utworzone przez Doradca Sprzedawcy | lip 26, 2018 | Reklamacja Towaru, Ustawa o prawach konsumenta |
Kwestię sporną w doktrynie prawa konsumenckiego od dawna stanowi przenoszalność uprawnienia do reklamacji produktu z tytułu rękojmi. Czy „odkupiony” od poprzedniego właściciela produkt możemy skutecznie sami reklamować u pierwotnego sprzedawcy? Czy możliwe jest skorzystanie wówczas z prawa do odstąpienia od umowy z powodu wykrytej wady?
Pomoc w znalezieniu rozwiązania problemu może nam przynieść uchwała Sądu Najwyższego. Zapraszamy do lektury.
Przełomowe orzeczenie?
Sąd Najwyższy uchwałą z 19 października 2016 roku rozstrzygnąć miał zagadnienie dotyczące możliwości odstąpienia od umowy sprzedaży z tytułu rękojmi przez współwłaściciela rzeczy, który wskutek umowy darowizny stawał się jej samodzielnym właścicielem. W analizowanej przez SN sprawie chodziło konkretnie o przeniesienie udziału we współwłasności samochodu z ojca na syna. Syn, który stał się samodzielnym właścicielem pojazdu kupionego wcześniej wspólnie z ojcem, wystąpił do sprzedawcy z oświadczeniem o odstąpieniu do umowy w związku z wykrytą wadą fizyczną. Sprzedawca odmówił uznania roszczenia, po czym sprawa wylądowała w sądzie.
Wątpliwości sądu budziło, czy syn rzeczywiście miał prawo, aby odstąpić od całości umowy. Jeszcze jako współwłaściciele ojciec i syn mieli bowiem prawa do swoich określonych udziałami części pojazdu, a zatem żaden z nich nie mógłby samodzielnie odstąpić od umowy sprzedaży całego samochodu — konieczne byłoby oświadczenie wszystkich współwłaścicieli. Pozostawało zatem pytanie, czy umową darowizny doszło też do skutecznego przeniesienia udziału w prawie odstąpienia od umowy z tytułu rękojmi.
Sąd Najwyższy, do którego skierowano powyższe zapytanie, postanowił uznać, że przeniesienie udziału we współwłasności w tych konkretnych okolicznościach pociągało za sobą również przekazanie uprawnień przysługujących z tytułu rękojmi. Wydawałoby się, że jest to zbyt specyficzny przypadek, aby można go było rozciągnąć np. na zbycie zakupionego produktu na rzecz osoby trzeciej. SN wykorzystał więc tę okazję, by wypowiedzieć się szerzej o problematyce, która dla prawników od lat była niejasna. Postawiono dodatkowo pytanie, czy uprawnienia przysługujące wobec pierwotnego sprzedawcy z tytułu zawartej z nim umowy sprzedaży mogą być przeniesione na kolejnego nabywcę rzeczy. W szczególności należało wyjaśnić, czy mógłby skutecznie wykonywać uprawnienia z tytułu rękojmi, a w tym odstąpić od umowy.
Rękojmia przypisana do rzeczy czy do osoby?
Udzielając odpowiedzi na to pytanie, Sąd Najwyższy przyjrzał się podejmowanym już przed laty uchwałom, które dotykały omawianego tematu. Linia orzecznicza zmieniała się bowiem bardzo drastycznie na przestrzeni kilku dekad. Ostatecznie postanowił przychylić się do tezy wyrażonej w uchwale z 2004 roku, która mówiła, że uprawnienia z tytułu rękojmi przysługują tylko kupującemu wobec sprzedawcy, nie są związane z prawem własności rzeczy i nie przechodzą wraz ze sprzedażą na kolejnego nabywcę. Możliwość taką daje wyłącznie przelew uprawnień zastrzeżony albo w umowie sprzedaży, albo w formie odrębnej umowy. Nie dotyczy to jednak prawa do odstąpienia od umowy, ponieważ jest ono ściśle związane ze stronami pierwotnej umowy sprzedaży. W związku z tym osoba trzecia, której przekazujemy własność zakupionej rzeczy, nie może skutecznie odstąpić od umowy ze sprzedawcą, której przecież osobiście nie zawierała.
Wyłączenie skorzystania z prawa odstąpienia od umowy przez osobę trzecią podyktowane jest faktem, że nie stanowi ono roszczenia, lecz prawo kształtujące stosunek prawny. W miejscu dotychczasowego zobowiązania powstaje nowe roszczenie o zwrot wzajemnych świadczeń — kupujący musi zwrócić rzecz, a sprzedawca otrzymaną kwotę. Zdaniem SN nie jest dopuszczalne, aby osoba trzecia decydowała o istnieniu stosunku, którego nie jest stroną. Zastrzeżenia budziłoby szczególnie żądanie zwrotu ceny zapłaconej pierwotnie sprzedawcy za towar, która byłaby przecież inną kwotą niż zapłacona przez odstępującego od umowy nabywcę kupującemu. Możliwość przelania uprawnienia do odstąpienia od umowy wraz z przeniesieniem własności rzeczy powodowałaby więc zbyt wiele komplikacji prawnych.
