Zapoznaj się z naszą ofertą

Najczęstsze klauzule niedozwolone, które sprzedawca chciałby umieścić w regulaminie sklepu internetowego

Podczas pracy nad regulaminem sklepu internetowego sprzedawcy często proszą nas o dodanie do regulaminu postanowień, które ich zdaniem są niezbędne do prawidłowego działania sklepu internetowego. Problem w tym, że w większości przypadków są to klauzule niedozwolone i to wielokrotnie wpisane już do rejestru klauzul niedozwolonych UOKiK.

W dzisiejszym wpisie wskażemy 5 najczęściej proponowanych zapisów przez sprzedawców internetowych oraz omówimy, dlaczego mogą one stanowić postanowienia niedozwolone.

1. ”W przypadku odstąpienia od umowy zwracany towar zostanie przyjęty tylko i wyłącznie wtedy, gdy będzie odesłany w oryginalnym, nieuszkodzonym opakowaniu z oryginalnymi metkami […]”.

Należy wskazać, iż powyższy zapis to sztandarowa klauzula niedozwolona. Dlaczego?  Otóż, w wielu regulaminach można spotkać zapisy uzależniające skorzystanie przez konsumenta z prawa odstąpienia od umowy od spełnienia narzuconych przez przedsiębiorcę warunków, które stoją w sprzeczności z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa.

Odstąpienie od umowy bez podania przyczyny jest skuteczne niezależnie od stanu, w jakim towar wróci do przedsiębiorcy, a nawet więcej – niezależnie od tego, czy w ogóle wróci. Umowa jest uważana za niebyłą już na skutek prawidłowego złożenia oświadczenia przez konsumenta, a obowiązek zwrotu wzajemnych świadczeń wynika bezpośrednio z ustawy o ochronie niektórych prawa konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny.

Oczywiście odrębną kwestią jest powstanie po stronie przedsiębiorcy uprawnienia o charakterze odszkodowawczym i jego prawidłowa realizacja. Ponadto, z przepisów przywołanej ustawy wynika również możliwość posłużenia się otrzymanym przez konsumenta produktem w ramach tzw. zwykłego zarządu. Zatem, samo dopuszczenie możliwości zwrotu towaru zmienionego w ramach zwykłego zarządu musi przesądzać o dopuszczeniu jego użycia.

2. “Sklep nie odpowiada za szkody powstałe w wyniku transportu oraz nie ponosi odpowiedzialności za nieterminowe dostarczenie przesyłek przez kuriera”.

Powyższy zapis, to odwieczny problem sprzedawców internetowych. Takim postanowieniem sprzedawca internetowy uchyla się od odpowiedzialności za nieterminowe dostarczenie przesyłek przez podmiot realizujący dostawę oraz uchyla się od odpowiedzialności za powstałe szkody. Zapis ten wielokrotnie powielany jest w rejestrze niedozwolonych klauzul umownych i stoi w sprzeczności z art. 474 kodeksu cywilnego, który wyraźnie wskazuje, że „dłużnik odpowiedzialny jest jak za własne działanie lub zaniechanie za działania lub zaniechania osób, z których pomocą zobowiązanie wykonywa, jak również osób, którym wykonanie zobowiązania powierza”.

3. “Sprawdzenie stanu przesyłki przy odbiorze oraz sporządzenie protokołu odbioru spisanego w obecności kuriera lub listonosza jest warunkiem koniecznym do przyjęcia reklamacji”.

Podajemy kolejny przykład zapisu, który wielu przedsiębiorców nagminnie stosuje w swoich regulaminach, choć zapis ten także stanowi niedozwolone postanowienie umowne.

Kwestionowane postanowienie nie uwzględnia uszkodzeń mechanicznych lub braków, które mogą być niewidoczne dla klienta w chwili odbioru towaru od kuriera. Niektóre uszkodzenia mogą ujawnić się dopiero po użyciu danego produktu, a nawet po dłuższym jego użytkowaniu. Dlatego też, takie wady towaru nie zostaną zgłoszone kurierowi przy odbiorze towaru, zatem sporządzenie protokołu jest zbędne.  Niedopuszczalnym jest więc uzależnienie złożenia reklamacji od spisania protokołu szkodowego w obecności kuriera w momencie odbioru przesyłki.

Pamiętajmy również, że konsument ma zawsze możliwość złożenia reklamacji z tytułu niezgodności towaru z umową – tutaj konsumenta nie interesuje, czy towar został uszkodzony przez przewoźnika, czy został już jako wadliwy wysłany przez sprzedawcę.

