Początek 2022 roku może zacząć się dla Sprzedawców nieco nerwowo. Z dniem 1 stycznia mają wejść w życie zmiany prawa 2022 dotyczące rękojmi i gwarancji konsumenckiej, oraz wyodrębniony ma zostać nowy typ umowy – o dostarczanie treści cyfrowej lub usługi cyfrowej. Obecnie nie ma odrębnej regulacji dotyczącej tych treści i usług, wprowadzane przepisy są więc w polskim porządku prawnym nowością. Dotychczas o nadchodzącej nowelizacji kodeksu cywilnego oraz ustawy o prawach konsumenta, pisaliśmy tutaj:

 

Nowy rozdział dla konsumentów

Umowy o dostarczanie treści lub usług cyfrowych otrzymają własny rozdział 5b w ustawie o prawach konsumenta. Projekt przewiduje uregulowanie takich kwestii jak:

  • zgodność treści lub usługi cyfrowej z umową oraz obowiązek dostarczenia treści/usług, i zakres odpowiedzialności w razie braku zgodności lub niedostarczenia;
  • zdefiniowanie takich cech jak funkcjonalność, kompatybilność, interoperacyjność;
  • postępowanie z treściami wytworzonymi lub dostarczonymi przez konsumenta;
  • możliwość dokonywania zmian w dostarczanych treściach;

Należy przy tym pamiętać i mieć na uwadze, że przedstawione poniżej regulacje to na razie wyłącznie propozycje – ewentualne zmiany prawa 2022 muszą zostać wprowadzone do projektu przed 1 lipca 2021 roku. Na przygotowanie się do nich będą mieć Sprzedawcy sześć miesięcy – jest to czas od ogłoszenia ustawy nowelizującej do dnia wejścia w życie tych przepisów, co będzie miało miejsce 1 stycznia 2022 roku.

Wyłączenia określone w art. 3 wskazane zostały bardzo wąsko i wynika z nich, że obowiązkom określonym w nowych przepisach podlegać będzie również większość usług i umów uregulowanych ustawą Prawo telekomunikacyjne.

Przedsiębiorca = sprzedawca, producent, gwarant, a może dostawca?

Niejasnym jest stosowanie przez ustawodawcę pojęcia “przedsiębiorcy” w zakresie ponoszenia odpowiedzialności. Stosowanie ogólnego pojęcia “przedsiębiorcy” rodzi niebezpieczeństwo możliwości wystąpienia problemu np. z określeniem na kim spoczywa odpowiedzialność za niezgodność treści z zawartą umową – na sprzedawcy czy producencie. Nie podjęto nawet próby rozwiązania tego problemu przy pomocy np. zdefiniowania podmiotów w uzupełnianym “słowniczku”. Projekt nie zawiera bowiem definicji przedsiębiorcy, sprzedawcy ani producenta, co na gruncie całej ustawy ma znaczenie nie tylko w odniesieniu do omawianych w niniejszym artykule zmian, ale również na gruncie zmian dotyczących rękojmi i gwarancji konsumenckiej, o czym piszemy tutaj:

 

Nowe definicje

W przedstawionym projekcie postanowiono podjąć próbę zdefiniowania w u.p.k. takich wyrażeń jak m.in. kompatybilność, funkcjonalność oraz interoperacyjność. 

Wynikać to ma z potrzeby wdrażania przepisów dyrektywy do polskiego porządku prawnego. Jak wskazano w uzasadnieniu projektu: “Zdecydowana większość z nich będzie miała zastosowanie zasadniczo do umów o dostarczanie treści cyfrowej i usługi cyfrowej (…)”. Zaprezentowane definicje nie są jednak pozbawione wad. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny krytycznie wypowiedział się o szeregu z nich, w tym nawet o definicji samych umów o dostarczanie treści/usług:

“Z projektu ustawy implementującej wynika, że umowa o treść cyfrowa jest to umowa, na podstawie której przedsiębiorca zobowiązuje się dostarczyć konsumentowi treść cyfrową lub usługę cyfrową, a konsument zobowiązuje się zapłacić cenę lub dostarczyć dane osobowe. Jednocześnie w definicji zawarto określenie wyłączenia kiedy dane osobowe nie stanowią danych tożsamych z zapłatą ceny. Wyłączenie to stanowi ważny element merytoryczny, który dotyczy zakresu zastosowania nowych regulacji o treściach cyfrowych i jako taki nie może stanowić tylko części definicji, natomiast powinien być ujęty w przepisach określających sytuacje, w których nie stosuje się nowych wymogów. Dotychczasowy zakres zastosowania UPK jest tak skonstruowany, że ustawę tą stosuje się do wszystkich umów, w tym o treści cyfrowe i usługi cyfrowe, bez względu na to czy są odpłatne czy też nie. Natomiast wszelkie wyłączenia z zastosowania UPK znajdują się w odrębnym przepisie merytorycznym – art. 3 – i w taki też sposób należałoby wprowadzić ww. wyłączenia.”

W swojej opinii Prezes UOKiK poddał krytyce również definicje kompatybilności, funkcjonalności oraz interoperacyjności, wskazując że nie uwzględniają one towarów z elementami cyfrowymi. 

Z pewnością za wadę projektu można uznać również wspomniany wyżej brak definicji “przedsiębiorcy”, a ponadto brak zdefiniowania “internetowej platformy handlowej”, tym bardziej że posłużono się tym pojęciem w proponowanych regulacjach.

Wymogi zgodności z umową

Ustawodawca w tym zakresie odsyła do nowelizowanych przepisów dotyczących rękojmi, które również znajdą się w u.p.k.. W tym miejscu pozwolimy sobie na wskazanie kwestii związanych z tymi wymogami w tabeli poniżej:

Zgodność z umową treści/usług cyfrowych – propozycje regulacji Nasza opinia
Należy odpowiednio stosować poniższy art., ze szczególnym uwzględnieniem postanowień umowy oraz oczekiwań konsumenta dotyczących aktualizowania, funkcjonalności, kompatybilności, interoperacyjności i wsparcia technicznego.

Rzecz jest zgodna z umową jeżeli zgodne są w szczególności: (art. 43b u.p.k.)

1) opis, rodzaj, ilość i kompletność;

2) przydatność do szczególnego celu, do którego jest potrzebny konsumentowi, o którym konsument powiadomił przedsiębiorcę najpóźniej w momencie zawarcia umowy i który przedsiębiorca zaakceptował.

Ponadto, aby został uznany za zgodny z umową, towar: 


(przy czym Przedsiębiorca nie ponosi odpowiedzialności za brak zgodności towaru z umową w tym zakresie, w przypadku towarów z elementami cyfrowymi z uwzględnieniem zasadnych oczekiwań konsumenta dotyczących funkcjonalności, kompatybilności, interoperacyjności i wsparcia technicznego jeżeli konsument, najpóźniej w chwili zawarcia umowy, wyraźnie i odrębnie zaakceptował brak konkretnej cechy towaru)

1) nadaje się do celów, dla których zazwyczaj korzysta się z towaru tego rodzaju, z uwzględnieniem obowiązujących przepisów prawa, norm technicznych lub dobrych praktyk;

2) występuje w takiej ilości i ma takie cechy, w tym trwałość i bezpieczeństwo, jakie są typowe dla towaru tego rodzaju i których konsument może zasadnie oczekiwać, biorąc pod uwagę charakter towaru oraz publiczne zapewnienia złożone przez przedsiębiorcę, jego poprzedników prawnych lub osoby działające w ich imieniu, chyba że przedsiębiorca wykaże, że:

a) nie wiedział o danym zapewnieniu i oceniając rozsądnie nie mógł o nim wiedzieć;

b) przed zawarciem umowy zapewnienie zostało zmienione w sposób, w jaki zostało złożone, lub w porównywalny; lub

c) zapewnienie nie miało wpływu na decyzję konsumenta o zawarciu umowy;

3) jest dostarczany z akcesoriami i instrukcjami, których dostarczenia konsument może rozsądnie oczekiwać; oraz

4) jest takiej samej jakości jak próbka lub wzór, które przedsiębiorca udostępnił konsumentowi przed zawarciem umowy i odpowiada opisowi takiej próbki lub wzoru.