Jedyny wyjątek stanowi zatem zdaniem Sądu Najwyższego zbycie udziału we współwłasności w drodze darowizny na rzecz drugiego współwłaściciela, który tym samym staje się samodzielnym właścicielem rzeczy, tak jak miało to miejsce w sprawie będącej przedmiotem omawianej uchwały. Przyjęcie, że nie może przejść na niego przysługujące zbywcy współuprawnienie do odstąpienia od umowy, faktycznie pozbawiłoby nabywcę udziału i obecnie jedynego właściciela rzeczy możliwości skorzystania również z własnego współuprawnienia do odstąpienia od umowy, którego nie może wykonywać w odniesieniu tylko do własnego udziału. Pozwolenie na zbycie w ramach udziału we współwłasności również współuprawnienia do odstąpienia od umowy jest wobec tego konieczne w takiej sytuacji dla ochrony interesów współwłaściciela, który ten udział nabywa, oraz trwałości jego uprawnienia.
Znaczenie orzeczenia dla umowy sprzedaży
Rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego nie okazuje się szczególnie korzystne dla konsumentów. Podzielone zostało stanowisko znane już od kilkunastu lat, zgodnie z którym umowa sprzedaży zawarta przez kupującego z osobą trzecią nie powoduje automatycznie zbycia uprawnień z tytułu rękojmi, natomiast prawo odstąpienia od umowy pozostaje w ogóle niemożliwe do przelania na nabywcę. Uchwała zwróciła jednak uwagę na szczególność sytuacji, w której zbywany jest jedynie udział we współwłasności na drugiego ze współwłaścicieli, posiadającego już własny udział w uprawnieniach z tytułu rękojmi do danej rzeczy.
Sąd Najwyższy położył jednak akcent na umowę darowizny jako formę zbycia udziału, która prowadzi do skutecznego przelania uprawnień z tytułu rękojmi związanych z rzeczą wspólną. Czy zatem przemilczenie przez SN kwestii umowy sprzedaży oznacza, że zbycie udziału w jej drodze nie wywołałoby podobnych skutków co darowizna?
Wydaje się, że tak nie jest. Sąd Najwyższy odwoływał się co prawda w omawianym przypadku do umowy darowizny, jednak wynikało to raczej z zamiaru analizy konkretnych okoliczności sprawy, w której udział zbyty został właśnie w formie darowizny. Trudno jednak doszukać się powodów, które uniemożliwiałyby rozciągnięcie tej tezy także na umowę sprzedaży udziału. Sąd Najwyższy sam zresztą wspomniał, że w świetle art. 56 i 65 k.c. można uznać, że celem umowy sprzedaży oraz innych umów zobowiązujących do przeniesienia własności (tak jak umowa darowizny) jest również przelew wszystkich uprawnień z tytułu rękojmi. Niewątpliwie nie istnieją więc przeszkody, aby i umowę sprzedaży udziału zaakceptować jako skuteczną formę zbycia udziału we współwłasności, w tym udziału w uprawnieniach z tytułu rękojmi, na drugiego współwłaściciela.
W sytuacji jednak, gdy sprzedajemy nie udział, a całą rzecz nowemu właścicielowi, to nie nabywa on automatycznie uprawnień z tytułu rękojmi w stosunku do poprzedniego sprzedawcy – w tym wypadku konieczne jest zastrzeżenie w samej umowie sprzedaży lub w umowie odrębnej przelewu takich uprawnień na nowego właściciela (w tym wypadku jednak i tak nie ma możliwości przeniesienia prawa do odstąpienia od umowy, a jedynie pozostałe uprawnienia z tytułu rękojmi).
utworzone przez Doradca Sprzedawcy | paź 31, 2017 | Regulamin Sklepu Internetowego, Reklamacja Towaru, Rękojmia, Ustawa o prawach konsumenta |
O jakie zmiany chodzi tym razem?
Art. 568 kodeksu cywilnego wskazuje na cztery uprawnienia kupującego, z których może on skorzystać w sytuacji, w której okazuje się, że zakupiony produkt jest wadliwy. Należą do nich:
- obniżenie ceny produktu;
- odstąpienie od umowy;
- naprawa produktu;
- wymiany produktu na nowy, wolny od wad.