4. “Zdjęcia i opisy produktów mają charakter informacyjny i nie mogą być podstawą reklamacji”.

Otóż, sprzedający ma obowiązek dostarczenia konsumentowi rzetelnej, prawdziwej informacji o ofercie, a zdjęcia produktów to jeden ze sposobów na przedstawienie oferty. Sprzedający nie może wprowadzać konsumenta w błąd chociażby ze względu na to, że jest on słabszą stroną umowy sprzedażowej.

W sytuacji, gdy informacje przekazane klientowi są niezgodne z prawdą, tj. przedmiot będzie inny, niż ten przedstawiony na zdjęciu (opisie) lub jego parametry techniczne będą odbiegały od zamieszczonych w opisie, klient ma prawo m.in. złożyć reklamację z tytułu niezgodności towaru z umową lub po prostu odstąpić od umowy bez podania przyczyny.

5. “Klient zobowiązany jest do dostarczenia reklamowanego towaru na własny koszt”.

Nic bardziej mylnego! Powyższy zapis stoi w sprzeczności z powszechnie obowiązującym prawem, a dokładniej z art. 8 ust. 2 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego, który traktuje, iż w przypadku niezgodności towaru z umową sprzedawca obowiązany jest do zwrotu kosztów poniesionych przez kupującego, w szczególności kosztów demontażu, dostarczenia, robocizny, materiałów oraz ponownego zamontowania i uruchomienia.

Powstaje również pytanie, co w przypadku niezasadnej reklamacji? Kto wówczas ponosi koszty dostareczenia towaru? Niestety, przepisy nie regulują wprost tej kwestii. Pewną wskazówkę daje nam orzeczenie Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który trafie wskazuje, iż rozpatrywanie przez sprzedawcę reklamacji mieści się w granicach ponoszonego ryzyka prowadzenia działalności gospodarczej i koszty podjęcia takich działań nie powinny obciążać konsumentów.

Podsumowanie

Należy pamiętać, że postanowienia umowne uznane prawomocnym wyrokiem Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów za niedozwolone są wpisywane do rejestru prowadzonego przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów i od tego momentu ich stosowanie w obrocie B2C (obrót konsumencki) jest niedopuszczalne. Koszt takiego postępowania dla sprzedawcy to nierzadko 1000-1500 zł.

Warto zatem zlecić sprawdzenie obecnego regulaminu sklepu internetowego pod kątem występowania w nim niedozwolonych postanowień naszym specjalistom. Prawnicy naszego serwisu są do Państwa dyspozycji. Zapraszamy do skorzystania z bezpłatnego audytu regulaminu.

Najczęstsze klauzule niedozwolone, które sprzedawca chciałby umieścić w regulaminie sklepu internetowego
4 votes, 5.00 avg. rating (98% score)

2 komentarze

  1. Odnosnie punktu pierwszego, z tego co napisaliście wynika ze mogę kupic buty, wyrzucić pudelko, spacerować w szpilkach po polu (na pewno się zniszcza) i na koniec stwierdzić ze sa niewygodne, nie minelo jeszcze 10 dni, wiec szybko składam oświadczenie o odstąpieniu od umowy i wysylam buty w torebce foliowej do sprzedawcy. Mam takie prawo bo jak napisalicie "Odstąpienie od umowy bez podania przyczyny jest skuteczne niezależnie od stanu, w jakim towar wróci do przedsiębiorcy, a nawet więcej – niezależnie od tego, czy w ogóle wróci."

    Odpowiedz
    • Pani Beato w skrajnym przypadku tak to wygląda. Aczkolwiek tutaj można już podejrzewać, że dojdzie do przekroczenia granic zwykłego zarządu i sprzedawca będzie mógł się domagać od konsumenta stosownego odszkodowania.

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czy zamierzasz otworzyć sklep internetowy albo już sprzedajesz online?

Zapisz się teraz na newsletter prawny

otrzymasz za darmo poradniki i porady prawne!

Będziesz na bieżąco ze zmianami prawa doty. sprzedaży internetowej i zabezpieczysz lepiej interesy swojej firmy.

Przeczytaj poprzedni wpis:
certyfikat SSL w sklepie internetowym, giodo, dane osobowe
Certyfikat SSL na stronie sklepu internetowego: Instalować czy nie?

Przedsiębiorcy, którzy dowiadują się o konieczności wdrożenia wymagań stawianych administratorom danych osobowych przez Ustawę z dnia 29 sierpnia 1997 o...

Zamknij