejestrze klauzul niedozwolonych prowadzonym przez Prezesa UOKiK mamy już ponad 4000 klauzul niedozwolonych. Do większości wyroków nie zostały sporządzone uzasadnienia, a z treści samej klauzuli często trudno wywnioskować, dlaczego akurat została ona uznana za niedozwoloną. Ta niepewność nie służy nie tylko stronie danego postępowania, ale także wszystkim innym przedsiębiorcom – jak wiadomo stosowanie klauzuli wpisanej do rejestru może zostać uznane za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów. Brak uzasadnień Sądu utrudnia również sporządzanie regulaminów i wzorców umów. Niepewność prawa nie służy tutaj przedsiębiorcom. Otrzymanie uzasadnienie pozwoli podjąć stronie także decyzje, co do złożenia ewentualnej apelacji.
Podsumowując, w razie otrzymania pozwu w sprawie o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone warto podjąć obronę, a po wydaniu wyroku warto także złożyć wniosek o sporządzenie uzasadnienia wyroku.
Jeżeli masz jakieś pytania lub wątpliwości napisz do nas.
utworzone przez Doradca Sprzedawcy | paź 22, 2012 | Klauzule Niedozwolone, Regulamin Sklepu Internetowego |
Na rynku funkcjonuje co raz to więcej stowarzyszeń prokonsumenckich, które obrały za cel m.in. sprzedawców internetowych. Jest to dość łatwy cel, gdyż w każdym sklepie internetowym funkcjonuje jakiś regulamin sprzedaży, a taki regulamin może zostać poddany kontroli pod kątem występowania w nim klauzul niedozwolonych. Wśród prężnie działających stowarzyszeń można wymienić obecnie m.in.:
- Stowarzyszenie „Towarzystwo Lexus” w Poznaniu,
- Ogólnopolskie Stowarzyszenie na rzecz ochrony praw konsumentów w Warszawie,
- Stowarzyszenie Eterna w Warszawie,
- Stowarzyszenie na rzecz ochrony praw konsumentów i uczciwej konkurencji Clarity.
Postępowanie w sprawie o uznanie danego postanowienia za klauzulę niedozwoloną jest zazwyczaj formalnością, gdyż stowarzyszenia pozywają bardzo często o te same albo bardzo podobne klauzule zawarte w regulaminach sklepów internetowych. Klauzule te były już wielokrotnie przećwiczone w postępowaniach przed Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Przygotowanie pozwu w takim wypadku ogranicza się zazwyczaj do zmiany danych pozwanego oraz załączenia kolejnego regulaminu.
Dostałeś właśnie pozew od jednego z powyższych stowarzyszeń? Napisz do nas, zobaczymy co da się zrobić. [contact_form]
Dlatego też poniżej przygotowaliśmy klauzulowe BHP sprzedawców internetowych na przykładzie jednej z ostatnich aktualizacji rejestru klauzul niedozwolonych prowadzonego przez Prezesa UOKiK. Do rejestru zostało wpisanych 9 klauzul niedozwolonych z zakresu handlu elektronicznego, a wszystkie postępowania dotyczyły jednego sklepu internetowego. Mając na uwadze, iż przeciętne koszty jednego takiego postępowania to 1.500 zł, łatwo można sobie wyobrazić czym grozi to przeciętnemu sprzedawcy internetowemu.