O ile pierwsze trzy uprawnienia pozostają bez zmian, o tyle w stosunku do czwartego tj. wymiany produktu na nowy, wolny od wad, od 01 stycznia 2018 r. zostanie wprowadzona spora zmiana. Zgodnie z projektem nowelizacji kodeksu cywilnego, ustawodawca przewidział dodanie nowego art. tj. art. 5682 kodeksu cywilnego, w następującym brzmieniu: „Jeżeli kupującym jest konsument, termin odpowiedzialności sprzedawcy z tytułu rękojmia biegnie na nowo od dnia wymiany rzeczy na wolną od wad.”
Czy zmiany wprowadzane nowelizacją kodeksu cywilnego są słusznym posunięciem ze strony ustawodawcy?
Aby odpowiedzieć na to pytanie warto najpierw zastanowić się, co oznacza wprowadzana zmiana i jak wyglądało to dotychczas. Brzmienie nowego art. 5682 kodeksu cywilnego jest jednoznaczne i wskazuje, że w przypadku wymiany wadliwego produktu na nowy, ten nowy produkt ponownie objęty będzie dwuletnią rękojmią, niezależnie od tego ile czasu minęło od chwili zawarcia pierwszej umowy. Przed wprowadzeniem niniejszej zmiany kwestia ta budziła wiele kontrowersji. Jeśli uznać by, że wymiana produktu na wolny od wad, nie powodowała liczenia terminu rękojmi od nowa mieliśmy do czynienia z sytuacją, kiedy kupujący otrzymywał nowy produkt, ale termin na dochodzenie roszczeń z tytułu rękojmi nie był jednak liczony na nowo. Doprowadzało to do sytuacji, w której kupujący otrzymywał nowy produkt, ale ten już po kilku miesiącach okazywał się tak samo wadliwy jak poprzedni. Jeżeli jednak upłynął już termin na dochodzenie roszczeń z tytułu rękojmi, liczony od pierwszego zakupu, kupującemu często odmawiano możliwości złożenia reklamacji i zostawał on z wadliwym produktem.
Z punktu widzenia kupującego taka zmiana wydaje się być jak najbardziej słuszna. Zniweluje to bowiem negatywne skutki wymiany wadliwego produktu na nowy, który chociaż powinien być w pełni sprawny, nie zawsze taki jest i już po krótkim czasie okazuje się, że również on posiada wady, ale z uwagi na upływ dwóch lat od dnia wydania pierwotnego produktu dochodzenie swoich praw jest znacznie utrudnione.
Taka zmiana wydaje się być tym bardziej słuszna, że przepisy kodeksu cywilnego regulujące instytucję gwarancji w jasny i wyraźny sposób mówią o tym że w przypadku wymiany produktu na wolny od wad, w ramach gwarancji, termin gwarancji biegnie na nowo od chwili wydania nowej rzeczy wolnej od wad. Analogicznej regulacji brakowało z kolei w stosunku do rękojmi.
Jakie skutki niesie ze sobą wprowadzenia nowej regulacji dotyczącej liczenia terminu rękojmi w przypadku wymiany rzeczy na wolną od wad?
Projektowana regulacja w jasny sposób określa, że w przypadku wymiany produktu na nowy, termin rękojmi liczy się nie od momentu wydania pierwszej rzeczy, ale od momentu wydania tej nowej rzeczy. Oznacza to zatem, że niezależnie od tego ile czasu minęło od chwili wydania pierwszego produktu, kupujący nadal ma prawo do korzystania z rękojmi przez okres 2 lat od momentu wydania nowej rzeczy. Nie ma przy tym znaczenia czy taka wymiana nastąpi tylko jeden raz czy też kilkukrotnie, gdyż przepis wskazuje wyraźnie, że wymiana powoduje liczenie terminu rękojmi od nowa w stosunku do wymienionego produktu.
Niewątpliwie jest to mocne zwiększenie praw kupującym, a przy tym również zmniejszenie praw sprzedawcy. Sprzedawca, który wymieni produkt na wolny od wad i który otrzyma ponowną reklamację z tytułu rękojmi w stosunku do nowego produktu nie będzie mógł bronić się tym, że od dnia zakupu upłynęły już 2 lata i tym samym kupujący nie ma prawa do skorzystania z rękojmi. Co więcej, zmiana ta spowoduje, że niekiedy rękojmia może obowiązywać sprzedawcę nawet przez okres kilku lat od dnia faktycznego zawarcia umowy sprzedaży. Przykładowo, jeśli sprzedawca zdecyduje się wymienić produkt na wolny od wad 1,5 roku od dnia zawarcia pierwotnej umowy sprzedaży, rękojmia w stosunku do tego nowego produktu będzie wynosiła 2 lata liczone od dnia wydania nowej rzeczy, a zatem de facto rękojmia sprzedawcy zostanie wydłużona, aż do 3,5 roku licząc od dnia zawarcia pierwszej umowy sprzedaży danego produktu.
