Zaznacz stronę

Niejeden z nas otrzymywał telefoniczne oferty od różnych usługodawców, najczęściej proponujących konto bankowe, kredyty czy internet. Zdarza się nam przy tym podjąć pochopnie decyzję o zawarciu umowy na określone usługi. Konsultant często recytuje pospiesznie umowę, nie dając nam możliwości zastanowienia się nad jej treścią. Nie zdajemy sobie wtedy w pełni sprawy z jej zapisów, co w późniejszym czasie może nam się odbić czkawką. Niestety, gdy dociera do nas, że umowa odbiega od naszych oczekiwań, często na odstąpienie od niej jest już za późno. Czy w takiej sytuacji mamy jednak jakąś szansę uchylić się od zawartej umowy? Odpowiedź stanowi tegoroczny wyrok Sądu Rejonowego w Olsztynie.

W tym wpisie dowiesz się jak nie zawierać umowy przez telefon z konsumentem. W tych wpisach natomiast dowiesz się jak powinno wyglądać prawidłowe zawarcie umowy przez telefon z konsumentem: 

W przypadku sprzedaży przedsiębiorcom przez telefon na szczęcie nie ma takich obostrzeń jak w przypadku konsumentów – w tym wypadku jednak także zalecamy korzystanie chociażby z maila aby w razie sporu móc wykazać istotne dla nas okoliczności dotyczącej zawartej umowy.

 

Pożyczka przez telefon

 

Sprawa dotyczyła umowy zawartej telefonicznie przez konsumentkę z podmiotem udzielającym pożyczek. Przedstawiciel firmy świadczącej usługi finansowej sam zadzwonił do niej, by przedstawić ofertę oraz namówić do zawarcia umowy. Brzmi znajomo? Kobieta przystała na treść warunków, jakie przekazał jej podczas połączenia konsultant, co zostało jednoznacznie uznane za obopólną zgodę na przystąpienie do umowy. Później okazało się, że zaczęła zalegać ze spłatą długu, co doprowadziło do postępowania w celu wyegzekwowania od niej należnej kwoty.

Pozornie wszystko wydawało się oczywiste: kobieta zaciągnęła pożyczkę i nie spłaciła jej, więc sprawa trafiła do sądu, który na pewno zasądzi na rzecz uprawnionego przysługującą mu wierzytelność. Z pewnością z takiego założenia mógł wychodzić podmiot, który wystąpił do Sądu Rejonowego w Olsztynie z pozwem o zapłatę.

 

Obowiązki przedsiębiorcy

 

Tymczasem wspomniany sąd, po zagłębieniu się w stan faktyczny, doszedł do wniosku, że umowę należy uznać za niezwartą. Jak się okazało, pożyczkodawca nie wywiązał się z podstawowego obowiązku wynikającego z ustawy o prawach konsumenta. Często zresztą sami konsumenci nie zdają sobie z niego sprawy, co ułatwia bardzo tego rodzaju firmom obchodzenie przepisów.

Jeżeli przedsiębiorca proponuje konsumentowi zawarcie umowy przez telefon, ma obowiązek potwierdzić treść proponowanej umowy utrwaloną na papierze lub innym trwałym nośniku. Oświadczenie konsumenta o zawarciu umowy jest skuteczne, jeżeli zostało utrwalone na papierze lub innym trwałym nośniku po otrzymaniu potwierdzenia od przedsiębiorcy.”

— art. 20 ust. 2 ustawy o prawach konsumenta

W trakcie prowadzonej rozmowy telefonicznej z konsumentem lub bezpośrednio po jej zakończeniu przedsiębiorca ma obowiązek skontaktować się z nim na przykład za pośrednictwem poczty elektronicznej, by przekazać na trwałym nośniku treść proponowanej umowy. Jak słusznie zauważył tutaj sąd, przepis ten ma na celu wyeliminować ryzyko zaskoczenia u konsumenta oraz dać mu potrzebny czas do namysłu. Niedopuszczalne są sytuacje, kiedy konsument podejmuje decyzję o zawarciu umowy na odległość zaledwie na podstawie strzępów informacji, jakie jest mu w stanie przekazać konsultant w trakcie krótkiej rozmowy.