To, czy te zmiany faktycznie rozszerzą ochronę konsumencką, dowiemy się dopiero gdy przepisy zaczną być stosowane w praktyce. W tym bowiem zakresie rozszerzono ochronę o dodatkowe przesłanki zgodności z umową np. to, że cel towaru nie musi być wyłącznie taki, o jakim zapewniał sprzedawca, ale może być również taki, jaki zwykle towarzyszy produktom danego rodzaju. Oznacza to więc, że dotychczas rzecz musiała być zgodna z celem potrzebnym konsumentowi, a o którym zapewniono przy sprzedaży. Po zmianie natomiast nawet jeżeli owego zapewnienia nie było, o niezgodności z umową może zadecydować to, że produkt nie nadaje się do celów, do których zazwyczaj korzysta się z tego rodzaju towarów. 

Należy przyjąć, że zmiany prawa 2022 te mogą pozytywnie wpłynąć na stanowisko konsumentów, natomiast sprzedawcy powinni być ostrożni.

W naszej ocenie negatywnie ocenić należy wskazanie, że przedsiębiorca nie ponosi odpowiedzialności w poszczególnych zakresach wtedy, kiedy konsument, najpóźniej w chwili zawarcia umowy, wyraźnie i odrębnie zaakceptuje brak konkretnej cechy towaru. Nie określono bowiem jakie miałoby być to wyrażenie, by okazało się “wyraźne” i “odrębne”. Takie sformułowanie przepisu może rodzić problemy zarówno dla Sprzedawców jak i Konsumentów,  i warto zwrócić na to uwagę.

Obowiązek informowania konsumenta o aktualizacjach przez czas dostarczania (jeżeli następuje w sposób ciągły) lub przez czas zasadnie oczekiwany przez konsumenta (jeżeli dostarczenie jednorazowe lub częściami).

Sprzedawca nie ponosi odpowiedzialności za niedokonanie aktualizacji jeżeli poinformował o nich konsumenta, lub za niemożliwość jej dokonania czy też błąd aktualizacji nie wynikał z dostarczonej instrukcji.

Problematyczne może okazać się zdefiniowanie czasu zasadnie oczekiwanego przez konsumenta, szczególnie uwzględniając fakt, że obowiązek aktualizowania również należy do wymogów zgodności z umową, których brak pociąga do odpowiedzialności sprzedawcę. Zasadne oczekiwania powinny zostać więc określone, gdyż w takim wypadku, dopóki nie ugruntuje się pewne stanowisko doktryny lub linia orzecznicza, nie będzie do końca jasne jak określenie to rozumieć. 
Przedsiębiorca nie ponosi odpowiedzialności za brak zgodności treści cyfrowej lub usługi cyfrowej z umową w zakresie, o którym mowa w ust. 1 lub 2 (powyższe wiersze), jeżeli konsument, najpóźniej w chwili zawarcia umowy, wyraźnie i odrębnie zaakceptował brak konkretnej cechy treści cyfrowej lub usługi cyfrowej. Tak jak powyżej, w naszej ocenie zapis ten należy ocenić negatywnie. Nie określono bowiem jakie miałoby być to wyrażenie, by okazało się “wyraźne” i “odrębne”. Takie sformułowanie przepisu może rodzić problemy zarówno dla Sprzedawców jak i Konsumentów i warto zwrócić na to uwagę.

Odpowiedzialność przedsiębiorcy

Na gruncie zaprezentowanych propozycji okres odpowiedzialności przedsiębiorcy wynosi 2 lata od dostarczenia treści, przy czym nie wskazano na okres przez jaki czas konsument może dochodzić roszczeń. 

