Regres sprzedawcy do swojego hurtownika z powodu reklamacji konsumenta

Regres sprzedawcy do swojego hurtownika z powodu reklamacji konsumenta

Regres sprzedawcy- każdy sprzedawca z pewnością nie raz spotkał się z reklamacją złożoną przez konsumenta. Reklamacja wiąże się przede wszystkim z określonym kosztem, np. naprawy towaru, jego wymiany, czy też obniżenia ceny. Niekiedy wskutek odstąpienia od umowy sprzedawca obowiązany jest zwrócić cenę towaru. Realizacja każdego z tych żądań wiąże się z określonym kosztem dla sprzedawcy.

Czy w takiej sytuacji sprzedawca ma możliwość dochodzenia stosownego odszkodowania od swojego hurtownika? O tym właśnie piszemy w dzisiejszym wpisie. 

Początek historii – czyli konsument składa reklamację

Odpowiedzialność sprzedawcy wobec konsumenta za sprzedany towar wynika przede wszystkim z  Ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego [Dz. U. Nr 141, poz.1176].

W art. 8 ust. 1 cytowanej ustawy czytamy, że jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy, chyba że naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów. Przy ocenie nadmierności kosztów uwzględnia się wartość towaru zgodnego z umową oraz rodzaj i stopień stwierdzonej niezgodności, a także bierze się pod uwagę niedogodności, na jakie naraziłby kupującego inny sposób zaspokojenia. Dodajmy, że nieodpłatność naprawy i wymiany  oznacza, że sprzedawca ma również obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez kupującego, w szczególności kosztów demontażu, dostarczenia, robocizny, materiałów oraz ponownego zamontowania i uruchomienia.

Pamiętajmy, że jeżeli sprzedawca, który otrzymał od kupującego żądanie naprawy albo wymiany, nie ustosunkował się do tego żądania w terminie 14 dni, uważa się, że uznał je za uzasadnione. Więcej w tym temacie piszemy tutaj: Masz 14 dni na ustosunkowanie się do reklamacji klienta i ani dnia więcej.

Jeżeli kupujący, z przyczyn określonych powyżej (naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów), nie może żądać naprawy ani wymiany albo jeżeli sprzedawca nie zdoła uczynić zadość takiemu żądaniu w odpowiednim czasie lub gdy naprawa albo wymiana narażałaby kupującego na znaczne niedogodności, ma on prawo domagać się stosownego obniżenia ceny albo odstąpić od umowy. Od umowy nie może jednak odstąpić, gdy niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową jest nieistotna. Przy określaniu odpowiedniego czasu naprawy lub wymiany uwzględnia się rodzaj towaru i cel jego nabycia.

Do złożenia reklamacji nie jest konieczny paragon, bądź inny dokument potwierdzający nabycie towaru. Konsument musi jednak udowodnić, iż nabył towar u danego sprzedawcy. Może to zrobić np. przez wyciąg z karty, dokument gwarancyjny podpisany przez sprzedawcę ( na podst. art. 6 k.c.).

W ten sposób konsument realizuje swoje uprawnienia wynikające z niezgodności towaru z umową. Natomiast dla sprzedawca reklamacja to określony koszt.

Co oznacza regres sprzedawcy i dlaczego warto znać to wyrażenie

Z prawnego punktu widzenia w takiej sytuacji przysługuje regres sprzedawcy do któregokolwiek z poprzednich sprzedawców, jeżeli wskutek jego działania lub zaniechania towar był niezgodny z umową sprzedaży konsumenckiej.

Regres  jest to roszczenie (zwrotne) o charakterze akcesoryjnym. Oznacza to, iż może one wystąpić tylko w związku z realizacją wcześniej powstałego stosunku prawnego. Stanowi ono samodzielny tytuł prawny do żądania spełnienia określonego świadczenia i może stanowić podstawę do dochodzenia ochrony przed sądem.