Podsumowanie
Nowelizacja kodeksu cywilnego pod kątem zmiany sposobu liczenia terminu rękojmi w przypadku wymiany rzeczy na wolną od wad jest jasna i klarowna. Treść proponowanego przepisu w jasny sposób wskazuje, że w przypadku wymiany produktu na nowy, termin rękojmi będzie liczony na nowo w stosunku do tej nowej rzeczy. Ustawodawca nie wprowadza tutaj żadnych ograniczeń, w których zasada ta mogłaby nie obowiązywać.
Z punktu widzenia kupującego, taka zmiana jest jak najbardziej korzystna, bowiem zabezpiecza go przed utratą rękojmi w krótkim czasie, w przypadku wymiany produktu na nowy, który de facto w krótkim okresie czasu i tak może okazać się wadliwy. Ponadto dodanie art. 5682 kodeksu cywilnego spowoduje, że regulacje dotyczące wymiany produktu na nowy będą takie same zarówno w przypadku gwarancji jak i rękojmia.
Z punktu widzenia sprzedawcy z kolei, zmiana ta jest niekoniecznie korzystna, bowiem przy każdej wymianie produktu na nowy, termin rękojmi będzie liczony na nowo, co może spowodować znaczne wydłużenie odpowiedzialności sprzedawcy za produkty licząc od chwili zawarcia pierwotnej umowy.
Projektowana zmiana ma wejść w życia z dniem 01 stycznia 2018 r. i ma mieć zastosowanie wyłącznie do umów zawartych po tym terminie. Do umów zawartych przed 01 stycznia 2018 r. zastosowanie będą miały dotychczasowe regulacje kodeksu cywilnego.
utworzone przez Doradca Sprzedawcy | sie 7, 2017 | Reklamacja Towaru, Ustawa o prawach konsumenta, Zwrot towaru |
Nasze dzisiejsze rozważania będą dotyczyły problemu wynikającego z pytania czy uprawnienia z tytułu rękojmi są przypisane do osoby czy do rzeczy. Rozbieżności na ten temat sięgają lat siedemdziesiątych, co wskazuje że uchwała Sądu Najwyższego z zeszłego roku, którą poniżej omówimy, jest niezwykle istotna. Dodajmy, że stan faktyczny dotyczy umowy darowizny – w końcowej części odniesiemy się także do umowy sprzedaży.Rękojmia w przypadku nowego właściciela ma swoje prawa.
Sąd Najwyższy (sygn. akt III CZP 5/16) w składzie siedmiu sędziów, podjął uchwałę:
Darowizna udziału we współwłasności rzeczy ruchomej przez jednego z dwóch współwłaścicieli na rzecz drugiego powoduje – jeżeli umowa darowizny nie stanowi inaczej – przejście na 2 obdarowanego uprawnienia do odstąpienia od umowy sprzedaży, na podstawie której doszło do nabycia współwłasności rzeczy.
Stan faktyczny
Zagadnienie prawne, które było przedmiotem uchwały Sądu powstało w sprawie, w której powód dochodził odszkodowania i zwrotu ceny za zakupiony od pozwanego samochód. Pozwany zawarł umowę sprzedaży z powodem oraz jego ojcem, który w późniejszym czasie darował synowi swój udział, co oznaczało, że powód stał się wyłącznym właścicielem pojazdu. Samochód okazał się być wadliwy, dlatego powód złożył oświadczenie o odstąpieniu od umowy sprzedaży w całości i zażądał zwrotu ceny oraz odszkodowania w granicach ujemnego interesu umownego.
Pytanie zostało zadane Sądowi Najwyższemu na etapie apelacji i brzmiało ono następująco: „Czy umowa darowizny udziału we współwłasności rzeczy ruchomej na rzecz współwłaściciela tej rzeczy powoduje przejście na obdarowanego uprawnienia z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy w postaci uprawnienia do odstąpienia od umowy sprzedaży w całości?”.
Rozstrzygnięcie Sądu okazało się być nieoczywiste
Sąd swoje rozważania rozpoczął od zagadnienia niepodzielności rzeczy oznaczonej co do tożsamości.