W tym miejscu należy wskazać na domniemania, jakie towarzyszą temu typowi umowy: 

  • domniemanie, że niezgodność która ujawniła się w ciągu 1 roku od dostarczenia istniała w chwili dostarczenia,
  • w przypadku dostarczania w sposób ciągły – domniemanie, że niezgodność która ujawniła się w czasie dostarczania wystąpiła w tym czasie, jeśli się w nim ujawniła

Powyższe domniemania nie mają zastosowania w dwóch sytuacjach. Pierwsza z nich to taka, w której środowisko cyfrowe konsumenta nie jest zgodne z wymaganiami technicznymi, o których konsument został poinformowany przez przedsiębiorcę. Druga natomiast to nieustalenie przez konsumenta czy brak zgodności wynika z cech jego środowiska cyfrowego, w sytuacji gdy zobowiązał się do tego przed zawarciem umowy z przedsiębiorcą.

Uprawnienia konsumenta – niezgodność z umową

Przedsiębiorca odpowiada w stosunku do konsumenta za zgodność treści lub usługi cyfrowej z umową, oraz za jej dostarczenie.

Poniżej przedstawione zostały uprawnienia, jakie ma konsument w sytuacji gdy treść lub usługa cyfrowa jest niezgodna z umową (o tym co należy traktować jako taką niezgodność jest mowa powyżej).

Uprawnienie Warunki nabycia uprawnienia
Możliwość żądania doprowadzenia treści lub usługi do zgodności z umową.

Doprowadzenie to ma być nieodpłatne, przeprowadzone w rozsądnym czasie i bez nadmiernych niedogodności dla konsumenta.

Jeżeli jest niezgodna z umową, jednakże jeżeli doprowadzenie do zgodności jest niemożliwe lub wymaga nadmiernych kosztów, przedsiębiorca może odmówić jego wykonania.
Możliwość złożenia oświadczenia o obniżeniu ceny.

Przy czym istnieje konieczność zachowania odpowiedniej proporcji ceny – stosunek wartości treści lub usługi zgodnej z umową a niezgodnej.

Przedsiębiorca ma obowiązek zwrócić odpowiednią kwotę w terminie 14 dni od złożenia oświadczenia. Zwrot ten jest bezpłatny.

Jeżeli jest niezgodna z umową, a ponadto:

  1. doprowadzenie do zgodności z umową jest niemożliwe albo wymaga nadmiernych kosztów;
  2. przedsiębiorca nie doprowadził do zgodności z umową, a z jego oświadczenia lub okoliczności wyraźnie wynika, że już nie wykona tego obowiązku;
  3. przedsiębiorca doprowadzał już tę treść lub usługę do zgodności z umową;
  4. brak zgodności jest na tyle istotny, że uzasadnia natychmiastowe obniżenie ceny;
Możliwość złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy.

Możliwości tej nie ma gdy nie są spełnione warunki podane w kolumnie po prawej stronie, a także wtedy gdy treść lub usługa cyfrowa jest dostarczana w zamian za zapłatę ceny, a brak zgodności z umową nie jest istotny (przy czym domniemuje się istotność niezgodności).

Przedsiębiorca ma obowiązek zwrócić cenę w terminie 14 dni od złożenia oświadczenia. Zwrot ten jest bezpłatny, a kwota zwrotu to kwota całościowa ceny – przedsiębiorca nie jest uprawniony do żądania zapłaty za czas niezgodności z umową, nawet jeżeli konsument z nich korzystał przed odstąpieniem. 