Prawo to zostało uregulowane w art. 12 Ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego. Przepis ten stanowi o możliwości dochodzenia przez sprzedawcę roszczenia odszkodowawczego względem któregokolwiek z poprzednich sprzedawców. Warunkiem koniecznym uprawnienia sprzedawcy jest zaspokojenie przez niego roszczeń wynikających z tytułu niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową. Oznacza to, że sprzedawca będzie uprawniony do skierowania swojego roszczenia do np. hurtownika jedynie pod warunkiem, że sam spełnił żądanie konsumenta. Do odpowiedzialności odszkodowawczej stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o skutkach niewykonania zobowiązań.

Kolejnym równie ważnym warunkiem jest sam fakt poniesienia szkody. Ustawa jednoznacznie mówi tutaj o odszkodowaniu, a zatem sprzedawca musi wykazać sam fakt poniesienia szkody oraz jej wysokość. Zakresem roszczenia odszkodowawczego jest objęta szkoda poniesiona przez sprzedawcę w pełnej wysokości, zatem w postaci strat oraz utraconych korzyści pozostających w związku i w granicach odpowiedzialności sprzedawcy z tytułu niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową.

Następnie należy wykazać tzw. adekwatny związek przyczynowy pomiędzy działaniem (zaniechaniem) naszego hurtownika, a powstałą szkodą. Tutaj należy wykazać, że wskutek działania lub zaniechania hurtownika, do którego kierujemy nasze roszczenie, towar był niezgodny z umową sprzedaży konsumenckiej. Oczywiście możemy się tutaj posiłkować szeroką definicją niezgodności towaru z umową zawartą w samej ustawie.

Reasumując – aby skierować roszczenie do naszego hurtownika, od którego kupiliśmy towar musimy:

1) zaspokoić roszczenie konsumenta wynikające z tytułu niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową.

2) wykazać szkodę, jej wysokość oraz adekwatny związek powstania szkody z działaniem (zaniechaniem) naszego hurtownika.

Ważny termin – tylko 6 miesięcy na dochodzenie odszkodowania

Roszczenie zwrotne (regres sprzedawcy) przedawnia się z upływem sześciu miesięcy. Roszczenie staje się wymagalne z chwilą zaspokojenia kupującego, nie później jednak niż w dniu, w którym sprzedawca obowiązany był to uczynić.

Zmiany w prawie – śledź na bieżąco

Zgodnie z projektem założeń do nowej ustawy o prawach konsumenta również tematyka regresu ma ulec zmianie. Jak czytamy w projekcie: stworzone zostaną bardziej efektywne mechanizmy dochodzenia roszczeń regresowych przez ostatecznego sprzedawcę od jego poprzedników w łańcuchu dystrybucji. Więcej o zmianach związanych z prowadzeniem nowej ustawy tutaj: Ustawa o prawach konsumenta – czekają nas duże zmiany m.in. w regulaminach sklepów internetowych

Pozostaje zatem poczekać na projekt ustawy, a następnie jej finalną wersję. Nie mniej obecnie obowiązująca regulacja nadal jest zawarta w ustawie o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego.

Aktualizacja – kwiecień 2015

Przygotowaliśmy dla Was porównanie prawa regresu przed i po 25 grudnia 2014 r. Zapraszamy do lektury naszego wpisu: Prawo regresu przed i po 25 grudnia 2014 roku, czyli jakie prawa ma sprzedawca w przypadku uznania reklamacji konsumenta

Czy sprzedawca musi udostępnić płatność za pobraniem?

Czy sprzedawca musi udostępnić płatność za pobraniem?

Obecnie mamy szeroki wachlarz sposobów płatności, które możemy wykorzystać przy sprzedaży produktu w sklepie internetowym. Płatności online, za pobraniem, przelew są dostępne zarówno dla firm jak i dla osób fizycznych, które prowadzą własny biznes w sieci. Fakt ten znacznie ułatwia prowadzenie własnego biznesu w sieci oraz zapewnia kupującemu możliwość wybrania dogodnych warunków zapłaty. Za pośrednictwem różnych witryn można zrealizować płatności kartą kredytową, usługi oparte na kodach dostępu, sprzedaż usług i towarów. Sklepy internetowe coraz częściej oferują obsługę płatności w walutach obcych, dzięki czemu możliwa jest sprzedaż towarów i usług na całym świecie a co za tym idzie mamy dostęp do rynku znacznie większego niż lokalny rynek polski.