Świadczenie sprzedawcy jest więc niepodzielne, podobnie jak wzajemne świadczenie kupujących w razie skorzystania przez nich z prawa odstąpienia od umowy sprzedaży rzeczy ruchomej. Należy przy tym zaznaczyć, że wzajemnym świadczeniem kupujących w razie odstąpienia od umowy sprzedaży rzeczy ruchomej jest tylko zwrot rzeczy wadliwej, jak bowiem stwierdził Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 2 lutego 2003 r., III CZP 80/02 (OSNC 2003 r., nr 11, poz. 141), samo odstąpienie od umowy sprzedaży rzeczy ruchomej na podstawie art. 491 § 1 oraz art. 560 § 2 k.c. powoduje przejście własności tej rzeczy z powrotem na zbywcę. W konsekwencji uprawnienie do odstąpienia od umowy sprzedaży rzeczy ruchomej oznaczonej co do tożsamości przysługujące kilku kupującym będącym jej 6 współwłaścicielami ma charakter niepodzielny i może być wykonywane tylko łącznie przez wszystkich uprawnionych, a w razie wykonania tego uprawnienia na wszystkich tych osobach będzie spoczywał obowiązek zwrotu rzeczy sprzedającemu i zgodnie z art. 380 § 1 k.c. za jego spełnienie będą oni odpowiadali jak dłużnicy solidarni.
Zgodnie z przytoczonym powyżej argumentem odstąpienie od umowy sprzedaży rzeczy ruchomej oznaczonej co do tożsamości jest możliwe jedynie gdy wszyscy uprawnieni łącznie zdecydują się na to odstąpienie i w konsekwencji spełnią obowiązek zwrotu rzeczy sprzedającemu.
Należy w tym miejscu zwrócić również uwagę na same uprawnienie z tytułu rękojmi. Bowiem zgodnie z kodeksem cywilnym jest to szczególny rodzaj odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania umownego i występuje tylko w ramach danej umowy- charakter jej jest zatem względy i niezwiązany jedynie z własnością rzeczy. Oznacza to, że każdy kolejny zbywca jest odpowiedzialny z tytułu rękojmi za wady wobec każdego kolejnego nabywcy.
Pytanie jednak czy nabywca może wykonać swoje uprawnienie tylko od osoby, od której kupił produkt czy również od pierwszego sprzedającego. W tym zakresie pogląd doktryny nie jest jednolity.
Początkowo dokonując wykładni językowej uznano, że roszczenia wynikające z rękojmia w przypadku nowego właściciela za wady dotyczą tylko konkretnej umowy sprzedaży. Jednakże taka wykładnia pozostaje w sprzeczności z rzeczywistym brzmieniem przepisu oraz ze społecznym celem uprawnienia. Są one bowiem udzielane kupującemu ze względu na to, że dysponuje on prawem własności rzeczy. Oznacza to, że uprawnienia nie są związane z kontrahentem nabywcy oraz z kupującym ale wraz ze zbyciem przechodzą na następców prawnych.
Zmiana właściciela rzeczy nie zwalnia odpowiedzialnego z tytułu rękojmi z jego zobowiązania. Stanowisko to uległo jednak zmianie. Sąd Najwyższy w dniu 15 stycznia 1997 roku i później w dniu 5 lutego 2004 r. (III CKN 29/96 oraz III CZP 96/03) stwierdził, że sprzedaż rzeczy przez kupującego nie powoduje przejścia na nabywcę uprawnień z tytułu rękojmi za wady.
Kupujący jednak w takiej sytuacji może przelać na nabywcę (w sposób dorozumiany) uprawnienie do żądania obniżenia ceny, usunięcia wady lub dostarczenia rzeczy wolnej od wad ale nie może przenieść uprawnień do odstąpienia od umowy. Uzasadniając należy zauważyć, że odstąpienie od umowy jest prawem kształtującym (a nie roszczeniem), które realizowane jest przez złożone przez kupującego oświadczenie woli, w wyniku którego dotychczasowe zobowiązanie wygasa a w jego miejsce powstaje roszczenie o zwrot wzajemnych świadczeń.
Nie jest dopuszczalne doprowadzenie do przejścia tego uprawnienia na inną osobę a tym bardziej sytuacja, w której osoba trzecia decyduje o istnieniu stosunku zobowiązaniowego. Ponadto odstąpienie od umowy rodzi żądanie zwrotu ceny, które to jest prawem powstającym ex lege (nie jest one związane z samym odstąpieniem). Gdyby jednak przyjąć, że wraz z przelewem uprawnienia do odstąpienia od umowy przechodzi na nabywcę również roszczenie zwrotu ceny to zgodnie z kodeksem cywilnym niezbędna byłaby zgoda pierwszego sprzedawcy. Zgodnie z przedstawionymi argumentami uznano, że niedopuszczalny jest przelew uprawnienia do odstąpienia od umowy wobec pierwotnego sprzedawcy.