Jak wyżej, tzn.: 

Jeżeli jest niezgodna z umową, a ponadto:

  1. doprowadzenie do zgodności z umową jest niemożliwe albo wymaga nadmiernych kosztów;
  2. przedsiębiorca nie doprowadził do zgodności z umową, a z jego oświadczenia lub okoliczności wyraźnie wynika, że już nie wykona tego obowiązku;
  3. przedsiębiorca doprowadzał już tę treść lub usługę do zgodności z umową;
  4. brak zgodności jest na tyle istotny, że uzasadnia natychmiastowe odstąpienie od umowy;

Ustawodawca nie uregulował w tym dodatkowym rozdziale kwestii odpowiedzi na reklamację. Co prawda, w u.p.k. występuje już przepis wskazujący na ten obowiązek, jednakże w projekcie nie wskazano wprost, że będzie mieć on również zastosowanie do umów o dostarczanie treści lub usług cyfrowych. W opinii prezesa UOKiK, z którą się zgadzamy, kwestia ta wymaga uregulowania.

Odstąpienie od umowy w przypadku niedostarczenia treści lub usługi cyfrowej

Poza wskazanymi powyżej uprawnieniami, konsument może również odstąpić od umowy w przypadku niedostarczenia treści lub usługi. Ustawodawca postanowił nie wskazywać konkretnego terminu dostarczenia przedmiotu umowy konsumentowi przez przedsiębiorcę. Nowo utworzony art 43h wskazuje jedynie, że ma to nastąpić niezwłocznie po zawarciu umowy, przy czym strony same mogą określić jakiś termin. Wykonanie tego zobowiązania uważa się za wykonane gdy treść, usługa lub środek pozwalający na uzyskanie dostępu do przedmiotu umowy, zostanie udostępniona konsumentowi. 

W przypadku gdy przedsiębiorca nie wykona zobowiązania, konsument może go do tego wezwać, natomiast jeżeli przedsiębiorca w dalszym ciągu niezwłocznie lub w wyraźnie uzgodnionym przez strony terminie nie dostarczy tych treści, konsument ma prawo odstąpić od umowy

Przepis ten poza tym że jest bardzo niekorzystny dla sprzedawców, jest ponadto zwyczajnie problematyczny. Nieporozumienie może bowiem pojawić się już przy kwestii terminu na dostarczenie. Jak bowiem widzimy, wskazano jedynie że ma to nastąpić “niezwłocznie”, a konsekwencją niezachowania tego terminu jest możliwość odstąpienia od umowy. 

Co prawda konsument musi wcześniej wezwać do spełnienia zobowiązania, jednakże jeśli strony nie wyznaczą konkretnego terminu, sprzedawca znów będzie musiał zachować niedookreślony termin, oznaczający wykonanie “niezwłoczne”. Niejasna jest również forma oświadczenia, w jakiej konsument miałby dokonać tego wezwania. Kwestia ta więc jest problematyczna i może rodzić niepotrzebne nieporozumienia w relacjach przedsiębiorca-konsument. 

Wskazano również na sytuacje, w których konsument będzie mógł odstąpić od umowy bez uprzedniego wezwania. Należą do nich sytuacje gdy:

  • przedsiębiorca oświadczył, lub z okoliczności wyraźnie wynika, że nie dostarczy treści cyfrowej lub usługi cyfrowej, lub
  1. konsument i przedsiębiorca uzgodnili, lub z okoliczności zawarcia umowy wyraźnie wynika, że określony termin dostarczenia treści cyfrowej lub usługi cyfrowej miał istotne znaczenie dla konsumenta, a przedsiębiorca nie dostarczył jej w tym terminie.

Co też niezwykle ważne, podobnie jak w przypadku niezgodności treści lub usługi z umową, w przypadku takiego odstąpienia przedsiębiorca ma obowiązek zwrócić cenę w terminie 14 dni od złożenia oświadczenia przez konsumenta. Zwrot ten jest bezpłatny, a kwota zwrotu to kwota całościowa ceny – przedsiębiorca nie jest uprawniony do żądania zapłaty za czas niezgodności z umową, nawet jeżeli konsument z nich korzystał przed odstąpieniem

Co dzieje się z treściami wytworzonymi przez konsumenta po odstąpieniu od umowy?