Unikaj następujących klauzul w regulaminie swojego sklepu internetowego:
- „Reklamowany towar nie może być używany, w przeciwnym razie sprzedawca zastrzega sobie prawo do odmówienia przyjęcia reklamacji”
- „Koszty przesyłki nie są zwracane”
- „Sprzedawca nie ponosi odpowiedzialności za zakupy dokonywane w sklepie internetowym przez osoby trzecie wykorzystujące konto oraz hasło klienta”
- „Sklep nie ponosi odpowiedzialności za opóźnienia wynikłe z niedotrzymania terminów przez firmę realizującą dostawę”
- „Opisy pochodzą ze stron producentów oraz dystrybutorów i mimo zachowania należytej staranności przy ich dodawaniu mogą zawierać błędy. Opisy oraz zdjęcia nie mogą być zatem podstawą do roszczeń wobec sklepu”
- „Wszelkie spory wynikłe w związku z realizowaniem umów kupna – sprzedaży między sprzedawcą a klientem będą rozstrzygane w pierwszej kolejności na drodze negocjacji, z intencją polubownego zakończenia sporu. Jeśli jednak nie będzie to możliwe, lub też będzie niesatysfakcjonujące dla którejkolwiek ze stron, wszelkie spory będą rozstrzygane przez sąd właściwy dla siedziby sprzedawcy”
- „Pieniądze zwracane są w ciągu 14 dni roboczych od momentu otrzymania przesyłki zwrotnej. Koszty opłat związanych z transferem środków ponosi kupujący”
- „Ewentualne reklamacje powstałe w czasie użytkowania po zamontowaniu produktu należy kierować bezpośrednio do producenta – na podstawie gwarancji, która znajduje się razem z produktem”
- „Zwracany w tym trybie towar zostanie przyjęty tylko i wyłącznie wtedy, gdy będzie odesłany w oryginalnym, nieuszkodzonym pudełku, z kompletną jego zawartością oraz dowodem zakupu (paragonem lub fakturą), a sam przedmiot będzie nieuszkodzony oraz nie będzie nosił jakichkolwiek śladów używania”
Rejestr klauzul niedozwolonych rozrasta się w bardzo szybkim tempie, a wynika to przede wszystkim z co raz większej aktywności stowarzyszeń prokonsumenckich oraz z braku choćby minimalnego zainteresowania przedsiębiorców tematem klauzul niedozwolonych. Powyższe klauzule niedozwolone są bardzo często publikowane w rejestrze i dlatego warto prześledzić swój regulamin sklepu, czy przypadkiem jedna z nich się tam nie znajduje. Można przy tym pomocniczo skorzystać z automatycznej wyszukiwarki klauzul niedozwolonych w serwisie KlauzuleNiedozwolone.pl.
Na koniec warto wskazać, że jedno ze stowarzyszeń (Stowarzyszenie na rzecz ochrony praw konsumentów i uczciwej konkurencji Clarity) na swojej stronie internetowej samo publikuje najczęstsze – w ich mniemaniu – klauzule niedozwolone stosowane przez przedsiębiorców. Mając na uwadze co raz większą aktywność tego stowarzyszenia warto również je prześledzić – lista poniżej:
- „Reklamacje dotyczące uszkodzeń mechanicznych przesyłki powstałe podczas transportu będą rozpatrywane tylko w przypadku sprawdzenia przesyłki w obecności kuriera realizującego dostawę. Warunkiem przyjęcia reklamacji będzie spisanie w obecności kuriera protokołu reklamacyjnego”,
- „Sklep nie ponosi odpowiedzialności za opóźnienia w dostawie zamówionych produktów, wynikłe z przyczyn niezależnych od niego, w tym opóźnień wynikłych z winy przewoźnika”,
- „Zwracany w tym trybie towar zostanie przyjęty tylko i wyłącznie wtedy, gdy będzie odesłany w oryginalnym, nieuszkodzonym opakowaniu, nie może nosić śladów używania, być uszkodzony, dotyczy także opakowania”,
- „W przypadku sporów właściwym będzie Sąd zgodnie z siedzibą sprzedawcy (bądź określenie miejscowości)”,
- „Mimo dołożenia wszelkich starań nie gwarantujemy, że publikowane w katalogu, produktów dane techniczne i zdjęcia nie zawierają uchybień lub błędów, które nie mogą jednak być podstawą do roszczeń”,
- „Sklep nie ponosi odpowiedzialności za opóźnienia w dostawie zamówionych produktów, wynikłe z przyczyn niezależnych od niego, w tym opóźnień wynikłych z winy przewoźnika”.