Argumentując dopuszczalność takiego przelewu należy zauważyć, iż ze względów funkcjonalnych jedynie uprawnienie do odstąpienia od umowy zapewnia realną możliwość wyegzekwowania właściwego wykonania umowy. Pozostawienie uprawnienia przy pierwotnym kupującym niweczy jego sens, ponieważ de facto sprzedawca zostałby przez to zwolniony z jednego z najistotniejszych obowiązków. Ponad to należy również zauważyć, że przeniesienie współuprawnienia do odstąpienia od umowy nie zagraża interesom darczyńcy, ponieważ jego odpowiedzialność wobec obdarowanego jest w znaczny sposób ograniczona. W przypadku nabycia udziału w drodze darowizny nie ma również wątpliwości co do decydowania osoby trzeciej niebędącej stroną stosunku. Nie ma bowiem wątpliwości, że osoba współobdarowana nie jest osobą trzecią w stosunku do pierwotnej umowy sprzedaży.
Zdaniem Sądu: „Prawa pierwotnego sprzedawcy zabezpiecza także przysługujące mu na podstawie art. 496 k.c. prawo zatrzymania ceny do czasu zaoferowania zwrotu rzeczy. W przypadku przelewu uprawnienia do odstąpienia od umowy, o zwrot ceny może wystąpić tylko cesjonariusz, zatem prawo zatrzymania ceny może być wykorzystane przez sprzedawcę jedynie wobec niego, a więc w stosunku do jednego z dotychczasowych dwóch zobowiązanych. Jeżeli z jakichkolwiek przyczyn rzecz znajduje się u cedenta, w interesie cesjonariusza jest wydobycie jej od niego i zwrócenie sprzedawcy. Do tego czasu sprzedawca nie jest obowiązany do zwrotu ceny, a cesjonariusz jest odpowiedzialny wobec niego za utratę i uszkodzenie rzeczy. Wszystko to w wystarczający sposób zabezpiecza roszczenie sprzedawcy w stosunku do kontrahenta o zwrot rzeczy, niezależnie od tego, czy może go dochodzić od dwóch kupujących solidarnie, czy tylko od jednego z nich. W konsekwencji należy również dopuścić możliwość przelewu uprawnienia do odstąpienia od umowy we wskazany sposób w przypadku gdy jedynym właścicielem stał się współobdarowany.„
Umowa sprzedaży, a rękojmia w przypadku nowego właściciela
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło na gruncie umowy darowizny. W przypadku umowy sprzedaży dotychczas uznaje się, że sama sprzedaż rzeczy przez kupującego nie powoduje przejścia na nabywcę uprawnień z tytułu rękojmi. Jest jednak częściowe rozwiązanie tej kwestii, o czym niżej.
Natomiast kupujący może przelać na nabywcę uprawnienia do żądania obniżenia ceny, usunięcia wady lub dostarczenia rzeczy wolnej od wad (por. uchw. SN (7) z 5.2.2004 r., III CZP 96/03, Legalis). Oznacza, to że w umowie sprzedaży lub w odrębnej umowie można dodać tego typu zapisy powodujące przejście trzech wskazanych wyżej uprawnień na nabywcę rzeczy.
Rękojmia w przypadku nowego właściciela nie dotyczy jednak uprawnienia o charakterze kształtującym, jakim jest prawo odstąpienia od umowy. To uprawnienie nie może być umownie, w drodze przelewu, przeniesione na kolejnego nabywcę (wyr. SN z 6.2.2004 r., II CK 429/02, Legalis; zob. K. Koch, Glosa do uchwały SN z 5.2.2004 r., III CZP 96/03, MoP 2007, Nr 3, s. 156).
Mając jednak na uwadze wspomniane na wstępie orzeczenie nie można wykluczyć, że to stanowisko w przyszłości ulegnie zmianie.
Podsumowanie
Zgodnie z powyższym, jeżeli umowa nie stanowi inaczej, darowizna udziału we współwłasności rzeczy ruchomej przez jednego z dwóch współwłaścicieli na rzecz drugiego z nich prowadzi do przejścia na obdarowanego również uprawnienia do odstąpienia od umowy, na podstawie której doszło do nabycia rzeczy. Wyłącznie obdarowany będzie zobowiązany do zwrotu rzeczy sprzedawcy.
utworzone przez Doradca Sprzedawcy | maj 23, 2017 | Reklamacja Towaru, Ustawa o prawach konsumenta, Zwrot towaru |
Reklamacja towaru na podstawie rękojmi – W myśl art. 556 Kodeksu cywilnego (k.c.) sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę fizyczną lub prawną (rękojmia). W niniejszym artykule omówimy istotną w praktyce zarówno dla konsumenta jak i przedsiębiorcy kwestię domniemania istnienia wady fizycznej towaru oraz ponoszenia ciężaru dowodu w procesie przy reklamacji konsumenckiej.
Na wstępie jednak już zaznaczymy, że co do istnienia i charakteru wady nie występuje żadne domniemanie. Takie stwierdzenie pojawiło się w uzasadnieniu wyroku Sądu Rejonowego we Wrocławiu z dnia 21 października 2016 r. (sygn. akt XI C 1187/16). Stwierdzenie to jasno precyzuje, kto i co musi wykazać składając reklamacja towaru na podstawie rękojmi.