Ustawodawca postanowił uregulować również zagadnienie dalszego losu wytworzonych lub dostarczonych przez konsumenta treści. Ogólnym założeniem jest brak możliwości wykorzystywania tych treści przez przedsiębiorcę, jednakże istnieje kilka wyjątków. Może on bowiem wykorzystywać je w sytuacjach gdy treści te:

  • są użyteczne wyłącznie w związku z treścią cyfrową lub usługą cyfrową, która stanowiła przedmiot umowy;
  • dotyczą wyłącznie aktywności konsumenta w trakcie korzystania z treści cyfrowej lub usługi cyfrowej, która stanowiła przedmiot umowy;
  • zostały połączone przez przedsiębiorcę z innymi danymi i nie mogą zostać rozłączone bez nadmiernych trudności; lub
  • zostały wytworzone przez konsumenta wspólnie z innymi konsumentami, którzy nadal mogą z nich korzystać. (art. 43l. ust 1)

Ustawodawca przyznał konsumentom również możliwość żądania udostępnienia im tych treści, obwarowując to uprawnienie wyjątkami związanymi z przedmiotem umowy. 

Przedsiębiorca może bowiem odmówić w sytuacji gdy treści te są użytecznie wyłącznie w stosunku do przedmiotu umowy, lub dotyczą wyłącznie aktywności konsumenta w trakcie korzystania z przedmiotu umowy. Możliwości takiego udostępnienia nie ma również w sytuacji, gdy treści te zostały połączone z innymi danymi i nie mogą już zostać rozłączone bez nadmiernych trudności.

Dopuszczalne zmiany w prawie 2022 treści

Ogólne założenie zakłada, że zmiany treści lub usługi przedsiębiorca może dokonać jeżeli wymaga tego zachowanie jej zgodności z umową. W stosunku do przedmiotów zgodnych z umową, takie zmiany są dopuszczalne jedynie wtedy gdy umowa tak stanowi. 

O wszelkich zmianach konsument musi zostać poinformowany w sposób jasny i zrozumiały. Ponadto, w przypadku gdy zmiany te wiążą się z negatywnym dostępem do tych treści lub usług, uprzednie poinformowanie musi być dokonane na trwałym nośniku, takim jak plik pdf czy wiadomość e-mail. 

Konsument ma przy tym prawo do odstąpienia od umowy w ciągu 30 dni od dokonanej zmiany. Z uprawnienia tego nie może jednakże skorzystać jeżeli bez dodatkowych kosztów, przedsiębiorca pozwolił zachować konsumentowi dotychczasową treść lub usługę, zgodną z zawartą umową.

Na koniec należy wskazać, że jakiekolwiek wprowadzanie zmian nie może wiązać się z kosztami obciążającymi konsumenta. 

Zamiast podsumowania

Zaprezentowany projekt nie jest pozbawiony wad. Prezes UOKiK trafnie wskazał w swojej opinii, że problemem jest już znowelizowany art. 6 u.p.k. określający kwestię tego, kiedy stosować które przepisy: 

Należy również dodać, że przepis ten, a zwłaszcza odesłania do stosowania odpowiednich innych przepisów jest całkowicie niejasny. Analiza przepisu nie daje odpowiedzi, które przepisy należy stosować, a których nie. Przepis wymaga ponownej analizy i zmiany jego redakcji.

Do lipca jest jeszcze trochę czasu, miejmy więc nadzieję, że niejasne i problematyczne zagadnienia zostaną do tego czasu wyjaśnione i odpowiednio sformułowane w ogłoszonym projekcie. Pozwoli to Sprzedawcom Internetowym przygotować się na te istotne zmiany w prawie 2022 i zaktualizować w koniecznym zakresie regulamin sklepu internetowego.

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

Czy prowadzisz sklep internetowy?

 

Czy sprzedajesz produkty online lub na Allegro?

Zapisz się na newsletter prawny!

 

Otrzymasz bezpłatnie poradniki, porady prawne

i będziesz na bieżąco ze zmianami w prawie.

Dziękujemy :)