Jak do tego wszystkiego mają się jednak przepisy, których celem jest ochrona praw konsumentów? O tym piszemy poniżej.

Aktualizacja w związku z nową ustawą o prawach konsumenta

Informujemy, iż od 25 grudnia 2014 r., czyli od dnia wejścia w życie nowej ustawy o prawach konsumenta, nie ma już obowiązku udostępniać płatność za pobraniem. Ustawa ta uchyliła poprzednio obowiązująca ustawę o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności wyrządzonej przez produkt niebezpieczny (Dz. U. Nr 22, poz. 271 ze zm.), która nakładała taki obowiązek.

Dalsza część wpisu dotyczy umów sprzedaży zawieranych do dna 24 grudnia 2014 r.

Sprzedawca internetowy ma obowiązek udostępniać płatność za pobraniem

Konsument obok innych form płatności w każdym wypadku powinien mieć możliwość zapłaty za produkt w sposób tradycyjny, czyli przy odbiorze – w przypadku sklepów internetowych, których działalność nieodłącznie wiąże się z wysyłką towaru do klienta powinna to być płatność za pobraniem przy odbiorze przesyłki. W przypadku produktów elektronicznych, których wysyłka jest często powiązana z dokonaniem płatności sprawa nie jest już taka prosta – jak się jednak wydaje obecne przepisy „wymuszają” również w takim wypadku umożliwienie płatności po otrzymaniu świadczenia.

Ważne! Jeżeli sprzedawca sprzedaje jedynie na rzecz innych przedsiębiorców (z wyłączeniem konsumentów) to ma możliwość wymagania przedpłaty lub zaliczki w każdym wypadku.

Skąd wynika obowiązek udostępnienia płatności za pobraniem

Powyższy obowiązek wynika z art. 11 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności wyrządzonej przez produkt niebezpieczny (Dz. U. Nr 22, poz. 271 ze zm.). Przepis ten stanowi, że umowa zawarta pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem nie może nakładać na konsumenta obowiązku zapłaty ceny lub wynagrodzenia przed otrzymaniem świadczenia. Wobec powyższego zapis w regulaminie sklepu internetowego nie może zmuszać konsumenta do dokonania zapłaty w formie elektronicznej tzw. przedpłaty. Kupujący powinien mieć zawsze możliwość dokonania płatności przy odbiorze – nie można ograniczać tego prawa przez sztuczne zawyżanie kosztów tego rodzaju przesyłki, czy też wymaganie częściowej zaliczki. Od razu należy dodać, że nie ma tutaj znaczenia, czy sprzedajemy obuwie, czy meble robione na indywidualne zamówienia – powyższy zapis ustawy nie rozróżnia rodzaju asortymentu, istotne jest jedynie że dana umowa jest zawierana na odległość.

Czy muszę informować klienta o sposobach płatności

Sprzedawca powinien podać informacje dot. płatności w sposób wyraźny, jednoznaczny i bezpośredni podstawowe. To właśnie na sprzedawcy internetowym ciążą obowiązki informacyjne. W przypadku braku określonych prawem informacji o płatności na stronie sklepu, przedsiębiorca naraża się na kary finansowe ze strony UOKiK.

Przede wszystkim klient powinien mieć wybór

Pamiętajmy – umowa nie może nakładać na konsumenta obowiązku zapłaty ceny lub wynagrodzenia przed otrzymaniem świadczenia. Przedsiębiorca nie może sprzedawać przez Internet tylko z opcją płatności przelewem. Jednakże przedsiębiorcy mogą sprzedawać z opcją przelewu lub płatności elektronicznych, jeśli konsument ma prawo wyboru także innych form płatności, w tym za pobraniem. W przypadku zastrzeżenia wyłącznie formy przelewu, sprzedawca postępuje niezgodnie z prawem – taki zapis o płatnościach w regulaminie może być uznany za klauzulę niedozwoloną.