Reklamacja towaru na podstawie rękojmi
Wadą fizyczną, w myśl art. 5561 k.c. jest niezgodność sprzedanej rzeczy w umową; ma to miejsce w szczególności, gdy:
- rzecz nie ma właściwości, które powinna mieć ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia;
- nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego;
- nie nadaje się do celu, o którym kupujący poinformował sprzedawcę przy zawarciu umowy, a sprzedawca nie zgłosił zastrzeżenia co do takiego jej przeznaczenia;
- została kupującemu wydana w stanie niezupełnym.
Zgodnie z kodeksem cywilnym sprzedawca odpowiada z tytułu rękojmi, jeżeli wada fizyczna zostanie stwierdzona przed upływem dwóch lat. Ponadto, reklamacja zostanie uwzględniona tylko, gdy wada fizyczna istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na klienta lub wynikła z przyczyny tkwiącej w sprzedanym produkcie w tej samej chwili (art. 559 k.c.).
Istotnym ułatwieniem dla konsumentów przy dochodzeniu roszczeń na podstawie rękojmi jest wprowadzone w art. 5562 k.c. domniemanie istnienia wady w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego:
W przypadku, gdy klientem jest konsument, a wada fizyczna została stwierdzona przed upływem roku od dnia wydania sprzedanego Produktu, domniemywa się, że wada lub jej przyczyna istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na klienta.
Zaznaczyć należy, iż domniemanie to dotyczy tylko i wyłącznie kupujących będących konsumentami. Konsumentem, zgodnie z art. 221 k.c. jest osoba fizyczna dokonująca z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową.
Przepis ten jest w praktyce często interpretowany niepoprawnie. Konsumenci nierzadko zaniechają udowodnienia istnienia wady licząc na wygranie sprawy tylko na podstawie faktu istnienia domniemania.
Ponieważ jest to domniemanie wzruszalne, zapis ten oznacza tylko tyle, iż to sprzedawca musi udowodnić, że w chwili przejścia niebezpieczeństwa rzecz nie była wadliwa bądź przyczyna ich wystąpienia jeszcze nie istniała.
Wskazać należy, że mimo istnienia domniemania, które stawia konsumenta w uprzywilejowanej pozycji, nie wystarczy powołanie się na jego treść. Przepis ten bowiem zwalnia kupującego od udowadniania wadliwości rzeczy w chwili zakupu, co było niezmiernie trudne na gruncie uprzednio obowiązujących przepisów. Aby jednak w ogóle zastosowanie znalazło te udogodnienie, najpierw wykazać należy, iż wada w ogóle istnieje!
I tutaj, zgodnie z ogólnymi zasadami, ciężar dowodu spoczywa na reklamującym.
Art. 6 k.c.: Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne.
Zatem to konsument, chcąc wygrać sprawę musi udowodnić, że produkt jest wadliwy. Istota sporu przy reklamacjach sprowadza się więc do stwierdzenia istnienia wady. Nie ma określonych sposobów na udowodnienie tej okoliczności, jednak w wielu przypadkach najskuteczniejszym będzie powołanie biegłego z danej dziedziny, który będzie posiadał odpowiednią wiedzę i doświadczenie, by móc przesądzić o zaistnieniu wady. Koszt takiego badania obowiązany jest ponieść konsument. W przypadku zaniechania udowodnienia wady przez kupującego, powinien on liczyć się z odrzuceniem reklamacji i przegraniem sprawy sądowej.
Warto także zacytować wspomniane już na wstępie orzeczenie. Sprawa dotyczyła zakupu przez konsumenta męskiego obuwia zimowego. Kupujący złożył reklamację z powodu jego wad, która nie została uwzględniona wobec czego następnie złożył oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Obuwie posiadało pęknięcie przy zgięciu, pomarszczenie skóry, rozklejenie przy podeszwie, uszkodzenie lica oraz pęknięcie przy szwie. Sprzedawca, powołując się na opinie prywatnego rzeczoznawcy stwierdził, iż ze względu na brak wystąpienia wady technologiczno – materiałowej reklamacja nie zasługuje na uwzględnienie. Biegły uznał, iż uszkodzenia były wynikiem działania mechanicznego, użytkowania i nienależytej konserwacji obuwia. Aby stwierdzić, czy kupującemu przysługiwało prawo odstąpienia od umowy w postępowaniu sądowym należało przesądzić, czy rzecz posiadała wadę, zgodnie z art. 560 k.c. Z uwagi na fakt niepowołania przez powoda biegłego i niewykazania w żaden sposób niezgodności towaru z umową, sąd uznał, iż niemożliwym jest przesądzenie o istnieniu istotnej wady. Wykluczone było więc wyłączne powołanie się w tym wypadku na treść art. 5562 k.c.