Obowiązek potwierdzenia warunków umowy należy spełnić poprzez utrwalenie jej treści na nośniku, który pozwala konsumentowi w przyszłości na dostęp do niej w niezmienionej formie. Może to zatem nastąpić na piśmie albo we wiadomości mailowej (co dla sprzedawców i usługodawców wydaje się najkorzystniejsze) — a teoretycznie nawet w postaci SMS-a. Konieczne dla skutecznego zawarcia umowy jest zawsze otrzymanie we wiadomości zwrotnej wyraźnej zgody konsumenta. Może ona zostać odebrana telefonicznie albo na tym samym nośniku, na którym zapisano treść umowy. Nie ma jednak możliwości, aby zgoda mogła zostać przyznana przed potwierdzeniem treści umowy ze strony przedsiębiorcy.

 

Umowa nieważna = świadczenie niezamówione 

 

W omawianej sprawie pożyczkodawca nie spełnił swojego obowiązku wobec konsumentki. Z nagrania rozmowy telefonicznej, które zostało przedłożone jako dowód w postępowaniu, jasno wynika, że pracownik firmy chaotycznie i niezrozumiale odczytał wybrane zapisy umowy. Konsumentka, odczuwając presję czasu, złożyła oświadczenie o jej zawarciu, lecz nie otrzymała przedtem żadnego potwierdzenia treści umowy na trwałym nośniku. Zdaniem sądu okoliczności te wskazują, że jej oświadczenie było bezskuteczne, w związku z czym umowa nie została zawarta, a pożyczka, której udzieliła firma, stanowiła świadczenie niezamówione, które na konsumenta nie nakłada ze swej natury żadnych obowiązków.

Od pozwanej konsumentki można by co prawda dochodzić wypłaconej kwoty pożyczki w związku z bezpodstawnym wzbogaceniem, jednak błędem powoda było powołanie się zamiast tego na umowę, która została uznana za niezawartą. W związku z tym sąd postanowił nie uznać roszczenia zapłaty i oddalił powództwo.

 

Podsumowanie

 

Ustawa o prawach konsumenta stwarza możliwości, by uchylić się od zawartej telefonicznie umowy, z której treścią nie mieliśmy wcześniej szansy się zapoznać. Orzeczenie Sądu Rejonowego w Olsztynie powinno przypomnieć przedsiębiorcom prowadzącym sprzedaż usług lub produktów przez telefon, by wywiązywali się z ustawowych obowiązków — inaczej konsumenci łatwo mogą wykorzystać niedopatrzenia w celu podważenia umowy. Należy jednak pamiętać, że przepis ten nie znajdzie zastosowania w każdym przypadku propozycji zawarcia umowy przez telefon. Nie będzie dotyczyć np. oferty przedstawiciela telefonii komórkowej, gdy po rozmowie zmuszeni jesteśmy i tak złożyć podpis w najbliższym oddziale firmy albo poczekać na kuriera, który przywiezie nam umowę do domu.

 

5.00 avg. rating (96% score) - 1 vote

Czy prowadzisz już sklep internetowy albo zamierzasz go otworzyć?

Zapisz się teraz na newsletter prawny

otrzymasz za darmo poradniki i porady prawne!

Będziesz na bieżąco ze zmianami prawa dotyczącymi sprzedaży

i zabezpieczysz lepiej swoje interesy:

Przeczytaj poprzedni wpis:
Prowadzisz fanpage na Facebooku? Możesz zostać uznany za administratora danych osobowych swoich fanów (omawiamy orzeczenie ETS)

Dane osobowe ostatnimi czasy są niezwykle gorącym tematem — i to nie tylko w środowiskach prawniczych — co jest zasługą...

Zamknij