„Domniemanie istnienia wady fizycznej przed upływem roku od wydania rzeczy sprzedanej uregulowane w art. 556 2 k.c. nie jest bowiem domniemaniem istnienia samej wady – w każdym przypadku, kiedy tak twierdzi konsument występujący w sporze z przedsiębiorcą. Odnosi się ono bowiem do umiejscowienia w czasie powstania wady, nie zaś do samej okoliczności jej istnienia.”
Tym samym powództwo kupującego podlegało oddaleniu w całości.
Aktualizacja sierpień 2018 r.
Wiemy już, że konsumenci często pozostają w błędnym przekonaniu, że co do istnienia i charakteru wady produktu istnieje jakiekolwiek domniemanie. Sytuacja ta powtarza się nadal bardzo często, czego dowodzi świeża sprawa, w której mieli okazje uczestniczyć niedawno nasi prawnicy. Postanowiliśmy przytoczyć, w jaki sposób Sąd orzekł we wspomnianym postępowaniu.
Sprawa dotyczyła zakupu przez konsumenta deszczownicy prysznicowej. Po jej zamontowaniu kupujący stwierdził, że przedmiot obarczony jest wadą. Polegać ona miała na nieszczelności, wskutek której woda wydostawała się z miejsc do tego nieprzewidzianych. Konsument postanowił złożyć reklamację, żądając naprawy lub wymiany produktu, lecz sprzedawca jej nie uwzględnił. Zgodnie z jego ustaleniami, usterka wynikała z zakamienienia talerza deszczownicy, co z kolei nastąpić miało przez jej niewłaściwe używanie. Konsument złożył zatem powództwo, domagając się obniżenia ceny zakupionego towaru o połowę jego wartości.
Jak łatwo się już domyślić, Sąd ustalił na podstawie zebranych dowodów oraz zeznań świadków, że powód nie wykazał w ogóle istnienia wady towaru, która mogłaby uzasadniać jego roszczenie reklamacja towaru na podstawie rękojmi. Powództwo zostało oddalone, ponieważ zgodnie z tym, o czym pisaliśmy wyżej, domniemanie z art. 5562 k.c. nie oznacza, że można przyjąć za udowodniony fakt istnienia samej wady. Domniemanie to dotyczy wyłącznie czasu, w jakim miała wystąpić wada, ale jego zastosowanie pojawia się wówczas, gdy wada zostanie najpierw wykazana – inaczej nie ma ono żadnego znaczenia w sprawie.
W omawianej sprawie konsument, mimo wezwań sądu, nie podjął żadnych działań, by spróbować wykazać istnienie wady tkwiącej w reklamowanym produkcie. Nie zdecydował się nawet na opinię biegłego, który mógłby stwierdzić, czy rzeczywiście wada zaistniała. Wszystko natomiast wskazywało, że usterka nie była wynikiem wady produktu, lecz korzystania z niego bez przedsięwzięcia odpowiednich środków konserwacyjnych, takich jak regularne czyszczenie talerza deszczownicy. Brakowało tymczasem jakichkolwiek dowodów czy przesłanek, aby nazwać towar niezgodnym z treścią umowy zawartej między konsumentem a sprzedawcą.
„Jedyną przesłanką odpowiedzialności sprzedawcy jest stwierdzenie wadliwości przedmiotu sprzedaży, co winna wykazać strona powodowa. (…) Tymczasem powódka nie wykazała, by zakupiony przez nią towar posiadał wadę. Z kolei pozwana udowodniła, że przesłany jej – w ramach postępowania reklamacyjnego towar – był brudny i zakamieniony.”
W takiej sytuacji Sąd nie miał innego wyjścia jak uznać roszczenie za bezzasadne i oddalić powództwo.
Podsumowanie
Podsumowując, podstawowymi przesłankami uwzględnienia reklamacji są:
- wystąpienie wadliwości rzeczy oraz
- istnienie wady lub jej przyczyny w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego.
Oba te warunki muszą być spełnione łącznie. Domniemanie ustanowione w art. 5562 k.c. ma na celu ułatwienie konsumentom wykazanie tylko i wyłącznie tej drugiej przesłanki. W zakresie pierwszej przesłanki czyli istnienia wady niezbędne jest udowodnienie tej okoliczności przez reklamującego. Domniemanie te nie przesądza więc o istnieniu wady, a jedynie umiejscawia ją w czasie po uprzednim udowodnieniu jej istnienia. Jest to zatem niezwykle ważny szczegół, który przerzuca jakoby ciężar dowodu na konsumenta i może przesądzić o wyniku postępowania.